Otrzymane komantarze

Do wpisu: Demokratyczna fasada Polski popękała z obu stron
Data Autor
Józef Darski
a gdzie piszę o udaremnieniu. Pisałem o reakcjach PO wyborach: nie mówmy o fałszowaniu. Należy czytać, a nie polemizować z własnymi myślami.
Ewaryst Fedorowicz
Pyta Pani "gdzie byli ci wszyscy opozycyjni "niezależni" i "niepokorni" dziennikarze". Oni byli w kolejce do stosownego okienka kasowego, bo, jak to określiłem, oni są "niepokorni komercyjnie". A PiS jest tak przeżarty agenturą, że popiskiwania na konferencjach prasowych takich, jak ta dzisiejsza, mogą być przez Brąka (nie poprawiać - Brąka) zbyte byle bełkotem.
3rdOf9
W to, że PiS nie udaremnił prób oszustwa, bo nie chciał ich udaremnić po prostu nie wierzę. W 2011 roku ewentualnie mogło PiSowi nie zależeć aż tak bardzo na zwycięstwie, ponieważ byłoby to zwycięstwo zbyt małą przewagą (nie dające szans sprawowania realnej władzy, ale jednak umożliwiające PO zwalenie na PiS winy "za całokształt"). W takim wypadku mogło nie być determinacji do działania. Teraz jednak sytuacja była (i jest) inna. Co mnie ciekawi natomiast: GP publikowała poprzednio na swoich łamach podręczniki i poradniki traktujące o tym, w jaki sposób próby oszustwa mogą być dokonywane oraz jak być dobrym mężem zaufania (i to w formie szczegółowych instrukcji). Dziwi mnie, że publikacje te nie zostały tym razem powtórzone.
Teresa Bochwic
A z tym, że nie ma wystarczającej ilości obserwatorów z ramienia Pis do komisji, ani ochotników do alternatywnego liczenia, to decyzja, a nie prawda. Polecam ostatni wpis Ściosa z 14.11.2014. Nie do uwierzenia, że pisał go PRZED wyborami.
elig
  Z tą mitomanią to niestety prawda  :(((
Józef Darski
Po raz pierwszy sprawa fałszerstw stanęła po wyborze Komoruskiego i wtedy PiS i inni niepokorni, nawet śp. Jacek Kwieciński, twierdził, że by nie poruszać tego tematu, bo to oszołomstwo. No to teraz są owoce 4 lat tchórzostwa i kunktatorstwa. nie ma wystarczającej ilości obserwatorów z ramienia Pis do komisji, a o alternatywnym liczeniu nie ma mowy, bo nie ma ochotników. Pozostaje tylko mitomania. - ulubiony sposób działania prawicy
Do wpisu: Brisbane - Putin wyrzutkiem?
Data Autor
Emilian Iwanicki
Nie lubię carewicza kurdupla nie pochwalam pewnych działań (agresja zbrojna) ale na rzeczy jest jednak coś bardziej.Carewicz się miota bo został SAM.I samotnie przeciwstawia się temu "nowemu" porządkowi świata.Carewicz dla tych (cwaniaczki wszystkich krajów łączcie się) gangsterów finansowych i korporacyjnych jest wielką drzazgą!O "politykach" pisać nie ma co bo to po prostu wyrobnicy najemni tychże właśnie gangsterów.A czy nie zastanawia dlaczego Ruskie wysłali swoją flotę z uzbrojeniem ANTY-RAKIETOWYM do wybrzeży Australii na ten okres?Czyżby zapadł już wyrok na carewicza kurdupla?Pociągiem przecież nie wracał.A ten Malezyjski samolot (wrak) jeszcze nie znaleziony,zdaję się?
A czyż przypadkiem właśnie owo "G3" (Putin + Merkel + Juncker) nie było główną przyczyną uczestnictwa Putina? Czyż nie dlatego wyjechał przed końcem, bo już wszystko załatwił, co zaplanował? I, uważam, nie miało dla niego żadnego znaczenia, że "ustwili" go na końcu szeregu do zdjęcia, że siedział sam przy stoliku we restauracji, że " był ignorowany" - jak podawały media, itd. Pojechał w określonym celu i to zrealizował. Uważam, jako laik zresztą, że taka jest prawda. Zapewne niedługo dostrzeżemy, niestety, symptomy skutków trójstronnego spotkania w hotelowym zaciszu.
Do wpisu: Nieprzekraczalne 32% i tajemnice "exit polls"
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
"teee..pasierbiewicz! zapomniales dodac zeby przeczytac twoja notke jaka napisales w 1968 roku! kumasz? --------------------- Nie z nami takie numery Brunner! Kto się urodził leszczem, nie zdechnie szczupakiem. I TO BY BYŁO NA TYLE!
teee..pasierbiewicz! zapomniales dodac zeby przeczytac twoja notke jaka napisales w 1968 roku! kumasz? juz wtedy "konstruktywnie" krytykowales PIS! gdyby PIS przegral to bys powiedzial lesny dziadku ; " a nie mowilem?" a teraz jak wygral to czujesz "bluesa" (czytaj koryto) i chwalisz sie ze to ty "tymy recyma i tom oto inteligencjom" i "konstruktywnom krytykom" przyczyniles sie do zwyciestwa! jak zdechla ryba zawsze z pradem co? koniunkturalizm?wiesz skad Wiatr wieje co? ales ty zalosny czlowieku!
Teresa Bochwic
Prawdopodobnie jednak pękł, PiS-owi poleciało do góry i stąd panika w PKW i na jej obrzeżach. Nie umieli nawet sfałszowac, bo nie radza sobie z informatyką. Oglądałam konferencję około 15.00. Nie oceniam ludzi po wyglądzie, ale... Straszny widok. Dla mnie ekipa ta wygląda jak wieża kontrolna w Smoleńsku.
Krzysztof Pasierbiewicz
"To miła wiadomość, ale przedwczesny jest entuzjazm Krzysztofa Pasierbiewicza, który zaczął swą notkę od zdania:  "Życie właśnie pokazało, że szklany sufit prysł, jak bańka mydlana."  /TUTAJ/..." ----------------------- Pisząc to zdanie miałem na myśli niezaprzeczalny fakt, że mit rzekomo niezastąpionej platformy prysł jak bańka mydlana i mam nadzieję, że bezpowrotnie. A to jest w moim pojęciu równoznaczne z odwróceniem się trendu i jeśli PIS nie narobi błędów daje pozycję wyjściową do osiągnięcia w roku 2015 wyniku w granicach 40%. Martwi mnie natomiast, że ortodoksyjni pisowcy, którzy pluli na mnie kiedy konstruktywnie krytykowałem PIS, teraz gdy napisałem notkę doceniającą ciężką pracę i talent polityczny Jarosława Kaczyńskiego też są niezadowoleni, co źle wróży na przyszłość. Wielokrotnie o tym pisałem, że w PIS-ie najbardziej się boję tych właśnie "ortodoksów", którym złe emocje przyćmiewają umiejętność racjonalnego postrzegania rzeczywistości. Mam jednak nadzieję, że teraz, gdy PIS się umocnił, prezes Kaczyński będzie mógł wreszcie tym szkodzącym wizerunkowi jego partii "ortodoksom" podziękować i na bocznicę odstawić. Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz PS. Poza tym uważam, że właśnie teraz, kiedy PIS wygrał, w aspekcie utrzymania tego zwycięstwa szczególnie aktualną staje się moja notka pt. "Dziesięć grzechów partii Jarosława Kaczyńskiego" - vide: salonowcy.salon24.pl PPS Dzisiejsza notka to powtórzenie mojej notki pt. "Niezniszczalny", jaką napisałem już we wrześniu roku 2012, kiedy PIS przeżywał trudne chwile - vide: salonowcy.salon24.pl Mam nadzieję, że teraz zamilknie troll (felek, tarantoga etc), który pisze, że cały czas plułem na PIS, a teraz jak wygrał to chwalę. Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Pasierbiewicza różne rzeczy wypisuje. Takie jego tu zadanie , lub taka jego "uroda".
