Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Przyczyny ataku na Polskę

Ryszard Czarnecki , 09.06.2017
W przypadku relacji Unia Europejska ‒ Polska warto uporządkować fakty oraz rozdzielić fakty właśnie od propagandowych nacisków i mitów.
Kar nie ma w konkluzji szczytu UE- Polska odwoła się do ETS
Mówi się na przykład o ukaraniu Polski przez KE za nieprzyjęcie uchodźców (imigrantów). Warto wyjaśnić. Po pierwsze, UE nie ma w tym zakresie żadnych instrumentów formalno-prawnych – w związku z tym, póki co, temat istnieje jedynie w obszarze medialnym i pewnej, mniej lub bardziej zawoalowanej, groźby, którą należy traktować jako formę nacisku politycznego. Po drugie, nikt nie mówi o czasie i okresie wprowadzenia ewentualnych sankcji wobec Polski za inną niż Europa Zachodnia politykę imigracyjną. Otóż jeśli założyć, że Unia dalej będzie miała taką wolę i uzna, że karanie krajów członkowskich, zwłaszcza dużych i wiodących – z racji wielkości i dynamiki wzrostu gospodarczego, jak Polska ‒ jej się opłaca, to kary takie nastąpić mogą, uwaga, za... pięć lat! Rzecz w tym, że pod względem formalno-prawnym nie można ukarać Polski za nierespektowanie wyników szczytu UE we wrześniu 2015 roku w Brukseli, gdzie podjęto decyzję o przymusowych „kwotach uchodźców” dla poszczególnych krajów, w tym Polski. Oto bowiem na tymże szczycie, podczas którego premier Ewa Kopacz głosowała wiernopoddańczo „za” ‒ gdy przeciw byli premierzy Słowacji, Węgier, Rumunii przy wstrzymaniu się od głosu Finlandii – w ogóle nie mówiono i nie zapisano żadnych kar dla krajów, które przyjęcia, głównie islamskich, imigrantów odmówią. Nie ma słowa na ten temat w konkluzjach szczytu! Nie można więc Polski karać w kontekście realizacji – czy braku realizacji – postanowień tamtego unijnego spotkania sprzed blisko dwóch lat. Jakakolwiek próba sankcji wobec Polski spotka się z zaskarżeniem do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z siedzibą w Luksemburgu przez polski rząd. To potrwa i to sporo. Chyba, że Unia zdecydowałaby się na nowy szczyt i nowe regulacje, tyle, że musiałyby one wtedy objąć innych uchodźców niż tych, którzy umieszczeni są w obozach na terenie Włoch i Grecji. Wtedy można wprowadzić kary finansowe – tyle, że chodziłoby o kolejne tysiące ludzi do zabrania „na pokład”, co musiałoby wzbudzić bardzo silny opór, także tych państw, które teraz, z różnych powodów, nawet niechętnie, pod przymusem, z politycznej „wyższej konieczności” decydują się przyjąć imigrantów wymienionych w konkluzjach szczytu AD 2015 – do tego dość bałamutnie przekonując własnych obywateli, że to już na pewno ostatnia transza, gdy chodzi o imigrantów...
Europejski kalendarz wyborczy a naciski na Polskę
Warto zastanowić się dlaczego teraz właśnie nastąpił prawdziwy wysyp informacji o karaniu Polski i Węgier, a więc tych krajów „nowej Unii”, które nie przyjęły żadnego imigranta? Nagła debata w Parlamencie Europejskim na temat Budapesztu i rządu Orbana, przecieki w brukselskim „Politico” dotyczące potencjalnych politycznych „klapsów” finansowych ze strony Komisji Europejskiej i stanowisko w tym zakresie rządu w Berlinie i szereg jeszcze innych, głównie medialnych nacisków. Warto spojrzeć na kalendarz polityczny. Za sześć dniu od ukazania się tego tekstu odbędzie się pierwsza tura wyborów parlamentarnych we Francji, a za 13 dni druga rozstrzygająca tura wyborów do tegoż Zgromadzenia Narodowego. Za trzy miesiące mamy wybory w Republice Federalnej Niemiec i choć prowadzi tam dość wyraźnie partia kanclerz Angeli Merkel – CDU, niejako „po drodze” wygrywając kolejne wybory w poszczególnych landach, to szefowa niemieckiego rządu musi wyciągać wnioski z doświadczeń Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, gdzie przewaga pewnej siebie brytyjskiej rządzącej Partii Konserwatywnej z dwudziestu procent zmalała do pięciu. Dlatego też liderzy polityczni Republiki Francuskiej i Republiki Federalnej za wszelką cenę chcą teraz – używając instrumentów w postaci unijnych struktur oraz rodzimych mediów- pokazać, że kontrolują sytuację i „załatwią” problem imigrantów wpychając ich, nawet na siłę, do krajów, które dotąd ich nie chciały i nie chcą. Nawet jeśli kraje te nie miały kolonii i z tego tytułu nie muszą płacić politycznych „odsetek” w postaci uchodźców. Nawet jeśli państwa te prowadziły zdroworozsądkową, realistyczną politykę imigracyjną, w przeciwieństwie do krajów „starej Unii”, które ze względu na sytuacje demograficzną i ubytek rąk do pracy oraz ze względu na spuściznę kolonialną, ale też przez polityczną poprawność i ze względów ideologicznych już dziesięciolecia temu na oścież otworzyły swoje bramy dla imigrantów spoza Europy.
Trudniej dzielić „ nową Unię”...
Powiedzmy sobie wprost, że w tych wszystkich atakach na rząd RP i nasz kraj wcale nie chodzi o praworządność, Trybunał Konstytucyjny (którego w Królestwie Niderlandów – ojczyźnie Timmermansa w ogóle nie ma, a w Luksemburgu niedawno zlikwidowano), ani o wymiar sprawiedliwości, ani o media i co tam jeszcze. Chodzi o interesy – polityczne i ekonomiczne. Polityczne, bo Polska zaczęła wreszcie organizować państwa „nowej Unii”, kraje naszego regionu, które w końcu przestały dać się rozgrywać przez największe unijne potęgi. Skończyły się, przynajmniej na razie, czasy, gdy Berlin rozbijał solidarność środkowo-wschodnio-europejską skutecznie przeprowadzając dwustronne rozmowy, osobno z Warszawą, osobno z Pragą , osobno z Budapesztem, itd. I trudno będzie podzielić ten blok, bo choć kraje „nowej UE” mogą się różnić np. stosunkiem do Rosji, czy też inaczej głosować w wyborach na szefa Rady Europejskiej, to doskonale uświadamiają sobie własny interes, który skutecznie można realizować przy wspólnym występowaniu wobec „starej Unii” czy jej głównych „playmakerów”. Ale to właśnie z powodu tego utraconego politycznego raju, gdy nasi bliżsi i dalsi sąsiedzi rządzili i dzielili także w naszym regionie, bierze się ten zmasowany atak na Polskę, Węgry, w jakiejś mierze Rumunię. Atak przybierający czasem formy wręcz histeryczne.
Jest jeszcze kwestia interesów stricte gospodarczych. Oto bowiem bogata „stara Unia” nie spodziewała się, że kraje „nowej Unii”, w tym duże, jak piąte i szóste państwo w UE po Brexicie, czyli Polska i Rumunia, rozwijać się będą tak szybko, że w perspektywie dekady czy półtorej mogą w wielu obszarach stać się realnymi konkurentami dla krajów tzw. Europy Zachodniej. Czy to przypadek, że najbardziej ostre ataki w ostatnim czasie dotknęły te nowo-unijne państwa, które bądź są w absolutnej czołówce wzrostu PKB per capita w I kwartale AD 2017 (Rumunia i Polska), bądź też ich rządy zakończyły pewne Eldorado dla zachodnich korporacji, firm i banków w swoich krajach (w kolejności chronologicznej: Węgry i Polska)? Nie, to oczywiście nie jest przypadek.
Warto znać realną genezę tego antypolskiego i antyregionalnego szturmu. Warto też wiedzieć, że z powodów formalno-prawnych nie jest wcale łatwo „starej Unii” zapędzić Polskę w kozi róg. Nawet jeśli opozycyjne media i opozycyjni politycy, impregnowani na wiedzę o UE, powtarzają propagandowe komunały.
*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (05.06.2017)
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2980
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 998
Liczba wyświetleń: 8,140,775
Liczba komentarzy: 11,177

Ostatnie wpisy blogera

  • UKRAINSKIE DRONY NAD POLSKĄ ?
  • Polska ,Ukraina, konflikt czyli Kijów ante portas ...
  • ANI SŁOWA O MUNDIALU !

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, LEGION św. EKSPEDYTA: "Stało się! Pierwszy polityk Konfederacji Mentzena stawia Polskę na pierwszym miejscu" Tekst ciekawy, chociaż pomija fakt, że od dawna  to Grzegorz Braun postawił…
  • sake2020, Do listy hańbiących zachowań trzeba dołączyć  wspólne oświadczenie kardynałów Polski i Ukrainy Wymownie milczą o UPA i nad przyszłą gloryfikacją zbrodniarzy,za to ostrzegają przed ,,negatywną…
  • Mirek Skalski, Tutaj też jest taki cymbał, choć jeszcze nie grozi Polakom ale już aktywnie wybiela banderowców. Od tego się zaczyna, Dla niepoznaki przyjął ksywkę "kaczysta" mimo tego, że kaczyści razem ze swoim…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności