Otrzymane komantarze

Do wpisu: Doczekaliśmy się
Data Autor
Pers
u2 Biedny to ty jesteś. Na umyśle :)))
u2
@ Persik Niemcy potrzebują rurociągu, Rosja nie.  Odwrotnie, dla biednej Rosji to sprawa życia lub śmierci. Dla bogatych Niemiec to czysty biznes.
JzL
Już ja tam wolę być amerykańskim "niewolnikiem" niźli bandyty Putina wspólnikiem O Przynajmniej do rymu
Jan1797
Szanowny Panie, naszeblogi.pl Proszę jedynie sobie odpowiedzieć na pytanie; jakie znaczenie ma tu "nasze"- opozycji zachowanie? Sądzi Pan, pamiętają o wypowiedź Sikorskiego?  
Jabe
W najgorszym położeniu znaleźli się ci, którzy zaufali Ameryce, oczywiście z Polską na czele, zostali ze swoją wiernością sojuszu nie tylko na lodzie, ale wprost kopnięci. – Kogo winić?
Pers
Naiwnością wydaje się przypuszczenie, że „zezwolenie” na rurociągi między dwoma obcymi krajami jest prawem lub zadaniem prezydenta USA. Jest to oczywiście całkowicie fałszywe. Stany Zjednoczone nie mają prawa ani obowiązku żeby ingerować w zwykłe interesy między zagranicznymi partnerami. Taka ingerencja jest w rzeczywistości niezgodna z prawem międzynarodowym. Bidena i Trumpa należy skrytykować za to, że nawet myślą o „pozwoleniu” na to. To Niemcy, potęga gospodarcza UE, potrzebują rurociągu i przepływającego przez niego gazu.  Rosja może sprzedawać swój gaz Chinom za tyle samo, ile zarabia, sprzedając gaz do Europy. Dzięki błędnej polityce energetycznej kanclerz Merkel - położyła kres energii atomowej w Niemczech po tym, jak tsunami w Japonii zniszczyło trzy źle ustawione reaktory - Niemcy pilnie potrzebują gazu, aby utrzymać i tak wysokie ceny energii elektrycznej przed dalszym wzrostem. To, że nowy rurociąg ominie stare, przebiegające przez Ukrainę, jest również korzystne dla Niemiec, a nie Rosji. Infrastruktura rurociągowa na Ukrainie jest stara i bliska zniszczenia. Ukraina nie ma pieniędzy na jej odnowienie. Politycznie jest pod wpływem USA. Mógłby wykorzystać swoją kontrolę nad przepływem energii do UE do szantażu. Już raz próbowali. Niemcy potrzebują rurociągu, Rosja nie. Rurociąg zostanie ukończony z sankcjami lub bez. Jednak nałożenie większej liczby sankcji miałoby poważne konsekwencje dla pozycji USA w Niemczech. Niemcy już dość sceptycznie podchodzą do wpływów USA . Podwyższenie rachunków za ogrzewanie i energię elektryczną poprzez nałożenie nielegalnych sankcji przeciwko niemieckiej umowie energetycznej z Rosją zdyskredytowałoby USA jeszcze bardziej. 
u2
Kiedy miałem możliwość powiedzieć to ambasadorowi Reyowi, akcentującemu swoje polskie pochodzenie i demonstrującemu biegłą znajomość języka polskiego wraz z całą rodziną, to wprawdzie przyznał mi rację, ale nie omieszkał ostrzec przede mną szefostwa AWS, o czym “życzliwi” nie zapomnieli mnie powiadomić. To ponoć potomek Mikołaja Reja z Nagłowic, który tępił katolików, choć pisał w języku polskim to tylko po to, aby wykorzenić katolicyzm, który posługiwał się wtedy językiem łacińskim. Zastanawiajace jacy ambasadorowie USA od dekad przebywają w Polsce. Nie są to osoby życzliwe Polsce. W polityce nie ma sentymentów. Mimo wszystko Polska nie ma za dużego wyboru, albo sojusz z USA, albo poddaństwo wobec Niemiec. Widać, że na razie realizuje się drugi scenariusz, czyli poddaństwo wobec hegemona z Niemiec :-)
Anonymous
Było to przewidywalne. Komentowałem to przy okazji szczytu NATO w Warszawie. Dałem się nabrać Trumpowi na Trójmorze na kilka dni, ostatecznie to był interes polityczny USA. Mieliśmy 17 IX 2019r. Obamy. Czekamy na 22 Lipca 2021. Bidena.
sake2020
Biden nawet młodszy i nieschorowany i tak nie byłby typem wojownika.To uległa natura posłusznie się godząca na bycie marionetką pociagana za sznurki przez każdego.Dlatego zresztą został prezydentem.
Pers
//ci, którzy zaufali Ameryce, oczywiście z Polską na czele, zostali ze swoją wiernością sojuszu nie tylko na lodzie, ale wprost kopnięci.// To już zakrawa na podważanie sojuszy. //... ale rząd a szczególnie prezydent, mogą zaprezentować swoją niezależność ...// Hahahahahahahahahahahahahahaha :))))))))))))))))
Do wpisu: "Ład" - żeby Polska...
Data Autor
Jan1797
Szanowny Panie Andrzeju, Z jednej strony opozycja wylicza koszty na 67 mld, z drugiej stwierdza, że PŁ nic nie zmienia. Dzisiaj okazuje się, nie chodzi im o płaski dach, bo to bzdura, jutro wycofają się z krytyki kwoty wolnej. Do tej pory składka zdrowotna u zarabiających powyżej 10 tys., była porównywalna do najmniej zarabiających, dlaczego dzisiaj zapominają o wspólnym rozliczeniu w rodzinie uwzględniającym dzieci. Muszę przyznać, nie liczę na wzrost dochodu w wyniku zmian podatkowych, ale na wzrost gospodarczy tym samym liczby zleceń (ostrożnie mówiąc).
Anonymous
Proszę rzucić okiem na tabelę różnych form zatrudnienia i wpływu ich opodatkowania na miesięczny dochód netto. Może komuś spasuje umowa o dzieło? biznes.interia.pl
NASZ_HENRY
@Ludendorf Nie rób z komentujących sierot i nie kasuj swoich wpisów ☺☻  
Władysław Ludendorf
przyznaję, doczytałem drobny druk i ten system podatkowy to jedna wielka miazga dla wszystkich specjalistów prowadzących JDG. To nawet nie jest 24.75, bo to nie jest 17 + 7.75, jak już to 17 + 9 (1.25 już jest tak wliczane). Największą zmianą jest zastąpienie "ryczałtu" dla JDG na nielimitowaną składkę i to jest clue tej reformy.
Władysław Ludendorf
usuwam wpis, bo jest rzeczywiście źle policzone. 
Władysław Ludendorf
masz rację, nie doczytałem, że zasady będą takie same
tricolour
@Ludendorf Fakt, przeoczenie. Do głowy mi nie przyszło, ze można mieć roczny dochód mniejszy niż 30kpln. To jest 2500 miesięcznie. Można tyle zarabiać?
tricolour
Niestety Ludendorf, źle liczysz. Nie odliczysz części składki zdrowotnej od podatku więc zapłacisz wiekszy podatek. To raz. Dwa: składka zdrowotna dla ciebie to teraz 382 złote, a będzie 9 procent od dochodu. Oznacza to, że jeśli masz dochód większy niż 4200, to nowa składka zdrowotna przekroczy 382 złote. Jakbyś nie liczył, to suma tych dwóch składników (podatek plus nowa składka, bo reszta pozostaje bez zmian) daje ci w plecy. Możesz też sobie nawet rozwiązać rónanie i wyliczyć, ile musisz zarabiać (czy starczy na jedną bułkę miesięcznie?) by ubytek nowej składki plus powiększony podatek bilansowało się do dnia dzisiejszego. A możesz głosowac jak chcesz...
Anonymous
@Wł.Ludendorf "Stopa procentowa składki zdrowotnej wynosi 9% i to nie zmieni się. Jednak teraz zapłacone w ciągu roku składki zdrowotne możemy odliczyć (7,75%) w deklaracji rocznej PIT od kwoty naliczonego podatku. Nowy Polski Ład PiS spowoduje, że to obciążenie podatkowo-składkowe wzrośnie do 24,75 %, bo nie będzie można już odliczyć od podatku 7,75% podstawy wymiaru składki zdrowotnej." pit.pl Proszę zatem dodać 7.75%+ sobie na minus co dla 120.000złdochodu da kwotę 9.300zł. Przeżyjemy, i oni o tym wiedzą, ale kruczkują by drzeć łacha z jednych a większości ulżyć by byli wypłacalni przy podatkach CO2 i innych rachunkach za życie. Koniec końców przeciętny Polak się nie połapie ile stracił na wiele sposobów wg różnych taryf.
NASZ_HENRY
Zdrowie będzie więcej kosztować ☺☻  
Jabe
Odnotujmy: Dla porządku prawnego i moralnego znacznie lepiej byłoby stworzyć warunki do podjęcia pożytecznej pracy, gwarantującej możliwość utrzymania rodziny. Sądzę że przy tym koszcie, a nawet niższym niż rozdawnictwo dochodu narodowego, można współcześnie zapewnić takie warunki, a pomoc ograniczyć do skrajnych przypadków... (podkr. moje) Państwo nie musi, a nawet nie powinno starać się o zapewnienia ludziom szczęścia, ale może wiele pomóc ażeby ludzie organizowali sobie życie według własnych potrzeb i dążeń. Nie jest natomiast dobrym zjawiskiem dążenie na każdym kroku do „urawniłowki” działa to przeciwko ludzkiej inicjatywie i pracowitości. I zaraz potem taki kwiatek: Problem leży w czymś innym, a mianowicie w poziomie wynagrodzeń ustalanych arbitralnie. Obecne zróżnicowanie płac w Polsce woła o pomstę do nieba, nagromadziło się bowiem tyle incydentalnych rozwiązań, niespójnych z całością zagadnienia zarobków w kraju, że wymaga to globalnego rozwiązania.
Czesław2
No i jesteśmy tam, gdzie byliśmy 200 lat temu wpolityce.pl
Czesław2
@Ryan Wcale mnie to nie dziwi. Przecież polak za pierwszą wypłatę kupuje brykę za 100k pln. To jedyny cel w życiu. No, oprócz piwa.
Anonymous
Nie chodzi o to czy 70 czy 120m2 ani czy płaski czy niepłaski tylko o pomysł by tak reglamentować zwolnienia od pozwolenia. Problem jest w tych pozwoleniach i jak są wydawane i ile te papiery z pieczątkami kosztują żeby urzędnicy mogli żyć godnie  nie tylko z przepuszczania inwestycji dosłownie zawalidróg. Takie ograniczenie rodzi koszty na przyszłość ponieważ zamyka zaplanowanie rozbudowy takiej inwestycji. Akurat znam projekt domku 6x9m2, czyli mieści się w 70m2 ale rezygnacja z możliwości późniejszej zabudowy poddasza pod dachem skośnym byłaby czystą stratą. Wiem, że ten projekt cieszył się zainteresowaniem budowlańców.
paparazzi
Uważam ze to ma sens co napisałeś. Pozdrawiam.