|
|
elig Nie zgadzam się z Bocheńskim. Należy analizować błędy przeszłości i dyskutować o nich. |
|
|
elig Kto sa "takie Zychowicze"? Ja nie znoszę takiego języka. |
|
|
elig Nie zgadzam sie z tym. Oba tygodniki "W Sieci" oraz "Do Rzeczy" poświęcają dużo miejsca szeroko pojętej kulturze, nie ograniczając się bynalmniej do książek Wildsteina. Warto zajrzeć na portal wnas.pl /TUTAJ/ zajmujący się wyłącznie kulturą. |
|
|
Prawicowa poprawnośc istnieje, jest czymś przykrym i doświadczam jej nieraz. Ale dlaczego w sprawach kulturalnych? Na przykład pojawienie sie na rynku "Kronosu" Gombrowicza zostało w "prawicowej prasie" przywitane jako stek paskudztw. Prywatny dziennik pisarza, z którego można się dowiedziec wielu szczegołów biografiii, tylko dlatego zeby byc na przekór zachwytom lewicowo-liberalnej czesci mediów, zostaje odesłany do wychodka. Bardzo to szkodzi młodej Polsce i interesom niepodległości. Mam znajomych, ludzi młodych, którzy z tego względu z niechęcia reagują na słowo "prawica", "konserwatyzm". Że jeśli prawicowa kultura i styl życia, to Bóg, honor, ojczyzna - ale już nie mieści się tam muzyka taneczna, makijaż i solarium, nowa powieść, malarstwo i sztuka współczesna, 3/4 repertuaru kinowego, sport wyczynowy i tak dalej. To jest skazywanie sie na getto, gdzie po nowej powieści Ziemkiewicza czytamy (jeśli się w ogóle da) nowa powieśc Wildsteina, a potem jest ksiązka Joanny Lichockiej, Gmyza, i nowy Ziemkiewicz. I tak w kółko. Próbowałem się nieraz przebić przez ten mur, coś zaproponować, szukać kontaktu, na próżno. Mam złe wspomnienia. |
|
|
Bocheński jeden z dumnych i pięknych Polaków tak pisał na temat odbrązawiania
''W ostatnich latach przed wojną obecną rozpowszechnił się zwyczaj tzw odbrązowywania ,tj grzebania w życiu ludzi uchodzących za wielkich Polaków,celem wykazania,że byli oni mali i marni.Praktyka ta przyniosła ogromną szkodę patriotyzmowi i musi być ze stanowiska etyki napiętnowana jako czynność przestępcza''
Czyli oburzenie ludzi niechętnych takiej działalności jest jak najbardziej zasadne,a sama działalność Zychowicza i innych ''pożytecznych'' powinna być karana.
Dalej
''Nie jest wprawdzie złem,jeżeli uczeni starają się wydać obiektywny sąd o wszystkich stronach ,zarówno dobrych jak i złych własnej ojczyzny -ale złem jest zasadnicza tendencja do obdzierania jej z blasku cnoty i chwały ,gwoli zaspokojenia głodu sensacji u tłuszczy.Pisarze ,którzy postępuja w ten sposób ,podobni są do synów rozgłaszających publicznie hańbę własnej matki -i jak oni-winni byc sądzeni przez uswiadomioną etycznie opinię''
Pan Zychowicz i inni czynią zło wg Ojca Bocheńskiego ,a więc na tych ludziach spoczywają poważne antypolskie i antykatolickie zarzuty
I na koniec
''Człowiek zdający sobie sprawę z elementarnych zasad pedagogiki patriotyzmu będzie takiej literatury systematycznie unikał ,jako groznej dla jego własnego poziomu etycznego''
Chyba wszystko jasne |
|
|
Technika stara jak swiat: najpierw zdobedz zaufanie krytukujac domniemanego przeciwnika a potem atakuj wsciekle, demagogicznie, kazde klamstwo dozwolone, tego, kogo chcesz rzeczywiscie zniszczyc, np. JK, polskiego polityka ktorego celem jest silna Polska.
Taka taktyke ciagle stosuje Ziemkiewicz: powytrzasa sie nad tuskiem a na JK wylewa rzeka klamstw i nienawisci. |
|
|
Bo nie to chodzi.
