Umierać za Polskę???? A za ile???

Umierać za Polskę???? A za ile???
Tak, to celowo prowokacyjne pytanie . O Polaków dba Polska rządzona przez Polaków. O Polaków dbała II Rzeczypospolita . III RP-PRL dba tylko o sowieckich pomocników sowieckiej okupacji . ten kraik co każe się zwać Polską jest wynikiem układu komunistów z koncesjonowaną opozycją ( prawdopodobnie agenturą SB ) . Kraj , który nie dba o powstańców Warszawskich o żołnierzy Niezłomnych i tych którzy ginęli i walczyli w latach 56, 68, 70 , 76 i 81-89 to nie Polska . kraj w którym sowieccy kolaboranci z LWP , SB , KBW , PZPR pobierają emerytury kilkukrotnie przewyższające renty i emerytury tych co walczyli o Polskę to nie jest Polska . Moja Polska dba o swoich synów i córki wałczących za NIEPODLEGŁĄ . Dlatego pytanie to jest w obecnym stanie bardzo zasadne . Nie dziwię się młodym że nie chcą umierać za ten polskojęzyczny kraik w którym rządzi  okrągłostołowa  sowiecka hydra. Zainspirował mnie tekst Rob2004 i tezy tam postawione są jak najbardziej zasadne . My patrioci będziemy umierać z Polskę bo jesteśmy frajerami z własnego  wyboru lecz należy powołać FUNDUSZ PATRIOTÓW POLSKICH , który będzie wspomagał tych , którzy zginą , zostawią rodziny pozbawione środków do życia , ufundują stypendia dla dzieci bohaterów . Skandalem jest , że CI którzy rzucili Polsce NA STOS SWÓJ ZYCIA LOS żyją jak nędzarze i skaczą przez okno z braku pieniędzy na leki . skandalem jest ubóstwo Powstańców warszawskich i żołnierzy drugiej konspiracji . to nie jest mój kraj , to nie jest moja Polska . I ten fragment naszego codziennego życia swiadczy o tym ze Polska jest krajem zniewolonym i pod okupacją ekonomiczną kondominium niemiecko –rosyjskim . Zamieszczam poniżej tekst ROB2004:
„Polacy nie chcą walczyć za Polskę, czyli advocatus diaboli.- A ja ich rozumiem - odpowiedział znajomy.
- Tak? - zapytałem zaciekawiony - Dlaczego?
- Chcesz wiedzieć? Proszę bardzo. 
Zapowiadało się na dłuższy wywód.
- Prawa strona sceny politycznej lamentuje, że połowa Polaków nie oddałaby nawet guzika za Polskę, gdyby wróg stanął u bram. No to rozważmy .... - wyciągnął do mnie dłoń wskazując na jeden palec.
- Po pierwsze płacę podatki, z których państwo utrzymuje zawodowe wojsko. Nieformalnie zawarty między mną, a państwem kontrakt zakłada, że wojsko to będzie mnie bronić w wypadku zagrożenia naszego bezpieczeństwa z zewnątrz. Ja w zamian odprowadzam część moich dochodów na to wojsko, tak?
- No tak - przytaknąłem. Wszystko się do tej pory zgadza.
- No właśnie. Wojskowi w zamian za niebezpieczną służbę otrzymują przywileje np. emerytalne. Ale kiedy służba wojskowa staje się niebezpieczna? Podczas wojny, czy podczas pokoju? - zadał mi pytanie.
Wzruszyłem ramionami:
- Wiadomo, że podczas wojny.
- A widzisz. Czyli zakładamy, że przywileje emerytalne należą się wojskowemu ponieważ podczas wykonywania zawodu może zaistnieć sytuacja, że będzie on musiał narażać swoje życie dla Polski. Czyli wtedy kiedy wybuchnie jakiś konflikt.
- Może też zginąć lub zostać poważnie ranny podczas ćwiczeń na poligonie - zauważyłem.
Znajomy zaśmiał się:
- Wybacz, ale ja jako kierowca też mogę zginać lub zostać poważnie ranny wykonując swój zawód. I biorąc pod uwagę statystyki oraz to co dzieje się na polskich drogach zapewniam cię, że mam znacznie poważniejsze na to "szanse" niż wojskowy podczas wykonywania swojej służby w okresie pokoju.
- No dobrze, ale podczas wojny .... - próbowałem wtrącić wyjaśniając, że przecież ten człowiek będzie mnie bronił i narażał za mnie życie, ale rozmówca jakby przewidując co chcę powiedzieć nie dał nawet mi dokończyć.
- No właśnie! Podczas wybuchu wojny, czy innego konfliktu ty i tobie podobni żądają ode mnie, abym założył mundur i poszedł na wojnę narażać swoje życie! Czyli co? Mam robić dokładnie to samo za co przez te wszystkie lata płaciłem temu wojskowemu zawodowemu, tak? Kiedy "wróg u bram" mam założyć mundur tak jak ten zawodowy wojskowy i razem z nim walczyć z wrogiem oddając być może swoje życie tak jak on?
