"...
Nie wiem na ile prawdopodobne jest wciągnięcie Polski do wojny, ale jestem przekonany, że taka groźba rośnie. Niestety na przestrzeni kilkunastu lat jesteśmy rządzeni przez idiotów, którzy robią wiele, żeby na nas wojnę sprowadzić, a nie robią prawie nic, żeby nas przed nią uchronić. Niewiele brakuje, by ci idioci stali się zbrodniarzami, ponieważ prowadząc do wojny w żaden sposób nie przygotowali do niej społeczeństwa.
Przedwczoraj w Stalowej Woli zawyły syreny. Ludzie na ulicy kompletnie się nimi nie przejęli. Znajomy opowiadał mi o pewnej dyrektorce szkoły, która niemal płakała mówiąc, że nie miała pojęcia, co zrobić z dziećmi. Rządzący idioci wysłali komunikat, żeby w czasie alarmu udać się w bezpieczne miejsce. Jednak rządzący idioci zarówno w państwie, jak i w mieście nie wskazali ani nie przygotowali żadnych bezpiecznych miejsc dla kilkuset dzieci z tej szkoły. ..."
Pytanie nie jest czy, ale kiedy Polska aktywnie włączy się w wojnę z Rosją. Powyższy fragment artykułu, który do przeczytania polecam każdemu znajdziecie tutaj >
Panie Mrówka, idź pan pogadaj z lustrem,tam może pan trzepać dzbuka do woli.Marna prowokacja do dyskusji.
Esaur
Zastanów sie, jesli jestes w stanie, czy sam z tym lustrem pogadać nie powinieneś.
Tak głupiego i infantylnego komentarza nie czytalem chyba tutaj nigdy
facebook.com
A po co panu wyjące syreny kiedy cały drogi sprzęt oddano Ukranie? Za ,wdzięczność'' naturalnie jak to ujął klasyk. My będziemy strzelać z procy,a naszym zabezpieczeniem będą bagna i mokradła.
nie tyle rosnie grozba, co Polska jest systematycznie, konsekwetnie i nieuchronnie "wciagana' w ta rozrube. oczywiscie uzyteczni idioci, stronnicy podzegaczy wojennych udaja ze tematu nie ma. proby zamilczania, besztanie tych ktorzy potrafia widziec jak jest bez narzuconej odgornie interpretacji - dowodza oderwania od rzeczywistosci. poki co, zredukowalismy znacznie zdolnosci obronne kraju a przyczynilismy sie do wzmocniena potencjalu bojowego nieprzyjaznego nam sasiada. nasz zamorski sojusznik jest tak samo watpliwy jak sojusznicy II RP w 1939. co dalej? NIECH ZSTAPI DUCH I ODNOWI...
Duch Święty na pewno by zstąpił,i zrobił o co ludzie w tym trudnym czasie modlą się co dzień.Co więc stoi na przeszkodzie by zebrać wspólnie się przy Stole Pańskim ,nie bacząc na na nikogo i na nic?