Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zielona energia, kolejna utopia lewactwa
Data Autor
Pani Anna
Sake, no nic nie poradze, ze zabawnie wyszlo. Uwaga Mady o zwiazkach politykow z kosmosem jak najbardziej na miejscu.Tez to zobaczysz, jak juz wyjmiesz ten kij...
Tomaszek
"Polska jezyk jest cieżka jezyk ". Bo u szwaba jest schweer -to  , ciężki czy trudny to samo . Po tym można łatwo poznać lewackich najmimordów i kto im płaci i instruktaży udziela , a może i gotowce pisze . Im Niemcy nic nie każą . To genetyczne kałmuckie inklinacje do seksu oralnego ze szwabską dupą . Krótko mówiąc mają towarzysze przyjemne z pożytecznym .
Anonymous
Jest kolejny fakt w sprawie: Japonia już przechorowała atom dwa razy. Woli węgiel. bibula.com A dla tych co mają serce po lewej stronie inny argument: Cyganka Roxana też Węgiel.
sake2020
@Pani Anna......komizm skojarzeń,zabawność formułowania myśli.....Grono intelektualistów pracuje pełną parą .Może jeszcze wynajdziecie jakiś błąd ortograficzny w moim komentarzu.Na więcej niż zadęcie was nie stać? 
Tomaszek
Komentarz sprzed tygodnie wklejam , bo chyba nie dotarło a niektórzy kiedyś pisali ( rżnęli głupa znaczy się), że linki nie działają . Ktoś tam "nie wie " albo udaje że to Niemcy są największym w judii jewropejskiej producentem generatorów do elektrowni (AEG i Siemens ) a swoje stocznie przekwalifikowali na fabryki masztów do onych , cała reszta to też z tego kraju , bo skąd do kompletu . Podobnie jest z biogazem . Po cholerę budować plug flow za 25 procent ceny i ogrzewać tym miasta na przykład . Trzeba kupić od Niemców rotacyjną z kupą maszynerii do mieszania gówna , stracić 70 procent energii na przerobieniu tego na prąd i mieszanie gówna , potem dopiero włączyć kaloryferek do kontaktu . Bo gdzie by wyżej wymienieni i jeszcze taki np Mercedes mogli sprzedać swoje cuda inżynierii i dostać za to dwa razy tyle niż się należy bo z dotacji , które nam potem wypominają . Na plug flow to dopiero parę lat temu komuś się dotację dostać . Ale to była taka rzeźnia , chyba na pokaz , żeby inni nie próbowali . Znajomy burmistrz próbował , to po wstępnym rekonesansie zaczął udawać , że pytania nie było . Gdyby kopalnie w Polsce były niemieckie , pobilibyśmy pewnie rekordy z czasów Gierka . A tak to dupa z króla . Trzeba zbierać chrust . I to by było na tyle .
Anonymous
Albo do gastrologa. On wróży z wnętrzności ludzi.
Czesław2
@AŁTORYDET ( Trzy razy musiałem przewinąć tekst, żeby napisać POPRAWNIE nick :) ) Piotr Naimski przegrał, gdyż demokratyczna większość ma IQ poniżej ten, tego, i nie rozumie nic, poza logowaniem się na facezbooka. a tam jest wszystko odpowiednio wyjaśnione.
