Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Turkmenistan ‒ ropa i samodzierżawie

Ryszard Czarnecki , 10.05.2017
Lecąc do stolicy Turkmenistanu ‒ Aszchabadu, myślę nad tym, co usłyszałem kiedyś w Brukseli od szefów delegacji jednoizbowego parlamentu Turkmenistanu. Nie owijali w bawełnę: Turcja i nasz kraj – mówili ‒ to dwa państwa, ale jeden naród. Tak, kulturowe, językowe, historyczne, cywilizacyjne wpływy Ankary są tu przemożne i większe jednak niż Rosji.
Specyficzni sąsiedzi
Tyle, że Turcja dalej, a sąsiedzi: Kazachstan na północnym zachodzie, Uzbekistan na północnym wschodzie, Iran na południu, wreszcie Afganistan na południowym wschodzie ‒bliżej. Sąsiadów mają Turkmeni specyficznych. Najbogatszy kraj Azji Centralnej ze stolicą w Astanie i ze stabilną władzą Nazarbajewa, większy od Turkmenistanu, ale biedniejszy Taszkent, opływająca w ropę dyktatura mułłów w Teheranie, wreszcie pachnący 40-letnią(!) niemal wojną i eksportem terrorystów Kabul ‒ a dawna Turkmenia w środku niczym rodzynek w środkowo-azjatyckim torcie. Największy ból głowy mają Turkmeni z Afganistanem. Licząca 744 km granica z tym krajem bywa umowna, gdy chodzi o realną kontrolę. Co prawda Mejlis Nobatow, szef państwowej służby migracyjnej lekceważąco wypowiada się na temat problemów związanych z afgańską granicą, ale już minister spraw zagranicznych (od 2001 roku) Raszyd Meredow w czasie dwugodzinnej(!) rozmowy raz po raz wraca do kwestii Afganistanu, jako potencjalnego zagrożenia dla całego regionu, w tym jego ojczyzny.
Współpraca energetyczna z Unią?
Wicepremiera i ministra do spraw ropy i gazu Maksata Babajewa pytam o ‒ niewątpliwe tutaj jednak ‒ wpływy ekonomiczne Rosji, charakterystyczne przecież, co podkreślam, dla wszystkich dawnych republik sowieckich. Odpowiada dyplomatycznie i uśmiecha się. Ten człowiek, siedzący naprzeciw mnie jest faktycznie drugą osobą w państwie. Jak? W turkmeńskim systemie politycznym praktycznie nie istnieje funkcja premiera ‒ prezydent jednocześnie jest via facti szefem rządu. Stąd wicepremier jest „numerem 2” w elicie władzy. Obecna Głowa Państwa Gurbanguly Berdimuhamedow został prezydentem właśnie będąc ‒ w momencie wyborów w 2006 roku ‒ wiceszefem rządu (jednocześnie sprawował funkcję ministra zdrowia). Może dlatego Babajew jest tak ostrożny? Ale jednoznacznie podkreśla wolę współpracy z Unią Europejską przy projektach energetycznych. Zdaje się wypominać ‒ później uczyni to wprost szef MSZ ‒ że ostatnia, poświęcona takiej współpracy, wizyta odpowiedzialnego za tę sferę w Komisji Europejskiej(!), słowackiego komisarza Marosza Szefczovicza miała miejsce aż dwa lata temu. Cóż, dywersyfikacja źródeł energii jest dla Europy konieczna niczym tlen. Tylko czy turkmeńsko-azerskie projekty dadzą się ekonomicznie „spiąć”? Oto jest pytanie. I oto jest też równoległa rosyjska walka per fas et nefas, aby do realizacji tych zamiarów nie dopuścić.
Kierowca chwali władzę
Aszchabad, w którym mieszka 20% ludności państwa, czyli trochę ponad milion mieszkańców, jest miastem sterylnie czystym i tak schludnym, iż momentami wydaje się, że to makieta, a nie żywy organizm. Czysto, bez jednego papierka, o demonstrantach nawet nie wspominając. Architektura jak spod ekierki. Tylko ludzi na ulicach mało. Ale jeśli już są, to szczególną uwagę zwracają kobiety. Olbrzymia ich część chodzi w tradycyjnych narodowych strojach, co trzeba przyznać, dzięki wielu kolorom, urozmaica miejski krajobraz.
Na spotkaniu z organizacjami pozarządowymi, na moje pytanie, na ile mogą liczyć na poparcie rządu, zapada krótka cisza, a potem wszyscy, jak na komendę, mówią jak to władza o nich dba, wspiera, finansuje, pomaga. Słyszę zapewnienia, że jest postęp, bo kiedyś rząd pomagał, owszem, ale teraz pomaga jeszcze bardziej.
Telewizja w Turkmenistanie, skądinąd na słabym poziomie, bardzo wiele czasu poświęca pokazywaniu rodzimych tradycji, ubiorów, rękodzieł. Ta turkmeńska „cepeliada” ma zapewne utrzymać i wzmocnić tożsamość niezbyt dużego kraju, który jest w kulturowo-cywilizacyjnym cieniu dwóch państw, z którymi nie graniczy: Turcji i Rosji, poddany pewnej ekonomicznej presji innego gospodarczego „sąsiada” czyli Chin, graniczy z mocarstwem regionalnym o coraz większym znaczeniu i poczuciu religijnej misji, jakim jest Iran, ale też dramatycznie niestabilnym rozsiewnikiem terrorystów – Afganistanem i wreszcie najbogatszym państwem Azji Centralnej – Kazachstanem. To sąsiedztwo pełne wyzwań, choć bezpośrednie zagrożenie, gdy chodzi o bezpieczeństwo, płynie raczej przez nieszczelną granicę z Kabulem.
Aszchabad zrywa z samoizolacją
Właśnie dlatego też Aszchabad patrzy na Unię Europejską jako potencjalnego partnera, zwłaszcza w obszarze energetyki, choć też partnera mało pragmatycznego, który stawia trudne, żeby nie powiedzieć, niezrozumiałe pytania o prawa człowieka i obywatela, denerwując miejscowych i, w jakiejś mierze, psując, a przynajmniej ograniczając możliwość robienia interesów. Słowem, Turkmenistan chce wyjść z izolacji międzynarodowej, w którą sam, na własne życzenie, siebie wpędził. To długotrwały proces, ale prezydent Gurbanguly Berdimuhamedow, który rozpoczął delikatną odwilż, troszeczkę ograniczając rozdęty kult jednostki z czasów Saparmyrata Njazowa, wie, że takie kontrolowane częściowe otwarcie także na Zachód, w tym UE, leży w jego interesie, bo stanowi element swoistej balance of power, równowagi sił w polityce międzynarodowej jego ojczyzny. Charakterystyczne, że turkmeński minister spraw zagranicznych, wspomniany już Raszid Meredow najwięcej podróży zagranicznych – po parę rocznie – odbywa do Afganistanu, ale też często bywa w Teheranie, gości też swego odpowiednika z Iranu w ramach rewizyt.
W porównaniu jednak z odległym Kirgistanem, Turkmenistan ma ropę – na tym opiera zarówno stabilność wewnętrzną postkomunistycznego układu, który rządzi już od ćwierć wieku, jak i w miarę stabilną pozycję międzynarodową.
*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (24.04.2017)
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 935
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 998
Liczba wyświetleń: 8,140,775
Liczba komentarzy: 11,177

Ostatnie wpisy blogera

  • UKRAINSKIE DRONY NAD POLSKĄ ?
  • Polska ,Ukraina, konflikt czyli Kijów ante portas ...
  • ANI SŁOWA O MUNDIALU !

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, LEGION św. EKSPEDYTA: "Stało się! Pierwszy polityk Konfederacji Mentzena stawia Polskę na pierwszym miejscu" Tekst ciekawy, chociaż pomija fakt, że od dawna  to Grzegorz Braun postawił…
  • sake2020, Do listy hańbiących zachowań trzeba dołączyć  wspólne oświadczenie kardynałów Polski i Ukrainy Wymownie milczą o UPA i nad przyszłą gloryfikacją zbrodniarzy,za to ostrzegają przed ,,negatywną…
  • Mirek Skalski, Tutaj też jest taki cymbał, choć jeszcze nie grozi Polakom ale już aktywnie wybiela banderowców. Od tego się zaczyna, Dla niepoznaki przyjął ksywkę "kaczysta" mimo tego, że kaczyści razem ze swoim…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności