Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy jestem faszystą...?
Data Autor
Wiem , wiem. Sam mam dość podobnych doświadczeń.
gdybym zaczal opisywac wszystko co tam widziałem i przezylem w miesiąc bym miał więcej odslon niż np. matkakurka..i bylbym rownie sławnym blogerem..wielu ludzi bedacych tam potrafi otworzyć się na drugiego człowieka..wielu robi jednak wszystko by manewrując swoim fałszywym poczuciem winy zniszczyć 'Bogu ducha winnego człowieka"..widziałem wiele strasznych rzeczy;gwalty;proby zabójstw;..(MI SAMEMU O MALY WLOS GARDLA NIE PODERZNIETO..)handel "białkiem" na skale przemyslowa..gdzie praca w Holandii i wynajecie mieszkania u jakiegoś holendra była tylko przykrywka do prowadzenia potężnej hurtowni nabialu..etc..etc..handel zywym towarem..etc..etc..dziesiątki;setki przypadkow gdzie ktoś kto nie chciał zajarac lub usiasc do wiadra z "ziomkami" był kablowany do koordynatora za tzw "kreowanie klotni i zlą atmosferę na tzw "domku"..często sam tracilem prace w zwykłych rozmowach na kantynie w przerwie..gdy mowilem holendrom o tym czym jest tak naprawdę w oczach Boga i zwykłych ludzi uwolniony handel ziolem,bialkiem;grzybami..etc.etc..i innym scierwem..mowilem ostro;glosno;wyraznie czym jest homoseksualizm;eutanazja;aborcja..tolerancja;rownosc;demokracja;poprawnosc polityczna..to 4 największe ku...y nowożytnego swiata!!!!!..sami polacy jak się traktują??dzwoni koles do zony i mowi jej ze przeprasza ze jej wyslal tylko 500 euro..bo tydzień był na zwolnieniu..w rzeczywistości stracil 1500 euro na panienki za szyba na redlajtach i na bialko dla "ziomkow z mieszkania"...spróbuj...niech każdy sprobuje poprosić kogos takiego by firmowym autem zawiozl cie do POLSKIEGO kościoła w Arnheim lub Amsterdamie..odpowiedz jest prosta...mam to w d...ie...wole jechać na redlajty..etc..etc..przykladow sa tysiące z mojego zycia tam.. p.s. jedna uwaga na koniec...GDYBYM MOGL COFNAC CZAS NIGDY W ZYCIU ZA ZADNE!!!!!PODKRESLAM ZADNE PIENIADZE!!!BYM TAM NIE POJECHAL...WOLALBYM TU W KRAJU ZBIERAC PUSZKI;BUTELKI....A ZMARNOWANEGO ZYCIA I ZDROWIA NIKT MI NIE WROCI..
Optymista1930
Wiem i jestem gotów, ale jak sądzę, w Polsce akurat za coś innego...
mada
Za to w Polsce by siedział.
Cichy@ - świetny komentarz i jakże prawdziwy o współczesnym "polactwie".
Czytam Pana zawsze z przyjemnością. Jest Pan tu perła wśród - no powiedzmy nielicznych pereł. To tak by nie pisać "wieprzy". Ciekawie , zawsze ciekawie , ku zastanowieniu , refleksji - poprostu. Pozdrawiam serdecznie.
Optymista1930
Piękne!     Dziękuję i Pozdrawiam!
to ja panu cos powiem.. swego czasu jak jezdzilem do Holandii za robota..wieszałem polska flage na wynajętym przez "agencje-towarzyska-pośrednictwa-pracy"..tak trzeba tylko nazwac posrednikow którzy setkami autokarow sciagaja do Holandii setki polakow....wieszałem polska flage na frontonie domu...KOMPLETNIE NA BEZCZEL!!!.albo jak się nie dalo..w centalnym oknie wychodzącym na ulice..jezdzilem na cmentarz do Arnhem lub Bredy..i modliłem się za tych cudownych chlopakow i ich generala Maczka i paliłem im znicze..tzw "wspollokatorzy"nie mogli tego pojac..po co mi to??..ile razy uslyszalem ze albo zdejme..albo..strace robote...kilka razy wyszlo na moje..kilka razy nie..musiale szukac nowej agencji i nowego okna w salonie wychodzącym akurat!!!>>>!!!..na ulice...czasami ludzie na mieszkaniu więcej wrzeszczeli na sztandar niż polski koordynator..ze to nie można tak bo wlasciciel sobie nie zyczy..ze to nie można bo mogą podpalić mieszkanie a mieszkanie jest wynajęte za grube pieniądze...etc...etc..etc.....do dziś tego nie mogę pojac..mam tylko w pamięci kilka momentow...jak to przychodzili do nas..do wynajętego przez agencje towarzyska mieszkania..staruszkowie i staruszki Holendrzy..i ze lzami w oczach pytali się czy tu naprawdę mieszkają polacy???bo chcą im podziekowac za odwage i za dana im wolność..ja to rozumiałem...a mieszkający i pracujący ze mna "tzw..wspol-rodacy" nie rozumieli...i ten obraz...placzacego starca który wspominal takich wspaniałych;pieknych duchowo ludzi którzy walczyli za ich kraj zostanie ze mna na zawsze...szczególnie zas..jeden..dwa momenty..jeden staruszek w okolicach arnheim i jedna staruszka w bredzie..oboje placzem dziekujac za wywieszenie flagi...
Do wpisu: 'Na podstawie wstępnych wyników zwycięzcą wyborów został...'
Data Autor
Optymista1930
Polacy mieszkający poza granicami RP - Dzwońcie do ambasad i konsulatów, wywierając presję na funkcjonariuszy systemu antypolskiego, tam pracujących, w kwestii odpowiedniego informowania o rejestracji w obwodach wyborczych dla naszych obywateli. Dziś zadzwoniłem do ambasady w Londynie, nie tyle prosząc o informację, co zgłaszając problem z jej brakiem: Nie ma konkretnej informacji na temat obwodów wyborczych, oraz w tej chwili nie działa system rejestracji do obwodów! Pani twierdzi że 'jeszcze nie przyszły dyrektywy', na co ja jej: No właśnie! A przecież już dawno powinno być wszystko wytłumaczone i działające na stronie! I - dodaję - znam wasze intencje i zamierzenia, także proszę Panią o refleksję nad moją uwagą. Nie z prezydentem 'Komorowskim' teraz rozmawiam i nie ministrem SZ, a z Panią i - tak - to Panią właśnie teraz personalnie obciążam odpowiedzialnością za zaniedbanie. Pani reprezentuje tu i teraz Rzeczpospolitą Polską, a ja żądam by ta reprezentacja była godna! Ludzie, wiecie jaki oni mają plan, co jest czytelne i bez sprawdzania! Ma być jak najmniej informacji i udogodnień, a jak najwięcej braku informacji i uniedogodnień! Oni wiedzą jaka jest tendencja, wiedzą też, że zaraz naród odrzuci 'Komorowskiego', dlatego system - poza fałszerstwami - przygotowuje także 'zaniedbania', tak by republika okrągłego stołu przetrwała, ich synekury także. Nie możemy siedzieć biernie teraz! Dzwońcie - i to nie raz, a stale! - do polskich placówek! Wywierajcie presję! Oni mają się bać! O własne bezpieczeństwo również! Nie bierzcie ich na litość i nie oczekujcie zrozumienia. Musimy ich przestraszyć odpowiedzialnością karną, oraz fizycznym pokaraniem na ulicy, Londynu, Chicago, Berlina i wszystkich. Rozmawiajcie z 'pracownikami' ambasad z pozycji żądania, a nie petycji, występujcie w roli suwerena tak, by oni to poczuli!!! ....Poza tym, fizycznie znokautowałem kandydata na posła PO z Gdyni, ale to było w wyborach dużo wcześniejszych. Poza tym, dokonałem fizycznej napaści na miejsce szerzące antypolską propagandę. Poza tym, miałem kuratorkę z milicji w ogólniaku...No i posiadam niewielu przyjaciół - bo przyjaciół powinno się posiadać niewielu...Większości nie podoba się bezkompromisowość, a ja nie lubię internetu i ludzików, którzy w nim 'klepią'...
A może Ty po prostu nic nie robisz? I tylko marudzisz przy klawiaturze? Ja, a nie jestem członkiem partii PiS, zebrałem 160 podpisów dla Dudy i namówiłem kilka osób do zgłoszenia się do komisji wyborczych. Sam też wybieram się do przypilnowania w jednej z obwodowych komisji w duecie, żeby łatwiej było kontrolować ten czas pomiędzy 7 a 21. Co zrobiłeś?
Optymista1930
Ale co to znaczy 'muszą zadbać'? Pytanie jest retoryczne i brzmi: Czy są w stanie zadbać...? Co znaczy, że WSIoków jest kilkuset? Liczba nie ma znaczenia, bo Polacy się i tak nie buntują, w związku więc z tym, po prostu ogłoszą w tv, że 'zwyciężył Bronisław Komorowski'! I tyle! I co im zrobimy...? Nic nie zrobimy, bo nic nie robimy. Wszystko w temacie. Nie mam żadnych logicznych przesłanek, by udowodnić że tak będzie. Ja po prostu czuję że tak właśnie będzie...
Bo przybywa z przyszłości ;-)
Wygramy te wybory i oni nie dadzą rady. Bronek jest dużo słabszy niż w 2010 a PO jest znacznie słabsza niż w 2011. Tych WSIoków to jest kilkaset osób, liczbę agentów WSI w mediach szacuje się na ok. 100 nazwisk. Najważniejsze jest podanie wyników wyborów przed PKW i o to muszą zadbać ludzie kontrolujący i zliczający wybory. Wiarygodność PKW jest w tej chwili na zerowym poziomie i to należy wykorzystać.
Optymista1930
A tego już nie wiem skąd wiem, ale wiem...Tak samo jak wiem, że wygrywając przegramy...
"Wygramy te wybory, wiem to." Skąd ?
Do wpisu: Wolność jest w nas!
Data Autor
Optymista1930
Chyba się nie zrozumiemy. Reprezentujemy całkiem inne wizje, przy czym ja głęboko wierzę, iż moja jest prawdziwa.
Nie, no takiego wykwitu megalomanii narodowej to ja dawno nie czytałem. To urocze, choć pewnie fajnie sobie w takie mity wierzyć, to poprawia samopoczucie. Choć pewnie i leczy jakieś tam kompleksy względem narodów, które tworzyły światową kulturę, jak choćby ci pogardzani przez pana Francuzi. Ci "marginalni" Finowie lepiej sobie dali radę w czasie II wojny światowej - ci "marginalni" Czesi zresztą też. Kondycja obu tych krajów jest dziś zresztą także o wiele lepsza od naszej. A Polska? Polska jest krajem średnim, klasy Włoch czy Hiszpanii, w dodatku granicznym, który, w razie czego, można zamienić w atomową pustynię - i potem co najwyżej będzie się żałować biednych Polaków. Idę o zakład, że amerykańskie plany uderzeń prewencyjnych na linii Wisły w razie ataku Rosjan pozostają aktualne. Dlatego też w tym "dużym kraju" nie ma żadnych amerykańskich baz i mało kto się nim tak naprawdę na świecie przejmuje.
Optymista1930
Czasi i Finowie, to są narody marginalne, których wpływ na świat jest żaden, zawsze taki był i będzie. Polska natomiast jest krajem i dużym i kluczowym - zawsze była - dla losów świata i Europy, także używanie do porównań małych, uległych, bądź po prostu peryferyjnych narodów, nie jest pomysłem logicznym. Anglia stworzyła imperium, czego nie neguję. Jest to kraj wyspiarski i z tego powodu zagrożenia przez stulecia były zminimalizowane - co nie zmienia w żaden sposób moich dywagacji na temat iluzorycznej okupacji Anglii przez sowiety w ciągu dajmy na to 70 lat - i tego efektów. Francja i Wojna Stuletnia, to całkowicie inny okres w historii kształtowania narodowej tożsamości, poza tym o Francji już bym nie mówił, jako że jest to naród umarły...Jedynym przejawem wielkości Francji był Napoleon, którego precedens, no właśnie jest precedensem i wyjątkiem jedynym w historii narodu zdrajców i dyplomowanych tchórzy...
Francuzi w czasie wojny stuletniej przerobili to samo, mając większą część kraju pod okupacją Anglików. Z kolei Anglicy w XIX wieku stworzyli największe imperium świata. Więc lekceważący fragment z początku wydaje się niezbyt na miejscu. Zwłaszcza, że bez tych wszystkich powstań i przelewu krwi niepodległość odzyskali Czesi lub Finowie, będący w niewoli o kilka wieków dłużej niż my.
Optymista1930
No pewnie że ku pokrzepieniu!!! A jak! Cukier wszak krzepi, ale Prawda krzepi nieporównywalnie bardziej! :)
Podejrzewam, że pisze Pan "ku pokrzepieniu". Chrześcijanie na całym świecie stosują się do wskazanej przez Pana drogi- stąd są wyrzynani jak owce.
Do wpisu: Resortowe bachory won z Polski, lub do wybujania!
Data Autor
Linków nie będzie,tylko :"Życie prywatne elit artystycznych drugiej Rzeczypospolitej"- Sławomir Kopeć (str.95). Z tejże:"skoro nawet członkowie konspiracji wspominali,że po udanej akcji lubili odstresować się w kinie lub rewii,to trudno się dziwić zwykłym widzom". Izolda Kiec,autorka książki "W kabarecie" pisze "działalność warszawskich teatrów rozrywkowych okresu okupacji niemieckiej to historia prywatnych decyzji i wyborów,sumień i skomplikowanych motywów ludzkiego postępowania,które trudno teraz,po latach,oceniać". Tytuły książek S.K.odbiera się jako plotkarskie,natomiast zawarty jest w nich kawał historii. Pozdrawiam :)
A jakieś przykłady, linki do tych co ogłosili a sami łamali zasadę? Proszę, jestem niezmiernie ciekawy kto zacz? Zaznaczam że starałem się dwadzieścia minut coś znaleźć, ale bez skutku. Pozdrawiam.
To teraz wiem! Dzięki!
Optymista1930
...Czego i ja im najszczerzej winszuję...