AŁTORYDET
Dyskusja nad OZE i "dekarbonizacją", jest tak odległa od rozumu, że nawet nie wiadomo jak do tego się odnieść. Jestem pewien, że 90% posłów, wszelkich opcji, nie jest w stanie oszacować naszego (Polski) maksymalnego zapotrzebowania na moc (ok. 28 gigawatów). Najtaniej można produkować energię jądrową. Tyle, że tylko koszt wybudowania elektrowni jądrowej o mocy 2GW, to ok, 5 mln euro za MW, czyli ok. 10 mld euro (45 mld złotych). A to jedynie 4-5% naszego zapotrzebowania! Energia wiatrowa, jest jeszcze droższa, a produkcja niestabilna. Fotowoltaika, to zabawka, o sprawności poniżej 10%. Z węgla nie możemy zrezygnować, bo po prostu nas nie stać. Oczywiście, możemy się zarżnąć i wypełnić kryteria "zielonego ładu", ale to będzie nasza ostatnia poważna inwestycja przed plajtą. Nie pracujemy nad zgazowaniem węgla, a to powinno być głównym celem naszych prac badawczych. Nikt za nas tego nie zrobi, bo to my mamy najwięcej węgla w UE. Nie wiem czy jest powszechną wiedza, że węgiel można zgazować w złożu, wykorzystując tym samym zasoby, których nie opłaca się wydobywać. Wreszcie to, o czym wielokrotnie mówił nieodżałowany śp. prof. Jan Szyszko: o w globalnym bilansie CO2, powinniśmy liczyć nie tylko emisję, ale także absorpcję, co przy ilości lasów w Polsce, przekraczających 20% powierzchni, lokowałoby nas zdecydowanie korzystniej. Publiczność ma skromne pojęcie o "odnawialnych żródłach energii", przyjmując, że ma tylko zalety. Bzdura. Drobny przykład: maszty wiatraków elektrowni wiatrowych, są eksploatowane tylko 25 lat. Niedawno Niemcy mieli problem, ze 120 tys. starych masztów, których nie ma jak zutylizować! Zakopać się nie dało, postanowili zmodernizować i opchnąć za granicę, Ciekawe komu... Jednym słowem, brakuje poważnej rozmowy, poważnych ludzi, opartej na wiedzy i praktyce, a nie hałaśliwego bełkotu absolwentów, politologii, stosunków, europeistyki i gender. Ale o czym tu mówić, jak dr Piotr Naimski, który chyba jedyny obok prof. Szyszko, miał na ten temat pojęcie, wybory w Warszawie przegrał, a np. Klaudia Jachira, lalkarka, wygrała. Chceta mieć takie "elity", to mata.
Andy51
Cenię takie notki, i tego co je pisze, ponieważ się na tym nie znam, napiszę, że wydają się merytoryczne i "mądre", takie wpisy, to nie bździny jakiś jabów czy trikolorów.
Pani Anna
Sake3 Nie dosc, ze nie czyta ze zrozumieniem, to i poczucia humoru nie ma. Tu nikt sie nie wysmiewa z wplywu slonca czy kosmosu na klimat, bo co by nie powiedziec o wszystkich komentatorach, to mam wrazenie, ze dla kazdego tutaj to rzecz oczywista. Mada raczej dostrzegl zabawnosc sformulowania mysli i komizm skojarzen jakie moga wzbudzic, a nie jego zawartosc merytoryczna. To tak na pocieszenie.
sake2020
@MFW.......Jak widać wpływ aktywności Słońca w zmianach na Ziemi jest monitorowany od lat przez Centrum Nauk Kosmicznych i inne placówki naukowe.Dlaczego więc różne gremia nie przyjmują do wiadomości ich badań uparcie lansując swoje pseudoteorie.Czy wcześniejsze choroby-dżuma,cholera też wynikały ze słabnącego pola magnetycznego Słońca? 
MFW
@sake3 Rola Słońca we wpływie na klimat i pogodę na Ziemi, wynika z jego naturalnej aktywności, która zmienia się w cyklach 11-to letnich i 22- letnich. W ciągu cyklu 11-letniego następuje przebiegunowanie pola magnetycznego Słońca(o 180º) a po drugim 11-to letnim cyklu bieguny znajdują się w pozycji wyjściowej(jest to pełny 22-letni cykl). Cykl 11-to letni (przebiegunowanie) przechodzi od jednego minimum aktywności , poprzez maksimum do drugiego minimum. Aktywność słoneczną podczas cyklu, określa się liczbą plam słonecznych na tarczy słonecznej(im mniej plam w danym okresie, tym występuje głębsze minimum aktywności słonecznej). Jeśli kilka następujących po sobie cykli słonecznych charakteryzuje się głębokimi minimami, to na Ziemi występują okresy oziębienia a nawet nazywane małymi epokami lodowcowymi jak ta, która  pojawiła się nagle, między 