Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Kraków mówi dziś rządzącym "Bon voyage" czy raczej "Won, boyage! (część I)"?

Obserwator 12.10.2026

Szanowni.

Jako warszawiak od pokoleń, zbolały nieudanym podejściem do warszawskiego referendum, z umiarkowaną niecierpliwością czekałem na wyniki exit-poll z grodu Kraka, bo choć miasto starsze i królewskie, to jakieś dziwne - miejscowi twierdzą, że z bloku wychodzi się tam od razu na pole, smok okrutny, straszący wszystkich, choć ubity w pradziejach, dlaczegoś doczekał się ziejącego ruskim gazem pomnika (dziewic tam nie lubią?), a w dodatku W.Czc. p. Żurek był tamże przez czternaście lat sędzią i dlaczegoś dochrapał się teki (jak tam z dziewicami było, to nie wiem).

Ale tuż po dziewiątej podali wstępne wyniki badań, z których wynika niezwykle wyrównana walka obojga kandydatów, coś 2/3 do 1/3, więc raczej w komisjach nic skręcić już nie mogą, przynajmniej tak należy ufać.

2/3 do 1/3 to stosunek znakomity, szkoda że w mojej Warszawie lemingi wzięły górę (choć możliwe, że po prostu urzędnicy i pracownicy miejscy dostali subtelny zakaz brania udziału w tej awanturze, a nie można wykluczyć, że rzeczywiście jest ich już z pół miliona), niemniej trzeba się cieszyć, że przynajmniej w Krakowie dnieje.

Czytam więc, że Kraków powiedział rządzącym "Bon voyage", ale się zastanawiam, czy tak naprawdę nie wykrzyczał: "Won, boyage!!!" ("won", to wiadomo, ale ponieważ może się zdarzyć, że ten tekst trafi w ręce któregoś z medialnych klakierów, to śpieszę wyjaśnić powoli i wyraźnie: w dawnej Sabaudii le boyage oznaczało wielkie, generalne pranie. Ale nie takie dzisiejsze, delikatne płukanie w trzydziestu stopniach z płynem o zapachu alpejskiej łąki, tylko brutalne wywarzanie najbardziej zapuszczonych, brudnych gaci we wrzątku i żrącym ługu z popiołu drzewnego, a żeby było jeszcze ciekawiej, to w dawnym francuskim żargonie górniczym, szczególnie w belgijskiej Walonii i północnej Francji w XIX wieku, terminem boyage określano czasem proces szalowania lub drążenia ciasnych chodników i szybów wentylacyjnych od słowa boyau, czyli jelito, kiszka, a w przenośni: ciasny korytarz, okop lub wąski tunel - choć dziś jest to jednak całkowity archaizm, niespotykany poza specjalistycznymi opracowaniami historycznymi, to jednak dla Krakowa i układów krakowskich jak znalazł).

Może więc to ogólnopolskie "boyage", rozpoczęte w Krakowie, rozprzestrzeni się z biegiem Wisły na resztę kraju i za rok (a może jednak wcześniej), proces czyszczenia wrzątkiem i żrącym ługiem z popiołu drzewnego tych naszych lokalnych i centralnych "boyaux", uwolni ich przyklejoną do stołków i ścianek zawartość, opuszczającą swoje okopy z prędkością dźwięku.

Won, czas na boyage !!!

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 163
Romuald

Romuald

12.10.2026 02:05

Taka "grubo kiszkowa" defenestracja :)

juur

juur

12.10.2026 06:58

Coś mi świta, že to osoba kandydująca z trzòdki Palikota wygrała?

Ijontichy

Ijontichy

12.10.2026 07:15

W odpowiedzi do: juur

Czy ja ci wypominam tuska? 

Marek Michalski

Marek Michalski

12.10.2026 08:08

Zadziwiająca ekwilibrystyka intelektualna. Z dwojga partyjniaków z Platformy wygrał ten, który zaliczył staż u Palikota. Jak rozumiem, prawnikowi szczególnie przypadła do gustu deklaracja :

"Oczywiście będę transkrybował wszystkie małżeństwa jednopłciowe, skoro teraz jest podstawa prawna – powiedział Łukasz Gibała, kandydat na prezydenta Krakowa w programie "Fakty po faktach"." dorzeczy.pl

Piątkowska nie musiała niczego deklarować, bo było to oczywiste.

Nie ma więc żadnej porażki Tuska, bo będzie rządził człowiek z Platformy i partii Palikota, który składa hołdy nowym mutacjom marksizmu przez nadawanie im rangi prawnej.

Gibała ma też tradycyjnie lewicowe zainteresowania cudzym mieniem i publicznymi pieniędzmi,

gibala.pl

To program podobny do Der Linke, która wygrała w Berlinie i też wie lepiej, jak ludzi uszczęśliwić.

pch24.pl

Tak samo jak Piątkowska Gibała nie zlikwiduje strefy czystego transportu i innych postępów rewolucji.

Kraków nie różni się od reszty dawnej Polski, która za komuny się urodziła i za komuny umrze. Spora część jest nawet zadowolona ze swojego cywilizacyjnego zaprzaństwa.

u2

u2

12.10.2026 12:51

"Jako warszawiak od pokoleń, zbolały nieudanym podejściem do warszawskiego referendum"

Zebrano bodajże 111 tysiecy podpisów. Całkiem sporo. Zabrakło 21 tysięcy. Jednak ponad 100 tysięcy ludzi to już jest pewna siła. Co prawda nie wiem z jakiego powodu chcecie odwołać Trzasku Prasku. Przecież on tak się ładnie uśmiecha i zna języki, nawet język francuski :)

Obserwator
Nazwa bloga:
z beczki Diogenesa XXI w.
Zawód:
wolny
Miasto:
wędrowiec

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 246
Liczba wyświetleń: 897 713
Liczba komentarzy: 2 272

Ostatnie wpisy blogera

  • Zabawa w Berka, czyli niedouk w Trybunale Konstytucyjnym?
  • Oby nie było za późno...
  • Wybory na horyzoncie, pora myśleć nad hasłami...

Moje ostatnie komentarze

  • Podobno wyjaśniło się, co miał na myśli "Ryży Kieł" mówiąc o zagrożeniu stwarzanym przez "Minecraft" - to efekt pośpiesznej nauki angielskiego, chyba pochrzanił w nerwach z "Mein Kampf" 
  • @mjk1Dyskusja nie ma sensu, Pan nie czyta ze zrozumieniem tego co napisałem, tylko konfabuluje Pan na temat moich rzekomych intencji, w dodatku zarzucając mi, że nie napisałem jakie zadałem pytanie…
  • Proszę o cytat, gdzie napisałem, że zapytałem SI "czy lukę popytową można uzupełnić dodrukiem pieniądza" i cytat z miejsca w którym wmawiam czytelnikom, że SI oceniała Pańską koncepcję, albo…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy Prezydent Duda odpowie na wezwanie Premiera Orbana?
  • p. Gadowski ma przerąbane...
  • Czy naprawdę zostały nam dwa tygodnie, czyli bunt rozłamowy

Ostatnio komentowane

  • u2, "Jako warszawiak od pokoleń, zbolały nieudanym podejściem do warszawskiego referendum"Zebrano bodajże 111 tysiecy podpisów. Całkiem sporo. Zabrakło 21 tysięcy. Jednak ponad 100 tysięcy ludzi to już…
  • Marek Michalski, Zadziwiająca ekwilibrystyka intelektualna. Z dwojga partyjniaków z Platformy wygrał ten, który zaliczył staż u Palikota. Jak rozumiem, prawnikowi szczególnie przypadła do gustu deklaracja :…
  • Ijontichy, Czy ja ci wypominam tuska? 

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności