Szanowni
Ponieważ sytuacja jest poważna, a skala konfliktów zachęca do refleksji li i jedynie (skoro możliwości faktycznego przeciwdziałania tym procesom są znikome), myśl niech ulatuje ku przyszłości, skoro tu i teraz jedynie żałość i kabaret.
A że napięcie przedwyborcze wzrasta nieuchronnie, zaś co najmniej jedna ze stron sporu politycznego ujawnia rozmaite deficyty, nie tylko przekładające się na praxis funkcjonowania, ale wskazujące przede wszystkim na fundamenty, to - wyciągając pomocną dłoń - spróbujmy ją wesprzeć, skoro samodzielnie pewnie zmarnują dowolny potencjał, jak, nie przymierzając, konceptem organizacji marszu równości w Warszawie a nie w Kłodzku.
Tak więc zestaw haseł wyborczych numer 1 (w sensie, że pierwszy, może nawet pierwszy lepszy) - mamy tu i Europę, i etos pracy i resztę rzeczy, można korzystać do woli :
Przyszłość Unii poza sporem, bo ul pszczeli naszym wzorem
Chcesz być wielkim w Europie, za garść ryżu graj w salopie
Wspieraj rządu wielki znój, pracuj więc jak chyży rój
Może mamy i Europkę ale przede wszystkim na plan pierwszy wysuwa się problem Czarzastego. Skąd to wysokie poparcie? Jak to możliwe,że w sytuacji systematycznych zaczepek ze strony rosyjskiej nie wyczuwamy wniosków?