Otrzymane komantarze

Do wpisu: Krótka rozprawa o wolności
Data Autor
Jabe
Polacy tłumnie stawili się by pójść za prezydentem i premierem w Biało-Czerwonym marszu. Taki był przekaz.
xena2012
Przedstawiciele władz i posłuszni jej dziennikarze wcale nie twierdzili ż te 250000 ludzi przyszło na Marsz dla PiS-u,że nie było tam narodowców tylko wyborcy PiS-u.Była mowa o 250000 Polakach,no chyba że mam klopot ze słuchem albo istotnie jestem aż tak naiwna(czemu przeczy rodzina).
mjk1
„Zastanówmy się najpierw nad takimi sztandarowymi osiągnięciami rządu, jak 500+ i Mieszkanie+. Z powodów, o których powiedzieliśmy wyżej, taka pomoc powiększa wolność beneficjentów. Na pewno tak jest. Rodzice, którzy otrzymali pieniądze dla dzieci, mają większą możliwość zapewnienia im wolności, choćby wolności do spędzania wakacji nad morzem. Na pewno dopłata do mieszkania pozwala na powiększanie zakresu wolności, pomagając w zapewnieniu realizacji jednej z podstawowych potrzeb socjalnych. Jest tylko jedno „ale”. Środki na to wszystko nie biorą się znikąd. Pieniądze przeznaczane na to są zabierane ludziom, którzy  musieli na ich wypracowanie poświęcić sporo z własnej wolności. Tak więc, ta pomoc, której zresztą wcale nie jestem jednoznacznie przeciwny, nie powiększa wolności nas wszystkich, a tylko – można powiedzieć – przesuwa ją od jednych, do drugich. Łączna ilość wolności pozostaje w narodzie bez zmian”. To co Pan opisał w powyższym fragmencie, to tzw. oczywista oczywistość, jak mawiał pewien strateg na miarę Napoleona, przy czym „miara” nie jest tu przypadkowym określeniem. Wcale jednak tak być nie musi. Wcale nie trzeba nikomu zabierać, żeby dać 500+, mieszkanie+, czy wiele innych plusów. Ten problem już dawno rozwiązano. Z tych bardziej znanych, którzy podali zarówno „diagnozę”, jak i „sposób leczenia”, to m.in. Knapp, Keynes, nasz Kalecki czy Friedman. O wszystkim tym, było w szkółce, pańskiej szkółce też. Oczywiście bardzo ogólnie, ale było. Byłoby więc fajnie, gdyby Pan opisał, gdzie i z jakim skutkiem rozwiązania te w prowadzono w praktyce. Najlepiej gdyby opisał Pan gdzie i z jakim skutkiem wprowadzono rozwiązanie Friedmana, tak, tego Friedmana, Miltona Friedmana. Przecież było to za pańskiego dorosłego życia. Wolnościowcy będą wniebowzięci a Jabe  dozna czegoś tak ekscytującego, czego boję się nawet opisać.   PS. Z tym powszechnym dostępem do broni palnej, mija się Pan z prawdą.  
Jabe
Rządowe programy pomocowe zwiększają możliwości finansowe obdarowywanych, ale nie zwiększają ich wolności, bo czynią ich zależnymi. Tak więc na redystrybucji tracą nie tylko ci, którzy na nią pracują, ale i beneficjenci.
Do wpisu: Odporność zbiorowiskowa
Data Autor
paparazzi
Nie zgadles, nastepny...."There's No Such Thing As a Free" - Milton Friedman
Przepraszam bardzo, ale co pan tu konfabuluje? Bawimy się we wpychanie przeciwnika w odpowiednią szufladkę, żeby przywalić mi zawczasu przygotowaną stertą argumentów? Dlatego to, co nie po pana myśli przy przypisuje pan spiskowym teoriom?
Żartuje pan, prawda? Autor zrobił copy-paste odpowiednio przygotowanego komunikatu. Tego typu kawałki pokazują się ostatnio często w różnych miejscach w necie - znaczy się wakcynolodzy przystąpili do kontrataku.
Mikołaj Kwibuzda
Trochę jednak szkoda, że Autor nie uczestniczy w dyskusji, zwłaszcza na ten temat. Może poprosilibyśmy Autorów, którzy nie mają takiego zamiaru, żeby to jasno deklarowali, np. w profilu, bo w końcu po co mamy sobie strzępić klawiatury?
Panie, ja wiem że nic nie ma za darmo. To tylko taki chłyt marketingowy :)
paparazzi
Panie, nie ma nic za darmo, ktoś musiał za to zapłacić. Kto to powiedział?
Pochodzenie terminu ”odporność stada” nie miało nic wspólnego ze szczepionkami i zwalczaniem chorób  --główny badacz tego zagadnienia A.W.Hedrich szczepienia.wybudzeni.com Stwierdza się, że kiedy wystarczająca ilość ludzi w społeczności jest zaszczepiona, wszystkie osoby są chronione. Jednak istnieje wiele udokumentowanych przypadków, które pokazują coś wręcz odwrotnego: w pełni zaszczepione populacje również nabywają te choroby. Na przykład, podczas epidemii ospy we Włoszech w roku 1887/89, ponad 47 000 osób zmarło. W tym czasie Włochy miały 98,5% wskaźnik wyszczepialności. 95% ma niby zapewnić „odporność stada”. Włoska epidemia była jedną z wielu, które wykazały, że ani szczepione, ani nieszczepione osoby nie były chronione. (New York Medical Journal, lipiec 1899r.)  Itd., itd. "Jak jest przymusowe to jest za darmo"  - jakie tam darmo! To jest za nasze, podatników pienądze! Za te potwornie wysokie, wielokrotne podatki, które rząd stale na nas nakłada. A wzbogaca się koncern farmaceutyczny i ten, który ustala, od którego koncernu władza zakupi (za nasze pieniądze!) te szczepionki.  
I Pan wierzy temu  American Public Health Association? :)
Mikołaj Kwibuzda
Pan Zunrin: Taaaa, spiskowe teorie... Właśnie czytam, że American Public Health Association zadała sobie trud prześledzenia, skąd się biorą internetowi antyszczepionkowcy. Wyszło, że nawet 93% z nich może nadawać z Rosji (nie zawsze daje się to jednoznacznie ustalić). Można znaleźć na ten temat sporo opracowań naukowych w Internecie w otwartym dostępie. No, tak wyszło. Po prostu Rosjanie pragną dobra Amerykanów i nie ustają w ostrzeganiu ich przed zgubą płynącą z powszechnych szczepień. No, ale to spiskowa teoria. Mlodzi wykształceni z wielkich ośrodków muszą wszystko widzieć oddzielnie - las, Stasiek, koń, drzewo. Nie mogą dopuscić jakichkolwiek skojarzeń między faktami, bo to byłby obciach i spisek. A poza tym wiadomo, że Rosja absolutnie nie interesuje się nami w żaden sposób nie próbuje wpływać na polską opinię publiczną, a już zwłaszcza przez Internet. To wszak byłoby wprost nie do pomyslenia. Jesteśmy tak daleko od Rosji, a poza tym w Rosji nie ma Internetu... W sumie, to Panu współczuję, bo wierzę, żeś Pan uczciwy człek co rozpowszechnia tę propagandę za darmo, w prostocie serca. Musi być przykro dowiedzieć się, że inni z tego dobrze zyją. Teraz pozostaje Panu własny mechanizm wyparcia.
Przykro pewnie Panu czytać te komentarze. Skończył Pan trudne studia, długa praktyka. A tu oceniają pańską pracę ludzie, którzy zupełnie się na tym nie znają. Tak bywa. Moją pracę też oceniają klienci którzy zupełnie się nie znają. I tak jest w każdym zawodzie. Ale wracając do tematu. Mnie nie trzeba przekonywać do szczepień. Moich znajomych stolarzy też w zasadzie nie. Odporność środowiskową najczęściej też przyjmujemy. Nasze dzieci chodzą przecież dodprzedszkola, do szkoly. Najwięksxy problem jest jak ktoś wyżej napisał z tą szczepionką zintegrowaną. W tv, w necie trafia się na opisy powikłań i to przeraża. No i dużo złego zrobiły szczepienia na grypę. Jak ktoś raz się zaszczepił i później ciężko przechorował zwykłe przeziębienie to wie o czym mówię. Sprawa przymusu szczepień ma też prozaiczną stronę. Jak jest przymusowe to jest za darmo. Warto to podkreślić. Życzę powodzenia w przekonywaniu. Bo robi Pan coś dobrego
Kazimierz Koziorowski
Mozna oczywiscie wierzyc w to ze Edward Jenner, Ludwik Pasteur, Rudolf Weigl i Hilary Koprowski pracowali dla Iluminatow ktorzy pod pozorem dobrodziejstwa szczepien podstepnie przejmuja kontrole nad Ziemianami. Jednak mozna tez przyjac za pewnik ze pionierzy ci nie dostali grantow na swoje badania np. od KGB-FSB/BND/CIA/MOSAD etc. Natomiast gdyby zrobic mape rozmieszczenia antyszczepionkowcow to hipoteza kto za tym stoi rzeczywiscie moglaby okazac sie dosc zbiezna z rozmieszczeniem innych uszczesliwiaczy ludzkosci, ktorzy w swojej poczciwosci nawet nie podejrzewaja kto nimi manipuluje i w jakim celu.  Rozwiazania militarne bez spreparowania przeciwnika to najmniej oplacalna opcja przejecia kontroli. Wszyscy liczacy sie gracze militarni najpierw urabiaja przeciwnika zgodnie z art of war sun tzu po czym mozna z frajerami zrealizowac kazdy scenariusz angazujac juz minimalne srodki. 
Kazimierz Koziorowski
ludzie to nie bydlo i nikt cie nie zmusi do szczepienia mimo tzw. "szczepien obowiazkowych". obywatele maja wiele innych obowiazkow, ktorych przestrzeganie nawet im przez mysl nie przychodzi. nie chcesz sie szczepic to na pewno nie bedziesz mial powiklan poszczepiennych. jest kwestia zeby uswiadomic dlaczego powinienes sie zaszczepic i jakie ryzyko ponosisz szczepiac sie a jakie nie szczepiac. jezeli nie masz argumentow i  walczysz z tymi ktorzy probuja propagowac szczepeinia to pytam w imie czego?
Anonymous
Problem jest w nadużywaniu przymusu przez państwo. Również w szczepieniu potrzebne jest państwo minimum, a wówczas dobrowolnie dodatkowo szczepiąca się grupa (dobrowolnie akceptująca ryzyko powikłań) albo będzie w większości i zapewni bezpieczeństwo mniejszości niezaszczepionej, albo będzie w mniejszości uprzywilejowanej potencjalnym zyskiem zdrowotnym. Obecnie nadużywane jest przez państwo prawo do kreacji potrzeb zaspokajanych z budżetu. W przypadku szczepień obowiązkowych dochodzi przymus korzystania.
Ale wie pan że największy problem to jest z trójcą mmr, czyli odrą, świnką i różyczką? Nie z jakimś polio czy tężcem. Tylko z chorobami, z którymi współczesna medycyna radzi sobie bez większego problemu? I proszę darować sobie te spiskowe teorie kto za czym stoi. Są nie na miejscu w obliczu tragedii rodziców dzieci, u których po szczepieniach coś poszło nie tak. Ci to dopiero potrzebują drogich terapii.
Zbychbor
Szczepienia mogą być atakiem na państwo. a) szczepionki są produkowane za granicą, gdzie potencjalny wróg może te szczepionki modyfikować. Może np. ze szczepionki zrobić broń biologiczną b) represyjne państwo, które każe szczepić i karać nieszczepionych. Wróg poprzez agentów wpływu wymusza przymus państwa Wróg wprowadzając do atakowanego państwa złowrogą szczepionkę może wywołać hekatombę. Zwłaszcza, jeśli broń biologiczna zawarta w szczepionce działa powoli i ciężko chorobę powiązać z przyjętą szczepionką. Dodatkowo pożyteczni idioci i agenci wpływu wyśmiewają wszelkie antyszczepionkowe ruchy.  
Mikołaj Kwibuzda
Lobby drogich terapii może i tak, ale przede wszystkim "lobby" tych, którzy chcą, by Polska była wystawiona na zagrożenie epidemiami. Powszechne szczepienia to jeden z elementów obronności państwa, a walka z nimi to godzenie w nasz kraj. Chyba już dorośliśmy przez te 29 lat na tyle, by wiedzieć, że nie jesteśmy otoczeni bezinteresownymi przyjaciółmi i musimy troszczyć się o siebie sami. Ruchy antyszczepionkowe nie spadły z księżyca, ale mają swoje zewnętrzne zasilanie - podobnie, jak w latach zimnej wojny zachodnie ruchy "obrońców pokoju". Co bynajmniej nie uchyla kwestii nadużyć przy powszechnym obowiązku szczepień (niskiej jakości szczepień albo ich rozszerzania poza niezbędny zakres). Aparat państwa, dysponujący narzędziami przymusu, zawsze jest wystawiony na korupcję. I to o tym należy dyskutować.
Kazimierz Koziorowski
dajac sie zaszczepic wyraza pan/pani zgode na konsekwencje: na plusy dodatnie i ujemne. wole ryzyko powiklan zeby tylko zmniejszyc prawdopodobienstwo zachorowania na gruzlice, polio czy zejscia na tezca.  wciaz musi pan/pani wyrazic zgode na szczepienie nawet to ustawowo obowiazkowe.  spektakularne powiklania chorob, przeciw ktorym mamy sie mozliwosc zaszczepic, jakos dziwnie nie istnieja w dyskursach z antyszczepionkowcami. propagatorzy szczepien niestety bardziej zajmuja sie propaganda niz edukacja. ustawodawca np. musi dolaczac do reklamy tytoniu makabryczne informacje ale powinnosc edukacyjna promujaca szczepienia jest dziwnie zaniedbywana. opowiadanie o ukladzie immulogicznym niestety do wiekszosci nie trafi. natomiast makabryczna infografika owszem. czy widzial pan/pani chorego na gruzlice w stadium terminalnym, chorego na heine-medina z porazonym ukladem oddechowym? wydaje sie ze za ruchem antyszczepieniowym stoi jakies lobby napedzajace potencjalnych pacjentow do drogich terapii? 
A jak tam ustawa o odszkodowaniach za powikłania? Już całkiem uwalona?
Do wpisu: Szczepić, czy nie szczepić?
Data Autor
Proszę Państwa, ja jestem tylko prostym stolarzem ale wiem że trzeba się szczepic. 30 lat temu złapałem żółtaczkę pokarmową i skutki tego odczuwam do dziś. Na własnej skórze przekonałem się więc że szczepić się warto. I wszystko znajomym to polecam. Rolą lekarzy i aparatu państwowego zaś jest to by było to bezpieczne. Jak ministerstwo zapewni dobre szczepionki to niech będzie przymus. Panie doktorze Mucha proszę w drugiej części odnieść się merytorycznie do tego linku z wywiadem. I niech Pan juz nie pisze o Marsjanach, proszę.
Anonymous
Podpisuję się pod tym stwierdzeniem. Stawia się przed nami fałszywe alternatywy. W tym wypadku między sztucznie wykreowanymi potrzebami (szczepienie na wszystko) a rezygnacją z potrzeb. Potem manipuluje się dysonansem poznawczym wynikającym z założenia, że jedna z tych tez jest prawdziwa, albo prawdziwe jest jej zaprzeczenie.
Kazimierz Koziorowski
doubled deleted