|
|
NASZ_HENRY Prezydent staną w obronie konstytucji i pogonił POpaprańców ;-) |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski To gratuluję. Ja akurat nie wpadłem na to, tylko podlinkowany Siukum Balala, którego polecam. |
|
|
Captain Nemo Nie chcę ujmować Panu chwały ;-) , ale też ten KOD złamałem.
P.S.
Do tego wystarczy średnio zaawansowany amator krzyżówek. Kryptologom trzeba zostawić poważniejszą robotę. ;-) |
|
|
Wiecej wiary , wiecej panowie. PiS naprawde wie co robi. Czasem sie wpuszcza wroga na swoje podworko a to by zobaczyc jak wyglada , a to by poznac jego metody , a to najzwyklej by wiedziec jak zamierza zrobic to co obroncy wiedza ze zamierza zrobic.
PiS mial osiem lat. Chyba nie myslicie ze sie nie przygotowal , ze nie odrobil lekcji.
To widac w dzialaniach PO jak bardzo sa pogubieni. Mysleli ze zabezpieczyli sie na wypadek kleski. PiS ich jeszcze nie ogral to dopiero prosze ja was pare dni sa na urzedach. powtrzam to dopiero pare dni !!!. Stawiam dolary przeciwko orzechom ze dadza sobie rady. |
|
|
eska Problem jest skomplikowany prawnie (warto poczytać całą dyskusję pod moja notką na S24), a prawda taka, że raczej by się to wyrzucenie łatwo nie udało, natomiast można tak namotać, że prezydent straci niezbędny autorytet na arenie międzynarodowej np.
Albo partia rządząca będzie musiała udowadniać, ze nie jest organizacja przestępczą.
Jednym słowem chodziło o robienie smrodu i to fakt, że mogą odebrać te 500 zł, jak im się zechce.
Plan prosty:
1. Odrzucać wszystkie ustawy PiS, wkurzyć wyborców > spadek zaufania.
2. Ponowne wybory, PiS przegrywa, potem ją delegalizują.
3. PO wraca do władzy, nowy marszałek zwraca się do TK ze stwierdzeniem, że PAD zwariował.
4. TK zaczyna "badać" temat
5. PAD jest załatwiony politycznie.
To wcale nie jest scenariusz nierealny, niestety....Ale ja to mogę napisać, natomiast oficjalnie politycy tego nie powiedzą, bo jak? Że teoretycznie istnieje taka możliwość? To nie jest proste, bo zakłada złą wolę i spisek, a to trzeba udowodnić.
Warto poczytać prof. Pawłowicz i obejrzeć jej wywiad dzisiejszy w TV Republika, ona dobrze tłumaczy całą patologię TK. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski "Celem było zapewnienie Trybunałowi Konstytucyjnemu możliwości jednoczesnej delegalizacji partii (pkt.4) i wyrzucenia Prezydenta RP ze stanowiska (pkt 6) bez pytania wyborców o zdanie. Tym samym TK został wyposażony w prawo delegalizacji wyników demokratycznych wyborów!"
Dlaczego u licha politycy PiS, pani Premier, pan Prezydent, rzecznicy nie podnoszą tego nokautującego argumentu. Dlaczego pozwalają by "zamachem na demokrację" nazywać uniemożliwienie zamachu na demokrację! Dlaczego odwróceniem kota ogonem przez oszustów pozwalają rozgrzewać do czerwoności, wzniecać masową histerię, tworzyć nowe KODy*** ogłupiania Lemingów?
*** rozkodowano już KOD: Komitet Obrony Dupy ( własnej ) (O Lemingu smaganym żółtym paskiem) |
|
|
smieciu To by nie przeszło bo TK z PeOwskimi sędziami uznałby że wybór nowych jest niezgodny z Konstytucją :)
Byłby jeszcze większy cyrk.
Obecne działania PiS są sensowniejsze bo tylko polegają na użyciu tej samej broni, która wielokrotnie była używana przeciw nim. PO nigdy się legislacyjnie nie patyczkowało. Tu nie ma co się filozofować bo w sumie PO ze swoją czerwcową ustawą dało świetny pretekst, dzięki któremu można szybciej przechwycić TK. |
|
|
smieciu Ja tam fanem 500zł na dziecko nie jestem. W ogóle nie rozumiem tej idei. Lepiej wydać te pieniądze na szkolnictwo czy sponsoring zawodów sportowych dla młodzieży.
Jednak idea istnienia Trybunału Konstytucyjnego jest równie dziwaczna. Podobnie zresztą jak istnienie samej Konstytucji, której nie uznaje większość narodu. No bo przecież np. masa dzisiejszych Polaków była zbyt młoda by wziąć udział w referendum na jej temat.
Słuszne też są powyższe uwagi o tym że tak naprawdę Konstytucja i TK są jedynie narzędziami do kontroli mas przez niewybieralną elitę.
A dzisiaj jeszcze takie coś wpadło mi w oko:
"Róża Rzeplińska i Zosia Komorowska są w zarządzie wypaśnej fundacji STOWARZYSZENIE 61, która na san tylko portal „Mam prawo wiedzieć” wydała 300 tys. dolarów dotacji. Portal rozsławił tatuś Zosi machając przed nosem wydrukiem w debacie prezydenckiej, swojemu kontrkandydatowi. Tatuś Zosi w grudniu 2010 r mianował tatusia Rózi Prezesem TK. Po przegranych wyborach (prezydenckich) tatuś Rózi i Mai, drugiej córeczki z tej samej fundacji, napisał z kolegami ustawę dającą instytucji na której stoi prawo blokowania każdej ustawy nowej władzy (zabezpieczenie na wypadek wygrana PIS). Projekt wniósł tatuś Zosi, bo tata Rózi ma wszelkie uprawnienia, prócz inicjatywy ustawodawczej. Tatuś Zosi projekt złożył do sejmu, bo był jeszcze prezydentem. Koalicja PO-ZSL, uchwaliła go szybciutko, wybierając sędziów TK na zapas, tak by żaden kandydat nowej władzy niw miał szans dołączyć do trzódki tatusia Rózi. Aha... i jeszcze jeden drobiazg. Rózia ma męża, mąż ma pracę. Jest sekretarzem Miasta Stołecznego Warszawy i nazywa się Marcin Wojdat. Wszyscy są apolityczni, niezależni i uczciwi." |
|
|
szara_komórka Ciekawe co by było gdyby ten sejm wybrał swoich (5 lub 2) sędziów do TK (uznając wybór poprzedni za niezgodny, wybrani przez PO nie chcieliby się zrzec wyboru) . Wtedy TK liczyłby 20 lub 17 sędziów.
Prezydent mógłby uznać, że taki skład (20/17) jest niezgodny z konstytucja i byłby pretekst do rozpędzenia tego towarzystwa na cztery wiatry.
Następnie można byłoby przystąpić do wyłonienia składu TK na starych warunkach.
Byłby kwik medialny, ale cóż innego pozostałoby jak nie zaakceptować wybór. |