Feministki,wara od A. Walentynowicz i symbolu Polski Walczącej
Nie wiem jak na świecie , ale wygląda na to, że Międzynarodowy Dzień Kobiet w Polsce został zawłaszczony przez kobiety szczególnego rodzaju, kobiety lewaczki, feministki i kobiety spod znaku LGBT.
Już hasła „Wszystkich nas nie spalicie” Feminizm to teoria. Lesbianizm to praktyka”, „Aborcja w obronie życia”, „Macice Wyklęte”, „Żubrzyce mówimy nie", "Kobiety wszystkich płci łączcie się”. itp. im nie wystarczają.
Do swoich zwariowanych celów używają dla wielu Polaków symboli świętych , takich jak znak Polski Walczącej z genitaliami czy piersiami. Mało tego w Poznaniu bez zgody rodziny użyto postaci śp. Anny Walentynowicz z napisem „Wymawiamy służbę w pracy i domu”. Wykorzystanie postaci Anny Walentynowicz jest szczególnie ohydne, gdyż była ona kobietą bardzo wierzącą.
Ponadto do swoich niecnych haseł wykorzystały również znak „Solidarności”.
Walka o „ tzw. ” prawa kobiet , lewactwo stawia na drugim miejscu, ważniejsze jest dowalenie rządowi i atak na kościół. Ciekawostką jest , że wg. OECD Polska ma jeden z najwyższych odsetek w Europie wśród kadry kierowniczej, także przemoc wobec kobiet jest na znacznie niższym poziomie niż w sfeminizowanej Skandynawii.
Na groteskę zakrawa fakt , że kobiety dawno już po okresie reprodukcyjnym chodzą na manifestacjach z takimi hasłami: Moje prawa nie są na receptę. Tabletki awaryjnej nie oddamy.
Wiem jedno, kobiety chcą kochać i chcą być kochane. A tabletka dzień po czy problem aborcji na życzenie jest problemem lewackich kobiet. A jeżeli te szurnięte kobiety chcą bronić praw kobiet niech jadą do krajów arabskich lub gett muzułmańskich w Europie.
wpolityce.pl
niezalezna.pl
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 2473
Prawa rodziców są sprowadzane w Europie do prawa zamordowania dzieci, natomiast prawa do opieki są ograniczane a tzw. "strajk kobiet" to właśnie komercyjna inicjatywa z zagranicy.