Złapał oddech aby kontynuować:
 - To odpowiedz mi - powiedział coraz bardziej poirytowany - po cholerę w takim razie przez tyle lat płaciłem podatki na utrzymanie tego żołnierza zawodowego, jeśli to ja muszę później sam bronić siebie i swojej rodziny? Jeśli to ja muszę wykonywać coś co za moje pieniądze miał zlecone ten wojskowy? 
Zdębiałem. „No coś w tym jest”. - pomyślałem
Ciągnął dalej:
- Ale powiedzmy, że wojna sie kończy, mnie i temu żołnierzowi zawodowemu udaje się przeżyć i obaj wracamy do domów. Obaj narażaliśmy tak samo życie dla kraju, tak?
- No tak - odpowiadam już niepewnie.
- A widzisz. Ale to on w wieku 55 lat za swoją służbę dostanie przywilej pójścia na wcześniejszą emeryturę. Ja, który dokładnie tak samo narażałem życie dla Polski na emeryturę będę mógł przejść dopiero w wieku 67 lat. A przecież wykonywaliśmy dokładnie to samo zadanie i tak samo się narażaliśmy. - na koniec swojego wywodu machnął jeszcze ręką - Już nie wspomnę, jaką wysokość tej emerytury dostanie on, a jaką ja. 
Przez chwile milczałem "trawiąc" jego argumenty.
- Ale Ojczyzna to nasze wspólne dobro .... - zagadnąłem już niepewnie
- Nie rozśmieszaj mnie. - odpowiedział - Miliony ludzi już miało dość tego "dobra" i uciekło od niego na drugi kraniec Europy.
Siedzieliśmy przez chwilę w milczeniu.
Znajomy zaczął znów rozmowę uważając, że dał mi dość czasu na zastanowienie się nad tym co powiedział:
- A teraz po drugie.- złapał się za drugi palec -  Załóżmy, że wybucha konflikt i idę na wojnę. Niestety nie mam szczęścia i ginę. Moje poświęcenie nie idzie na marne, gdyż Ojczyzna wygrywa z potencjalnym przeciwnikiem, a nasza suwerenność zostaje obroniona. 
- No i? - pytam wiedząc, że zaraz znów znajdzie jakieś argumenty więc nawet za bardzo mu nie przerywam tego wywodu.
- Mam kredyt. To znaczy miałem ponieważ teraz już nie żyję i zostanie nim obarczona moja żona. Kredyt na dom czy mieszkanie. Bez znaczenia. Tak jak setki tysięcy młodych ludzi w Polsce, którzy nie chcąc mieszkać pod mostem zostali przez państwo pozostawieni sami sobie i zmuszeni do zaciągnięcia tego cholernego kredytu.
Co sie wówczas stanie z moją żoną i dzieckiem, kiedy ja zginę? Państwo jej pomoże? Wesprze ją? Obroni ją przed bankiem?
Nie! - jego wzburzenie sięgało chyba zenitu - Z mocy prawa sąd tego państwa, za które oddałem życie wyznaczy komornika, a ten wyrzuci ją na ulicę! Za co? Za to, że jej mąż okazał się być głupcem i poświęcił swoje życie za kraj! Za to, że zginął i nie miał kto dokończyć spłaty tego kredytu! Taki będzie finał!
- Ale jeśli wszyscy Polacy tak by myśleli i nikt nie bronił Polski to okupant i tak mógłby zabrać ci ten dom.
- Oczywiście jest takie prawdopodobieństwo. Ale to jest tylko prawdopodobieństwo. Natomiast to, że kiedy ja bym zginął i moją żonę wyrzuciłoby to państwo na ulicę za niespłacony kredyt, to nie jest to prawdopodobieństwo. To jest pewnik!
- Wiesz, - postanowiłem jeszcze chwycić się ostatniej szansy uderzając w tematy historycznie - ale ludzie w powstaniach tracili całe dwory walcząc za wolność .....
- I co?! I jak to się skończyło? Zostali wymordowani, albo zesłani na Sybir! I tyle było z ich zrywu. Po powstaniu styczniowym tysiące polskich dworów zostało zagrabionych przez zaborcę, a ich właściciele przepędzeni w kibitkach! I tak skończyła się ta polska tradycja rozgrabiona i przepędzona w kołymską tajgę.
Na zakończenie dodał:
 - Najpierw niech to państwo zacznie traktować mnie jak wolnego obywatela, a nie jako niewolnika. Nigdy w historii nie wymagano, żeby niewolnik walczył za tych, którzy go ciemiężą. Więc dopóki to się nie zmieni niech mój ciemiężyciel nie liczy na to, że będę nadstawiał za niego moje cztery litery. Na razie!”

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika 66rys

14-03-2014 [21:21] - 66rys | Link:

Niejaki Mazowiecki z kolegami w naszym imieniu bolszewikom wystawił nowe czyste papiery i zagrabione łupy,efekt jest taki że wszystko stanęło na głowie bo jeśli za zdradę,morderstwa,grabieże nie ma kary to cały system prawa i sprawiedliwości przestaje istnieć.Atrapa jaka istnieje obecnie,zbudowana została na bezprawiu i jest to siła napędowa,fundament działania i napełniania koryta.Bolszewicy ukradli nam wszystko:honor ,godność,sprawiedliwość ale nie potrafią zabić Ducha Narodu,on jeszcze jest słaby dopiero się budzi ale gdy wstanie to twoja profesja Kacie będzie musiała brać nadgodziny.

Obrazek użytkownika kat

14-03-2014 [22:39] - kat | Link:

nadgodziny???? czego sie nie robi dla ojczyzny i rodziny.....pozdrowka

Obrazek użytkownika nurt

14-03-2014 [22:17] - nurt | Link:

-
"nie dba o powstańców Warszawskich o żołnierzy Niezłomnych i tych którzy ginęli i walczyli w latach 56, 68, 70 , 76 i 81-89 to nie Polska"
etc etc etc
I primo:
neoprl haniebnie zdradziła wszystkich porwanych na daleki wschód i na północ przez moskiewskich sadystów/bandziorów/ morderców - Obywateli RP AD 1939;
i Ich potomków.
I Oni wszyscy, i tzw. Polacy na terytorium jałtańskim - są w niewoli u przebierańców - o k u p a n t ó w,
pod taką waadzą jak obecny gang POPSL, naśladowca PSLDUP -
ci z kolei to widzialne marionetki mafiozów wsi matrioszek.
Da capo al fine.
Jedyny znany na razie bunt niewolników: Ukraina / Majdan; ucieczka Jan. helikopterem.
W obecnej neoprl - też nie ma innej drogi wyjścia z niewolnictwa.

Obrazek użytkownika kat

14-03-2014 [22:40] - kat | Link:

to się nazywa GŁOSOWANIE ULICY .... czyli Polski Majdan....pozdrówka

Obrazek użytkownika Dariusz

15-03-2014 [09:38] - Dariusz | Link:

Polecam film Neila Jordana-Michael Collins.Myślę,że od czegoś trzeba zacząć,a tak na marginesie, to MY jesteśmy suwerenem,a nie ludzie,którym bardziej ,lub mniej przypadkowo powierzono administrowanie naszą Ojczyzną.Kościół,szkoła,strzelnica.Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika kat

15-03-2014 [10:57] - kat | Link:

pełna zgoda to naród jest suwerenem a MY jesteśmy częścią narodu....pozdrówka

Obrazek użytkownika Celarent

21-03-2014 [02:01] - Celarent | Link:

znajomy Roba występujący w tekście zapomniał o podstawowej rzeczy: ten ciemiężyciel nie jest okupantem ot tak, sami sobie go wybraliśmy. "My" umownie, znaczy ci co głosowali na tych, co dziś rządzą i co odpowiadają za aktualny stan rzeczy i ci, co nie głosowali na tych, którzy mogli cokolwiek zrobić  oraz ci, co w 4 literach mają to, co stanie się z Polską i kto będzie rządził a także ci leniwi. Oni wybrali dla nas wszystkich stan niewolniczy. Dzięki nim nie można dojść prawdy o Smoleńsku w normalny, uczciwy sposób kanałami rządowymi, instytucjonalnie. dzięki nim dług publiczny zatrważa, chorzy umierają jak drzewa: stojąc ...w kolejkach. Itd. Może ten znajomy Roba poczułby się lepiej, gdyby przyszło mu zginąć w wojnie domowej. W razie wygranej może dostałby medal. A z drugiej strony, kto za marne grosze i bez przywilejów rzuci swoje życie na sztos? Nawet tak hipotetycznie? Na ochotnika...? Poborowi unikali jak mogli a jak nie mogli klęli. Taki klimat patriotyczny, taki etos. To dopiero było niewolnictwo. A ojczyna... cóż, może nie idealna, wypacykowana na ruską tirówkę, ale nasza. Trzeba jej tylko umyć buzię i zabrać z rąk alfonsów, którzy na niej zarabiają. Wybacz dosadność, ale na te jelita brak mi słów.
ps. za Polskę umiera się zawsze za cenę nieśmiertelności i chwały