Otrzymane komantarze

Do wpisu: Co Putin ma na Merkel?
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
które powinny być niezależne, rzeczywiście wydają się istnieć. Prawdopodobnie nie wszystkie mechanizmy odkryliśmy, nie wszystkie mechanizmy rozumiemy. Wpływowe  gremia typu Grupy Bilderberg z pewnością usiłują sterować, ale nie przeceniałbym. Nie da się sterować morzem, a ponadto o konsensus trudno nawet wówczas gdy dwie osoby mają uzgodnić wspólne wakacje. Jeśli już miałbym wskazać kto rządzi światem spoza atrapy demokracji to wymieniłbym w pierwszej kolejności dysponentów mediów.  W postdemoludach dysponentami mediów masowych z telewizją i radiem publicznym na czele są  ekspozytury służb rosyjskich. W Polsce udało się przywrócić stan z czasów PRLu, bo dokładnie tym jest  wajdowe "zaprzyjaźnienie mediów", a nawet udoskonalić. Dawni krytycy, Tym i Fedorowicz wraz Jandą, Młynarskim i Kutzem służą jedynej słusznej słuszności, zupełnie tak jak Mazowiecki, Szymborska i Mrożek w latach pięćdziesiątych. Myśmy cofnęli się do etapu instalacji PRLu, tym razem dobrowolnie. Pośmiertne zwycięstwo PRLu: całkowite zidiocenie znacznej części inteligencji. Brakuje słów by ocenić to co zaprezentowali dzisiaj w Opolu Janda i Tym. Oni zrobili dokładnie to co  motłoch szargający pamięć Ofiar, bezczeszczący krzyż i znicze i znieważający modlących się na Krakowskim Przedmieściu. To jest zupełne odmóżdżenie, g. w głowie. To jest nienawiść w stanie czystym.  Nienawiść inteligenta, jeszcze gorsza niż nienawiść prostego człowieka. Nienawiść skanalizowana, ubrana w elokwencję, humor, udająca luz. Wyłazi jednak z każdego zakamarka. To jest to czym Michnik z Urbanem wypchał zwoje mózgowe przez te 23 lata nowym inteligentom. Z g r o z a!!! Pozdrawiam serdecznie, JW
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Przy okazji przypomnieliśmy sobie, że Wprost był kiedyś prawdziwy. Dzięki za komentarz, zachęcałbym do posługiwania się własnym nickiem. Pozdrawiam, JW
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Do miłego! JW
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
mieli figuranci podpięci pod Kreml? No bo jak wytłumaczyć inaczej awans kogoś takiego na najwyższy urząd w państwie?
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
to "człowiek mocno powiązany ze środowiskiem, które "chciało stworzyć system światowej kontroli, scentralizowany w rękach osobowości, które są zdolne dominować nad systemami politycznymi wszystkich krajów i następnie ustanowić rodzaj wielkiej planetarnej całości gospodarczej"" pisze na swoim blogu Paczula: niezalezna.pl To są idee sprzeczne z polską racją stanu, więc mamy prawo za Autorką domagać się ustąpienia Tuska z urzędu premiera.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Tam obowiązywała ustawa dokomunizacyjna zakazująca pełnienia publicznych funkcji współpracownikom STASI. Oczywiście daleki jestem od podważania tego źródła, ale dobrze byłoby mieć jakieś potwierdzenie tak poważnych zarzutów, najlepiej z Instytutu Gaucka.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Jeśli to nie byłby zbyt wielki kłopot. JW
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Wszystkim zainteresowanym polecam znakomity artykuł którego jednym ze źródeł był powyższy link. To jest wiedza obowiązkowa, jeśli chcemy cokolwiek zrozumieć: andromeda.salon24.pl
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Dzięki!
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
sam byłem na czymś takim w czasie praktyki studenckiej w drugiej połowie lat siedemdziesiątych (Merkel jest moją rówieśniczką!). W NRD przywiązywali wielką wagę do tego i traktowali bardzo serio, co nas bawiło niezmiernie. Utkwił mi w pamięci wieczorek zapoznawczy z grupą studentów NRDowskich. Przysiadłem się do jednej niebrzydkiej w przyciemnionym świetle. Jakież było moje zdziwienie, gdy popijając piwo słyszałem język oficjalnej propagandy. Na poważnie! Chciała mi wytłumaczyć wszystko, naprawdę wierzyła w to co w Polsce było już tylko przedmiotem kpin.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
które nas dotykają. Wśród zwolenników oszustwa firmowanego przez Tuska jest wiele inteligentnych osób. Inteligentnych, ale nie na tyle by zachować pokorę.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
ale nie wiedziałem o tym. Oczywiście mogłem poszperać, ale po pierwsze nie interesowało mnie to aż tak, a po drugie, i tu czerwienieję cały ze wstydu, najwyraźniej uległem naturalnemu domysłowi, że gdyby coś było istotnego to masowe media o tym doniosłyby, choćby jako sensację. Czyli wciąż automatycznie przyjmuję, że jest w nich jakaś prawda! W moim dotychczasowym wyobrażeniu była przede wszystkim córką pastora. Domyślałem się, że choć poddana obróbce przez Stasi, to to co wyniosła z domu pozwoliło zachować miarę rzeczy i nie przekraczać granicy zniewolenia. Tak jak z Wałęsą, gdy "W drodze do wolności" przyznał się do współpracy. Młody robotnik mógł się wkopać myślałem wówczas, ale szybko z tego wyszedł, m.in. dzięki niezłomnym kolegom i zaprawionym w bojach z czerwonym środowiskom dysydenckim w Gdańsku. Wszystkie media z GW na czele, która przecież wywlekłaby wszystko będąc w stanie wojny z Wałęsą, sądziłem, potwierdzały ten obrazek. Nie przyszło mi do głowy, że mógł brać regularnie kasę wyższą od pensji, dostać mieszkanie, donosić na najbliższych kolegów, obmyślać razem z esbekami jak spacyfikować swoje środowisko i jak się w nim uwiarygodnić. Nie sądziłem, że gdy sytuacja uspokajała się w kolejnych latach, prowokował kolegów do różnych akcji, o których natychmiast donosił. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał to polecam książkę Pawła Zyzaka. Mnie też wydawało się, że sporo wiem.  Książka ta to jedno z najsurowszych oskarżeń PRLu. Rzeczy znane wyrywkowo w różnych środowiskach zebrane razem dają porażającą mieszankę.
Do wpisu: Ja wiem. Nie domyślam się, nie przypuszczam, tylko wiem.
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Łatwość ta wynika z występującego w twierdzeniu wielkiego kwantyfikatora (ci którzy kończyli szkołę przed reformami PO wiedzą co to takiego): wystarczy podać jedno lub grupę zdarzeń podważających mord w sposób istotny  by obalić twierdzenie. Nikt tego nie zrobił miesiąc po morderstwie mimo olbrzymiej już wtedy liczby  informacji. Nikt tego nie zrobił do tej pory.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
jest ciągle ten sam: agentura +haki. Gdy ten rak dotknie pierwsze figury w państwie, przerzuty pojawiają się wszędzie. Pojawia się negatywna selekcja -  jedyna szansa dla miernot, a państwo gnije i obumiera. Nie ma więc mowy o jakiejkolwiek zgodzie. Szuja nie musi zgadzać się zostać szują. To sugerowałoby, że wcześniej było inaczej. Nie było i uzmysłowieniu właśnie tego miało służyć przypomnienie "białego miasteczka". Mamy więc po 2007 roku wielki powrót do waadzy miernot i umoczonych. Nie jest więc żadnym przypadkiem, że dobrze działa w państwie tylko to o czym nie wiemy, że dobrze nie działa.
Do wpisu: Amerykanie strącili rosyjskiego Superjeta w Indonezji!
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Petycję można podpisać tu: petycje.pl Wysyłajmy też listy do sądu - apel pani Haliny Spasowskiej: Trzeba wspomóc Krzysztofa Wyszkowskiego, który całe życie poświęcił walce o wolność w Polsce, a dzisiaj jest upodlany za odważne i nieustępliwe mówienie prawdy. Uruchomienie mediów i sądów przeciwko najlepszym z najlepszych, Jarosławowi, Kaczyńskiemu, Antoniemu Macierewiczowi, Krzysztofowi Wyszkowskiemu, Jarosławowi Rymkiewiczowi i wielu innym Ludziom Niezłomnym przypomina rozprawę instalatorów PRLu z podziemiem niepodległościowym, z tą różnicą, że nie mordują na ówczesną skalę. Analogia z okresem instalacji PRLu jest większa niż można by sądzić.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Zamiast tego mamy zniewolenie elit, wykształciuchów, ślepą nienawiść, upadek ducha i kundlizm masowy jak dziś diagnozuje prof. Legutko. Zamiast różnić się pięknie, poruszając się wśród uporządkowanych regałów historii toczymy boje by je w ogóle ustawić.  Najbardziej zapiera się część inteligencji najbardziej wpływowa ze względu na dostęp do mediów. Pozdrawiam serdecznie, JW
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Mnie zdziwiła postawa Chin, które niedawno nawiedziły Polskę. Wyraźnie sprzyjały polityce jagiellońskiej! Dla nas polityka ta to nie wybór tylko konieczność. Niestyety rządzący Polską ludzie Kremla zawiesili ją na kołku i szeroko otwarli drzwi dla wpływów rosyjskich. Nie widziałem żadnej analizy wizyty chińskich notabli i polityki chińskiej wobec naszego regionu, a sam nie miałem czasu zgłębić temat by mieć pewność, że nie było to złudzenie.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
jej obecnego stanu ze szczególnym uwzględnieniem dominujących sił. Pozdrawiam serdecznie, JW
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Żegnam.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
?
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
bolszewickiej manipulacji. Opiera się na założeniu, że wszyscy są sk..ni tylko niektórzy cwańsi... Otóż nie, tak nie jest. Prawdziwym jest jedynie stwierdzenie, że wszędzie są sk..ny. Na pozór subtelna różnica. Na pozór. Otóż różnica polega na tym, że  w krajach cywilizowanych ktoś przyłapany na sk..twie jest skończony! W krajach postbolszewickich sk..two jest powodem do dumy. Taki co jest słabym lub żadnym sk...synem to leszcz, frajer, którym wszyscy gardzą. Tusk na oczach całej Polski wywalił na zbity pysk policjanta, który wykrył korupcję najwyższych urzędników w państwie. To się dopiero podoba. Putin na oczach całego świata w rocznicę zbrodni katyńskiej morduje polską elitę niepodległościową i odbiera hołdy, a 5 milionowa armia radziecka oblegająca w 20 Warszawę pomniki. Amerykanie nie sięgną po metody Putina. Kto tego nie rozumie, ten nie rozumie mechanizmów funkcjonowania zachodnich demokracji. Gdyby było inaczej, reszta świata nie różniłaby się od Rosji. Wizja Orwella ziściłaby się w pełni.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Świat wobec takich psychopatów jak Putin, Hitler, Lenin, Pol Pot, Kim Ir Sen czy Stalin zachowuje się irracjionalnie do czasu kiedy robi się za późno na cokolwiek.
Do wpisu: Lech Wałęsa contra Krzysztof Wyszkowski - apel pani Haliny Spasowskiej.***
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
"kilka dni temu otrzymałem pocztą dokumenty nt. współpracy Lecha Wałęsy z SB" Pamiętajmy, że komplet kompromitujących materiałów na Bolka i wszystkich pozostałych kapusiów ma Putin! To oznacza, że im więcej zostanie ujawnione opinii publicznej tym mniejszą wartość będą miały dla kremlowskich szantażystów. Z pewnością te stare smycze z czasów PRL, jak i nowe, zawiązane po 1989 roku odegrały kluczową rolę w mordzie smoleńskim. Ponadto udział mordzie smoleńskim wzmocnił wiele z nich i wygenerował nowe! O skali agenturalnych wpływów świadczy skuteczność "zaprzyjaźnienia" mediów. Bez aparatu przymusu i cenzury wszystkie główne media uprawiają  jednolitą jak w PRLu, niemającą nic wspólnego z rzeczywistością narrację.
Do wpisu: Dziki kraj.
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
kuriozalne zachowania większości, ale i tak chodzę z wybałuszonymi oczami. Wiem, że są takie, a nie inne mechanizmy, ale nie mogę wyjść ze zdumienia, gdy widzę jak pracują. Na przykład taki konformizm, albo wypieranie, albo dorabianie ideologii. Całą księgę można by zapisać, a i tak nie chce się wierzyć.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Ja wiem. Nie domyślam się, nie przypuszczam, tylko wiem. Wiem z całą pewnością, że to był z premedytacją zaplanowany zbiorowy mord. Wiem na podstawie elementarnego rozumowania dostępnego każdemu, kto jako tako potrafi logicznie łączyć różne zdarzenia. Jakie to rozumowanie? Przywoływałem już wielokrotnie, to przywołam jeszcze raz. W największym skrócie możemy przedstawić je jako wniosek z trzech spostrzeżeń: (i) spośród tysięcy zdarzeń związanych jakkolwiek z tragedią smoleńską nie ma takich, które podważałyby mord. (ii) dla wszystkich pozostałych hipotez, które łącznie z hipotezą mordu wyczerpują wszystkie możliwości, istnieje grupa zdarzeń podważająca je w sposób istotny. (iii) tragedia miała miejsce, czyli jedna z hipotez MUSI być prawdziwa. Wniosek ten można było wyciągnąć już w miesiąc po katastrofie, bo już wówczas powyższe rozumowanie "pracowało", tzn. ilość zdarzeń i ich waga już wtedy była wystarczająca. Dwadzieścia cztery następne miesiące tylko zwielokrotniły liczbę zdarzeń, ale nie mogły podważyć poprawnie wywiedzionego twierdzenia. Wszystkie nowe zdarzenia zgodnie z oczekiwaniem wzmacniały wniosek wyciągnięty po pierwszym miesiącu. To jest tak jak z mafią. Terroryzowana społeczność wie, kto końską głowę do łóżka podłożył burmistrzowi, ale nikt nie potrafi udowodnić tego przed sądem. Nie potrafi, albo się boi. Omerta ma wielką moc, bez względu na to czy strach przed odpowiedzialnością za zbrodnię jest racjonalny czy nie. Ktoś kto tylko coś widział, ale nie powiedział trzyma tak samo jak ktoś kto ma krew na rękach. Tak więc najważniejsze już wiemy, z czasem tylko rzeczy ładnie domykają się. Wszyscy pamiętamy jak podłą rolę odegrała była minister zdrowia, Kopacz. Kłamała w krytycznym momencie by uspokoić opinię publiczną, że wszystko jest niby pod kontrolą. Kłamała na temat ekshumacji, kłamała na temat przesiewania każdego metra. Od początku interesowało mnie dlaczego akurat jej przypadła tak szczególna rola. Dlaczego akurat posłanka z przyspieszonego awansu, która zaistniała jako aktywistka protestów przeciwko docenianym przez ekspertów, a dzisiaj nawet politycznych przeciwników rozwiązaniom proponowanym przez śp. profesora Religę. Jakim cudem takie cóś reprezentowało stronę Polskę w rozmowach z kutymi na cztery łapy Putinem i jego szympansami w sytuacji przekraczającej jakiekolwiek wyobrażenia o tym co jest możliwe. No właśnie. Z publicznych spektakli Sawickiej wynika, że i Kopacz była uwikłana w tę samą co Sawicka aferę korupcyjną! Najwyraźniej Tusk najwyraźniej mógł posłużyć się nią właśnie dlatego, że była uwikłana! Uczynienie z niej później marszałka Sejmu podobnie jak odznaczenia i awans innych osób umoczonych w różny sposób w zbrodnię smoleńską wzmacnia i bez tego silne podejrzenia wobec nagradzającego o świadomy udział w mordzie. To wszystko o czym tu mówię nie jest jakąś wiedzą tajemną. Wiele osób nie musiało nawet takiego rozumowania przeprowadzić by poprawnie przeczuwać zbrodnię tak jak w przypadku mafii. Niektórzy tylko coraz silniej muszą zaciskać oczy by nie widzieć wywołującej poczucie grozy rzeczywistości. Nie muszę dodawać, że od tego zaciskania rzeczywistość nie zmieni się.