Więzień Sobolewski w części III „Dziadów” Adama Mickiewicza, gdy jego towarzysze z konspiracji przeciwko Rosji są wywożeni na „Sybir” ślubuje: “Jeśli zapomnę o Nich -Ty, Boże na niebie zapomnij o mnie!”. To samo można powiedzieć dziś o naszych rodakach, którzy nie z własnej woli żyją poza obecnym terytorium Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, a ściślej na dawnych Kresach Wschodnich RP. Także tych, którzy mieszkają na terenie obecnej Litwy i zmagają się z coraz większą dyskryminacją ze strony władz państwowych w Wilnie.
Państwo litewskie zachowywało jeszcze pozory względem największej mniejszości narodowej ,jaką są Polacy przed akcesem Wilna do Unii Europejskiej. Wtedy Litwa bała się, że otwarte szykany wobec Polaków mogą opóźnić ich wejście do UE. Paradoksalnie, po zameldowaniu się Litwy w organizacji, która na sztandarach wypisuje sobie od dawna prawa mniejszości, w tym mniejszości narodowych - Polakom wiedzie się gorzej. Usilna lituanizacja (zlitewszczanie) nazwisk Polaków w urzędowych dokumentach odbywała się i odbywa nawet wbrew stanowisku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu, który stanął w obronie praw naszych rodaków. Może uczynił to mniej ultymatywnie niż w przypadku mniejszości LGBT, gdzie był dużo bardziej zdecydowany, ale jednak opowiedział się po stronie Polaków, a nie państwa litewskiego. Naszym rodakom nie zwrócono majątków, które Związek Sowiecki zabrał polskim organizacjom i stowarzyszeniom, gdy zajmował Wileńszczyznę w roku 1939, potem 1940 ,wreszcie w 1944 . Polaków dyskryminuje się przy zwrocie czy zakupie ziemi. Zamyka się też szkoły i klasy polskie, a trzeba tu dodać, że jest to jedyny kraj na świecie poza Polską, który ma całkowicie polski system szkolnictwa od kilkudziesięciu przedszkoli przez blisko sto szkół. Na skutek odgórnych antypolskich decyzji część polskich rodzin nie chce dawać swoich dzieci do szkół ojczystych w obawie, że mogą sobie nie poradzić np. na litewskiej maturze. Konsekwencją tej sytuacji jest fakt, że aż dwie piąte polskich dzieci nie otrzymuje obecnie na Litwie możliwości nauczania w języku polskim.
Tymczasem mówimy o polskiej mniejszości, która w szeregu gmin, a nawet w dwóch rejonach stanowi... większość ! W rejonie solecznickim (miasto Soleczniki, litewskie Solecznikai) Polacy stanowią do czterech piątych ogółu mieszkańców ! Natomiast w rejonie wileńskim ponad 50% mieszkańców to nasi rodacy.
O powadze sytuacji odnośnie dyskryminacji polskiego szkolnictwa świadczy fakt, że szykanami tymi zająć się musiała w ostatnich dniach specjalna struktura Parlamentu Europejskiego, która zajmuje się mniejszościami narodowymi w Europie. Wiadomo, że celem władz litewskich jest zrobienie tego ,co uczyniły w okresie miedzy I a II Wojną Światową na Litwie Kowieńskiej czyli całkowite wyeliminowanie Polaków. Trzeba zrobić wszystko - także umiędzynaradawiając sprawę Polaków na Litwie - żeby do tego nie dopuścić.
Jeśli zapomnę o Nich- Ty, Boże na niebie zapomnij o mnie ! ”
*Artkuł ukazał się w dwutygodniku "Prawda Jest Ciekawa"
Ciekawe czy Litwa będąca przecież członkiem UE z równą ,,gorliwością' będzie dyskryminować imigrantów jak to robi z Polakami. Europejskie trendy nawołujące do większej asymilacji imigrantów w społeczeństwach , współpracy dla tzw podmiany populacji i walki z narodowymi tendencjami które zrównują z rasistowskimi i faszyzmem podziela polski europosełek Śmiszek na wzór swojej kewicowej koleżanki Irene Montero z Hiszpanii. Tego,że islam już opanował Francję,Hiszpanię europosełek nie zauważa .Może czas by zauwazyła to Litwa dla której oczekiwania Polaków są tak niemiłe.Niedługo będzie zmuszona przyjąć imigrantów wraz z ich żądaniami.