|
|
Cat kłaniam się nisko.... dam info w sprawie abonamentu.....pozdrówka |
|
|
Cat tak, tylko inicjatywy oddolne przy mam nadzieje poparciu PIS a przynajmniej tym z nich którym sie chce.Pzdr. |
|
|
lubie sie posmiac.
Ale "falszywy" aplauz prowadzi do tego, ze zyskuja glosy
najmocniejsze (czyli czesto...glupie) a nie rozsadne
i wywazone.
Jak zwykle serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Ano właśnie! Więc tylko inicjatywy oddolne... |
|
|
Cat to był problem ogólnopolski .... dotyczy wszystkich regionów .Mam nadzieje ze uda się ożywić kluby GP |
|
|
Cat otóz to ... oni chyba nie potrzebują nowych członków i nowych wizji bo to burzy ich pozycje i naraża na coś robienie |
|
|
Cat dzięki za abonament a co do lemingów to bardzo wdzięczny temat .... czasami trzeba się pośmiać...pozdrówka |
|
|
Nareszcie dobra idea zamiast tekstu o lemingach.
Nareszcie ciekawa dyskusja (Daf) zamiast balwochwalczych komentarzy
pod tekstami "ku pokrzepieniu serc".
Prawdziwa partia polityczna moze rozwijac sie tylko oddolnie.
Zentralne sterowanie (jak pokazuje historia) "zabija" idee partii.
Wszelkie inicjatywy oddolne: wspolne "festy",...biegi, ogniska
czy spotkania sympatykow wnosza daleko wiecej, niz oficjalne
przemowienia bonzow...w ramach "kolka rozancowego".
Celem powinno byc pokazanie w l a s n e j inicjatywy i pozyskanie
zwolennikow.
Co do pozyskiwania srodkow: ja zglaszam swoj pomysl - dobrowolny
abonament "komentatorski".
Pozdrawiam. |
|
|
Słuchałam też ostatnio wystąpienia Kaczyńskiego z jakiegoś spotkania i zachęcał do działania - zapisywania się do PiSu, albo do Ruchu Społecznego im. L. Kaczyńskiego. Ale jak zadzwoniłam w zeszłym tygodniu do biura PiS-u na Nowogrodzkiej, odebrała Pani, która właściwie nie chciała ze mną rozmawiać, nie próbowała nawiązać kontaktu, odesłała mnie do innego biura, bo to mój rejon itd. Większość osób zraziłaby się po takim kontakcie. A przecież gdyby rzeczywiście PiS po prostu otworzył się na ludzi, "rekrutował", to za klika miesięcy mógłby powiedzieć - jesteśmy potężną siłą, bo nasza partia (nie zwolennicy, nie sympatycy, tylko partia), liczy kilka milionów członków. Wtedy dołączaliby następni. |
|
|
Kiedy pierwszy raz pomyślałam, że chciałabym zacząć coś robić, a nie tylko myśleć i mieć określone poglądy, chciałam pójść na spotkanie Klubu Gazety Polskiej w Warszawie, ale czytając GP i szukając nawet w internecie zauważyłam, że Klub GP w Warszawie w zasadzie się nie spotyka, a przynajmniej nie regularnie. W jakimś Żyrardowie np. co tydzień, a tu - czytałam te zaproszenia do różnych miejscowości, Warszawy nie było. Wracając do PiS-u, po zeszłorocznych przegranych wyborach słuchałam wywiadu z szefową warszawskiego Klubu GP, która powiedziała, że PiS nie wykorzystał ogromnego zapotrzebowania społecznego po tragedii, gdyż wiele osób wtedy chciało się zapisać do partii, ale były zniechęcane przez lokalnych działaczy itd. I myślę, że ma rację - mogło tak być. |
|
|
Cat AMEN......i pozdrówka |