Jaką trzeba być wyjątkową kanalią, zwykłą ludzką hieną, żeby politycznie atakować rodziców, którzy stracili syna i od ponad dwóch lat odwiedzają jego grób, parkując w tym samym miejscu.
Trzeba być skurwysynem pozbawionym elementarnej przyzwoitości i honoru, żeby publicznie opowiadać Polakom, że Danuta Holecka i jej mąż wjechali samochodem na cmentarz.
Ile żółci, nienawiści i pogardy trzeba mieć w sobie, żeby w obronie skompromitowanego Kierwińskiego zaatakować matkę, która straciła syna?! Po prostu trzeba być Tuskiem.
Są granice politycznej podłości. Jedną z nich jest wykorzystywanie tragedii rodziców do politycznych rozgrywek.
Cóż… boicie się skurwysyny rozliczeń. A rozliczymy zarówno każdego funkcjonariusza, który przekroczył swoje uprawnienia i każdego kto wydał mu bezprawne polecenie.
Pełne wsparcie dla pani redaktor Danuty Holeckiej
Żadna władza nie trwa wiecznie.
Obyś ludzki śmieciu sczezł w bólach i męczarniach
Taki to może Polskę podpalić 😎
obraz-117.png (960×650)
Otoczony pochlebcami i bezczelnymi kunktatorami posunie się do każdej podłości,chamstwa i skurwysynstwa. To Polacy wyhodowali tego łobuza,to te pierdolone "elity" oddają cześć temu 70 letniemu pętakowi. Ręce opadają.
Ma Belzebuba za doradcę.
Skrzyżowali Niemca z Ruskiem i nazwali chuja Tuskiem
Ale żeby atakować i wykorzystywać do walki politycznej dwoje ludzi, którzy przyszli na grób najbliższej rodziny, tylko dlatego, że jedno z nich związane jest z telewizją krytycznie patrzącą na rząd, to trzeba być wyjątkowym Tuskiem
Najtrudniejszą rzeczą jest śmierć własnego dziecka. Obojętnie ile ma się lat, obojętnie ile ono ma lat. Ta żałoba pozostaje do końca. Z tego powodu, w tym temacie, nie wolno atakować rodzica dla prymitywnych zaczepek politycznych.
Haniebne...