Otrzymane komantarze

Do wpisu: Opozycja jest na wakacjach, czyli o demobilizacji
Data Autor
blad. *** zgadza sie. Mozna powiedziec, opozycja wewnatrz PiS do PiS polozyla PiS na lodzie. Taka opozycje wewnetrzna nazywa sie 5.kolumna. Jej dzialanie jest teraz tym bardziej olbrzymim sukcesem, ze po wakacjach moze nastpic olbrzymie przyspieszenie wydarzen. Teraz jest jedyny moment, kiedy opozycje moze na spokojnie bez nerwow wyjasniac co sie dzieje (kryzys finansowy), jakie beda tego konsekwencje i jak to sie przelozy na sytuacje gospodarcza i polityczna Polski. Teraz ludzie moga tego spokojnie wysluchac, zastanowic sie. Na jesieni byliby przygotowani. Dzieki PiS utona znowu w jazogocie mainstraemu a PiS bedzie jazgotal ze nie ma dojscia do wiadmosci miedzy 19 a 20. Samobojcza polityka PiS. Nie sadze, zeby byla spontaniczna, jest swietnia przygotowana. Przez antypolska ubecje. Na koncu JK powie: popelnilismy blad !
elig
  Rząd PiS nie był jednak aż tak nieudolny i skorumpowany.
elig
  Już jest więcej  :)))  Chociaż piątek to niedobry dzień na blogowanie.  Jest wtedy mniej odsłon niż zwykle.
wciąż słychać głosy, PIS nie ma programu. Nie wiem skąd te głosy i ta pewność. Jest za to mój program, zwolnić 100 tysięcy urzędników instytucji centralnych, wsadzić do więzień 10 tysięcy malwersantów z tych urzędów. Ale do tego potrzebna jest absolutna większość w parlamencie, taka jak ma Orban na Węgrzech. Nie zanosi się na to więc próżny trud. Wygrana Pisu minimalną przewagą głosów nic nie da, a przede wszystkim nie pozwoli na modernizację kraju/
ale ruszymy się, spokojna głowa....
Marian Konarski
Opozycja zdaje sobie sprawę jaki jest stan ducha "społeczeństwa" . To społeczeństwo pragnie tylko świętego spokoju. Społeczeństwo, w całej swojej masie zdaje sobie sprawę z tego że "król jest nagi" a żaden rząd z pustego nie naleje. Czy PiS ma program ? Obawiam się że nie, stąd to milczenie.
Do wpisu: W hołdzie Powstaniu Warszawskiemu - marsz narodowców
Data Autor
elig
  Jest  /TUTAJ/.
elig
  Zgadzam się z tym, że Powstanie Wielkopolskie i Powstania Śląskie SĄ niedoceniane.  Pierwszego sierpnia jest jednak rocznicą Powstania Warszawskiego, a nie któregoś z nich.
Powstanie Warszawskie mimo kontrowersji, które we mnie i nie tylko (ze względu na intencje i skutki) wymaga szacunku dla tej rzeszy bohaterskich warszawiaków, bez wiedzy o realiach, działających ze szlachetnych pobudek. Jako Slązaka zastanawia mnie, że na N. nie poświęcono ani 1 artykułu na temat Powstania Sląskiego (1 z 2 zwycięskich)! Ale za to cała masa insynuacji i kontrowersji, a wszkalowaniu przoduje niejaka pani Chmielewska z Sosnowca. Jakie to ma znaczenie, to Ślązacy wiedza, bo towarzysze z Czerwonego Zagłębia obejmowali komunistyczny aparat MO, UB/SB, prokuratury i sądy, kierownictwa, a gwara była beee. Stąd teraz odreagowanie myslę w postaci nie tylko upominanie się o język (etniczny powinien być uznany, narodowy to efekt tej pamięci o niszczeniu etosu sląskiego, spychania naszych dziadów i rodziców do drugiego szeregu, pamięci o walce z całą tradycja, a już mówienie gwara to było faux pas. Niech ta pani pisze o tym swoim Sosnowcu, Zagłebiu dawniej Czerwonym, teraz Dąbrowskim i odwali się od naszego Śląska). Chylę czoła prze warszawskimi powstańcami, rozumiem i uważam, że powinni warszawiacy ten dzien świetować, ale dziwne, że gdy tyle, czasami bredni na temat autonomii (m.in. ona) pisze się tu na N., to sam fakt przyłączenia do Polski rekami Powstańców Slaskich jakby nie miał znaczenia. Czyli dalej ubezwlasnowolnia się Ślązaków. A dziadek za to dostał bilet do Auschwitz (tak tak, Niemcy znali who i who) i kilku jego braci (powstańców) rozstrzelano w obozach koncentracyjnych. Też dni (3 powstania) warte wspomnienia, gdzy sie ma pretensje do polskości Śląska , prawda - trochę jakby hipokryzja? Szacunek pamięci Powstańców Warszawskich!
Do wpisu: Dyskusje na temat tekstu Macieja Pawlickiego o Smoleńsku
Data Autor
elig
  Ja tez czytam oba te tygodniki.  "URz" zawsze zamieszczała ciekawe i "niepoprawne politycznie" teksty, ale nie o Smoleńsku.  O tym zaczęła pisać w ten sposób dość niedawno.
NASZ_HENRY
albo Rzepy, że daje płatne treści ;-)
To oni zadecydują o tożsamości kraju. Bo ta grupa to lemingi w tym tradycyjnym znaczeniu i ci co mieli odwagę krzyze z puszek po piwie układać. I wiele zależy od tego ilu ich jest...
Uważam Rze od początku było niepoprawne politycznie. Wstępniaki z reguły odpuszczam, zaczynam od Łysiaka i Ziemkiewicza ale czasami czytałem i nie robiły wrażenia własnie "poprawnych", przeciwnie. Może istotnie tych pierwszych nie czytałem ale pismo na pewno od początku było "niegrzeczne". Dlatego z takim zdumieniem czytam czasami brednie na temat tego pisma np. UŁRZE itp. Łżą chyba jedynie rozumy lemingów, które i na Niezależnej się zalęgły. Przekonałem się po wczorajszej notce "Łysiak Uważam Rze przerabia na GW" pewnego blogera i komentarzach pod nią (bloger cóż prowokuje tylko po co i dlaczego akurat z prawa a nie z lewa?) ale młodzi internauci? Czytałem ten artykuł Łysiaka i gdy poczytałem mądrości tej notki miałem dość! Ciagle podkreslam - jest kilkanaście może osób które mimo zamilczania a Łysiak jest zamilczany (zero nagród, mimo największej sprzedazy w rankingach nie umieszczany itd) to samo Ziemkiewicz cytowani tu i prezentowani naukowcy nauk "miękkich", socjolodzy itp. - stanowią dla młodych pewien uklad odniesienia. Oplujmy ich 1, 20 razy, stracą zaufanie i co? Będzie zero autorytetów, czysty relatywizm. Czyz to nie głupota strategicznej i aksjologicznej natury? Dlatego twierdzę - leming to nie partia, to mentalność i my tu tez swoich lemingów mamy, niestety, bo jak takie notki i takie komentarze się namnożą, to wstyd będzie tu zaglądać, ci z lewa będą mieli gotową amunicję i słowo oszołom nabierze racji bytu - "no patrzcie przecież oni nawet swoich mają za nie swoich i agentów" lub coś w tym stylu. Efekt? Przegoni to stąd ludzi myślących, niezależnych, nie fanatycznych itd. Sam kilka razy się pakowałem stąd bo po co się denerwować myślalem skoro takie same idiotyzmy na Onecie poczytam? (przepraszam ale uważam się też za myślącego). Ja czytam GP i Uważam Rze i nie powoduje to we mnie dysonansu poznawczego. Więc jeśli ktoś mi pisze brednie o Uważam Rze, to znaczy, że u niego dysonans poznawczy wywołuje każde słowo drukowane poza komiksami. Jeśli URze się zmieni światopoglądowo, odejdzie kilku publicystów, to inna bajka, tez je przestanę czytać.
elig
  Najlepiej jest czytać jakieś inne blogi.  Jak najbardziej profesjonalni dziennikarze portalu Wpolityce.pl bardzo często zamieszczają cytaty z innych publikacji, oczywiście podając źródła.  Nikt im z tego zarzutów nie czyni.  Moje linki NIE są mętne.  Wystarczy kliknąć w /TUTAJ/ i już.
elig
  Ci przestraszeni to tylko jedna z czterech grup omawianych  przez Pawlickiego.  On uważa ich jednak za najważniejszych.
xena2012
a przynajmniej nie zawsze.To obojętność mierzona puszkami piwa,ciuchem,mizerną ale jednak egzystencją.Tacy ludzie jeśli sie już czegoś boją to wysiłku umysłowego.
Do wpisu: Pikieta z okazji wizyty Mitta Romneya w Warszawie
Data Autor
elig
  Na JKM nie ma mocnych  :)))
elig
  Jest   /TUTAJ/.
NASZ_HENRY
To była pikieta JKMa. Cytat z jego blogu: 31 lipca p.Mitt Romney odwiedza Warszawę; jest to świetna okazja, by pokazać mediom polskim i amerykańskim, że Polacy popierają Republikanów, ale zwłaszcza p.Rona Paula ;-)
Do wpisu: Salon24 i Blogmedia24 stanęły po stronie cenzury
Data Autor
elig
  I  próbują mnie teraz oskarżać o kłamstwa i pisanie "paszkwili".    Patrz dyskusja  /TUTAJ/.
elig
  Dziś, koło południa.
artykuł amerykańskiego naukowca, dotyczący genezy poprawności politycznej, czyli najgorszej formy cenzury. Dlatego szanujmy srodowiska naukowe bo sa jedną z tych oaz pewnej dozy autonomii, ale nawet w USA ta zaraza nie omija juz uczelni. A o samej historii poprawnosci politycznej polecam przeczytanie artykułu tego naukowca: psychologia.net.pl . Za tym stoi m.in. Freud, psychologia i feminizm a zjawisko jest jak wiadomo dużo szersze niz Polska, mozna powiedziec, ze u nas akurat w tym aspekcie jesteśmy jeszcze bardziej wolni! To idzie z zewnątrz, a trafia na podatny grunt naszych feministek, części psychologów wierzących w kabotyńskiego Freuda, apotem polityków itd.
xena2012
kurczy się stopniowo wolność słowa już od dawna w mediach,teraz przyszła kolej na ostatni przyczółek czyli blogerów. Niedługo będą mogli pisać o kwiatkach ,pszczółkach,ewentualnie o d...e Maryny,byle nie dotykali niewygodnej prawdy i tematów tak skrzętnie przemilczanych w reżimowych mediach.Pani Elig,pan Kuźmiuk rzeczowo ,bez zbędnego patosu , osobistych wynurzeń i personalnych wycieczek pod adresem kolegów blogerów informują o bieżących sprawach Polski,bo aktualna sytuacja tego wymaga.Ale jak długo będą mogli to robić?Skandaliczna decyzja sądu pozwala bowiem przypuszczać każda wzmianka o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu spółek,patologiach będzie przez ten sąd zakazana.
NASZ_HENRY
dla cenzury! Nie można POpuścić! Sądy są używane jako istotne narzędzie cenzury. Dobrze się sprawiłaś @Elig ;-)
ich rodowód bowiem wiąże się chyba (nie jestem znawcą tematu) z początkowo prywatnymi blogami, rodzajem dzienników, takich prywatnych jakby pamiętników. Zatem duża sfera na osobiste i szczere wynurzenia. Teraz dominują bardziej publicystyczne, ale ten rodowód sugeruje duży udział osobistych, szczerych wypowiedzi? Inaczej to nie ma sensu, za darmo (blogerom nie płacą chyba?)szmacić się, co innego mendia mainstreamowe? No dobrze, ale jeśli jest konsensus, że jakieś portale blogowe to szambo, albo zeszmaciły się albo..itd, to dlaczego ich nie opuścić? Przy okazji, choć wiem, że często z 1000 powodów na to wypływa, ale sa blogerzy systematycznie nie odpisujący, co chyba też nie jest zgodne ze stereotypem blogu (nie pamiętnikowego)? Takim nie warto cokolwiek wpisywać. Owszem bloger nie zawsze ma czas, czasami notki nadchodzą o różnej porze, ale jest kilku, którzy maja chyba zerowy licznik odpowiedzi - piszą sobie a muzom? To też ciekawe, jaki Pani ma na to zjawisko pogląd?