Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Najsmutniejszy dzień polskiej prawicy. PiS właśnie przegrał coś znacznie ważniejszego niż wewnętrzny spór.

mjk1, 24.07.2026

 Jeszcze kilka miesięcy temu wierzyłem, że Prawo i Sprawiedliwość stoi przed historyczną szansą. Nie chodziło o zmianę programu, bo ten w wielu obszarach pozostaje aktualny. Nie chodziło nawet o zmianę ludzi na stanowiskach. Chodziło o coś znacznie ważniejszego - o zmianę pokoleniową i zmianę sposobu myślenia o polityce. Dzisiaj tej nadziei praktycznie już nie ma.

 Po konferencji Mateusza Morawieckiego trudno oprzeć się wrażeniu, że nie był to konflikt o ambicje ani o stanowiska. Był to spór o przyszłość całej formacji. Morawiecki mówił o czymś, co z politycznego punktu widzenia brzmiało całkowicie racjonalnie. Przypomniał, że wcześniej uzgodniono model dwóch "płuc" Prawa i Sprawiedliwości. Jedno miało prowadzić klasyczną działalność partyjną, drugie miało otwierać partię na ludzi, którzy od lat pozostają poza jej zasięgiem - przede wszystkim młodszych wyborców.

Czy naprawdę ktoś uważa, że był to zły pomysł?

 Przecież właśnie tego PiS najbardziej potrzebował. Od kilku lat partia doskonale mobilizuje własny elektorat. Problem polega na tym, że niemal wcale nie poszerza swojego poparcia. Kolejne konferencje prasowe pokazujące błędy rządu, kolejne afery, kolejne kompromitacje obecnej koalicji nie przekładają się na trwały wzrost poparcia. To oznacza, że problem nie leży wyłącznie po stronie rządu. Problem leży również po stronie sposobu komunikacji opozycji. I dokładnie o tym pisałem od wielu miesięcy. Można mieć rację. Można trafnie diagnozować błędy przeciwnika. Można punktować afery a mimo to nie przekonywać nowych ludzi. To nie jest kwestia prawdy. To jest kwestia skuteczności. I właśnie Mateusz Morawiecki wydaje się to rozumieć. Nie proponował przecież porzucenia programu PiS. Nie proponował kapitulacji wobec Unii Europejskiej ani pojednania z Donaldem Tuskiem. Proponował coś znacznie prostszego. Nowy język, nową energię i nowe środowiska. Próbę wyjścia poza własną bańkę. Dokładnie to, czego od dawna brakuje całej polskiej prawicy.

 Najbardziej uderzające było jednak coś zupełnie innego. Do samego końca swojej konferencji Morawiecki nie nawoływał do rozłamu. Nie ogłaszał nowej partii i nie wzywał do wojny z PiS. Przeciwnie. Kilka razy apelował o jedność i o opamiętanie. Cały czas powtarzał, że chce pozostać w Prawie i Sprawiedliwości. Trudno więc pogodzić ten przekaz z narracją, że od początku planował rozbicie partii. Jeżeli rzeczywiście wcześniej uzgodniono model współpracy dwóch środowisk, to nasuwa się pytanie: Co takiego wydarzyło się później? Dlaczego nagle uzgodniony model przestał obowiązywać? Dlaczego zamiast wykorzystać potencjał nowych środowisk rozpoczęto wewnętrzną wojnę? Tego dziś nie wiemy, ale skutki tej decyzji mogą być bardzo poważne.

 Niepokoi mnie również coś jeszcze. To nie pierwszy raz, gdy politycy próbujący zaproponować nowe otwarcie bardzo szybko stają się celem wewnętrznych ataków. Najpierw pojawił się Zbigniew Bogucki. Później bardzo szybko temat zniknął. Teraz podobna sytuacja spotyka Mateusza Morawieckiego. Przypadek? Być może, ale takich przypadków zaczyna być zbyt wiele.

 Mam też wrażenie, że w Prawie i Sprawiedliwości coraz silniejsze staje się środowisko, które nie proponuje praktycznie żadnej własnej wizji rozwoju partii. Jego głównym celem wydaje się utrzymanie obecnego układu wpływów. Status quo. Brak zmian i brak ryzyka. Problem polega jednak na tym, że polityka nie znosi bezruchu. Jeżeli partia nie zmienia się sama, zmieniają ją wyborcy. Najczęściej bardzo brutalnie.

 Od dawna powtarzam jedną rzecz. Bez zmiany pokoleniowej Prawo i Sprawiedliwość najprawdopodobniej nie wygra kolejnych wyborów parlamentarnych. Nie dlatego, że Jarosław Kaczyński przestał być wybitnym strategiem swojej epoki, ale dlatego, że Polska się zmieniła. Zmieniło się społeczeństwo, zmieniły się media, zmieniły się sposoby komunikacji i zmieniły się oczekiwania młodych ludzi. Partia, która chce rządzić przez następne dwadzieścia lat, nie może prowadzić kampanii tak, jak prowadziła ją dwadzieścia lat temu. I nie jest to krytyka prezesa. To jest zwykłe stwierdzenie politycznej rzeczywistości.

 Najbardziej boli mnie jednak coś jeszcze. Dzisiaj, gdy rząd Donalda Tuska zmaga się z kolejnymi problemami, aferami i narastającym zmęczeniem społecznym, największa partia opozycyjna zajmuje się sama sobą. Nie budową alternatywy, nie przygotowaniem programu, nie poszerzaniem elektoratu, lecz wewnętrzną wojną. Jeżeli ktoś miał wymarzyć sobie taki scenariusz, trudno wyobrazić sobie lepszy prezent dla obecnej koalicji rządzącej. To oczywiście moja ocena, ale patrząc na ostatnie wydarzenia, coraz trudniej oprzeć się wrażeniu, że największym przeciwnikiem Prawa i Sprawiedliwości przestaje być dziś Donald Tusk. Staje się nim własna niezdolność do odnowy.

 Żadna partia nie przegrywa dlatego, że się zmienia. Partie przegrywają wtedy, gdy przestają rozumieć, że świat zmienia się szybciej od nich. I właśnie tego najbardziej obawiam się po dzisiejszym dniu. Nie dlatego, że odszedł jeden polityk. Nie dlatego, że doszło do kolejnego konfliktu. Obawiam się, że razem z nim z Prawa i Sprawiedliwości może odejść ostatnia realna szansa na spokojną zmianę pokoleniową. Jeśli tak się stanie, to największym beneficjentem tej decyzji nie będzie ani Mateusz Morawiecki, ani Jarosław Kaczyński. Będzie nim Donald Tusk. I to on może za kilka lat podziękować swoim politycznym przeciwnikom za to, że wykonali za niego najtrudniejszą robotę.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 328
u2

u2

24.07.2026 15:36

"Chodziło o coś znacznie ważniejszego - o zmianę pokoleniową i zmianę sposobu myślenia o polityce. Dzisiaj tej nadziei praktycznie już nie ma."

Moim zdaniem odejście premiera Morawieckiego oznacza, że wziął na klatę niepowodzenie w wyborach parlamentarnych i niemożność utworzenia koalicji np. z ludowcami. To wyznacza przyszłe kierunki działania PiS. Jak premier Morawiecki zupełnie się nie wycofa z polityki, to może utworzyć silną partię, która bedzie przeciwwagą do pseudo-polskich ugrupowań Brauna czy Mentzena. Bo to że zostanie ministrem w koalicji 13 grudnia raczej nie wierzę. Tusk musi mieć wrogów w Polakach :)

mjk1

mjk1

24.07.2026 20:13

Dodane przez u2 w odpowiedzi na "Chodziło o coś znacznie…

Mateusz Morawiecki na pewno nie wycofa się z polityki U2. Wręcz przeciwnie – potraktuje obecną sytuację jako początek nowego etapu. To polityk ambitny, pracowity i mający doświadczenie, którego dziś po prawej stronie trudno szukać u kogokolwiek innego. Nie wierzę też w scenariusz współpracy z KO czy PSL. Różnice programowe i polityczne są zbyt głębokie, a sam Morawiecki wielokrotnie jasno określał swoje miejsce po prawej stronie sceny politycznej.

Jeżeli natomiast spojrzymy chłodno na obecną prawicę, to moim zdaniem wciąż nie widać polityka lepiej przygotowanego do pełnienia funkcji premiera. Można krytykować wiele jego decyzji z czasów rządów PiS, ale doświadczenia w zarządzaniu państwem nie da się mu odmówić.