1275 a 1300 rokiem, ale nie minęła szybko. Aż na kilkaset lat północna półkula, od Grenlandii i Islandii aż po Alpy, znalazła się w obszarze gwałtownego ochłodzenia. Innym okresem ochłodzenia klimatu to tzw. Minimum Maundera – okres trwający od 1645 do 1717 roku, podczas którego kilka cykli charakteryzowało się bardzo głębokimi minimami cykli aktywności słonecznej. W czasach nam bliższych, w latach przypadających na minimum aktywności słabego cyklu występowały ostre zimy np. - 1928/1929 - 1941/1942 - 1978/1979 - 2009/2010 i obecna  - 2020/2021 Obecny 25 cykl aktywności słonecznej(2019-2030) zapowiada się wg prognoz NASA z  jeszcze głębszym minimum niż cykl 24(2008-2019), więc może wystąpić jeszcze ostrzejsza zima od obecnej w okolicach minimum 2030 roku. Z minimum aktywności słonecznej związane bywają pojawiające się pandemie chorób zakaźnych i innych jak np. zwiększona zachorowalność na choroby onkologiczne, układu krążenia i układu oddechowego. Przyczyną tego jest to, że przy głębokich minimach aktywności słonecznej maleje natężenie wiatru słonecznego(powstającego z plam słonecznych wyrzucających strumienie plazmy z wnętrza Słońca i odpychającego od Ziemi strumienie promieniowania kosmicznego docierającego ze Słońca w okolice Ziemi) i słabnie pole magnetyczne Słońca, będące tarczą ochroną Ziemi przed wysokoenergetycznym  jonizującym promieniowaniem kosmicznym, docierającym wtedy w dużym natężeniu do Ziemi z centrum Galaktyki(Drogi Mlecznej). Z żywych organizmów na Ziemi najbardziej odporne na szkodliwe działanie tego promieniowania są wirusy, dla których śmiertelna dawka LD50/30  [w Sv] wynosi 170 - 10000 a najmniej ssaki, dla dla których śmiertelna dawka LD50/30  [w Sv] wynosi 2 - 14.  (dla człowieka to 2.5 - 3 a np. dla psa wynosi 2 ) W ostatnich  latach Centrum Nauk Kosmicznych Uniwersytetu New Hampshire’s w USA zaobserwowało zwiększone dawki tego promieniowania o około 30%  
Andy51
Ale nie przeze mnie.
Es
No tak. Ale tylko mówią.  A Mateusz przecież z łopatą czeka już. I nie wie jaką- większą czy mniejszą dziurę zacząć kopać. 
Andy51
Jeszcze raz powtórzę, taki jest trynd, jaki będzie jutro, kto wie?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ trotel,  Karzą trotel. Każą a jak nie zrobisz to karzą. Polski trudny język. To fakt. Pzdr  
sake2020
@MFW.......Wreszcie głos rozsądku.Dziękuję.Jak napisałam o wpływie kosmosu na klimat zostałam oczywiście obśmiana. Jak bym napisała,że za klimat czy jego anomalie jest odpowiedzialny Kaczyński byłoby to przyjęte ze zrozumieniem.
Andy51
Mądre to wszystko co napisałeś.
Andy51
Nie wiem dlaczego, ale taki jest trynd, a on może się np. za 10 lat zmienić.
Andy51
Jeszcze coś mówią o wodorze, którego jest pod dostatek.
Andy51
Nie odpowiem Ci, bo się na warunkach technicznych nie znam, może masz rację.
Andy51
Kiedyś wróżyli z wnętrzności zwierząt, dzisiaj idą do astrologa.
Andy51
Zgoda z Twoim komentarzem, ale proszę Cię nie pisz" Niestety przyjęliśmy posłusznie do wiadomości "  ja nie przyjąłem.
Anonymous
Słuszny głos i wcale nie wołanie na puszczy. My z puszczy to wiemy. Niestety demokracja ma swoje prawa i głosujesz żeby było dobrze a władza trafia do mentalnych pociotków Grety. O Moskalach nie zapominając.
MFW
"A jakie będą zimy, tego nie wie nikt." Wbrew lewackiej propagandzie, głównymi czynnikami kształtującymi klimat i pogodę na Ziemi nie są czynniki antropogeniczne(choć ich udziału nie należy wykluczać) ale nasza gwiazda - Słońce i nasza galaktyka- Droga Mleczna. To one kształtują pogodę kosmiczną**, która w przemożny sposób wpływa na klimat i pogodę na Ziemi a działalność ludzka (np. wycinki lasów czy emisja CO2) wzmacniają negatywne skutki pogody kosmicznej** ** .Pogoda kosmiczna – ogół zjawisk obserwowanych na Słońcu i w obszarze wnętrza ziemskiej magnetosfery, wykazujących pewne analogie do pogody w atmosferze ziemskiej, spowodowanych zmianami intensywności wiatru słonecznego.