|
|
Cat oczywiście , patrząc okiem defetysty należy juz na wstępie zapowiedzieć że nic się nie uda .Można jednak liczyć na iskierkę ,taką samą jak w 1980 gdy mimo obstawienia strajku w stoczni agentami mieliśmy 16 miesięcy karnawalu wolnosci w Polsce .Róznica między 2013 a 80 jest taka , że do udziału w iskierce przygotowany jest PIS dażący do władzy ze swoimi strukturami , narodowcy ze swoim programem obalenia republiki okrągłego stołu oraz ludzie zaprawieni w bojach m.in kibice .Ta mieszanka w powiazaniu ze świadmomymi obywatelami jest w stanie wzniecic bunt na pokładzie i na to licze . Oczywiście Pana chamskie porównanie do infantylizmu zalatuje ubeckim slangiem .Może pan jeszcze coś wrzucić o faszystach bedzie sie super komponowało . Polecam ten wpis do przemyślenia |
|
|
Józef Darski będzie gadała, dziać będzie OPZZ.
Bufonada to specjalność prawicy, im słabsza tym bardziej się puszy. A nóż się pany zestrachają. A poza tym na tydzień damy poczucie siły, a potem się coś wymyśli. |
|
|
osiemdziesiątych esbeccy agenci. Kreowani przez POesbeckie media na oPOzycjonostów konfidenci przeprowadzający co jakiś czas happenigi strajkowe dla matołów. Przez 30 lat nie byliście w stanie tego zrozumieć ? POstsowieci kontrolują wybory, partie, związki, media, ruchy sPOłeczne, organizacje, itd. |
|
|
Wszystkie te dywagacje o 11 września i przygotowywanym proteście przez związek, wkurzają mnie. Zawsze twierdzę, że najwięcej do powiedzenia mają ci co ustanowili sobie prawo do komentowania. Tak jak o kościół i chrześcijaństwo najwięcej martwią się ateiści, czy innowiercy ;) tak o przygotowany protest ci co przecież tylko dobrze życzą. I tak dopada mnie refleksja.... Jak w ogóle do dzisiejszych czasów można porównywać lata 80-te i "Ruch Solidarnościowy", z dzisiejszym Związkiem "Solidarność". Czy ciągle trzeba przypominać,że wówczas to nie tylko związki walczyły, ale całe niezadowolone społeczeństwo, że ludzie w swojej naiwności myśleli, że walczą o to samo, co powodowało tak liczny i mocny ruch społeczny. Skutecznie udało się dzisiaj wtłuc do głów hasła: do czego ta "Solidarność" doprowadziła, "wszyscy działacze to złodzieje", "każdy myśli o sobie". Takie gadanie: no i co to da, bo przecież już związkowcy byli, pokrzyczeli i odjechali nic nie "załatwili", jest na porządku dziennym. Stara zasada "dziel i rządź". No tak przecież wszyscy wiemy, że związkowcy nic nie robią tylko kasę wielką dostają to mogą posiedzieć tydzień w Warszawie i do skutku pikietować. Chwila przecież związkowcy, którzy tam przyjeżdżają to w większości zwykli robotnicy, którzy biorą urlop po to by zamanifestować swoje niezadowolenie i proszę mi tu nie pokazywać pojedynczych przykładów, bo na temat każdego przypadku mogę podyskutować oddzielnie i dlatego nie piszę, że wszyscy tylko większość. Trudno jest zebrać na taką akcję ludzi, bo praca, którą można stracić, bo tak wysokie bezrobocie, a za plecami słowa: "i tak się nie uda", "to ktoś na Twoich plecach uprawia politykę". W zakładach pracy coraz mniej uzwiązkowienia, bo przecież "po co". Tam gdzie związki działają ludzie uważają, że nie trzeba przynależeć. Związki jeśli w ogóle coś (?) wywalczą to dla wszystkich, przecież nie mogą walczyć tylko o swoich członków bo to pachnie dyskryminacją. A ja ciągle powiadam z silniejszym walczy się tylko przewagą liczebną i wsparciem z różnych stron. Związkowcy odegrają spektakl?... Jakoś ciągle mam wrażenie, że przed komputerami siedzi grupka wystraszonych szczekaczy, gdzie jak bezpiecznie to chojraki, a jak wieje grozą, wypychają się jeden przez drugiego przed szereg.... no idź pokaż mu... A my... popatrzymy skomentujemy. |
