Do tematu tego szykowałem się już od dłuższego czasu. Tylko, że czasu tego nigdy nie miałem. Uwikłany w mnogość codziennych spraw nie zdążyłem nawet na opracowanie szkicu do artykułu, aż tu nagle BĘC! Ktoś wykonał doskonałą robotę wyręczając mnie z tego zadania:
Sfingowanie „bankructwa wodnego”, część 1: Centra danych
"Ta mroczna i szybko rozwijająca się rzeczywistość to plan, który będzie wykorzystywał celowo wpajany strach przed niedoborami wody do tworzenia fałszywych niedoborów wody i w ramach którego będą następnie poddawane kontroli, przekształceniom i monetyzacji globalne zasoby wody w imię „bezpieczeństwa wodnego”."
Sfingowanie „bankructwa wodnego”, część 2: Zmiany klimatyczne
"„Badanie wody” lub „nadzór nad mikrobami” w celu wykrycia ameb, azotanów lub innych groźnych substancji chemicznych może działać w ten sam sposób, w jaki działały testy PCR, czyli stworzyć „problem” wymagający rozwiązania.
Przygotuj grunt w mediach, wykorzystując propagandę, aby oswoić ludzi z myślą, że sytuacja się zmienia i woda może już nie być tak bezpieczna. Następnie, gdy będziesz gotowy, wyślij Agencję Ochrony Środowiska (EPA) lub Departament Środowiska, Żywności i Leków (DEFRA) na losowe badania terenowe."
We wspomnianym czasie przygotowań śledziłem i zbierałem publikacje świadczące o przygotowaniach mających na celu atak na ludzkość, dewastację ich dotychczasowego życia, a w to miejsce uwięzienie w socjalnych kazamatach.
Polecam uwadze "jaskółki" z przygotowań do wodnego armagedonu:
1. Działkowe perypetie
2. Rolnikom na pohybel
3. Dostęp do wody 1
4. Dostęp do wody 2
5. Likwidacja rolnictwa
6. Ukradł bo lubi kraść
Czemu tak się dzieje, jaki jest tego jeden z celów? Tu garść "teorii spiskowych":
Cel nadrzędny, ważniejszy od ludzi.
Ten kto będzie kontrolował zasoby wodne jest nam doskonale znany. Wiecie kto to? Jeśli nie wiecie, to pomyślcie komu złoty cielec jest bogiem.
Płażyński ujawnia plan Tuska, a to tylko część prawdy: