W Polsce przez lata przeciwników prawicy czy też szerzej: obozu niepodległościowego mobilizowało wulgarne hasło „ośmiu gwiazdek” czyli „ j.........ć PiS”. Okazało się skuteczne. Dziś na Węgrzech króluje „Piczkos FIDESZ” czyli „brudny FIDESZ”. Wygląda na to, że ów epitet znad Dunaju -przyznajmy, że łagodniejszy niż ten nad Wisłą i Odrą- również może okazać się skuteczny. Jeszce dwa tygodnie temu mój znajomy węgierski dziennikarz, który przeszedł długa drogę od socjalizmu do twardego eurosceptycyzmu przekonywał mnie, że partia Viktora Orbana może wygrać wybory: niewiele, paroma mandatami,ale jednak wygrać. Dosłownie dziś powiedział mi, że rządząca jego ojczyzną prawica wybory przegra. Jeśli nawet w wewnętrznych sondażach FIDESZ-u przegrywa on z centrową TISZĄ aż o 11%...
Węgierscy przyjaciele powtarzają co prawda, że jeżeli uda im się całkowicie zmobilizować elektorat partii Orbana, a ich przeciwnicy, ewidentnie wspierani przez establishment unijny, nie uczynią tego ze swoimi wyborcami - to FIDESZ jednak wygra. Wszak trochę za dużo tych warunków do spełnienia...
W oficjalnych sondażach przewaga partii Petera Magyara wynosi od 11 do 16%. To bardzo dużo. Oczywiście można wskazać, że Rafał Trzaskowski miał jeszcze większą przewagę nad Karolem Nawrockim, jednak porównywanie casusu wyborów prezydenckich w Polsce i wyborów parlamentarnych na Węgrzech jest nieco ryzykowne . Oto bowiem ludzie głosujący na kandydata prawicy w naszym kraju także przy okazji negatywnie podsumowywali rząd , natomiast wyborcy Orbana i FIDESZU na Węgrzech muszą rządu bronić ,co po 16 latu sprawowania władzy „ciurkiem” jest bardzo trudne. AKAPIT. Opozycja nad Dunajem nie ubiega się o władze z pozycji lewicowo - liberalnych , jak w wyborach w latach 2022, 2028, 2014, tylko z pozycji... centrowo- patriotycznych (sic!). Lider opozycji atakuje rząd za to, że ten... wpuścił imigrantów! Skąd my to znamy?
TISZA używa też argumentu polskiej prawicy sprzed 2015 roku i obecnie : mówi o rozkładzie państwa po rządami FIDESZ-u. W propagandowych filmikach pokazują choćby węgierski pociąg ze starymi wagonami ,z których każdy jest innego koloru i każdy różny. Zderza się to z obrazkiem polskiego Pendolino czy pociągów w Czechach.
Jedno jest pewne: jeśli opozycja wygra będzie na pasku Brukseli. Nie przypadkiem w ogłoszonym dosłownie ostatnich godzinach programie TISZY mowa jest o wejściu Węgier do strefy euro ! Amerykańskie powiedzenie o tym, że „nie ma darmowych lunchy” jest tego dobrą ilustracją : gdy niedawno uchylano immunitet całej konstelacji polskich europosłów od Grzegorza Brauna po Michała Dworczyka to nie uchylono go - mimo takiego wniosku - europosłowi Peterowi Magyarowi. A takie długi trzeba spłacać...
*Artykuł ukazał się w dwutygodniku "Prawda jest ciekawa"
Rację ma Lis: ludzie są głupsi niż nam się wydaje.
Kto to pojmie i zastosuje ten wygrywa. W Polsce się sprawdziło, sprawdzisię i tam.