Jezeli ktos napisal stek idiotyzmow i klamstw, doslownie, historycznych a wlasciwia reakcje na to nonsensy uwaza za brak gotowosci do dyskusji, to jest to totalna bezczelnosc.
Oni,klamstwa wypisujacy, rozumieja dyskusje jako dyskusje tylko wtedy jezeli przynajmniej czesc oblednych idiotyzmow zostanie przyjetych pozytywnie, z uznaniem.
To jest chore.
Prawicowa poprawnosc polega na tym, ze wlasnie totalne bzdury nie sa nazywane bzdurami, a rasistowskie antypolskie nie sa nazywane antypolskimi, rasistowskimi bzdurami, tylko wlasnie odbrazowianiem czy odmitologizowaniem.
Silne narody maja silne mitologie albo hagady.
Demoralizacja narodu, co wlasnie z Polakami takie Zychowicze probuja zrobic, jest proba zniszczenia kazdego zwyciestwa czy bohatarstwa narodowego bedacego przykladem patriotyzmu i gotowoscia walki o niepodleglosc. Jak widac Zychowicz/e przewiduje/a w niedalekiej przyszlosc koniecznosc powstania i stara sie Polakom to PREWENCYJNIE wyperswadowac.
To jest antypolskosc i rasizm antypolski.
Z czyms takim sie nie rozmawia, to sie zwalcza.
PS. jak bardzo mam racje pokazuja kraje sasiednie, bliskie i dalekie. jak niezwykle intensywnie tworza wlasne mity, historie. Najladniejszym przykladem sa Niemcy ratujacy Zydow, organizujacy powstanie w ghettcie w Bialymstoku. To wlasnie dzieki niemieckiej szalechetnosci nazisci nie zdolali wymordowac wszystkich Zydow.
Niemcy zdolali Zydow rowniez przed Polakami obronic.
Co ciekawe, w Niemczech wszyscy to przyjmuja jako prawde objawiona. Nikt nawet przez moment nie zastanowi sie nad czysta prawda. A takie Zychowicze i Warzechy jeszcze niemcow w tym utwierdza Polakow odbrazawiajac.
Ach, Niemcy byly pierwszym krajem, ktory padl ofiara nazistow pomimo bohaterskiej obrony.
Tego rowniez w szkolach zaczynaja uczyc.
Na tym tle polakofobia tzw. odbrazawiaczy staje sie oczywista. |
|
|
elig No tak, chamstwa to nigdy nie brakuje. |
|
|
elig Niestety, to jest część Coryllusowego "zarządzania blogiem przez konflikt". On ma taką metodę. Najpierw zamieszcza interesujące uwagi n.p. na tematy historyczne, a potem nagle przechodzi do "pyskówki". Sam psuje swoje teksty. |
|
|
Teresa Bochwic Obok niewątpliwego zjawiska poprawniackiej niechęci prawicy do krytykowania "swoich", uzasadnionego moze psychologicznie przez wieczne bycie wypychanym z głównego nurtu debaty publicznej, jest jeszcze zjawisko rzekomego zwalczania poprawniactwa. Np. zręczne uderzanie w ikony prawicy za pomocą kłamliwych insynuacji, przy okazji rzekomej rzetelnej krytyki. Coryllus często stosuje taką sekwencję - np. niezwykle trafnie i inteligentnie analizował mętne wywody i nauki Wieczorkiewicza i jego akolitów (Zychowicz, Ziemkiewicz), by zaraz potem przytoczyć jakieś plotki o Kaczyńskim i zmiażdżyć jednym palcem tak ustawionego przeciwnika.
To uważam za nieuczciwe, również szkodliwe, to zniechęca do dyskusji i podejmowania trudnych tematów oraz krytyki.
A nawet skłania do "zwierania szeregów". Poza tym traci się mnóstwo czasu na wyjaśnienia do wyjaśnien. |
|
|
chamstwo zwykłe ...
Tylko ono nie jest i nie było tak widoczne publicznie, jak u tej obecnej lewej strony ...lud bywa podły, salony nie powinny ;) |