Otrzymane komantarze

Do wpisu: Władysław Bartoszewski i doktryna państwa
Data Autor
NASZ_HENRY
Komorowski kawalera orderu Stressemana wykorzysta w kampanii wyborczej POdwójnie ;-)
Zgadzam się.Ciszej nad tą trumną.Bartoszewski już nie będzie szkodził.
Krzysztof Pasierbiewicz
Gratuluję notki i pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Do wpisu: Po co właściwie głosować na Dudę?
Data Autor
ja na reżysera tez zbierałem za darmo...i ponad 30% ogolnie zebranych podpisow zostało zebrane w ten sposób ze ludzie chodzili tu i tam i za własne pieniądze wysylali zebrane listy kurierem lub pocztą do sztabu glownego...wypraszam sobie teorie spiskowe!!!!!!!!!!!!...OPAMIETAJCIE SIE LUDZIE!!!NA MILOSC BOSKĄ....
eska
Przyszło. Np. w PiS ludzie zbierają za darmo, bo mają struktury i nakaz. A skąd struktury Brauna??? Bo że Kukiz ma tam jakichś dziadków, to wiadomo - ale Braun nie ma ich wcale - to kto zbierał? Mnie, proszę Pana, różne rzeczy przychodzą do głowy, np. taka, że wy w ogóle nie liczycie się z doświadczeniem pokoleń. A szkoda - bo widzi Pan, ja potrafię na pierwszy rzut oka rozróżnić prowokatora od wariata. A pan nie....
I ja dziękuję - za celną analizę "prawej" strony sceny politycznej.
Jabe
Policzyłem, że PiS wydał na podpisy 1.2 miliona złotych. Ale może poza mainstreamem to wygląda inaczej. Być może takiego Grzegorza Brauna wspierają ludzie oddani sprawie, za darmo. Nie przyszło to Pani do głowy?
eska
Panie kochany, na litość!!!!! Czyś Pan zwariował? Wie Pan, co jutro wyłyby wszystkie mainstreamowe media, gdyby, nie daj Boże, ktoś się zająknął o jakiejś dyktaturze? Pan posłucha uważnie tego, co mówi Duda zupełnie oficjalnie na swoich spotkaniach - "mądrej głowie dość dwie słowie", tak przynajmniej kiedyś mówiono...
eska
Ależ świetnie rozumiem, zwłaszcza zwrot > Proszę, niech Pani ochłonie" Jakbym słyszała SB-ka w Darłówku w 1982 roku..... Oni wcale nas nie bili, przynajmniej inteligentów, oni nas kulturalnie "przekonywali". Mam sporą wprawę w wyczuwaniu tych "przekonywań".
eska
W PO płacili 15 zeta od listy bodajże 20 podpisów. To sobie przelicz.
Przepraszam najmocniej ale nie mogę poznać całości Pani poglądów bez długotrwałej analizy treści wszystkich Pani wypowiedzi. Skoro twierdzi pani: "ale jak ktoś się chce dalej bawić w demokracje, to przecież nic na to nie poradzę" to znaczy że chcemy się bawić w dyktaturę. Dyktatura ma wiele dobrych stron [ o czym wielokrotnie wspomina pan JKM i pan Braun :)]. Np. dzięki niej można przeprowadzić wiele niepopularnych zmian. A dyktatura 'oświecona' potrafi być zbawienna dla państwa. Zatem wystarczy przejąć władzę siłowo i ustanowić dyktaturę! Ale jak się tej siły nie ma to pozostaje parlamentaryzm a tu niestety są konieczne KOMPROMISY. Można oczywiście zdobyć władzę metodami parlamentarnymi i przekształcić ją w dyktaturę. Jeśli jednak taka dyktatura ma być wprowadzona to może warto by było o tym poinformować przed wyborami jednoznacznym oświadczeniem. "Idziemy do wyborów aby przejąć całość władzy! Po przejęciu władzy metodą pozaparlamentarną [dyrektywy...] przeprowadzimy niezbędne reformy takie jak .......! Głosujcie na nas albo milczcie bo tego wymaga sytuacja!" Taką kampanię jestem w stanie poprzeć a przynajmniej nie przeszkadzać!
Jabe
Co za zmiana tonu. No cóż, wygląda na to, że w tych wyborach obaj nie zadamy sobie trudu dania krzyżyka kandydatowi w naszym mniemaniu niepotrzebnemu.
Jabe
Ile kasy trzeba, żeby zebrać 100000 podpisów?
Proszę, niech Pani ochłonie, bo nie starczy głosów na Dudę w drugiej turze. Czy Pani mnie rozumie?
eska
Warto czasem brać pod uwagę całość poglądów autora. Ja tylko donoszę uprzejmie, że mimo iż uważam np. start Brauna za idiotyzm w najlepszym wypadku, to bronię Węgrzyna przed tą histeryczną napaścią ze strony Hejke i reszty. Za co z kolei obrywam od innych jedynie słusznych. Tak więc pozostanę przy swoim zdaniu mimo wszystko - kombinacje na głosach są złe, dobra jest bezpośrednia konfrontacja od razu w pierwszej turze. Napisałam, dlaczego - ale jak ktoś się chce dalej bawić w demokracje, to przecież nic na to nie poradzę.
" A po drugie ich elektorat po pierwszej turze się obrazi i zostanie w domu, w końcu obrzydzają swoim Dudę jak mogą". Zatem się zgadzamy. Istnieje duża szansa, że w drugiej turze elektorat 'antysytemowców' zostanie w domu! Ale w Polityce to zjawisko jest do przewidzenia i można mu próbować przeciwdziałać. Jeżeli w pierwszej turze będzie tak: pan Duda 45%, pan Komorowski 40% pozostali 15% to owszem drugą turę pan Duda wygra [zakładam uczciwe wybory]. Wtedy moje dywagacje o nie zrażaniu wyborców kandydatów 'antysystemowych' okażą się bezpodstawne. Jeżeli jednak pierwsza tura pokaże np. pan Komorowski 45%, pan Duda 40% i pozostali "antysystemowi" 15% [Uwaga, zgodnie z Pani przewidywaniami, gdyby antysystemowi nie poszli na wybory w pierwszej turze to pan Komorowski właśnie wygrywa z 52,9% oddanych głosów] - Oj to druga tura będzie bardzo 'emocjonująca". Wtedy koniecznym będzie zachęcenie wyborców 'antysystemowców' do zagłosowania na pana Dudę. Będzie to tym trudniejsze im mocniej odsądzi się ich "od czci i wiary" teraz. Nie branie pod uwagę takiej ewentualności to już nie jest błąd polityczny to jest grzech - wobec Polski! Bo obecne wybory także parlamentarne zdecydują o być albo nie być Polski na długie lata! Mógłby ktoś powiedzieć : Skoro to tak ważna gra to antysystemowcy powinni się "poświęcić" i zagłosować na pana Dudę w pierwszej turze. I MIELI BY RACJĘ! Tylko czy można oczekiwać od 'antysystemowaca poświęcenia" gdy wcześniej mówi mu się otwarcie, że NIC nie znaczy, NIC nie rozumie, jest NIEdouczony i ......? Jeżeli ktoś uważa, że po takich 'epitetach', się "poświęci" choćby i w drugiej turze to popełnia polityczny błąd ŚMIERTELNY! A w polityce osiąga się cele możliwe do osiągnięcia w danej chwili przygotowując warunki do realizacji celów pozostałych do osiągnięcia. Pozdrawiam serdecznie
jazgdyni
Proszę Pana, w kampanii wyborczej wystawiają siebie jako towar. Żeby Pan i ja sobie indywidualnie go ocenili. Ja dokonałem już wyboru, mój kandydat wygra i nie jest to Komorowski. A teraz sobie patrzę na te interesujące osobliwości i tyle. Zeby nie było wątpliwości, dosyć lubię i Kukiza i Brauna. A nie jako kandydatów na prezydenta Polski!
eska
"skąd w zwolennikach PiS tak zatwardziała niechęć do kandydatów 'antysystemowych'. " Bo po pierwsze są nieautentyczni - idź i spróbuj bez kasy zebrać te 100 tys. podpisów > czyli ktoś im te kasę dał, a ja bym chciała wiedzieć, kto. Zauważ, że nie czepiam się Kowalskiego, bo on ma partię i aparat do dyspozycji. A po drugie ich elektorat po pierwszej turze się obrazi i zostanie w domu, w końcu obrzydzają swoim Dudę jak mogą. Dlatego są podstawieni celowo, a nie żadni tam anty-systemowi.
eska
Pisałam o "policzeniu się" i o nastrojach społecznych. Czy to naprawdę takie trudne do zrozumienia?
eska
A dziękuje bardzo, będę wszędzie wklejać, świetny zestaw!
Słusznie Waść prawisz. Wystarczy popatrzeć na to => youtu.be Sami się demaskują. Antysystemowcy, pożal się Boże. ----------- Korwin, jak się okazuje, dziś już sam nie wystarcza, bo Polacy się połapali - w czym rzecz. A to, że się połapali - to wyraźnie widać - chociażby na tzw. fejsie : (1) Janusz Korwin-Mikke agentem postkomuny : pl-pl.facebook.com (2) Bękarty Korwina : facebook.com (3) Jonasz Koran-Mekka : pl-pl.facebook.com (4) Nie głosuję na Korwina - powody : pl-pl.facebook.com (5) Bojkot Korwina : pl-pl.facebook.com (6) Nie lubię Korwina : facebook.com (7) Jestem za publicznym ukamienowaniem Kurwina : tinyurl.com (8) 1000 powodów by nie głosować na JKM : facebook.com (9) Korwiniści do Somalii : pl-pl.facebook.com (10) JKM na usługach Putina : tinyurl.com
Pan Grzegorz Braun ? To stary kumpel Korwina => youtu.be sprzedawany jest po 10 kwietnia jako "prawdziwa polska prawica". Pogadanki Pana Grzegorza składają się z samych korwinizmów i michałkizmów. Jedyna różnica między Grzegorzem Szczęść Boże a Korwinem Krulem, to to, takie sztuczne, i takie "na siłę" pozdrowienie kościelne otwierające każdą braunową agitkę. Do złudzenia przypominające Matkę Boską w klapie marynary u Lecha Bolesławowicza. Tenże sam poziom finezji tych samych kreatorów wizerunku medialnego. Kiedyś Wałęsy a dzisiaj Brauna.
Docent zza morza
Szanowna pani Esko! To jeden z wazniejszych i madrzejszych tekstow, jakie ostatnio czytalem. Gratuluje i pozdrawiam. Ps. Swiadomosc rodakow wydaje sie ostatnio skokowo rosnac - ostatnia desperacka "smolenska" wrzutka powinna swa bezczelnoscia otworzyc ludziom oczy na mechanizmy piecioletniej manipulacji - ktora przeciez caly czas szla wg. dokladnie takich samych wzorow i kryteriow. A kiedy dojdzie juz do ludzi, ze Komorowski poniewieral Polakami dokladnie w taki sam sposob - oficjalnie i ex ambona przypisujac nam udzial w Holokauscie - jak ten matolek z FBI - to nie chcialbym byc ani w jego skorze, ani na miejscu UKLADU "radosnie" obwieszczajacego rodakom "zwyciestwo" Bronka. Bo to jednak byloby "pojscie o ten jeden most za daleko".... O wiosennym zachwianiu sie III RP, przyblizajacym jej upadek, pisalem tutaj: prognozydocenta.salon24.pl
Czy w szkole uczą jeszcze matematyki na jakimś poziomie? Jak Komor będzie miał w pierwszej turze ponad 50%, to nie ma znaczenia czy głosowałeś na Kukiza, Korwina, Kowalskiego, Brauna czy kogo tam jeszcze. Ponad 50% to większość bezwzględna, zatem nawet suma wyników wszystkich pozostałych kandydatów razem wziętych nie pomogłaby Dudzie wygrać. Innymi słowy - argument z "odbieraniem kilku procent" nie ma w wyborach prezydenckich żadnej zasadności, a w pierwszej turze można głosować na kogo się chce, tak długo jak nie jest to Komor. Jak ktoś tu Dudzie odbiera poparcie, to są to niedouczeni kretyni, który swoimi radykalnymi komentarzami zniechęcają elektorat pozostałych prawicowych kandydatów. Oczywiście w drugiej turze (jeśli będzie) trzeba już koniecznie głosować na Dudę. Mimo, że Duda też nie jest moim wymarzonym kandydatem, to przynajmniej ma jakąś klasę i nie będzie kompromitował Polski na arenie międzynarodowej.
Jabe
Ja Panu nie odmawiam prawa do kandydowania na stanowisko prezesa ZUS. Sam jednak nie mam takiego obowiązku, niezależnie jaką mam filozofię. Po co ta demagogia? Każdy tam uważa, że ma coś interesującego do zaoferowania. Nie Panu z góry oceniać, ile to jest warte. Dziwię się tylko, że tutaj tyle osób zadaje sobie trud rzucania kalumni na tak nieistotnych kandydatów. Pan kandydatury pana Dudy też nie bierze poważnie. W przeciwnym razie, instynktownie by się Pan wzdragał przed głoszeniem poglądów, które jego szanse niweczą. Szukanie sobie wrogów daje pewność przegranej. Skoro tak, kandydatura pana Dudy także służy ledwie lansowaniu partii w perspektywie wyborów parlamentarnych.