|
|
elig Zacytuję mój komentarz z Niepoprawnych.pl:
"Jeśli strajk jest niewykonalny, to nie należy go zapowiadać. Dokładne powtarzanie tego, co zawiodło w zeszłym roku nie rokuje powodzenia. Trzeba spróbować czegoś nowego n.p. okupacji lub blokady gmachów rządowych. Albo demonstranci powinni "okupować" Warszawę i oświadczyć, że nie wyjadą, dopóki nie zostaną spełnione przynajmniej niektóre postulaty. Trzeba przestudiować doświadczenia ruchu non-violence Gandhiego. Niektóre jego metody mogą być przydatne.". |
|
|
spiewaj juz lepiej solo, czasami ci wychodzi; tys fachurka oportunistyczna, sam wiesz najlepiej... |
|
|
tagore Rządzący mogą zlekceważyć działania związków
zawodowych tylko w sytuacji gdy pozostałe środowiska
opozycyjne i partie polityczne jednoznacznie ich nie
popierają . Opisany przez Panią obrazek jest właśnie
ilustracją do takiej sytuacji. Świetnym testem aktualnych
postaw będzie okazja gdy w czasie demonstracji związkowców
dojdzie do starć z policją, a na blogu niezależna będzie
można poczytać "świętojebliwe ględzenie" o kulturze i
demokracji. Ciekawe czy jeśli związek urośnie w siłę
zgłoszą się kolejni "doradcy" aby go ucywilizować i
pokazać związkowcom ,który but inteligenta mają lizać.
tagore |
|
|
Sir Winston To może być ich decydująca bitwa w walce o przetrwanie. Jeśli związki zawodowe zawiodłyby swoich członków (a po prawdzie, to także sympatyków i życzliwie neutralnych obserwatorów), wówczas utraciłyby raz na zawsze uzyskaną od nich legitymację.
Dlatego całą nadzieję, jaką jeszcze wiążę z tym ruchem, łączę z tym, że choć pokusa gnuśności oczywiście jest i będzie, to oni mogą nad nią panować. To jest kwestia wolnej woli, która – jak to wolna wola – może prowadzić do dobra lub zła, także poprzez zaniechanie.
Powód do strajku generalnego jest, i to aż nadto wystarczający. Gdyby nie wykorzystano tego poparcia, jakie obecnie jest dla protestu, oraz tej uwagi i wyczekiwania, jakie tej zapowiedzi towarzyszą, śmierć tych związków byłaby szybka i żałosna. I to jest właściwie pytanie o Piotra Dudę i innych przywódców związkowych. Po czyjej staną stronie w chwili decyzji?
Taka sposobność drugi raz się nie zdarzy.
Pozdrawiam
|
|
|
adriano ale tutaj pełna zgoda. |
|
|
adriano JW |
|
|
!!!. |
|
|
STRATEGIA juz sie sprawdza; jestes w centrum wydarzen,a zadajesz niby POdstepne pytanka.Nie musisz na sile POmagac elig, przy jej kreciej robocie.. |
|
|
Teresa Bochwic To jak sobie szanowny dogard wyobraża to wyciskanie do oporu, permanemtnie i wytrwale? Bez "rozpierduchy", czyli dzialania konsekwentnie so skutku? |
|
|
od zwyciestwa--przeciez twoi mentorzy nie wygraja z nami; juz macie przechlapane, absolutnie,a nie ewentualnie.Ales czleku infantylny w swych wrzutkach antypolskich.Cienki bolek jestes... |
|
|
Paweł Chojecki "S" nie zmieniła Polski w 80, dlaczego miałaby wygrać z komunistami teraz, gdy jest nieporównywalnie słabsza i kierowana przez człowieka wybranego po 10.04.2010??? Huraoptymizm na prawicy, który co pewien czas ogłasza, że to już napewno TERAZ, jest objawem co najmniej infantylizmu. Rodzi tez bardzo poważne straty w naszych szeregach powodując zniechęcenie kolejnych patriotów.
Prawda jest taka, że od ewentualnego zwycięstwa konsekwentnie się oddalamy. Jeszcze nie rozpoczęliśmy przemian, które mogą dać narodowi suwerenne państwo.
Pozdrawiam,
Paweł Chojecki |
|
|
niech zaopatrzy zwiazkowcow w kalachy,ppanc,tanki i ze ,nawet,2 migi to dopiero bedzie zadowolona.Nikt nie chce knajackiej rozpierduchy.PO kiego grzyba ona POtrzebna jak tuSSkoland ledwie zipie.Trzeba ich teraz wyciskac do oporu, permanentnie i wytrwale.Wtedy owoce beda pelniejsze i trwalsze.Nie rob z siebie rewolucjonistki OKAZJONALNEJ, TERAZ ZAJMIJ SIE MMA--LUBISZ PRZECIE SPORT,A TU MORDOBICIE SUPER.. |
|
|
Cat mam nadzieje że to się wymknie im spod kontroli a wtedy ( na temat Dudy mam wyrobione zdanie)....... no cóż obys sie myliła i to ja miał racje dla dobra naszego kraju.....pozdrówka |
|
|
piotr36 To są wszystko zabiegi pozorowane,przecież,np.od zeszłorocznej wspólnej manifestacji Obudz się Polsko z 29 września do dziś nie było żadnych innych tak dużych,oprócz udawanej bodajże z kwietnia tego roku.
Na marszu Obudz się Polsko pan Duda pięknie przemawiał i grzmiał przeciw umowom wyzyskowym i podnoszeniu wieku emerytalnego,a potem w następnych miesiacach była cisza. To wszystko wygląda na z góry upozorowany manewr.
Dziś przy tylu nabrzmiałych problemach z którymi spotykaja się rodacy,potrzebna jest milionowa manifestacja w stolicy,do oporu,oraz strajk generalny. |
|
|
Sir Winston Można by tak postąpić przed uchwaleniem i podpisaniem tej ustawy.
Teraz protest musi być adekwatny do powstałej sytuacji: do skutku.
Nie jestem pewien, czy związki zdają sobie z tego sprawę, ale ośmieszenie się w tym proteście równałoby się z ich delegitymizacją. Skoro bowiem wynik reakcji na sytuację tak poważną miałby być inny niż realizacja postulatów, a tak naprawdę, to usunięcie winnych sytuacji, to najwyraźniej związki dowiodłyby swojej niezdolności do adekwatnej reakcji.
Nie wykluczam, że istotnie może się tak stać.
Liczę jednak na inny rozwój wypadków.
Pozdrawiam |
|
|
Rząd ma w przysłowiowej pompie "Solidarność" i strajki gdyż nie mają one znaczenia. Większość wielkich zakładów pracy, których strajk załogi mógłby wstrząsnąć władzą nie istnieje. Zlikwidowano stocznie, huty, kopalnie, ledwie zipią porty morskie,kolej, wielkie zakłady przemysłowe jak w Poznaniu HCP itp.,itd. To i Duda może sobie grzmieć i grozić. Zaszkodzić mogą rządowi, Tuskowi, Platformie wyłącznie medialnie ale i na to znajdzie się sposób. Różne Pochanki, Durczoki, Kraśki, Kolendy-Zaleskie, Żakowscy, Miecugowy, Stokrotki, Wołkowie, Czerskiści (za p.Fedorowiczem) itp.już niecierpliwie przebierają nóżkami by dać odpór. Lista faszystów/szkodników/wrogów* (*niepotrzebne skreślić) jest już gotowa. Otwiera ją Jarosław Kaczyński a dalej idą Bracia Kaczyńscy, Prawo i Sprawiedliwość. Dadzą radę, że "ho-ho-ho" jak by powiedział Strażnik Żyrandola. |
|
|
Z Dudą nie wiążę żadnych nadziei to lewak. |