|
|
Art Oni PO prostu nie mają wyjścia.Stoją pod stienku."Komorowski wtargnął po 10 kwietnia 2010 roku do kancelarii zamordowanego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego by położyć łapę na kompromitującym go, jak twierdza wtajemniczeni, aneksie do raportu o likwidacji WSI, o którym od tamtego czasu „wiodący” dziennikarze milczą."
A wystarczyłoby tylko przekroczyć tzw.prawo,którego oni nigdy nie przestrzegają i opublikować ten pieprzony aneks.Przecież zna go Macierewicz,zna go również Kaczyński,a czytają dziennikarze.Ostatnio wspomniał o tym Janecki w słynnym już teraz Roninie.Powiedział otwarcie,że jest w trakcie czytania.To co tu ukrywać jak jakiś talmud,który wszyscy znają,a którego nie ma. |
|
|
Marcus Polonus zwracam ci uwagę, że wg. Boziewicza, sekundantów mogły posłać tylko osoby honorowe - on nic nie wspomina w swoim kodeksie o zdradzieckich, czerwonych i mendoweszkowych dołach społecznych. |
|
|
Podczas "transportu" może coś wypalić. Naturalnie po przesłuchaniu. Polecam książkę W. Materskiego "Na widecie". Jedyny "trzeźwy" osąd tego, z czy mamy dziś do czynienia, może pochodzić z lat polskiej Niepodległości.
Pozdrawiam! |
|
|
Marian Konarski ? |
|
|
O jakich sekundantach Pan piszesz? Po te indywidua powinien się pofatygować patrol policji państwowej i szybcikiem przetransportować to "towarzystwo" do Berezy albo na Święty Krzyż.
Pozdrawiam! |