"Klub Lotnika" im. złotoustego Antoniego

UWAGA! Tekst zawiera sceny drastyczne,
więc osobom nadwrażliwym
 nie zalecam tej lektury

Właśnie obejrzałem w telewizji prezentację raportu technicznego podkomisji smoleńskiej o wynikach prac zespołu kierowanego przez pana Antoniego i muszę przyznać, że jestem pod tak ogromnym wrażeniem, jak chyba nigdy w moim nad wyraz bogatym w sensacyjne wydarzenia życiu jeszcze nie byłem.

Bo choć nie znam się na aeronautyce, to jednak jestem doktorem nauk technicznych, co pozwala mi zaryzykować tezę, że tak bełkotliwego pitolenia przynoszącego wstyd PiS-owi, jakie dziś zaprezentował pan Antoni w najczarniejszym śnie bym sobie nie wyobraził. Powiem więcej. Przepracowałem blisko 40 lat na renomowanej uczelni technicznej i z dużym prawdopodobieństwem potrafię po wyrazie twarzy i kilku pierwszych wypowiedzianych zdaniach ocenić, czy ktoś jest rzeczywiście naukowcem, czy też bredzi działania naukowe pozorując. A obserwując, nie od dzisiaj zresztą, zachowania ekspertów podkomisji pana Antoniego ośmielę się stwierdzić, że wszyscy bez wyjątku jej członkowie właśnie tę drugą opcję reprezentują, tworząc tym samym grono fantasmagorycznych safandułów, jako żywo przypominających wszechstronnego naukowca i wynalazcę doktora Bunsena Honeydewa ze słynnego serialu „Muppet Show” Jima Hensona.

To, co dziś zaprezentował pan Antoni ze swoimi ekspertami na oczach milionów telewidzów jest po prostu nie do opisania. To coś jakby mieszanka Sławomira Mrożka, Trumana Capote, a momentami mocno naćpanego Witkacego. I nie ukrywam, że już od dawna męczyło mnie pytanie, jakim sposobem pan Antoni zdołał uwieść nieprzeprane rzesze pań nazwanych niegdyś „moherowymi beretami”.

Aż mnie raptem olśniło, gdyż sobie przypomniałem fragment mojej książki wspomnieniowej pt. „Podaj hasło!”, w którym opisałem wypisz wymaluj te same metody kuszenia, nęcenia i robienia niewiastom z mózgu wody, jakie bynajmniej nie w politycznych celach stosowałem już w latach 60. ubiegłego wieku posiłkując się podstępnie nomen omen pewnym tragicznym wydarzeniem z historii lotnictwa światowego.

Otóż miałem niegdyś w słynną w Krakowie pakamerę, którą zwiedzały różnego sortu białogłowy. Wiem, że mi nie uwierzycie, lecz od małego dziecka byłem bardzo nieśmiały i z tego właśnie powodu do akcji ulicznych musiałem sobie dobrać kogoś do pomocy. Wybór padł na kolegę ze studiów o imieniu Adaś. Był to młody inżynier branży elektrycznej, który w przeciwieństwie do mojej duszy romantyka, był klasycznym wzorcem technokraty widzącego życie w omach i faradach, co w przełożeniu na jego stosunek do kobiet objawiało się kompletnym brakiem wszelakich oporów.

W czasie akcji ulicznych podrywaliśmy metodą „zaskoczenia z Mańki”’. Dokładniej chodziło o to, by upatrzoną ofiarę zagaić niespodzianie w sposób na tyle debilny i kretyński, by próba zrozumienia tej niedorzeczności wywołała u niej blokadę myślenia. Wymyśliliśmy tedy zaskakująco skuteczną metodę uwodzenia na „Klub Lotnika”. Upatrzoną na ulicy niewiastę Adaś zachodził od tyłu i znienacka pytał czy już zwiedziła dopiero, co otwarty nocny Klub Lotnika przy ulicy Chopina, gdzie jak nie trudno zgadnąć, mieściła się moja pakamera. Zaskoczona denatka stawała zwykle jak wryta próbując zebrać myśli by odpowiedzieć na to wyjątkowo debilne pytanie. Kiedy tak stała bezradnie, ja wkraczałem w akcję, a chodziło o to, by idąc za ciosem wprowadzić ją w stan zażenowania i kompletnego odlotu rozumu. W tym przełomowym momencie nawijałem rzeczonej, iż rzeczony Klub Lotnika nosi chlubną nazwę Żwirki i Wigury, dodając mimochodem, iż chyba nie muszę tłumaczyć, kim byli ci dzielni mężczyźni. Zagadnięta denatka nie mając o tym zwykle bladego pojęcia dawała się łatwo wciągnąć w przyjazną rozmowę, a ja zakładałem jej bajer, jak tym dzielnym pilotom w ich ostatnim locie odleciało skrzydło snując swą opowieść z udawanym znawstwem rzeczy i na tyle kwieciście, iż zasłuchana panna, ani się obejrzała, gdy lądowała naprzeciwko wejścia do mojej pakamery. Skoro już byliśmy na miejscu nie wypadało jej odmówić zwiedzenia lotniczego muzeum, z czym w dziewięciu przypadkach na dziesięć, nie było większego problemu.

Była to metoda nie tylko niezawodna, ale na trwałe zapadająca w pamięć zwiedzających, o czym się przekonałem po czterdziestu latach, gdy na Floriańskiej dosłownie wlazłem na jedną ze bywalczyń mojego Klubu Lotnika, już mocno starszą panią, która mnie rozpoznała natychmiast i bez cienia urazy krzyknęła z zachwytem: - „Cześć Krzysiu! Kurde balans! Ale to zleciało! Pamiętasz jak było fantastycznie w tym twoim samolotowym klubie? Opowiadałam córce chyba ze sto razy, jak było fajowo!”.

Kończąc ośmielam się mówić, iż co prawda pewności nie mam, ale słuchając dziś bajeranckich fantasmagorii, które w telewizji nad wyraz kwieciście opowiadał pan Antoni nie bez podstaw podejrzewam, czy aby nie czytał mojej wspomnianej na wstępie książki instruktażowej, która jest już od kilku lat absolutnie niedostępna, lecz jak życie pokazuje dla Pana Antoniego nie ma rzeczy niemożliwych. I właśnie dlatego, mojemu Klubowi Lotnika, co prawda pośmiertnie, - imię pana Antoniego nadałem.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Post Scriptum
Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem tym, że sobie zażartowałem z komisji smoleńskiej i pań traktujących ją, jako trybunał głoszący prawdy objawione, ale nikt już chyba nie zaprzeczy, że pana Antoniego nie sposób poważnie traktować, o czym z resztą już znacznie wcześniej pisałem. I myślę, że to samo zdanie ma pan Jacek Kurski, bo TVP1 dzisiejszej prezentacji pana Antoniego przezornie nie transmitowała. A najsmutniejsze jest to, iż tak naprawdę to nie ja, lecz pan Antoni sobie z Bogu ducha winnych i bezgranicznie mu oddanych "moherów" cynicznie zażartował. Więc sorry, ale takich szkodników jadących na swojej karcie niepodległościowej trzeba neutralizować. Zresztą to samo, co pan Antoni tylko po drugiej stronie barykady robi niejaki Frasyniuk.

Post Post Scriptum
Jakiś czas temu napisałem taką bajkę, cytuję:
Pan Antoni po raz kolejny pokazuje, że na własną rękę rozpoczął inną  (amerykańską?) politykę niż prezydent i premier, więc należy rozważyć opcję, czy aby przypadkiem nie wyrasta nam nowy naczelnik. Przyjaźń pana Antoniego z panem Jarosławem zaczęła się w czasie, kiedy w sensie politycznym byli jeszcze nieurodzeni, ale w ostatnich latach pan Jarosław zaczął wielbić pana Antoniego, zaś pan Antoni, ewentualnie, wielbić się pozwalał, acz bez odwzajemnienia, - przyzwalając łaskawie, by pan Jarosław go politycznie rozbudowywał i zasilał. A, że obydwaj się potrzebowali, więc stwarzali pozory, że łączy ich głęboka przyjaźń. I choć natura pana Jarosława nie pozwalała mu podejść do pana Antoniego inaczej, jak z nieufnością, to po tragedii smoleńskiej pan Jarosław musiał ten stosunek zrewidować, przynajmniej na pokaz, bo się zorientował, że w międzyczasie pan Antoni wyrósł niespodzianie na idola gotowego za nim wskoczyć w ogień twardogłowego elektoratu partii pana Jarosława. Więc ich wzajemny stosunek do siebie stał się poprawny, acz niezbyt gorący w myśl zasady, że polityk w żadnym razie nie powinien być funkcją czyjejś emocjonalnej temperatury. A więc? Przyjaciele? Koledzy? Współ-przywódcy? Na moje oko, choć ich gatunki są spokrewnione swego rodzaju eskapizmem i zamiłowaniem do gry w ciuciubabkę to jednak nie ma między nimi chemii i telepatycznego połączenia. I wiem, co mówię, bo mam swoje lata i widzę, jak patrzą na siebie. Według mnie, pan Antoni to ktoś znający siebie i wiedzący, czego chce jegomość o wybitnej inteligencji znamiennej dla charakterów nieokiełznanych. Zaś pan Jarosław to człowiek urodzony do roli przywódczej, wszakże wciąż siebie poszukujący. Wszystko wskazuje na to, że dla osiągnięcia wyznaczonego celu, stworzony do panowania pan Antoni chce choćby zagłady, zaś pan Jarosław urodzony do kierowania stara się, mimo wszystko, w sposób poczytalny dążyć do urzeczywistnienia swojej filozofii państwa. Pan Jarosław urodził się na cierpiętnika, a jego oddalenie od wszelkich skupisk czyni go oderwanym od postrzegania rzeczywistej rzeczywistości, zaś pan Antoni to ktoś urodzony na pana, kto kiedyś zażąda, by władza była dla niego - a nie on dla władzy. Pan Jarosław podświadomie ucieka w swoiste „umartwienie”, szczególnie po tragedii smoleńskiej, co jest całkowicie zrozumiałe. Zaś pan Antoni chce być ponad i powyżej, za wszelką cenę. I Pan Antoni wie, że nadszedł moment, kiedy może tego dokonać grając finezyjnie na instrumencie dialektyki bólu i rozkoszy, bo wie, że po sześcioletnim biczowaniu znacząca część narodu poczuła, że to biczowanie przestało być narzędziem tortury i stało się narzędziem swoiście masochistycznej ekstazy. Myślę, że właśnie to czyni pana Antoniego kimś na tyle charyzmatycznym by się stać postacią historyczną. Pan Jarosław zdaje się być człowiekiem opanowanym, zaś pan Antoni, szczególnie ostatnio, jawi się kimś zgoła szalonym. A być może w tym szaleństwie jest metoda? Bo ostatnie poczynania pana Antoniego wskazują, że albo niedomaga, albo właśnie rozpoczyna swój autogenny bieg ku władzy. Więc na miejscu pana Jarosława, zdawałoby się bezdyskusyjnie niezagrożonego naczelnika wzmógłbym czujność, bo jak uczy historia, w ostatecznej rozgrywce, która chyba się już zbliża, paradoksalnie, - ludzie zawsze szli za szaleńcami…”, koniec cytatu.

I w końcu pan Jarosław  zdał sobie sprawę z tego, co kombinuje pan Antoni i wpuścił go na minę z tym raportem, dokonując ostatecznej dekapitacji przeginającego konkurenta do przejęcia roli polskiego naczelnika. Well, better late, than never!

A tu link do mojego, jak się okazało proroczego tekstu – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/735023,basn-o-narwanym-antonim-i-frasobliwym-jaroslawie
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

11-04-2018 [21:25] - Imć Waszeć | Link:

Nie wpuścił na żadną minę, tylko przyjął do wiadomości, że rekonstrukcja destrukcji modelu maszyny w USA będzie jeszcze trochę trwać. W końcu chyba Pan rozumie, jak działają metody elementu skończonego i związane z nimi metody numeryczne, nieprawdaż? Jeśli nie, to służę pomocą w zrozumieniu (już nawet kawałek powiedziałem przy okazji współrzędnych barycentrycznych). Przy okazji, służą one stale do projektowania maszyn latających - od myśliwców, po wahadłowce - więc chyba gdzieś tam daleko na świecie to działa, wbrew michnikoidom. Proszę wybaczyć, ale w tym kontekście szanowny Autor zachowuje się dokładnie tak samo, jak pan Antoni. Oczywiście jeśli Pan twierdzi, że AM przedstawiał tylko swoją ( w domyśle chorobliwą) opinię, to mamy opinię kontra opinia zamiast jakichkolwiek twardych faktów. Tak to się kończy, gdy się wybiega przed szereg, no ale nikt nikomu nie zabroni zabawy w jasnowidztwo. Predylekcja do proroctwa nie jest karalna ;)

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

11-04-2018 [21:57] - Krzysztof Pasie... | Link:

@Imć Waszeć

Przed paru laty byłem na spotkaniu z prof. Biniendą w Krakowskim Sokole. Mówił coś bez ładu i składu. A jak prawdziwy fachowiec z Politechniki Krakowskiej zadawał mu konkretne, merytoryczne pytanie nie pozwolono mu skończyć i mikrofon z ręki na chama wyrwano. I to mi całkowicie wystarczyło, bo już wtedy zrozumiałem jakich fachowców ma pan Antoni.

PS. A jak prof. Binienda wkraczał do krakowskiego Sokoła zrobiono taki cyrk, jakby tam wkraczał co najmniej rzymski Cesarz. Sorry, ale życie mnie nauczyło wyznawać się na takich szarlatanach. Teraz Pan się wścieknie, ale za parę lat przyzna mi Pan rację. Jestem gotów się założyć.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

11-04-2018 [22:15] - Imć Waszeć | Link:

Niestety, lecz nie spodziewam się tego, gdyż mój inżyniersko-matematyczny nos (nawet kiedyś sam liczyłem zagadnienia metodami numerycznymi) mówi mi, że nie da się wytłumaczyć wyrwania i wbicia w grunt bocznych drzwi samolotu. Jest tam kilka innych smaczków, które już mi dały dawno do myślenia. Przede wszystkim te wbite odłamki w pancerną brzozę - gdyby to była prawda, to te ułamki musiałyby zawrócić i z dużą prędkością wbić się w przednią powierzchnię drzewa, którego tylna powierzchnia je urwała. Tu ci ruscy matrosi doznali jakiejś gwałtownej eksplozji kreatywności ;) Podobny problem dotyczy metalowych ptaków. One również musiały zawracać, żeby wytracić pęd i osiąść na gałęziach. Tu jest całość, a nie pocięta manipulacja ubeckiego TVN:

https://www.youtube.com/watch?...

PS. Do cięcia blach i dźwigarów dziś wystarczy użyć paska z materiałem wybuchowym szerokości gumki do majtek. Tak obecnie się tnie kadłuby starych statków i różne metalowe maszty lub szkielety wielopiętrowych bloków.

http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~...

Obrazek użytkownika spike

11-04-2018 [22:58] - spike | Link:

Imć Waszeć
"Jest tam kilka innych smaczków, które już mi dały dawno do myślenia. Przede wszystkim te wbite odłamki w pancerną brzozę...."
Jak mówią, "diabeł tkwi w szczegółach", te odłamki to fałszerstwo, widziałem fotkę złamane brzozy bez odłamków.
Największy "smaczek" to kierunek złamania się brzozy, jest on prostopadły do samolotu, do tego fakt, że drzewo jest złamane, a nie przetrącone i to przez skrzydło, które jest o wiele masywniejsze od brzozy.

Ja zrobiłem taką symulację, na fotkę mapy z całego terenu tej "posiadłości" Bodina, nałożyłem odpowiednio wyskalowane do mapy, zdjęcie Tupolewa, wyszło mi, że samolot nie miał prawa się tam zmieścić, nie czyniąc poważnych szkód przed i po działce, uszkadzając tylko brzozę, nie pomijając faktu, że przelot był na b.niskim pułapie, koło 6 m, z wysuniętym podwoziem, mającym wysokość koło 2 m, nie czyniąc spustoszenia wirami powietrza i wylotem spalin z silników, a Bodin opowiadał, że musiał się złapać samochodu, by go podmuch nie porwał.

Jakby nie popatrzeć na katastrofę, nic w niej nie pasuje, nie trzyma się zasad i praw fizyki, a szczególnie logiki, co jest głównym motywem Putina, by nie oddać wraku, bo prawda by wyszła.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

12-04-2018 [01:28] - Imć Waszeć | Link:

Oczywiście, że to jest fałszerstwo. Proszę sobie obejrzeć byle drzewo, na którym okręcił się z dużą prędkością jakiś samochód. Będzie co najwyżej okorowane, ale nic tam nie będzie wbite na sztorc, bo energia z jaką poruszają się kawałki samochodu jest zbyt duża na taką precyzję. Nie tak dawno miałem okazję rąbać brzozę wiosenną (jest krucha, soki) - konar grubości niemal ludzkiej nogi idzie na dwa potężne dziabnięcia siekierą w poprzek i to bez ekwilibrystyki. Skrzydło samolotu ze swoją prędkością to jakieś kilkadziesiąt tysięcy lub więcej takich dziabnięć w jednym momencie.

Kiedy byliśmy dziećmi, to mój starszy brat cioteczny znalazł u dziadka na strychu szablę ułańską. Oczywiście musiał zaraz ją wypróbować. Znalazł gdzieś w lesie przy drodze brzozę o średnicy około 30 cm i ściął ją kilkoma ciosami. Stanowiło to dla mnie nieprzeniknioną tajemnicę, ale tylko do osiągnięcia wieku, kiedy dziadek mógł mnie już zabrać ze sobą na przecinkę lasu. Brzoza w lesie produkcyjnym to chwast, bo rośnie z 10 razy szybciej i głuszy wszystkie pożyteczne gatunki, na przykład sosny i dęby. Zresztą dębów też się niewiele zostawia. Większość takich samosiewek o wysokości kilku metrów załatwia się jednym dziabnięciem maczety. I to by było na tyle.

Obrazek użytkownika spike

12-04-2018 [09:52] - spike | Link:

Imć Waszeć
oglądałem tą brzozę na zdjęciu w dość dużym powiększeniu, widać tam, że miejsca wbicia odłamków są szersze niż sam odłamek, co dowodzi, że były nacięte, potem wsadzono w nacięcie odłamki.
Pewien bloger dowodził po zdjęciach, że brzoza była wcześniej złamana, a chodziło o botanikę samego drzewa i części złamanej, się różnią, złamana nie puszczała soków, jak pień, w końcu zaczęła się wiosna.
No i ta słynna półbeczka na tak niskim pułapie, szczególnie po utracie tylko kawałka skrzydła, które jak twierdzą inni piloci nie spowoduje tej akrobacji, została jeszcze duża pow. nośna skrzydła.
Przykładów można mnożyć, choćby analizując logicznie, widać, że tam działy się "cuda na kiju"
Jakby to była "zwykła" katastrofa, to dawno byśmy odzyskali wrak, czarne skrzynki itp. sprawa by została wyjaśniona.

Jakby poprzedni rząd, zachował się jak należy, do katastrofy być może by nie doszło, wystarczyło zapewnić prawidłową obsługę i ochronę lotu, a wszystko wskazuje, że Prezydenta Polski z całą delegacją podali na tacy Putinowi na pożarcie, za co powinni odpowiedzieć przed sądem i osądzeni.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

12-04-2018 [16:24] - Imć Waszeć | Link:

Słusznie. Ja tylko dodam do tego, że takie półbeczki nie biorą się z powietrza, tylko przeznaczana jest na nie ta sama energia lub raczej bardziej formalnie siła (rozkład na wektory), która w normalnych warunkach utrzymuje samolot w powietrzu. Jeśli więc część składowej siły nośnej jest wykorzystywana do zainicjowania momentu obrotowego, to siłą rzeczy samolot powinien nieco spadać, a przynajmniej nie ma prawa się wznosić.

Obrazek użytkownika Temperatus

14-04-2018 [18:15] - Temperatus | Link:

@ISpike
Podobno w ogóle żadna brzoza w tym miejscu nie rosła, dopiero po katastrofie ją tam wsadzili do  ziemi w całej okazałości, wycięto te dziury,żeby wepchać  w nie jakieś kawałki blachy. Ocalałych pasażerów dobijano strzałami z pistoletu (jak twierdził ex-min.AM),i wdmuchano na teren lotniska sztuczną mgłę (jak twierdził ex-min.AM), a poza tym prezydenta i pasażerów zamordowano wcześniej, prawdopodobnie już w Warszawie.To wszystko wynika  ze zdjęć, jakie widzieliśmy w TV.

Obrazek użytkownika angela

11-04-2018 [23:12] - angela | Link:

Nie tlumaczcie funkcjonariuszowi, bo on wykonuje zadania tvnu, tzn "Antoni o strasznych oczach."
I zadne merytoryczne argumenty do niego nie docieraja, bo nie moga.drr Pasierbiewicz  ma za zadanie dyskredytowac, osmieszac i szkodzic partii rzadzacej.
 

Obrazek użytkownika paparazzi

12-04-2018 [00:37] - paparazzi | Link:

"użyć paska z materiałem wybuchowym szerokości gumki do majtek" + paliwo w skrzydle daje efekt ognia wybuchu. Rozwalić samolot w powietrzu to właśnie wyrafinowana metoda nieznana dla zwykłych ludzi. Nauka to wyjaśni dzięki pana zaangażowaniu. To sarkazm. Nic sie nie sprawdza w raporcie Millera.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

12-04-2018 [01:38] - Imć Waszeć | Link:

To jest właśnie napisane w tej zalinkowanej pracy z AGH w rozdziale 4 "Opracowanie ładunków kumulacyjnych". Tam pocięto gigantyczną koparę zbudowaną niemal ze stalowych przęseł o mostu. Prawie jak czołg ;)
Przekrój ładunku kumulacyjnego dla cięcia elementów konkretnej grubości jest podany na rysunku. Potem jest opis tego, co, jak i czym pocięto (plastik).

http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~...

Obrazek użytkownika gorylisko

11-04-2018 [23:47] - gorylisko | Link:

panie kolego, zdaje sie, że strata czasu... drrr niejeden raz przechwala sie, że poszedł na geologię bo matmy było malo, dlatego podejrzewam, ze hasło metody numeryczne moze wywoływać u drrrra panikę a może nawet przerażenie...dlatego dyskusję z nim w kwestiach gdzie wchodzi coś więcej jak tabliczka mnożenia jest strata czasu...  nie podejrzewam, żeby jego znajomość matematyki zatrzymala się na poziomie maturalnym... 

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

12-04-2018 [01:03] - Imć Waszeć | Link:

No to może chociaż zderzenia sprężyste (zasada zachowania energii), a raczej niesprężyste (zasada zachowania pędu, bo energia wycieka z układu w innej formie), gdzie zamiast kulki są drzwi od samolotu, w jakiś sposób uświadomi wreszcie ludziom w czym tkwi problem? No to to już inżynier powinien mieć w jednym palcu :)))

http://wmii.uwm.edu.pl/~panas/...

Note: Obie zasady to całki pierwsze równań ruchu w systemie zapisu Hamiltona. Ponadto uwzględnić należy rotację obiektu. Całka pierwsza to funkcja stała wzdłuż trajektorii rozwiązań. To jest na tyle proste, że nie ma co omawiać pojęcia symplektyczności i algebr Liego ;)

https://pl.wikipedia.org/wiki/...

Obrazek użytkownika ExWroclawianin

12-04-2018 [07:44] - ExWroclawianin | Link:

@Pasierbiewicz

0/100 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dno dna !!! Jak mozna wypisywac az takie bzdury panie drrrrrrrr??? 
Po co pan to robi i sie osmiesza? Pan wyraznie na czyjes polecenie atakuje ludzi jak pan minister Macierewicz czy pani profesor Krystyna Pawlowicz ktorym pan do piet nie dorasta!
Dlaczego pan ocenia tak zle pana profesora Bieniende??? Bo co w TVN-ie tak powiedzieli??? TVN powinien stracic koncesje i "jatrzenie" by sie skonczylo!  Czy moze pan sie porownac z osiagnieciami naukowymi technicznymi do Niego? Jest miedzy wami 2 galaktyki roznicy? Panska uczelnia AGH w rankingach nie jest w ogole notowana, natomiast University of Akron w Ohio jest w pierwszej 100 najlepszych uczelni swata..... niech pan przerwie te haniebna swoja misje obrazania ludzi.....pan pisze: "denatka" .....czy pan wie co pan pisze?..........pan pisze: "Zagadnięta denatka nie mając o tym zwykle bladego pojęcia dawała się łatwo wciągnąć w przyjazną rozmowę, a ja zakładałem jej bajer"........denatka chyba lezala w kostnicy a nie wciagala sie w rozmowe"...................to jest wlasnie pitolenie.....

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

12-04-2018 [11:27] - Krzysztof Pasie... | Link:

@ExWrolcławianin

"pan minister Macierewicz czy pani profesor Krystyna Pawlowicz ktorym pan do piet nie dorasta!..."
-----------------
Dziękuję za komplement

"Dlaczego pan ocenia tak źle pana profesora Bieniendę???..."
-------------------
Bo przed paru laty byłem na spotkaniu z nim w Krakowskim Sokole i na własne oczy widziałem, że jest to niekompetentny człowiek. A jak jakiś profesor zadał prof. Biniendzie bardzo konkretne i merytoryczne pytanie wyrwano mu mikrofon i poproszono o  następne pytania.

"Czy moze pan sie porownac z osiagnieciami naukowymi technicznymi do Niego?..."
-----------------------
Nie, gdyż nie są mi znane jego osiągnięcia naukowe.

"pan pisze: "denatka" .....czy pan wie co pan pisze?..."
------------------
Oscar Wilde kiedyś powiedział, że największym ludzkim kalectwem jest brak poczucia humoru.

Pozdrawiam Pana jak zawsze serdecznie

Obrazek użytkownika ExWroclawianin

13-04-2018 [01:30] - ExWroclawianin | Link:

@Pasierbiewicz

"Nie, gdyż nie są mi znane jego osiągnięcia naukowe...."  0/100

Prosze bardzo aby pan sie nie KOMPROMITOWAL!  Tak sie tlumacza uczniowie w V klasie szkoly podstawowej.  Ja rozumiem, ze mozna miec inne poglady na wiele spraw w zyciu, ale UCZCIWY czlowiek powinien starac sie i dazyc do tego aby byc OBIEKTYWNYM i dazyc do PRAWDY. Mozna kogos nie lubiec i sie z nim nie zgadzac w pewnych sprawach ale to nie przeszkadza by UCZCIWY i WOLNY CZLOWIEK przyznal mu racje wtedy kiedy sa dowody i przeslanki ze ten nie lubiany czlowiek ma racje. Trzeba takze miec dobra wole i zawsze dazyc do prawdy. Na tym polega KLASA CZLOWIEKA. Klasa czlowieka polega tez na tym ze ZAWSZE stara sie przestrzegac w swoim zyciu X przykazan. Pan jakby nie bral tego pod uwage wypisujac rozne niesprawiedliwe czasem, niesprawdzone teorie i wrecz pogardliwe opinie o niektorych ludziach. Mam wrazenie ze pan czesto w swoich tekstach chce zasiac troche niepokoju i zametu aby wywolac "burze". Pan chce byc kontrowersyjny i czeka pan na reakcje na swoj tekst. Tak nie godzi sie czynic, bo wyrzadza sie tym ludziom krzywde szczegolnie gdy pisze sie nieprawde. Ocena sytuacji i ludzi powinna byc 0 lub 1. Gdy chcemy aby nas szanowano, to sami powinnismy szanowac innych ludzi. Ja domyslam sie ze czesto pan ma dobre intencje ze swoja "konstruktywna" krytyka i to rozumiem ale trzeba tez OBIEKTYWNIE pisac takze o pozytywnych i dobrych rzeczach. Wiedze nalezy weryfikowac i opierac na roznych zrodlach. I na koniec, trzeba byc wyczulonym na ludzi ktorzy sa nieuczciwi, nieobiektywni i maja ZLA WOLE. Nasze relacje z najblizszymi tudziez ze swoimi znajomymi tez bardzo duzo swiadcza o nas samych.....

Pozdrawiam Pana rowniez bardzo serdecznie i zycze duzo ZDROWIA..... 

Obrazek użytkownika spike

11-04-2018 [22:44] - spike | Link:

Echo
"Bo choć nie znam się na aeronautyce, to jednak jestem doktorem nauk technicznych, ble, ble, ble ...

Tak się zastanawiam, jak człowiek który z trudem zrobił doktorat i to z geologii, która nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek dziedziną techniki, może tak pogardliwie wyrażać się o innych ludziach, do tego jakby nie patrzeć, mające osiągnięcia naukowe i uznanie w świecie techniki, pomijam p.Macierewicza, on tylko relacjonuje to co ma pod ręką, jeszcze nie słyszałem, by pogardliwie wyrażał się choćby o innym "ekspercie" za jakiego uważa się sam dr Lasek (też bez osiągnięć naukowych czy publicystycznych w dziedzinie lotnictwa, jałowy jak dr Pasierbiewicz)
Jakoś jestem pewien, że Pan nawet wymienić żarówkę w swoim samochodzie nie potrafi, a znieważa ludzi, którym do pięt nie dorasta.

Z niechęcią, ale muszę przyznać rację prof.Woleńskiemu, to co o Panu napisał, widzę kolejny raz tego potwierdzenie.
Jest Pan do bólu infantylny.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

12-04-2018 [04:41] - Krzysztof Pasie... | Link:

@Spike

"jeszcze nie słyszałem, by pogardliwie wyrażał się choćby o innym "ekspercie" za jakiego uważa się sam dr Lasek..."
---------------------
Nieprawda. A tu jest dowód - vide: https://www.salon24.pl/u/salon...

A różnica między nami, Panie @Spike jest taka, że ja nie, zaś Pan, jak małe dziecko dał się Woleńskiemu podpuścić i zmanipulować.

Obrazek użytkownika spike

12-04-2018 [09:29] - spike | Link:

Echo
Proszę Pana, twierdzenie, do którego Pan się odniósł, nie tyczyło Pana, nawet czytać ze zrozumieniem ma kłopoty, nie pierwszy raz i nie ostatni, za "dobrych czasów" naszej znajomości, niezrozumienie komentarza było powodem prymitywnych ataków z banowaniem łącznie, dopiero na innym blogu mogłem Panu wytłumaczyć Jego niezrozumienie.
Pamiętam jak kiedyś napisałem, że p.Morawiecki nie jest dla mnie wyrocznią, że kieruję się własnym sumieniem i rozumem, zostałem "szarmancko" zmieszany z błotem, wyzwany od najgorszych i zbanowany, po wytłumaczeniu w czym rzecz, na jakiś czas nasze stosunki wróciły do normy, ale tylko do czasu, Pan nie potrafi znieść krytyki i odmienne zdanie w danej sprawie.

Co samego p.Woleńskiego, to przypomnę, że wielokrotnie Pana przed jego atakami broniłem, narażając się na szyderstwa z jego strony, w czym jesteście podobni.
Nie dałem się podpuścić, tylko to co napisał o Panu da się zauważyć po Pańskiej twórczości, co też wielu blogerów Panu wytyka, a ilość gromadzonych wokół Pana zachwyconych POlszewickich trolli też to potwierdza, że prawicowca stał się Pan totalniakiem.
Z prawd ks.prof.Tischnera osiągnął Pan ten słynny już poziom "trzeciej prawdy".

Słonecznie Pana pozdrawiam :)

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

12-04-2018 [11:33] - Krzysztof Pasie... | Link:

@Spike

"nawet czytać ze zrozumieniem ma kłopoty, nie pierwszy raz i nie ostatni..."
--------------------
Tu ma Pan moją pełną zgodę, gdyż faktycznie mam kłopoty ze zrozumieniem, ale tylko w przypadku czytania Pańskich komentarzy.

PS.
Pana Antoniego trzeba usunąć z polskiej sceny politycznej. I prezes Kaczyński to wreszcie zrozumiał. Zaś Pan, do zrozumienia tej oczywistej oczywistości potrzebuje jeszcze trochę czasu.

Serdeczności!

Obrazek użytkownika ExWroclawianin

13-04-2018 [04:35] - ExWroclawianin | Link:

@Pasierbiewicz

"Pana Antoniego trzeba usunąć z polskiej sceny politycznej." 

Zapytam po tysiac razy: DLACZEGO??? Ale MERYTORYCZNIE niech pan poda swoje argumenty......ja bym juz dzisiaj usunal z polskiej polityki panskiego "krajana" Adriana Jude przeciwko ktoremu mam minimum 7 zarzutow i dowodow! Pan Antoni Macierewicz jest tak znienawidzony przez "wewnetrznych Moskali" i "volksdeutschow" bo jest NAJSKUTECZNIEJSZYM politykiem w sciganiu i neutralizowaniu sowieckich i nie tylko agentow i wszystkich zaprzancow ktorzy szkodza Polsce. Poza tym pan Antoni a pisze to z najwyzszym szacunkiem dla niego......................................jest NIEPRZEKUPNY i nie mozna Go skorumpowac w przeciwienstwie do 99,7 % reszty politykow. Pan Macierewicz to czlowiek z najwyzszej polki jesli chodzi o polski patriotyzm, uczciwosc i honor. Jest to czlowiek ktory jest traktowany z najwyzszymi honorami w Waszyngtonie D.C. i ma bezposredni dostep do bardzo wielu politykow USA. Czas aby pan w koncu przejrzal na oczy i bredni wiecej nie pisal na temat najbardziej propolskiego posla w Sejmie RP. Pan Macierewicz zrobil dla polskiego wojska wiecej niz wszyscy razem wzieci ministrowie MON-u. Ja sie po prostu panu dziwie ze pan tego nie widzi. Niech sie pan przygotuje, bo pan Macierewicz czy panu sie to podoba czy tez nie WROCI JESZCZE DO POLSKIEJ POLITYKI i skonczy to co mu przerwano. Uwazam ze bylby 1 mln razy lepszym Prezydentem RP niz jest Adrian Juda zdrajca sympatykow PiS-u i obronca "okraglego stolu".......  

"

Obrazek użytkownika paparazzi

11-04-2018 [23:32] - paparazzi | Link:

No i 40 lat renomowanej uczelni w dupę wzięło "potrafię po wyrazie twarzy i kilku pierwszych wypowiedzianych zdaniach ocenić," Nie pij waść jak coś piszesz. A wy słyszeli co to 300g

Obrazek użytkownika Temperatus

12-04-2018 [02:19] - Temperatus | Link:

Pan Autor przyznaje,że tę prezentację (?) wyników badań Macierewiczowej komisji oglądał w tym kłamliwym,wrednym Tefałenie, bo reżimowa TVNarodowa  pokazała tyko fragment nagrania z pominięciem pewnych  trudnych do zrozumienia przez swoich widzów szczegółów. Dziwne,że Autor uznał akurat to wczorajsze bełkotliwe pitolenie pana M. za jakieś szczególnie się wyróżniające od poprzednich popisów tego pana i jego komisji.Już Pan zapomniał o sztucznej mgle, elektromagnesach przyciągających samolot, wielu wybuchach czy dobijaniu ocalałych rannych pasażerów? I jeszcze Pana coś zdziwiło?  A przy okazji swoim tekstem obudził Pan kilka ukrytych eksperckich opinii, których autorzy komentujący Pański tekst powinni niezwłocznie wejść w skład rzeczonej podkomisji na miejsce tych "ekspertów" od wszystkiego tylko nie od katastrof lotniczych (np. od betonu czy obserwowania pracy samolotu podczas podróży samolotem jako pasażer, opierających swoje "opinie" na wybuchających stodołach czy parówkach). Ekspertów, z których żaden  nie badał wraku,pomimo zaproszeń Anodiny (tak! tak!) opierając się wyłącznie na zdjęiach wraku. A z pewnością pamięta Pan jak zakończył karierę w tej komisji Pański kolega  z AGH prof. Rońda?

Obrazek użytkownika Casey

12-04-2018 [04:37] - Casey | Link:

Znam osobiście prof. Biniędę. Jest dziekanem na renomowanej uczelni w Akron Ohio. Prowadzi aktualnie kilku doktorantów i cieszy się nieposzlakowaną opinią. Wyjątkowo miły i bardzo inteligentny dżentleman. A pański wpis jest żenujący. Za jednym zamachem zniszczył Pan moją w miarę dobrą opinię o sobie.

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

12-04-2018 [06:27] - wielkopolskizdzichu | Link:

Ty nawet nie potrafisz napisać nazwiska tego dziekana z renomowanej uczelni, co absolutnie nie przeszkadza Tobie twierdzić, że go znasz.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

12-04-2018 [11:40] - Krzysztof Pasie... | Link:

@Casey

"Znam osobiście prof. Biniędę. Jest dziekanem na renomowanej uczelni w Akron Ohio. Prowadzi aktualnie kilku doktorantów i cieszy się nieposzlakowaną opinią. Wyjątkowo miły i bardzo inteligentny dżentleman..."
------------------
No i co z tego? Czy pan naprawdę uważa, że to wystarczy do zasiadania w komisji ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej? Proszę mnie nie rozśmieszać z łaski swojej.

Obrazek użytkownika zbieracz śmieci

12-04-2018 [10:32] - zbieracz śmieci | Link:

Nie znam się ale muszem bom nauczyciel akademicki po renomowanej uczelni i to powinno wystarczyć jako koment ale przecież nie mogło się i obyć bez wspomnień starego satyra o nigdy nie zrealizowanych podbojach -wali w kaptur ale robię akt łaski pisząc na jego blogu .niech ma na tą kromkę chleba.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

12-04-2018 [11:42] - Krzysztof Pasie... | Link:

@zbieracz śmieci

"niech ma na tą kromkę chleba..."
------------------
Pan jest znacznie durniejszy niż myślałem.

Obrazek użytkownika zbieracz śmieci

12-04-2018 [12:02] - zbieracz śmieci | Link:

Kromka to słowo zastępcze Ta płodność w pisaniu notek to niby za friko a w trosce o dobro kraju -powiedziałem to koniowi i obalił się ze śmiechu ,na grzbiet,wywalił przy okazji zaczarowaną dorożkę ,łamiąc dyszel a dorożkarz wylądował w rynsztoku 

Obrazek użytkownika Trotelreiner

12-04-2018 [15:18] - Trotelreiner | Link:

20154 odsłon,25 komentarzy...i jak z Wami można zrobić "Solidarność"....mieliście wszyscy nie dokarmiać tego trolla...solidarność ...

Obrazek użytkownika Studentka

12-04-2018 [16:11] - Studentka | Link:

Odpowiedzi pana P. poszczególnym komentatorom są tak komiczne, że traktuję ten blog jak kabaret .Zaglądam na niego, żeby się trochę odprężyć.   Samego tekstu pana P. nawet nie czytam, szkoda czasu.

Obrazek użytkownika spike

12-04-2018 [17:54] - spike | Link:

traktuję ten blog jak kabaret"

w samo sedno :))))

Kiedyś oglądałem film o pewnym aktorze, który zagrał Napoleona, tak się wczuł w swoją rolę, aż uwierzył, że nim jest!
To samo się dziej z naszym dr komediantem, który uważa siebie za "animatora" czy wręcz "wieszcza" obecnej polityki, nawet nie zauważa, że wszyscy mają z tego ubaw po pachy.

Obrazek użytkownika zbieracz śmieci

12-04-2018 [17:42] - zbieracz śmieci | Link:

2378 odsłon ale są programy nabijające klikalność wiec tym bym się nie podniecał  bo od klikalności zależy płaca ...!
W sralonie miał po kilka kont i to było pewne.

Obrazek użytkownika Dorota M

12-04-2018 [16:05] - Dorota M | Link:

Ile jadu, nienawiści, złej woli i niekompetencji, może się zmieścić jedynie w panu Pasierbiewiczu. Wyrazy współczucia.

Obrazek użytkownika Anna Borycka

12-04-2018 [19:06] - Anna Borycka | Link:

Pani Doroto,  POgłowie już wszystkie swoje "argumenty" wykorzystało. "Zagranica" ich także olewa. Pozostał tylko kwik, judzenie i bluzganie. Po wyborach będzie cisza, bo nie ulega wątpliwości że PiS znów zgarnie wszystko.

Obrazek użytkownika Anna Borycka

12-04-2018 [19:01] - Anna Borycka | Link:

Pan Antoni Macierewicz jest w ścisłym kierownictwie PiS. A o powodach odsunięcia go chwilowo na boczny tor, to nawet dzieci w przedszkolu wiedzą, tylko tutejszy miszczu od wieszczenia nie wie, że idą wybory itd. :) Ale ten miszczu już tak ma: chwyta się wszystkiego, nawet brzytwy jak koderaści i POgłowie, byle nie zatonąć. A sondaże wiadomo dla PiS! Pan Antoni jest w formie i punktuje gdzie trzeba. Na swoim wyborczym terenie jest niepokonany od ponad 20 lat. Dziaduniu, jak ktoś tu już napisał, robisz niezły kabaret. Śmieszny jesteś tak zwyczajnie.

Obrazek użytkownika Słoń Podwawelski

12-04-2018 [20:16] - Słoń Podwawelski | Link:

No to pojechał Pan, Panie Krzysiu "po bandzie". Ministra Macierewicza można lubić lub nie ale tylko dzięki niemu zbrodnia "smolenska" będzie udowodniona i osądzona i w wyniku tego kara dosięgnie bandytów, to jest Tuska (TW "Oskar"), Komoruska, Sikorskiego, psychopatę Klicha, bęcwała Jerzego Millera i innych bandziorów. Oto moje uwagi do Pańskiego tekstu:
1. Członkowie Podkomisji wykonali ogromna pracę i w czasie konferencji zachowywali się jak ludzie, którzy przygotowali materiały konferencyjne. To, że nie mieli na twarzach wyrazu entuzjazmu, wcale nie znaczy o braku zainteresowania prezentowanymi materiałami.
2. W opowiadaniu jawi się Pan jako "Krakowski Casanova" a informacja o Pańskich przygodach erotycznych, w kontekście największej od czasu Pogromu Legnickiego, zbrodni na polskich politykach, duchownych, dowódcach Wojska Polskiego, JEST W NAJWYŻSZYM STOPNIU NIEGODZIWa i dowodzi braku "kindersztuby" tj. najzwyczajniej w Świecie braku dobrego wychowania. Powinien Pan ten tekst wysłać do "Faktów", lisa, psychopatki kublik i cuchnowskiego.
3. Znam Wieśka Biniendę od 35 lat. Wiem doskonale o jego klasie naukowej i dokonaniach naukowych. Jako były uczony może Pan poszperać w różnych wykazach publikacji. Wystarczy wpisać w. Binienda. Poza tym, Wiesiek ma ogromne osiagnięcia dla przemysłu lotniczego. Jego obliczenia były podstawą konstrukcji Dreamlinera. Najlżejszego samolotu tej klasy na Świecie. Nie wątpię, że bardziej ceniłby go Pan, gdybyście razem przesypywali stertę kamieni na polu lub w laboratorium AGH.
W czasie spotkania w Sokole siedziałem w pierwszym rzędzie, naprzeciwko Wieśka  i nie zauważyłem konsternacji na jego twarzy w czasie odpowiadania na pytania zadawane przez wybitnych uczonych z krakowskich Oxfrodów i Canbridge'ów. 
4. Ten wątek erotyczny posłużył Panu do tego, aby zrobić aluzję do Podkomisji i nazwać ją "Klubem Lotnika". To jest wyjątkowo obrzydliwe. ... i ciekawe do czego było to Panu potrzebne. Chyba do odstraszenia czytelników od Pańskich tekstów.
5. ... a poza tym, to jak mawiał cieć z naszej kamienicy, przeganiając sikających w bramie, "No i powiedz Pan Panie, qu...va, o co się Panu rozchodzi???".