Zapewne takie p... + diazlanaosc panow Ziemkiewicza Cenckiwicza I Zychowicza spowodyje ze szklany syfit peknie
Do wpisu: Kapliczki i Górny Śląsk. Eska znowu w Klubie Ronina
Data Autor
eska
Nazwy niemieckie na Opolszczyźnie to de facto nazwy hitlerowskie, wprowadzone około 1930 roku. Niestety, nasze przepisy uznają za hitlerowskie tylko te, które zostały wprowadzone po dojściu Hitlera do władzy, nie uwzględniają wcześniejszych wpływów NSDAP. A cała mniejszość niemiecka powstała za niemieckie pieniądze w latach 90-tych. Po wejściu do UE to przestało być popularne, teraz Niemcy lansują autonomiczne regiony i stąd RAŚ nagle urósł. Wszystko kasa i cwaniactwo i tyle.
Kunktatorstwo, Proszę Pana i oportunizm, tudzież bojaźń przed osądzeniem i posądzeniem o promowanie polskości ponad zbiorową histerię politycznej poprawności w kwestii nie urażenia uczuć (jakich? Patriotycznych , ale względem ich domniemanej a obcej nam lub wrogiej ich ojczyzny czy może poczucia narodowego?) ludzi - było nie było - obcych na gruncie Polski a może polskości naszej ziemi. Zasada pełnej wzajemności powinna tu bezwzględnie obowiązywać. Nazywanie miejsc w obcym języku kiedy mniejszosć jest na danym terenie naprawdę mniejszością i to znacząco, jest zaprzaństwem i głupotą. Podlizywaniem się mniejszościom, niczego nie zwojujemy a będziemy odbierani jako słabi, mało stanowczy, nie zainteresowani aktywnie swoją polskością na zewenątrz. A słabi przegrywają na starcie.
wiesz dlaczego w Wachocku pies sie zabil o bude? bo soltys przywiazal go do sprezyny a nie do lancucha! W Wachocku tez jest klasztor cysterski, zywy, funkcjonujacy z zakonnikami!Ora et Labora!
zeby nie bylo ze tylko o slasku..... dawniej czesto ,corocznie,spedzalem czesc wakacji na suwalszczyznie!polecam! to nie mazury gdzie duzo zdziczalych , rozwydrzonych poznaniakow, warszawiakow i niemcow> patrzac na rejestracje samochodow! suwalszczyzna to jeszcze, jeszcze miejsce dzikie, spokojne gdzie mozna odpoczac! kazdy jeszcze znajdzie jakis dziki kat! mielismy tam i ciagle mamy zagloweczke kabinowa , czesto wodowana na wigrach jak czubki drzew i galazki wyginaly sie ku ziemi tzn dobry Wiatr to wtedy czesto halsowalem idac ostro pod Wiatr.....no oczywiscie Wilno jest tuz pod nosem, pare "minut" po przekroczeniu granicy ktora jest tuz, tuz za suwalkami! blizej granicy liteweskiej jest miejscowosc sejny i punsk....i inne i tam ,tablice dwujezyczne tylko ze polskie i pod spodem litewskie no bo do cholery jestesmy w europie!!:!!a na Litwie zakaz pisowni polskiej zakaz dwujezycznych ulic gdzie sami polacy , sa wioski i miejscowosci gdzie polacy to 98 procent ale zakaz!!! kaza tlumaczyc wszystko na litewski nawet moje pseudo by kazali mi przetlumaczyc na przyklad Jeanitus Bartis!!fajnie co! ale w polsce bardzo sie staramy o prawa "mniejszosci" czyli oni nas w morde wala a my podstawiamy policzek bo tacy jestesmy milosierni i katolicy czy jakby tego nie nazwac! jedzcie prosze na wakacje tam i zobaczcie sami! jestesmy w tej samej unii! do cholery obowiazuja nas te same prawa i regulacje unijne! wiec pytam o co chodzi....pies, krowa , kon, kaczki, ogolnie drob...dluzyzna prosze pana, dluzyzna......
miluci, miluci......w takich sytuacjach zawsze pytam czy nie za duzo tu lukru?polskosc slaska itp! hmmm, widzac ten RAS dzialalnosc kuca? kutza?to pytam gdzie sa ci polacy ze slaska lub polscy slazacy? czesto jezdze do domu A4 obok wroclawia i pozniej na jedrzychowice i na drezno i sarbrucken i metz reims i jeszcze ciut i jestem w domu! ale musze do A4 przejechac trase z czstochowy poprzez opole! czyli tzw "slask opolski"! wow! czy ktos jechal ta trasa? miejscowosc Dobrodzien - mowi sie ze to miasto stolarzy! fakt jest tam duzo rzemieslnikow co to robia meble! jest fajna obwodnica teraz...i tablica drogowa zeby bylo widac do jakiej miejscowosci sie zblizamy czy wjezdzamy!: "Dobrodzien" a pod spodem takimi samymi literkami "Guten Tag" ( tak ktos przetlumaczyl te miejscowosc!ze bez sensu to nic! ale teraz tam jest wiecej niemcow niz przed wojna! , nastepna miejscowosc i dwie nazwy polska i niemiecka! zastanawiaja tzw tlumaczenia na sile! ja rozumiem ze mozna cos przetlumaczyc! zasada jest ze tzw nazw wlasnych sie nie tlumaczy!ale w opolskim wszystkie miejscowosc sa dwojezyczne ktos powie no to fajnie jestesmy europejczykami! w alzacji czy lotaryngii, czyli takim "slaskiem po francusku nie ma zadnych dwujezycznych tablic!we francji nie ma w prawie wyborczym z gory ustalonych miejsc do sejmu dla mniejszosci niemieckiej a chyba tej prawdziwej , nie kombinowanej mniejszosci jest wiecej! wiec ja pytam!niemcy w polsce maja wiecej praw niz niemcy we francji i wiecej niz polacy w niemczech! o tym decyduje sejm! w sejmie sa poslowie czyli nasi znajomi, zony naszych kolegow, mezowie naszych kolezanek, nasi ojcowie matki wujkowie ciocie....i o co tu chodzi? kto temu jest winien? ja rozumiem za komuny wiadomo na kogo zrzucic wine! ale przeciez komune pan elektryk wzial i obalil tymy rekamy dawno temu...wiec o co chodzi? na kogo teraz zwalic wine?moze eskimosi z grenlandii? moze ktos z bangladeshu?ja osobiscie podejrzewam Mobutu z Zimbabwe......dluzyzna , prosze pana, dluzyzna.....
eska
Jak zwykle jesteś niezawodna i niezastąpiona, dzięki wielkie!! Malutka poprawka, cystersi do Oliwy przybyli z Danii, pewnie niewyraźnie powiedziałam albo coś mi się przestawiło :) Pozdrawiam serdecznie
Do wpisu: Reduta Dobrego Imienia i Marsz Niepodległości 2014
Data Autor
Na Rondzie Waszyngtona działo się to: 2014.11.11 - Rondo Waszyngtona - zadymiarze zaczynają operację youtu.be
NASZ_HENRY
W nocy wszystkie koty są czarne ;-)
Pani relacja jest nieco chaotyczna, (bo z perspektywy uczestnika nie może być inna) ale rzetelna....Ja odniosę się do dwóch kwestii, po pierwsze >frekwencja<. Zapewne będą podawane różne oceny, ale jedna informacja powtarza się we wszystkich relacjach. W chwili zatrzymania manifestacji przed rondem Waszyngtona, koniec pochodu znajdował się na wysokości stacji Powiśle. Ten odcinek to półtora kilometra. Na takiej przestrzeni może swobodnie maszerować około trzydziestu tysięcy ludzi. Jeżeli to prawda, że w ubiegłym roku było sto tysięcy ludzi, to oznacza że w tym, było ich trzy razy mniej ! Druga kwestia to mieszkańcy Warszawy !? O ile ich obecność w roku 2013 była zauważalna, to w tym roku można było odnieść wrażenie że Warszawiacy prawie zupełnie zignorowali >Marsz Patriotów<. Pozdrawiam Panią JaXY
Czego się nie robi dla zalegendowania się... Nie ufam im, choć wolałabym się mylić.
elig
  Rzeczywiście na ulicy Zielenieckiej zachowywali się zupełnie jak w PRL.  Co robili na Rondzie Waszyngtona - nie wiem, bo nie widziałam /odesłałam do innych relacji/.