Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Budżet w kajdanach lichwy

mjk1, 11.08.2025

 Dług publiczny w Polsce przekroczył już dawno granicę zdrowego rozsądku, ale to tylko część prawdy. Problem jest głębszy: nasz model finansowania państwa został zabetonowany w taki sposób, by utrwalać uzależnienie od pieniądza pożyczanego z odsetkami.

W praktyce wygląda to tak: rząd, aby zrealizować wydatki, od emerytur po inwestycje infrastrukturalne, emituje obligacje, czyli zaciąga dług na rynkach finansowych. Kupują je instytucje prywatne, banki, fundusze inwestycyjne, a nawet zagraniczne rządy. W zamian pobierają nie tylko zwrot pożyczonej kwoty, ale również odsetki, które stają się stałym obciążeniem budżetu.

To oznacza, że każda szkoła, szpital, droga czy program społeczny finansowany w ten sposób jest opłacony nie raz, lecz dwa czy trzy razy. Najpierw w formie samej inwestycji, a potem w formie odsetek, które nie trafiają do ludzi, lecz zasilają prywatne instytucje finansowe. W efekcie obsługa długu staje się jedną z największych pozycji w budżecie państwa a po wielu latach większą niż wydatki na zdrowie czy edukację.

To mechanizm, który działa jak niewidzialny podatek. Tyle że nie jest on zapisany w ustawach, tylko w samym modelu finansowania państwa. Niezależnie od tego, kto wygra wybory, odziedziczy nie tylko urzędy i gabinety, ale także gigantyczny dług i zobowiązania wobec rynków finansowych. Finansowe kajdany są zakładane na całe dekady, a ich poluzowanie wymaga odwagi, której politycy zwykle nie mają, bo każda próba reformy uderza w potężne interesy.

Warto też zauważyć, że ta konstrukcja długu jest w dużej mierze wynikiem politycznych decyzji z przeszłości. Państwo ma przecież narzędzia, by finansować część swoich wydatków inaczej, na przykład poprzez emisję suwerennego pieniądza na cele publiczne, tworzenie banków państwowych inwestujących w infrastrukturę bez pośredników, czy emisję obligacji kierowanych wyłącznie do ludzi. Takie rozwiązania istnieją w różnych formach w Kanadzie, Japonii, a w przeszłości funkcjonowały również w Polsce.

Dlaczego więc wciąż wybieramy najdroższą opcję, finansowanie długu przez prywatnych pośredników? Bo w tym systemie zawsze są tacy, którzy zarabiają na utrzymywaniu status quo. Dług to dla nich nie problem, lecz źródło dochodu. A dla nas? To niewidzialny ciężar spłacany w podatkach, w cenach produktów i usług, w rosnących kosztach życia.

Naprawa państwa musi zacząć się od uwolnienia budżetu z tych kajdan. Bo jeśli fundamentem systemu jest dług, to fundamentem polityki będzie ciągłe poszukiwanie pieniędzy na jego spłatę, kosztem każdego z nas. Państwo, które zamiast służyć ludziom, służy wierzycielom, staje się państwem w niewoli.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 207
Mrówka

Mrówka

12.08.2025 19:39

Żeby wydobyć się ze studni zadłużenia, Państwo może skierować do swych obywateli ofertę obligacji komunalnych lub takich, których adresatem będzie wyłącznie wewnętrzny zasób finansowy. Z tego wykupu, może powoli, z mozołem regulować zobowiązania lichwiarskie, wyprowadzając ze spirali zadłużenia. To operacja na lata, a okres spłaty jest pochodną wielkości zadłużenia zagranicznego. Pomocnym w tym przypadku jest suwerenna polityka monetarna ale i fiskalna. Część środków z tych obligacji musi być skierowana na rozwój rodzimej gospodarki.

Problem z realizacją jest taki, że społeczeństwo musi być świadome, przygotowane i zdeterminowane do walki o niezależność finansową swego Państwa i wiąże się ze znacznym poświęceniem i obniżeniem standardu życia obywateli. To taka wojna bez rozlewu krwi. Na takie poświęcenia w tak rozbitym, jak dziś społeczeństwie niestety nie ma co liczyć. Nie ma również z powodu wpływu zakłamanych mediów, które służalczo wobec obcej agentury obrzydzą ludziom tego typu propozycje wskazując na katastroficzne skutki. Wspomnieć też należy chociażby o obcych bankach panoszących się w Polsce, bankach wyprzedanych za Balcerowiczowskie grosze. Te będą sypać piach w tryby programu naprawy finansów. Niestety mają moc narzędzi, Polaków oszczędności, ich zobowiązania oraz wsparcie Rothshildowej finansiery. Polskę "za jaja" trzymają też depozytariusze polskiego złota, jeden w City of London, drugi za oceanem Atlantyckim. 

Moje mrzonki o powyższych obligacjach pozostawiam raczej w sferze niewykonalnych scenariuszy.

mjk1

mjk1

13.08.2025 08:45

Poruszasz bardzo ważny wątek Mrówka — finansowanie długu ze źródeł wewnętrznych. Emisja obligacji kierowanych wyłącznie do obywateli (czyli de facto zastąpienie wierzyciela zagranicznego wierzycielem krajowym) to mechanizm, który w różnych wariantach stosowały m.in. Japonia czy Włochy. Ma on dwie podstawowe zalety: odsetki zostają w gospodarce krajowej, a wierzyciel nie ma politycznej siły narzucania państwu decyzji.

Masz jednak rację, że w Polsce obecnie warunki społeczne i mentalne są do tego bardzo trudne. Wymagałoby to nie tylko przygotowania prawnego i ekonomicznego, ale przede wszystkim odbudowania zaufania obywateli do państwa. Bez wiary, że te pieniądze będą wykorzystane sensownie — na inwestycje w gospodarkę, a nie na bieżące rozdawnictwo — obligacje krajowe będą miały niewielki popyt.

Do tego dochodzi problem „pasa transmisyjnego” mediów i systemu bankowego. Zagraniczne banki, które dziś kontrolują dużą część naszego rynku finansowego, rzeczywiście mogą torpedować takie inicjatywy — mają zarówno instrumenty finansowe (polskie oszczędności, kredyty), jak i wsparcie międzynarodowych struktur finansowych. A do tego dochodzi kwestia polskiego złota ulokowanego w Londynie i USA, co symbolicznie pokazuje, jak daleko jesteśmy od pełnej niezależności monetarnej.

Dlatego to, o czym piszesz, jest możliwe, ale wymagałoby wcześniejszych kroków: odbudowy suwerennej polityki monetarnej (NBP musi być faktycznie niezależny i zdolny do emisji pieniądza pod potrzeby krajowe), ograniczenia wpływu zagranicznych banków, stworzenia przejrzystego planu spłaty zadłużenia oraz kampanii społecznej pokazującej sens wyrzeczeń.

I tu wracamy do sedna całego cyklu moich wpisów: bez gruntownej naprawy państwa — prawa, instytucji, mechanizmów finansowania — każda taka inicjatywa pozostanie w sferze „mrzonek”. Problemem nie jest tylko sam dług, lecz system, w którym dług jest podstawą istnienia pieniądza. Dopóki tego fundamentu nie zmienimy, Polska będzie żyła według scenariusza pisanego w gabinetach wierzycieli.

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 230
Liczba wyświetleń: 293,766
Liczba komentarzy: 4,299

Ostatnie wpisy blogera

  • Prawica przegrywa nie z Tuskiem. Prawica przegrywa sama ze sobą.
  • Jarosław Kaczyński właśnie podarował Tuskowi drugą kadencję.
  • Apel do libertarianina.

Moje ostatnie komentarze

  • Chyba nie zdajesz sobie sprawy z zagrożenia U2. 21 czerwca 2028 r. kończy się kadencja Adama Glapińskiego. Jeżeli Tusk wygra najbliższe wybory, to na 100% obsadzi stanowisko prezesa NBP swoim…
  • Ależ ja się w wielu sprawach naprawdę z Toba zgadzam Droga Sake. Rzeczywiście nie wiemy wszystkiego i zapewne konflikt ma więcej niż jedną przyczynę. To oczywiste, że wpływ mają także sytuacja…
  • Znowu odpowiadasz na zupełnie inne pytanie Droga Sake. Nikt tutaj nie twierdzi, że PiS niczego nie zbudował ani że obecny rząd nie przypisuje sobie cudzych inwestycji. To temat na osobną dyskusję i…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • tricolour, @spikeWolałbym spółkę w Tuskiem niż z Kaczyńskim.I mam nadzieję,  że Morawiecki się nie ugnie. O tym jest ten wątek, nie o Tusku.
  • spike, "Libertarianin, to takie coś, ni pies, ni wydra, coś na kształt @świdra"
  • spike, Kolego, nie napisałem, że połowa kraju to złodzieje, ale obecny rząd. Proste pytanie, będąc właścicielem firmy, zawiązałbyś spółkę z takim Tuskiem i jego ferajną, wiedząc z poprzedniej jego…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności