Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Sytuacja wraca powoli do starej normy

Rafał Wójcikowski 21.07.2011
W ciągu ostatnich trzech miesięcy opinia publiczna dowiedziała się o istnieniu wielu rewolucyjnych w kształtowaniu poglądów ogółu oczywistości. Okazuje się, że długi rzeczywiście istnieją i kiedyś tam trzeba zacząć je spłacać, a przynajmniej zadrukować rzeczywistość ekonomiczną nowymi banknotami, które ktoś musi chcieć podżyrować. Że państwa – nawet te będące zielonymi wyspami – mogą zbankrutować, albo, mówiąc aktualną nowomową, selektywnie zrestrukturyzować.
Że nie ma takiego limitu zadłużenia, którego nawet najbardziej na świecie prorynkowy parlament nie zniesie i przegłosuje - jeśli zabraknie mu pieniędzy. Że demokratyczne państwa gotowe są w demokratycznych głosowaniach zrzec się ostatnich elementów suwerenności gospodarczej – jeśli tylko dostaną nowe kredyty dla podtrzymania istnienia chorego systemu ustrojowego (chwileczkę, to akurat zdaje się znamy już od ponad 200 lat, a nie od paru miesięcy).
Obecna sytuacja ekonomiczna świata przypomina dryfowanie rozbitków w szalupach po zatonięciu statku. Jeszcze mają co jeść i pić, jeszcze nie wystrzelali całej amunicji i nadal skutecznie odganiają się od rekinów. Z każdym dniem jednak widmo wyczerpania zapasów i wzajemnego kanibalizmu zagląda w oczy.
Receptą dla upadającego socjalizmu Zachodu miała być technologiczna ucieczka do przodu. Wymyślono nośną teorię społeczeństwa i gospodarki opartych na wiedzy. Założono, że podobnie jak Ronald Reagan narzucił sowietom wyścig zbrojeń i go wygrał, wykończywszy przeciwnika gospodarczo, tak Zachód wygra gospodarczy wyścig technologiczny z Azją i utrwali podział świata na konsumujący i myślący oraz ciężko pracującą resztę.
Wojnę tą jednak przegraliśmy.
Po pierwsze - nie tak łatwo już tworzyć nowe technologie, krańcowa efektywność ekonomiczna nowych technologii wyraźnie maleje, rośnie natomiast kapitałochłonność ich wytwarzania.
Po drugie – para poszła w gwizdek. Większość rozwoju technologicznego, to de facto rozwój rozrywki i medycyny, z punktu widzenia wyścigu technologicznego cywilizacji bezużytecznych. Stało się tak dlatego, iż technologie zachodnie rozwijały się według potrzeb rynkowych chorego na przerost konsumpcji społeczeństwa Zachodu. Społeczeństwo Zachodu potrzebuje zabawy, doznań i przedłużania życia, a nie rozwoju, kosmosu i poczucia godności.
Po trzecie – konsumpcyjne społeczeństwo trudno zagonić do nauki i innowacyjności. Bo w imię czego? Wartości, których już nie ma? Awansu ekonomicznego i zaspokojenia potrzeb? Lepsze i łatwiejsze są zasiłki i kredyty. Społeczeństwo dobrobytu nie jest w stanie produkować umysłów chcących pracować i rozwijać się. Może je tylko importować.
Po czwarte – nie udało się dokonać przełomu technologicznego. W dziedzinie energii - klęska. Gaz łupkowy jest jakąś nadzieją, nadal jednak to ropa dyktuje warunki. Badania kosmiczne – brak postępu. Technologie komputerowe i informacyjne – coraz powolniejsze i droższe udoskonalanie stanu istniejącego. Fizyka – wielomiliardowe nakłady i coraz więcej pytań.
Opinię publiczną usiłuje się uspokajać spektaklami takimi, jak tzw. stress testy dla banków. Najpierw tak długo pisze się te testy, aby odpowiednio wiele banków mogło minimalnie przekroczyć zadany próg odporności. Potem straszy i się i szczuje agencje ratingowe, aby te konsultowały wcześniej ze światem polityki swoje ratingi. A jak się komuś współpraca nie podoba, to zawsze może mieć nie oczekiwaną przygodę w hotelu i okazać się niegodnym zajmowanego stanowiska.
Na dniach dowiemy się, że Grecja dostanie pomoc, banki będą dokapitalizowane, parlament USA zwiększy limit zadłużenia, i tylko ta głupia inflacja będzie musiała poczekać na kolejną redefinicję koszyka dóbr, żeby szacunki zgadzały się z głównym nurtem.
Nikogo już nie dziwią ujemne realne stopy procentowe, nikt nie przejmuje się relacją poziomów inwestycji i konsumpcji. Nikt już nie mówi o niezależności banków centralnych. Wracamy do ram do starej „normalności”, gdzie wszystko było w porządku, bo rządzący tak twierdzili. Do następnego wybryku spekulantów.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 3368
Domyślny avatar

leszek hapunik

21.07.2011 12:43

ale niestety prawdziwie. Odejście Europy od wartości , które ją stworzyły jest jej końcem. Chyba nieuniknionym.Trwa faza agonalna.
Domyślny avatar

sarmata

21.07.2011 12:46

W odpowiedzi do: leszek hapunik

Na gruzach starego powstaje nowe. To co obserwujemy to cały czas pokłosie zbrodni Rewolucji Francuskiej.
Domyślny avatar

Gość

21.07.2011 12:55

W odpowiedzi do: sarmata

Poklosie nie tylko rewolucji francuzkiej-ale jej kontynuacje-rewolucje masonow przezucona na wsodczyli bolszewicka-ktora oprucz -zapoznania ludzi ze stanami odmiennoludzkimi jak kanibalizm-podsumowala swoje zdobyczne-60 mil startych istnien ludzkich i zapowiadanego raju na ziemi w postaci dwudniowych wyborow-i zidjocialych wyrokow sadowych-jako efektu 50 ltniej bolszewickiej okupacki!
Domyślny avatar

Szarlej

21.07.2011 14:45

W odpowiedzi do: Gość

Wróć najpierw do szkoły i naucz się języka ojczystego, zanim zasiądziesz przed komputerem i zaczniesz rozpowszechniać swoje nieskażone myślą monologi.
Domyślny avatar

Gość

21.07.2011 15:42

W odpowiedzi do: Szarlej

bardzo mądrze potraktowany temat i co ważne,trafna ocena rzeczywistości.Ale jest jeszcze coś,coś nowego.Te wszystkie demonstracje,wielusettysięczne i częste-we Francji,Hiszpanii,Portugalii,Grecji i innych krajach Europy,pokazują,że ludzie,normalni obywatele,rozumieją co się faktycznie dzieje,pokazują swoje niezadowolenie,na razie spokojnie,tylko demonstrując.Dają wyraz temu,że nie oni są powodem obecnego kryzysu,a właśnie oni muszą za to płacić.A pracy coraz mniej i pieniędzy coraz mniej,bo koszty życia rosną z tego powodu bardziej.Na razie wydają się słabi w swoim proteście,w swoich manifestacjach,ale to wszystko z czasem może się przerodzić w coś na kształt rewolucji.I wtedy naprawdę skończą się"żarty".
Domyślny avatar

leszek hapunik

21.07.2011 13:21

W odpowiedzi do: sarmata

aby powstało nowe, musi umrzeć stare. Możemy powiedzieć, że jesteśmy w Fazie gruzowania starej Europy
Domyślny avatar

Szarlej

21.07.2011 13:20

1. To normalne w miarę postępu. 2. A co mamy rozwijać, jak nie medycynę? Rozwój rozrywki postępuje wyłącznie dzięki postępom w technice. To tak samo jak z lotami w kosmos - same w sobie niewiele dają, ale rozwój potrzebnych do tego technologii daje wiele nowych rzeczy. 3. A jakie inne społeczeństwo można "zagonić" do nauki i innowacyjności? 4. Cierpliwość to chyba twoja słaba cecha. Postępu na co dzień nie widać. Do tego potrzeba wiele lat, a nawet dziesięcioleci. Wskazywanie postępu, jako przyczyny zadłużenia, to kompletne nieporozumienie.
Domyślny avatar

Heretyk

21.07.2011 15:59

kreowanych z powietrza- jest to jedyna możliwość utrzymania władzy.
Większość ludzi jest zbyt głupia, nawet by samodzielnie wpaść na pomysł przesadnego konsumowania. Dlatego wpisy o Rewolucji Francuskiej i bolszewickiej też są na miejscu...
;))
Domyślny avatar

mika

27.07.2011 18:08

Dlaczego powyzszy artykuł jest jako wiodący w temacie gazu łupkowego? . Przynajmniej -dziś figuruje na p i e r w s z y m - miejscu problemtyki gazowej... Wszedłem na portal na tematykę gazu łupkowego - i natknąłem sie na coś - ciekawego, owszem, ale kompletnie NIE NA TEMAT! Przecież TO NIE JEST W OGÓLE TEKST O GAZIE!!!A przecież tu, na niezaleznej.pl jest góra merytorycznych artykułów nt. gazu łupkowego! I nagle TEN - jako wiodący? Dziwne...
Rafał Wójcikowski
Nazwa bloga:
Miłosierdzie przed sprawiedliwością

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 5
Liczba wyświetleń: 13 687
Liczba komentarzy: 14

Ostatnie wpisy blogera

  • Łódź przyszłości – wyzwania strategiczne rozwoju miasta
  • Minimalna płaca ZUS ubogaca
  • Czas zmienić prawo geologiczne?

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Sytuacja wraca powoli do starej normy
  • Łódź przyszłości – wyzwania strategiczne rozwoju miasta
  • Minimalna płaca ZUS ubogaca

Ostatnio komentowane

  • , którzy nie są w stanie płacić głodowej pensji ,Dlaczego prawo ma być pisane pod potrzeby tych nieudaczników i utwierdzać te biznesowe miernoty że biznes w Polsce może prowadzić byle kto byle jak ,i…
  • , Znów wielki znawca biedy.Szanowny panie przejedż się po miastach małych,zobacz te kliki platfusowe ich zmowę zarobkową to nie będziesz pieprzył,że tylko nieliczni dostają płacę minimalną.To jest…
  • , Dlaczego powyzszy artykuł jest jako wiodący w temacie gazu łupkowego? . Przynajmniej -dziś figuruje na p i e r w s z y m - miejscu problemtyki gazowej... Wszedłem na portal na tematykę gazu…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności