Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

O Róży Thun, spowiedzi i ,,tchórzliwym Tusku'”

Ryszard Czarnecki , 07.09.2018
Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Czy żałuje Pan sytuacji, jaka wydarzyła się w związku z Pana słowami o posłance Róży von Thun und Hohenstein?
Ryszard Czarnecki, europoseł PiS: Jeżeli czegoś żałuję, to idę do spowiedzi, a tutaj z niczego się nie spowiadałem, bo od początku wiem, że bronię interesu własnego kraju. Nadal uważam, że jest rzeczą absolutnie oburzającą, niedopuszczalną i skrajnie naganną, że są politycy, którzy donoszą na własny kraj, którzy czerpią z tego profity polityczne, którzy się pławią w tym, że stają się taką neo-Targowicą i zwracają się do obcych, aby rozstrzygali spory w Polsce. Niczego nie żałuję! Oczywiście - straciłem stanowisko wiceszefa Parlamentu Europejskiego, ale mogę powiedzieć to samo, co mówiłem w styczniu i w lutym tego roku, że mając do wyboru lojalność wobec własnej ojczyzny i utratę stanowiska albo zachowanie stanowiska za sprzeniewierzenie się wartościom, w które wierzę, czy pokajanie się - to wybieram to pierwsze. I cieszę się, że tak uczyniłem. Przyznam, że otrzymałem wiele dowodów uznania, sympatii i wsparcia oraz szacunku od moich rodaków nie tylko w Wielkopolsce, którą reprezentuję w Parlamencie Europejskim, ale w całej Polsce i także na świecie, w środowiskach polskiej diaspory w ostatnim półroczu.
Poniósł Pan pewną ofiarę, ale czy nie jest tak, że fatalna opinia ''oblepiła'' przy okazji całą Platformę Obywatelską, i czy to ciągłe trwanie w targowickiej narracji przełoży się na marny wynik tej partii w nadchodzącej serii wyborów?
To dobre pytanie. Zwracam uwagę, że gdy w styczniu była ta akcja pani von Thun und Hohenstein przeciwko mnie, a tak naprawdę przeciwko obozowi niepodległościowemu na arenie międzynarodowej z reperkusjami w Polsce, to wszystkie sondaże Platformy spadły średnio o 5 procent. To oznacza, że jest jakaś część wyborców, osób niechętnych obecnemu układowi rządzącemu uznających, że są granice, których przekraczać nie wolno. Uważają oni, że można mieć pretensje do PiS i do obecnej władzy, ale do sporu z rządem nie wolno używać środowisk międzynarodowych, obcych sił politycznych. Zresztą skądinąd wiem, że kierownictwo PO było wściekłe na panią von Thun und Hohenstein, ponieważ też te sondaże znali i uważali, że ustawienie sporu na osi: polityk Prawa i Sprawiedliwości czyli ogólnie mówiąc obóz patriotyczny i polityk PO reprezentującej obóz kosmopolityczny i uważający, że zagranica ma prawo ingerować w nasze sprawy wewnętrzne, i że instytucje zewnętrzne mogą być nauczycielem Polaków, ich sędzią i prokuratorem - jest korzystne dla PiS, a dla nich - fatalne.
Czy z tego można wyciągnąć wniosek, że jakaś część elektoratu PO nie jest zadowolona z ich działań antypolskich, i że są tam patrioci?
Powiedziałbym może inaczej: że jest zakodowane wśród Polaków, także tych, którzy nie głosowali na PiS i nie głosują na PIS (może na razie) jest coś takiego, jak zakodowane w polskich genach poczucie, że załatwiamy nasze sprawy wewnętrzne we własnym gronie. Tego, co się dzieje w domu nie wynosimy na zewnątrz, sami to rozstrzygajmy i nie uciekajmy się do obcej pomocy, bo to pachnie zdradą na parę kilometrów. Myślę, że tak uważa również niemała część wyborców głosujących na opozycję.
Jest Pan zabiegany w swojej pracy, kiedy więc znajduje Pan czas dla rodziny?
Wyznaję angielską zasady ,,my home is my castle'' - mój dom jest moją twierdzą i niespecjalnie wypowiadam się na temat życia osobistego, zatem powiem krótko - mam trzech synów, a z każdego jestem dumny. Najstarszy, Przemysław, jest politykiem i jest drugą kadencję w Sejmie. Jest obecnie wiceprzewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP, działa też w Komisji Obrony i Komisji Sportu. Sportem interesuje się chyba dziedzicznie, po ojcu. Młodszy syn, Bartosz, choć jest członkiem PiS, to nie angażuje się w bieżącą politykę. Najmłodszy jest na tyle mały, że się polityką jeszcze nie interesuje, chociaż bardzo interesuje się historią II wojny światowej, ogląda filmy wojenne; ale od historii do polityki jeszcze długa droga.
Jak z perspektywy wieloletniej kariery politycznej postrzega Pan szanse Polski na to, żeby stała się w końcu krajem w pełni samodecydującym o swoim losie - bo tak naprawdę cały czas jesteśmy rzucani a to ,,w ramiona'' Ameryki, inni byliby zachwyceni widząc nas jako podnóżek Rosji, a niektórzy - i chyba mają sporo racji - widzą nas jako niemiecką półkolonię. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?
Myślę, że Polska zrobiła w ostatnich trzech latach olbrzymi krok w kierunku samostanowienia, a więc jesteśmy w sytuacji, kiedy główne decyzje dotyczące Polski są podejmowane w Polsce, a nie poza nią. Nadrabiamy zaległości, nie tylko z czterdziestu paru lat komuny, ale również z okresu ćwierćwiecza rządów nastawionych na to, że Polska jest pasem transmisyjnym głównych „playmakerów" w Unii Europejskiej. Oczywiście były i jaśniejsze momenty: rząd Jana Olszewskiego '91-'92, rząd Prawa i Sprawiedliwości 2005-2007, i uważam, że na pewno pierwsze lata rządu Jerzego Buzka '97-'99 to był czas, kiedy - i to mogę powiedzieć jako minister do spraw europejskich w tym rządzie - przedstawiłem katalog warunków, na jakich Polska może wejść do Unii Europejskiej. I była to bardzo mocna deklaracja w obronie polskiego interesu narodowego.
Natomiast muszę powiedzieć, że bardzo często w polityce zagranicznej III RP zwyciężała pokusa bycia ,,młodszym bratem''. To być może wynikało czasem z wygody, czasem z bezrefleksyjności, a czasem dlatego, że to się opłacało danym osobom, partiom czy środowiskom politycznym. To było faktem, ale teraz z tym zrywamy i nie jest to proces prosty. Nie ma co ukrywać, że mamy pewną koniunkturę dla polskich spraw: rządy Donalda Trumpa w USA spowodowały, że Waszyngton postawił na relacje bilateralne, dwustronne w Europie i zrezygnował z pośrednictwa Niemiec, co z kolei było za prezydenta Baracka Obamy bardzo widoczne i niejako było symbolem jego prezydentury w kontekście polityki zagranicznej. Dla nas jest to korzystne, a też i okoliczności, na które nie mieliśmy wpływu - nastąpił brexit - sprzyjały wielkiemu wzmocnieniu roli Rzeczpospolitej. Polska de facto stała się sojusznikiem numer 1 w wymiarze politycznym i geopolitycznym USA w Unii.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1007
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 998
Liczba wyświetleń: 8,140,619
Liczba komentarzy: 11,176

Ostatnie wpisy blogera

  • UKRAINSKIE DRONY NAD POLSKĄ ?
  • Polska ,Ukraina, konflikt czyli Kijów ante portas ...
  • ANI SŁOWA O MUNDIALU !

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • sake2020, Do listy hańbiących zachowań trzeba dołączyć  wspólne oświadczenie kardynałów Polski i Ukrainy Wymownie milczą o UPA i nad przyszłą gloryfikacją zbrodniarzy,za to ostrzegają przed ,,negatywną…
  • Mirek Skalski, Tutaj też jest taki cymbał, choć jeszcze nie grozi Polakom ale już aktywnie wybiela banderowców. Od tego się zaczyna, Dla niepoznaki przyjął ksywkę "kaczysta" mimo tego, że kaczyści razem ze swoim…
  • NASZ_HENRY, Lista HAŃBY - "Od rzemyczka do koniczka" 😡⚫️ ........................................................ do zapamiętania poniżej: dakowski.pl

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności