|
|
Lech "Losek" Mucha Coż, przy całym moim uznaniu dla obecnej władzy w kwestii ochrony zdrowia ludzie u władzy mylą się do imentu. Wobec tego jeszcze długo ochrona zdrowia nie będzie dostatecznie dobrze dostępna. To jest rzeczywiście istotny problem dla ludzi, którzy chcieli by wrócić do POlski, ale są przyzwyczajeni do normalności w ochronie zdrowia.
Pisałem o tym wielokrotnie...
Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Przełożeni ks. Międlara mogli go zawiesić po doniesieniach GieWu, na jakieś, ja wiem, pół godzinki, do 45 min, w tym czasie powinni przeczytać jego słowa, a następnie kazać się Wyborczej wypchać. I nikt się z nikim w zasadzie spotykać nie musiał.I tak postąpili by normalni przełożeni. |
|
|
JacBiel Na NB pojawiło się ostatnio kilka paszkwilanckich tekstów przeciwko ks. Międlarowi i nawet próbowałem coś w komentarzach wyjaśniać i bronić Księdza, Pan jednak zrobił do dużo lepiej, poświęcając cały, bardzo dobry i wyważony artykuł tej sprawie.
Postkomuna jest już w ludziach tak zakorzeniona, że katolicy zamiast księży bronić, organizują na nich nagonki.
Dziękuję za tekst i pozdrawiam. |
|
|
Andrzej Wolak Jan Pospieszalski do ks.Jacka Międlara: "czy próbował się ksiądz spotkać z arcybiskupem Kupnym?"-(cyt. z pamięci).
A czy przypadkiem nie w drugą stronę? Tak rozumiałby swą posługę Pasterz. Kupny hierarcha rozumuje tak, jak to ujął w pytaniu redaktor Pospieszalski. |
|
|
Dziekuje bardzo za odpowiedz.
Mam nadzieje ze prawdziwe i autentyczne procesy lustracyjne i deubekizacyjne sa "przed nami", co napewno przyczyni sie do normalnosci i podniesienia poziomu zycia w Polsce. Dla starszych ludzi do ktorych sie juz niestety zaliczam (63 lata) bardzo wazna sprawa bedzie Sluzba Zdrowia w Polsce, ktora wg mojej skromnej wiedzy nie jest jeszcze na zadowalajacym poziomie. Jeszcze dochodza do mnie wiadomosci ze trzeba dosyc dlugo czekac w kolejce do specjalistow. Mam nadzieje ze rzad PiS-u pracuje nad tym aby sytuacje zdecydowanie poprawic, ale z drugiej strony musze przyznac ze jest coraz trudniej "przesadzac stare drzewa" i zostawiac wlasne dzieci z dala od Polski. Zaliczam sie do ludzi ktorzy bardzo "kibicuja" i chca widziec "dobre zmiany" wszedzie gdzie tego wymaga sytuacja.
Pozdrawiam raz jeszcze i gratuluje wspanialego artykulu ktory z przyjemnoscia przeczytalem....
ExWroclawianin
New Jersey, USA |
|
|
Lech "Losek" Mucha Podpisuję się pod tym, co Pan napisał. Dodam jeszcze, że to nie jest tylko problem księdza Jacka, ale nas wszystkich, członków kościoła. Problem polegający na tym, że to lewactwo decyduje, który ksiądz ma przeżyć, a który zginąć, który ma mówić, a który ma milczeć. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Dziekuję za komentarz, pozdrowienia i komplementy!
Mam szczerą nadzieję, że w niedalekiej przyszłości dojdzie do kilku procesów. M.in. do procesu dekomunizacji i deubekizacji wszystkich ważnych struktur i środowisk w Polsce, oraz do masowych powrotów Polaków do zdekomunizowanej i zreformowanej Ojczyzny :-) |
|
|
Tez uwazam ze to wspanialy, madry, prawdziwy (oparty na faktach) i odwazny tekst o bardzo trudnym i delikatnym temacie. Autor pan Losek ma w 110% racje. Moze nie byloby tematu gdyby w polskim KK miala miejsce PRAWDZIWA, UCZCIWA LUSTRACJA I DEUBEKIZACJA. Wyglada na to ze temat lustracji i deubekizacji nie tylko w polskim kosciele, ale i na wyzszych uczelniach i we wszystkich publicznych instytucjach nadal jest aktualny.
Takich mlodych ksiezy jak ks.Jacek Miedlar bardzo potrzebuje dzisiejszy kosciol, bo potrafi jak nikt z reszty "purpuratow" rozmawiac z dzisiejsza mlodzieza Anno Domini 2016. Lewactwu nalezy sie TOTALNIE i ZDECYDOWANIE PRZECIWSTAWIC i to powinno byc ZERO TOLERANCJI, inaczej bedzie nasza zguba, bo lewactwo ma zle intencje i chce "nami rzadzic". Nigdy nie mozemy sie na to zgodzic. Ks.Jacek zdaje sobie sprawe i rozumie doskonale zagrozenie. Nie wystarczy sie TYLKO modlic (choc to jest wazne) ale trzeba zajac PUBLICZNIE zdecydowana postawe, nawet gdyby trzeba zaplacic cene za to. I tutaj zaczyna sie wielka rola hierarchow koscielnych, ktorzy musza wsprzec mlodego ksiedza w walce z szatanem....
Pozdrawiam autora ze stanu New Jersey w USA |
|
|
Pan i Pan Pospieszalski bronicie nieslusznej sprawy . Zastanawiam się dlaczego ?Hierarchowie KK ,niektorzy,już dawno odeszli od religii,a weszli w politykę,dokladniej mowiąc ,w poprawnosc polityczną .Pan Losek uczciwie opisal problem księdza Jacka |
|
|
Lech "Losek" Mucha Współpraca, szantaż... ? |
|
|
emilek To troche przypomina wspolprace z tymi innymi.
Tylko czlowiek broni sie ,aby nie dopuscic tego do glowy ,
bo wyszloby ze wiekszsc wierzacych zostala zdradzona przez ich pasterzy. |
|
|
Lech "Losek" Mucha No, to jest - obawiam się - coś więcej, niż zaniechnie... |
|
|
emilek Panie Losek . Bardzo swietny tekst I ukazujacy zaniechanie Purpuratow Kosciola.
Oni wszyscy powinni stac murem za ksiedzem Miedlarem.
A Purpuraci niech sie pozniej nie dziwia ,ze ludzie odwracaja sie od Kosciola ( Nie od Pana Boga).
Jak oni sami odwracaja sie od Swoich Braci Kaplanow |
|
|
Lech "Losek" Mucha Bardzo dziękuję za komentarz, a przede wszystkim, za rozpoczynający go komplement! :-)
Też uważam, że ksiądz Jacek ma charyzmat nawracania. Kościół wymaga od kapłanów "psiej" wierności. Mają chodzić na smyczy (to powinna być "smycz Ewangelii") i być posłuszni zawsze, czy przełożeni ich nakarmią, czy kopną. Ale każdy, nawet najlepiej ułożny pies, jak go złapać za gardło i przydusić ostatecznie mocno do ściany, to w końcu zacznie gryźć. I ja się pytam o to, kto i dlaczego za to gardło księdza Jacka złapał. Dlaczego hierarchowie zrobili to i na czyje zamówienie (oczywiście w dużym stopniu wiemy, na czyje).
Poza tym, skoro - jak powiedział Franciszek - kościół ma wychodzić na peryferie, tam, gdzie jest mało wiary. Jeśli tak, to do takich misji potrzeba - trzymając się "kynologicznej" analogii - nie pudelków, ratlerków ani pekińczyków - ale owczarków, wilczarzy, dobermanów. Tacy księża, tacy ludzie, oprócz tego charyzmatu nawracania muszą mieć też inne cechy - siłę, odwagę, przekonanie o słuszności swych racji - wtedy tylko mogą być wiarygodni dla młodzieży poszukującej Jezusa. I dla takiego kogoś niesprawiedliwy kaganiec i zakaz obrony siebie i swych przyjaciół przed niesprawiedliwymi atakami lewactwa - jest zapewne nie do zniesienia. |
|
|
Kazimierz Koziorowski jak zwykle dokonaly tekst w waznej sprawie!
moim zadniem, obroncy w swoim mniemaniu swietego kosciola katolickiego a'la pologne, nieslusznie odnosza sie do przykladow posluszenstwa hierarchi blg.jerzego popieluszki czy sw.ojca pio.
blg. jerzy zaplacil meczenska smiercia byc moze wlasnie za oportunizm czy niedostatek odwagi przelozonych. czy ta tragedia byla potrzebna? kulisy szczegolow zbrodni wciaz sa bronione przez omerte ukladow gangsterskich z...(az wstyd pomyslec z kim) i rozmaitych zbiorow zastrzezonych.
mistyk sw. pio nie byl kontestatorem politycznym a zapewne tylko milosiernie znosil niedoskonalosc wspolbraci postawionych wyzej w ziemskiej hierarchi.
przyklad "buntownikow" jak ekskomunikowany shizmatyk girolamo savonarola czy swietych meczennikow meksykanskiej christady, z zachowaniem proporcji i sprowadzeniem do obecnej rzeczywistosci bylby bardziej adekwatny.
ksiadz jacek miedlar, misjonarz, juz ma zdaje sie wieksze zaslugi w nawracaniu pogubionych i neopogan niz niejeden utytulowany uzdrawiacz kosciola. jezeli jego dzielo zostanie zniweczone to destruktorzy moga byc pewni ze zaplaca za to rachunek moze jeszcze w swoim zyciu doczesnym.
Pozdrawiam Pana |
|
|
Lech "Losek" Mucha Ano, jak widać nie tylko! :-)
Jedni Boga wypychają, skąd się da, a potem pytają: "gdzie był wasz Bóg?", a my, wierzący, zaniedbujemy czyny oczekując, że On zrobi wszystko za nas. |
|
|
Lech "Losek" Mucha No, przecież wystarczy przypomnieć, że już wiele miesięcy temu hierarchowie zabraniali odprawiania mszy świętych w intencji ks.Jacka(!), żeby uświadomić sobie, że ma Pani rację pisząc iż: "że księża nie mogą podejmować różnych tematów bez pozwolenia od zwierzchników kościelnych."
Pozdrowienia :-) |
|
|
3rdOf9 "...a resztę zostawić Bogu, który na pewno sobie z tym poradzi. Nie zgadzam się z tym! Bóg i Duch Święty działać mogą tylko w zgodzie z wolną wolą człowieka."
No! Czyli nie tylko ja na to zwracam uwagę. Od początku mojej działalności blogowej tę sprawę wałkuję, bo wyręczanie się Bogiem, zachęcanie do bierności, to jest w Kościele po prostu jakaś plaga... Początki tego sięgają moich szkolnych lat 90-ych. Już wtedy mnie to na katechezach wkurzało, ale im później tym było gorzej.
Tak się wszystko zostawia, żeby Bóg zrobił za nas a potem, jak zło się wzmoże, ryknie i za gardło złapie, to jest twarz blada, ręce roztrzęsione i tłumaczenie sobie, że widocznie "Bóg chciał zła". |
|
|
Zofia Doskonały wpis!Ukazał Pan problem podejścia zwierzchników Kościoła do księży,którzy chcą żyć w prawdzie i głębokim patriotyzmie do swojej Ojczyzny(do czego mają pełne prawo)i do swoich rodaków.W moim kościele parafialnym od bardzo , dawna nie słyszałam kazania,które by punktowało wszechobecne zło i życie katolików wg "własnych ,wygodnych dla nich zasad".Podam trywialny przykład.Będąc w Łagiewnikach w kościele św.Faustyny nikt nie mógł wejść do kościoła nie przyzwoicie ubranym (czuwała straż kościelna). W moim kościele żaden ksiądz nie zwraca uwagi bojąc się,że może stracić parafianina.Ogólnie w Kościele jest przyjęta dobra zasada skromności,którą należy przestrzegać,bo to dom boży w którym oddajemy cześć naszemu Stwórcy.Niestety od tych zasad się już odchodzi,bo to średniowieczne jak twierdzą lewicowi katolicy-ci co uczestniczyli w czarnym marszu.A księża niezbyt kwapili się ,żeby zorganizować kontr marsz w KAŻDEJ parafii.Choć był to projekt obywatelski a nie PiS-u to i tym razem zwyciężyła poprawność polityczna.Nie wiem ,czy to jest prawda,ale słyszałam,że księża nie mogą podejmować różnych tematów bez pozwolenia od zwierzchników kościelnych.
Pozdrawiam Pana. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Właśnie o to chodzi. Dokładnie o to chodzi! |
|
|
Czesław2 Dobrze, ze ktoś w końcu napisał o propagowaniu przez zwierzchników Kościoła bierności w sprawach społecznych. Mówię o codziennych zmaganiach szarych ludzi z "władzą". Raz tylko w mojej parafii słyszałem kazanie odważnego kapłana z anegdotą o powoli gotowanej żabie. Normalne zalecenie gdy masz problem to módl się, ale nie działaj. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Proszę Pana! Jakby Pan przeczytał tekst z większą uwagą, odnalazł by Pan tam zdanie, w którym piszę, że nie stawiam znaku równości między ks.Jackiem i ks.Jerzym, tylko porównuję to, jak obaj byli traktowani przez przełożonych i krytykuję fakt, iż to lewactwo decyduje który ksiądz przeżyje, który nie, który ksiądz ma prawo wypowiedzi, a który nie... |
|
|
gorylisko jest tylko czy może aż tylko różnica pomiędzy śp. błogosławionym o. Jerzym Popiełuszką a Jackiem Międlarem...
może pan znależć przesłanki w tekście który pan sam napisał... o.Jerzy Popiełuszko nie wyszedł ze struktur kościelnych, był posłuszny do końca...
był wierny ślubom kapłańskim jakie złożył...tylko tyle i aż tyle... proszę nie zapomnać o instytucji duchowego opiekuna w każdym zgromadzeniu...
istnieje można powiedzieć droga służbowa... ale Jacek Międlar idzie inną drogą... zna zasady i sam się postawił poza kapłaństwem...
gdyby pan miał wątpliwości to może warto prześledzić życie o. Pio...
i jeszcze jedno, nie pamiętam o jakiego zakonnika chodziło ale miał on łaskę widzeń... w którymś momencie usłyszał dzwonek wzywający wszystkich braci na nabożeństwo... przerwał i wyszedł...pozniej w następnym widzeniu usłyszał, że gdyby zignorował wezwanie zgromadzenia...nie miałby więcej widzeń... wygląda na to, że w Niebie regulaminy zgromadzeń są znane i respektowane... |