|
|
Stefek Burczymucha Jasne ty jesteś ZA, a nawet PRZECIW cóż idiotów na świecie nie brakuje , debili zwanych eko jeszcze więcej. Niby to dla dobra ale to jest dla ich interesu bo te dziadostwo żyje na naszych podatkach z budżetu państw. Należy dokonać rewolty w fundacjach, odciąć finansowanie z zagranicy , ze szczególnym wskazaniem na Niemcy, Rosję, Brukselę, Paryż itd a wypadną z działaności i przestrzeni publicznej raz na zawsze. Tylko potem pilnować strzec by się nie odrodziły w podstępny sposób, tu należy zmienić mocno , rygorystycznie prawo aby lewacka zgnilizna udająca zbawców świata więcej nie miała szans na działanie.
Kasta zesterczałych starców z trybunału sama jest juz jak kornik zżera potężne ilości finansów i staje zawsze w obronie idiotyzmów po lewackiej stronie. |
|
|
wielkopolskizdzichu Myli się Pani. Ja jestem zwolennikiem walki z kornikiem w Puszczy tylko że w kity sadzone przez Ministra szyszkę nie wierzę i proszę by łaskawie poinformowała Pani społeczność NB o pierwszym transporcie ściętych drzew zarażonych kornikiem. |
|
|
xena2012 Rozumiem,że na swojej działce z zamilowaniem hoduje Pan korniki.Myślę też że gdyby na miejscu ministra Szyszki był ktoś z PO nikogo by nie obhodziła sprawa tych ,,milusińskich'' korniczków,,Walka z PiS-em prowadzona jest na wielu frontach a Puszcza ,korniki i Szyszko to argument do ataku. |
|
|
wielkopolskizdzichu Och Minister Szyszko i jego pomysły by uczynić świat lepszym.
Ten pomysł by strzelając do zbędnych samców bażantów hodowlanych wyszkolić myśliwych gotowych do likwidowania siły żywej przeciwnika. Omonowiec to małe miki przy bażancie.
Albo ten deal robiony pod deweloperów pod hasłem, zbożnym a jakże, robienia dobrze działkowiczom na których włościach porosły gruszki.
Teraz mamy następny, drzewa zaatakowane przez kornika.
Jak z puszczy wyjedzie pierwsza partia drzew uśmierconych przez podłego owada, mam nadzieję że Prawdziwi Polacy i Polki na czele z xeną i elig poinformują łaskawie zainteresowanych o tym fakcie .
|
|
|
Co oni Ci przeszkadzają? Wystarczy umieścić pod takim drzewem np. rotweilera albo bullteriera (zresztą kynolog by wiedział), karmić i utrzymywać to miłe zwierzątko a pajac niech sobie zwisa ad mortem defecatam. W razie próby zejścia wystarczy się ooddalić - niech sobie schodzi. Sądzę, że wielu potencjalnych naśladowców zastanowiłoby się trzy razy, czy warto wyłazić na drzewo. |
|
|
xena2012 Czyli znowu będziemy ogladać brodatych idiotów z ważnymi minami zwisajacymi z drzew? Przeciez tak było w Dolinie Rospudy! |