 

Obrazek użytkownika Temperatus

13-04-2018 [00:14] - Temperatus | Link:

Jednak rację ma klasyk PiS-owski, że ciemny lud wszystko kupi. Miał zapewne na myśli  Annę Borycką, Dorotę,Zbieracza śmieci, Słonia Podwawelskiego ,ExWrocławianin,Spike,Paparazzi - całkiem niemałą gromadkę stale tych samych osobników niezwykle merytoryczne i kulturalnie  komentujących na NB wpisy blogerów lub odpowiadających komentatorom i święcie wierzących we wszystko co podaje pewna telewizja, której szefem jest rzeczony klasyk.

Obrazek użytkownika zbieracz śmieci

13-04-2018 [10:13] - zbieracz śmieci | Link:

Te,jak masz temperaturę to łeb do cebra z lodem a żeś zwykły nieuk jak i wszyscy co wyśmiewają pokaz z parówką ,nieuki, bo nie byli nigdy na zajęciach z fizyki.Takie same nieuki jak lasek i zespół co nigdy nie słyszeli o budowie walczaków np,butli z gazami czy cystern i co się dzieje gdy nagle wewnątrz takiego zamkniętego zbiornika wzrośnie nagle ciśnienie  szczególnie ponad wyliczoną z górką wytrzymałość.Taką wiedzę ma nawet średnio kumaty technik mechanik o inżynierach mechanikach nawet nie wspomnę.
Zrób na sobie doświadczenie-zakołkuj paszcze i kinola aby szczelnie a do tyłka wetknij wąż z z wodą pod ciśnieniem to zobaczysz gdzie i jak szybko rozerwie ci kałdun.Każdy z tumanów może to zrobić   na sobie albo na członkach komisji laska czy millera a wasze nędzne kadłuby zastapią w badaniu kadłub Tu-154 a woda umieszczony wewnątrz niego wysokoenergetyczny ładunek wybuchowy.

Obrazek użytkownika Temperatus

14-04-2018 [18:23] - Temperatus | Link:

@ZbieraczŚmieci
No, proszę: jeszcze jeden ekszpert od zamachowych wybuchów się znalazł! Gdzieżeś,Pan tak długo skrywał te swoje wiadomości teoretyczno-praktyczne, co? Takich właśnie potrzeba do sławetnej komisji super ekszperta Macierewicza, takich!Trzeba zasilić tych profesorów od betonu i brania kasy za przeciąganie szopki zwanej badaniami przyczyn katastrofy, to dopiero będziemy blisko prawdy.

Obrazek użytkownika Anna Borycka

13-04-2018 [10:24] - Anna Borycka | Link:

,,"Ciemny ludzie", ty już dawno kupiłeś wszystko co ci podał w sprawie Smoleńska kabaret Anodiny, Laska i Millera i nasze łże media. Tym się różnimy. Ja nie wiem co się stało w Smoleńsku, a ówcześni rządzący zrobili wszystko by umyć ręce od wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Poniżali ofiary i ich rodziny, kłamali dzień i noc. Mam przypomnieć słynny sms który ujawnił Petelicki? "Ciemny ludzie" pozostał ci tylko kwik i podjudzanie, jak tutejszemu dziaduniowi. A my i wszyscy przyzwoici ludzie i tak zrobimy swoje.

Obrazek użytkownika Temperatus

14-04-2018 [17:59] - Temperatus | Link:

"Ciemna kobieto"! Tym się właśnie różnimy, że Pani do końca świata nie będzie wiedziała co się stało w Smoleńsku, bo Macierewicz będzie przeciągał te "badania" w nieskończoność i nigdy nie poda przyczyn katastrofy, a ja wiem, że żadnego zamachu ani wybuchu tam nie było, co zresztą potwierdza najnowsza ekspertyza (licząca kilka tysięcy stron) znajdująca się w aktach prokuratury prowadzącej śledztwo w tej sprawie. Powtarzam: prokuratury, a nie tej kabaretowo żałosnej komisji Macierewicza.

Obrazek użytkownika HenrykHenry

12-04-2018 [23:05] - HenrykHenry | Link:

Im blizej prawdy w sprawie Smolenska  tym agentura wiecej wyje ... osmieszac sie stara ... caly wachlarz dzialan . prosze zauwazyc jak pasierbiewicz wpisuje sie w to co wyprawia tzw. opozycja czy wprost sowiecka agentura wplywu po tej konferencji ... Zreszta cale zycie sie wyslugiwal ...
Powiem tak ... slychac wycie , znakomicie !!!

Obrazek użytkownika Temperatus

13-04-2018 [02:05] - Temperatus | Link:

Panie Heniu nieprzemakalny! A skądżeś Pan wziął teraz agenturę sowiecką? W główce się coś poplątało? A bliżej prawdy o Smoleńsku to jest tylko Kaczyński Jarosław, chociaz ostatnio jakby miej. Pozostało więc tylko wołać "Zwyciężymy!" A Pan nie wołasz?