Pytanie brzmi raczej nie „czy Morawiecki wróci do polityki?”, lecz „w jakiej formule będzie próbował odbudować poparcie dla swojego środowiska?”. Jestem przekonany, że będzie próbował. Zbyt wiele zainwestował w swoją polityczną drogę, żeby po prostu zejść ze sceny.

u2

u2

24.07.2026 21:33

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Mateusz Morawiecki na pewno…

u2 24.07.2026 20:07

Jestem po obejrzeniu rozmowy Marcina Wikły z Jarosławem Kaczyńskim. Teraz trwa ciekawa dyskusja po wywiadzie. Okazuje się, że nowa partia Morawieckiego jest planowana od marca tego roku. Były już rozmowy z PSL i Polską 2050. Więc stosując logikę spiskową Prezes wysłał Premiera, aby szukać koalicjantów wśród koalicji 13 grudnia. Jest to gra w dwa ognie :)

tricolour

tricolour

24.07.2026 15:43

I - moim zdaniem ważne - jeszcze jedno. Prezes powiedział,  ze zwolennicy Morawieckiego sami odeszli z PIS. To nie jest przejęzyczenie,  to jest kłamliwy sposób interpretacji faktów, ktore są takie, że zwyczajnie nie ulegli szantażowi. Dostali ultimatum, odrzucili je i zgodzili się na jego cenę. To nie jest unik, wycofanie się tylko świadoma relacja decyzja-konsekwencja.

Prezes uciekający się do języka z obszaru kłamstwa nie ma szans na budowę. To jest niewykonalne.

spike

spike

24.07.2026 18:22

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na I - moim zdaniem ważne -…

Nie wiem kolego, dlaczego jak chodzi o politykę, to rozum chowasz do szafy, czy twój Tyfus, wyhodowany na własnym organizmie nie stawia podobnego ultimatum, nie tak dawno, koalicyjna, fotelowa partyjka Hołowni się rozpadła, jedna, następczyni dostała ultimatum, albo won z koalicji i ze stołka i co, skruszała jak kuropatwa na sznurku. Partia ma swoje zasady, regulaminy etc. komu nie odpowiadają musi odejść, nie pojmuję, że dla ciebie to trudne do pojęcia, dodam, że z podobnego powodu z PO na przestrzeni lat, odeszło więcej POlszewików, niż w jakiejkolwiek partii, oni przyjmują tylko szemranych, uczciwych ci u nich nie znajdziesz.- - - - - - - - - - - Sprawa najważniejsza, powiedział to Kaczyński, Morawiecki chciał podzielić partię na dwie, więc ultimatum było słuszne, czy nie?
u2

u2

24.07.2026 19:18

Dodane przez spike w odpowiedzi na Nie wiem kolego, dlaczego…

Wygląda na zaplanowaną akcję premiera Morawieckiego. To że dostali ultimatum to wzięło się z tego faktu, że stowarzyszenie Rozwój+ to twór zewnętrzny, ale należą tam sami politycy, którzy chcą odejść. A jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Zwłaszcza o pieniądze na finansowanie partii, które partia może stracić zpowodu tego stowarzyszenia.

Czy to była ustawka Prezesa z Premierem jak twierdzą na kanale ZERO? Całkiem możliwe. Na pewno akcja przygotowana od dłuższego czasu.

tricolour

tricolour

24.07.2026 19:35

Dodane przez spike w odpowiedzi na Nie wiem kolego, dlaczego…

@spike

Mówiłem o czym innym. Gdybym chciał o kuropatwach i Hołowni, to bym o nich mówil.

W sumie dobrze się stało. Morawiecki ma mój głos w wyborach.

spike

spike

24.07.2026 19:59

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na @spikeMówiłem o czym innym…

w tej szafie rozum ci spleśnieje :))) - - - czy sądzisz, że Morawiecki zwącha się z Tyfusem ???, bo wg mnie naturalna będzie koalicja z Kaczyńskim, sam niczego nie osiągnie, każdy kto wchodzi w układ z Tyfusem źle kończy, a po wyborach mogą stanąć przed sądem, nawet Tyfus o tym wie, a ja tego oczekuję. - - - Głosując na Morawieckiego, wyjdzie, że głosujesz na Kaczyńskiego :)))))
u2

u2

24.07.2026 20:07

Dodane przez spike w odpowiedzi na w tej szafie rozum ci…

Jestem po obejrzeniu rozmowy Marcina Wikły z Jarosławem Kaczyńskim. Teraz trwa ciekawa dyskusja po wywiadzie. Okazuje się, że nowa partia Morawieckiego jest planowana od marca tego roku. Były już rozmowy z PSL i Polską 2050. Więc stosując logikę spiskową Prezes wysłał Premiera, aby szukać koalicjantów wśród koalicji 13 grudnia. Jest to gra w dwa ognie :)

mjk1

mjk1

24.07.2026 20:19

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na I - moim zdaniem ważne -…

Myślę Tri, że dotknąłeś tutaj sprawy znacznie ważniejszej niż sam konflikt personalny. Jeżeli komuś stawia się ultimatum: „albo zrobisz to, czego żądam, albo przestajesz być członkiem partii”, to trudno później mówić, że „sam odszedł”. To nie jest dobrowolna rezygnacja, lecz konsekwencja odmowy podporządkowania się postawionym warunkom. To zasadnicza różnica. W polityce słowa mają znaczenie. Sposób opisywania wydarzeń często jest równie ważny jak same wydarzenia. Dlatego uważam, że przedstawianie tej sytuacji jako „dobrowolnego odejścia” nie oddaje jej rzeczywistego przebiegu.

Najbardziej martwi mnie jednak coś innego. W momencie, gdy rząd Donalda Tuska zmaga się z coraz większymi problemami i krytyką, największa partia opozycyjna zajmuje się przede wszystkim konfliktem wewnętrznym. Trudno dostrzec w tym polityczną logikę. Bez względu na sympatie personalne, prawica potrzebuje dziś wiarygodności, jedności i przekazu skierowanego do nowych wyborców. Wewnętrzne ultimata i spory o lojalność prowadzą dokładnie w przeciwnym kierunku.

spike

spike

24.07.2026 21:06

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Myślę Tri, że dotknąłeś…

"Jeżeli komuś stawia się ultimatum: „albo zrobisz to, czego żądam, albo przestajesz być członkiem partii”, to trudno później mówić, że „sam odszedł” - - - - przyznam że twoja logika kolego, jest iście talmudowska, skoro jest wybór warunkujący, to nie można powiedzieć, że ktoś został usunięty, dokonał wyboru, nie chcąc spełnić warunku. Już sama przynależność do jakiejkolwiek organizacji, jest zgodą na określone warunki, jak instalujesz apkę w telefonie, też ma warunki, nie zgodzisz się, apki nie zainstalujesz. Wg ciebie, partia (nie tylko) nie może stawiać warunków ???? - - - miej litość.
tricolour

tricolour

24.07.2026 22:52

Dodane przez spike w odpowiedzi na "Jeżeli komuś stawia się…

Tak, partia moze stawiać warunki i wymagać ich przestrzegania. I jeśli  ktoś tych warunków nie przestrzega, to po ultimatum trzeba powiedzieć jasno, że zostal usunięty na skutek nieprzestrzegania zasad. Często sam powtarzasz, że mowa ma być tak-tak,  nie-nie.

Prosta sprawa: decyzja - konsekwencja. Złamałeś zasady wiec wylatujesz. 

A nie, że sam chciałeś odejść. Nie, Morawiecki nie chciał odejść, został wyrzucony.

sake3

sake2020

24.07.2026 16:37

Dla pana to nie był smutny dzień a tylko dzień triumfu. Nawet zdążyl mi pan przypaprać że nie ,,ogarniam'' zapominając,że nie musimy wszyscy jednakowo oceniać ostatnie wydarzenia. Kaczyński już lata tkwi w polityce a jego walka o jedność jest słuszna i ma oparcie w doświadczeniach podczas rządów z Giertychem i Lepperem. Pamiętam wywijasy Giertycha i Leppera kiedy niemal codzień występowali z żądaniami ,podpisywano nowe umowy o współpracy, żeby je w krótkim czasie zerwać a Giertych co rusz biegał do Radia Maryja(dziś już przez niego znienawidzone) ze swoimi żalami.Tak samo było z Gowinem i jego fochami ,z Ziobrą i częścią posłów którzy deklarując wspólnotę wychodząc natychmiast zakładali inne partie.Giertych i Gowin nawet chwalili się,że w PiS-ie był kretem.Te przepychanki dezorganizowały pracę rządu Kaczyńskiego i samej partii.Teraz zanosi się na podobny scenariusz.Pragmatyczna czterdziestka widząc,że tkwienie w nieustannie atakowanym PiS-ie nie daje szans na wybicie się  i karierę postanowiła zrobić z siebie ofiarę partyjnych intryg by mieć pretekst do wyjścia.Morawiecki natomiast nie chce już dłużej czekać i teraz zostać hegemonem. Jego patetyczne zapewnienia o dwu płucach, ,że nic go nie jest w stanie poróznić z Kaczyńskim brzmią fałszywie i nieprzekonująco.Odchodzący posłowie już od dawna nie płacili składek co świadczy ,że ten plan odejścia nie ma związku z ultimatum a już był był wcześniej uzgodniony i opracowany. To nie ma żadnego związku ze zmianą pokoleniową tylko z prozaicznym podejściem .Reżim coraz bardziej groźny i opresyjny nie daje im szans więc jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.Morawiecki chwali się postępowością swej drużyny złożonej  podobno z samych ekspertów którą wniesie we wianie tak jakby pozostała część partii była analfabetami.  

u2

u2

24.07.2026 16:52

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Dla pana to nie był smutny…

"plan odejścia nie ma związku z ultimatum a już był był wcześniej uzgodniony i opracowany" 

To tylko o rozłamowcach dobrze świadczy. A czy wyjdą z tarczą, czy na tarczy, to pokażą kolejne wybory, o ile wcześniej Tuskowi nie uda się zdelegalizować PiS i będzie rządzić do końca świata i o jeden dzień dłużej :)

mjk1

mjk1

24.07.2026 20:33

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Dla pana to nie był smutny…

Znowu opisujesz inną sytuację niż ta, o której dyskutujemy. Nikt nie kwestionuje, że Jarosław Kaczyński miał trudne doświadczenia z Lepperem, Giertychem, Gowinem czy Ziobrą. Tyle że tamte konflikty polegały na tym, że koalicjanci lub politycy wychodzili z własnymi żądaniami albo tworzyli konkurencyjne partie. Proszę wskazać choć jedną wypowiedź Mateusza Morawieckiego, w której zapowiadał rozbicie PiS, założenie własnej partii albo walkę z Jarosławem Kaczyńskim. Ja słyszałem coś dokładnie odwrotnego. Na konferencji prasowej wielokrotnie mówił o jedności, o pozostaniu w PiS i o realizacji wcześniej uzgodnionej koncepcji „dwóch płuc”, która miała poszerzać elektorat partii. Nawet po podjętej wobec niego decyzji apelował o opamiętanie i jedność.

Tak nie zachowuje się człowiek, który od miesięcy szykował ucieczkę.

Piszesz, że „czterdziestka chciała zrobić karierę”. Tylko jaką? Wyjście z PiS nie daje dziś żadnej gwarancji sukcesu. Wręcz przeciwnie - politycznie jest to ruch bardzo ryzykowny. Gdyby chodziło wyłącznie o wygodne kariery, najbezpieczniej byłoby podporządkować się ultimatum i pozostać na swoich stanowiskach. Nie zgadzam się również z tezą, że wszystko sprowadza się do ambicji Morawieckiego. Problem polega na czymś znacznie głębszym. Od dawna twierdzę, że PiS potrzebuje zmiany pokoleniowej i zmiany sposobu prowadzenia polityki. Nie dlatego, że starsi politycy są z natury gorsi, ale dlatego, że od kilku lat ta sama strategia nie przynosi zwycięstw. Ciągle słyszymy o błędach rządu Tuska, a mimo to nie przybywa nowych wyborców. To oznacza, że problem nie leży wyłącznie po stronie przeciwnika, ale także we własnym przekazie.

I tu dochodzimy do sedna. Moim zdaniem między środowiskiem skupionym wokół Mateusza Morawieckiego a otoczeniem prezesa istnieje ogromna różnica. Nie chodzi wyłącznie o wiek. Chodzi o sposób myślenia o państwie, gospodarce, komunikacji i przyszłości partii. Dlatego uważam, że Jarosław Kaczyński popełnił być może największy błąd polityczny w swojej karierze. Zamiast postawić na polityka, który, niezależnie od swoich błędów, ma doświadczenie premiera, rozpoznawalność międzynarodową i potencjał do poszerzenia elektoratu, wybrał ludzi, którzy od lat przede wszystkim potwierdzają jego decyzje. Lojalność jest ważna, ale partia polityczna nie wygrywa wyborów samą lojalnością. Wygrywa zdolnością przekonywania nowych wyborców. I właśnie tego najbardziej dziś PiS brakuje.

sake3

sake2020

24.07.2026 22:16

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Znowu opisujesz inną…

mjk1...Rozumiem,że pan uważa,że przyczyną rozłamu są różnice w postrzeganiu myślenia o gospodarce,państwie ,komunikacji .To tylko pana sugestie podbudowane niechęcią do grupy pozostałej przy Kaczyńskim by tłumaczyć,że wszelkie dotychczasowe dobre decyzje za czasów rządów PiS-u są wyłączną zasługą Morawieckiego i jego rozłamowców. Szkoda że tyle projektów ,rozpoczetych inwestycji za czasów PiS nie uważa pan za sukces partii a tylko wybranych ludzi. Skąd pana przeświadczenie że otoczenie Kaczyńskiego  składa się z ludzi nie nadających się do polityki, pewno głupimi ,bez doświadczenia i są tylko wiernymi potakiewiczami.Pan po prostu od początku Kaczyńskiego nie znosił,szkalował go z całych sił uważając ,że każdy niech rządzi byle nie PiS. Dziś jest pana wielki dzień,tylko że polityka niczym fortuna bywa zmienna,a polityk sekowany i atakowany po latach jest uznany za wybitnego.Rozłamowcy zresztą nie będą mieli łatwego zadania,ani łatwego życia po wyborach. Koalicja z Polską 2050,KOnfederacją,PSL może nie wypalić i wtedy trzeba będzie albo uśmiechnąć się do ,,głupków i potakiwaczy ''albo wejść w koalicję z Tuskiem i jego furią.Serdecznie im tego tego życzę. 

mjk1

mjk1

24.07.2026 23:13

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na mjk1...Rozumiem,że pan uważa…

Ty z uporem maniaka cały czas odpowiadasz na tezy, których nie postawiłem Droga Sake. Nigdzie nie napisałem, że wszystkie sukcesy rządów PiS są wyłączną zasługą Mateusza Morawieckiego. Byłoby to równie nieprawdziwe, jak twierdzenie, że są wyłączną zasługą Jarosława Kaczyńskiego. Rządziło całe PiS i każdy miał w tych sukcesach swój udział. W porażkach zresztą też.

Od dawna twierdzę zupełnie coś innego. Uważam, że za większością projektów rozwojowych, inwestycyjnych i gospodarczych stała konkretna grupa ludzi myślących kategoriami rozwoju państwa. I dziś właśnie ta grupa znalazła się w konflikcie z otoczeniem prezesa. To nie jest kwestia mojej sympatii czy antypatii. To jest moja subiektywna ocena polityczna i można się z nią zgadzać lub nie. Musu nie ma.

Uważam też, że obecne otoczenie Jarosława Kaczyńskiego w ogromnej części składa się z ludzi, którzy przede wszystkim potwierdzają jego decyzje, zamiast proponować nowe rozwiązania. Nie twierdzę, że są głupi. Twierdzę, że od lat nie pokazali żadnej nowej wizji, która pozwoliłaby PiS odzyskać nowych wyborców. I właśnie dlatego od długiego czasu piszę o konieczności zmiany pokoleniowej.

Piszesz, że to mój „wielki dzień”. Wręcz przeciwnie. To jeden z najsmutniejszych dni dla polskiej prawicy. Wielokrotnie pisałem, że rozbicie PiS będzie prezentem dla Donalda Tuska. Nadal tak uważam. Dlatego od miesięcy apelowałem o zmianę przywództwa w sposób uporządkowany, a nie poprzez wewnętrzną wojnę.

Nie zgadzam się również z zarzutem, że „szkalowałem” Jarosława Kaczyńskiego. Ja krytykowałem konkretne decyzje. Tak samo krytykowałem Mateusza Morawieckiego za ustępstwa wobec Unii Europejskiej, za błędy covidowe czy za inne decyzje, które uważałem za niewłaściwe.

Nigdy nie krytykowałem ludzi bez wskazywania konkretnych powodów. Nigdy!

Co do rzekomej koalicji Morawieckiego z PSL, Polską 2050 czy Tuskiem - na dziś nie widzę żadnych faktów, które by to potwierdzały. To są hipotezy, powtarzane tylko przez przeciwników Morawieckiego.

Faktem natomiast jest zupełnie coś innego. Od chwili wybuchu konfliktu Mateusz Morawiecki konsekwentnie mówi o jedności prawicy, nie atakuje personalnie Jarosława Kaczyńskiego i nie zapowiada współpracy z obecną koalicją rządzącą. Z kolei druga strona rozpoczęła od dyskredytowania jego intencji. Dlatego na razie pozostaję przy swojej ocenie, ale nie zamykam się na zmianę zdania. Politykę oceniam po czynach, a nie po deklaracjach. Za kilka tygodni będziemy wiedzieli znacznie więcej niż dziś. I wtedy wrócimy do tej dyskusji, opierając się już nie na przypuszczeniach, lecz na faktach.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

24.07.2026 17:29

Rozpad PiSu otwiera drogę do stabilnej większości: Morawiecki+Tusk — i przed wyborami i po. Oni się już o służby specjalne nie pokłócą, tak jak to było u zarania POPiSu. W ten sposób gnicie socjaldemokracji przedłuży się o kolejną dekadę.

Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

24.07.2026 18:26

Cały dzień słyszę w mediach różnych polityków i komentatorów, pustosłowie zalewa kanały informacyjne. Zupełny brak konkretnych powodów całej tej szopki, bo podpisywanie jakichś tam lojalek nie wiadomo jakich to jeszcze nie powód do rozpirzenia jednej mafii partyjnej na dwie. 

Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że chodzi o pieniądze! Ale akurat kwestia finansowa nie jest poruszana wcale, chociaż ona może tu być zasadnicza. Walka o władzę w takiej partii jak PiS, czy PO, to władza o konto, czyli na co mają iść pieniądze w najbliższych wyborach. Nie wiadomo, czy Tusk nie doprowadził PiS-u do bankructwa, czego powinni się dowiedzieć dziennikarze. 

Cała awantura z udziałem PiS-owców, rozdzielonych na posłów Kaczyńskiego i Morawieckiego, zasłoniła zupełnie wszystkie kompromitacje rządu Tuska tak szczelnie, że dziś nikt nie miał szansy dowiedzieć się co robi rząd. Wygląda, jakby wszyscy urzędnicy i politycy PO/KO poszli do synagogi, albo wyjechali nad morze....

Domyślny avatar

Wiesław Jan

24.07.2026 19:16

Jak się obrazicie na pana Kaczyńskiego (nie wszyscy) bo zrobił porządek w partii, to głosujcie na Platformę. Będzie się wam żyło lekko i przyjemnie ! Nieważne, że paliwo może być po 15 zł, zadłużenie będzie rosło w postępie geometrycznym, że dzieci będą uczone seksu od przedszkola a historia będzie napisana pod dyktando sąsiadów. Na końcu usłyszymy
 hasło które już znamy "pieniędzy nie ma i nie będzie".
 Jest wybór !
 Pytanie retoryczne - czy w Platformie była zmiana pokoleniowa czy dopiero będzie!

Marek1taki

Anonymous

24.07.2026 19:30

I po co ten defetyzm? 

Skoro 

"Nie chodziło o zmianę programu, bo ten w wielu obszarach pozostaje aktualny. Nie chodziło nawet o zmianę ludzi na stanowiskach. Chodziło o coś znacznie ważniejszego - o zmianę pokoleniową i zmianę sposobu myślenia o polityce.",

to jest nadzieja. 

Więcej! Jest gwarancja zrównoważonego rozwoju.

Już za tydzień wszystkie niedowiarki się przekonają, że dla niezrównoważonego rozwoju jest konstruktywna alternatywa:

"Rozwój Plus Wy"

Nie mylić z Rozwojem Pluskwy, bo Google przekierowuje. 

Pisałem już o tym: naszeblogi.pl

Porzućmy defetyzm. Jesteśmy dojrzałą demokracją, w której raz Tusk, raz Morawiecki, potem Tusk, potem znowu Morawiecki. Czego chcieć więcej? Chleba?

Chatar Leon

chatar Leon

24.07.2026 19:31

I znowu kolejne komunały o Morawieckim jak mężu opatrznościowym i jako jedynym ratunku dla Polski.

Przecież Morawiecki odstawiał ten cyrk tylko dlatego, że lepiej w jego sytuacji być z PiSu wyrzuconym aniżeli samemu odejść i mieć opinie rozłamowca i zdrajcy.

Poza tym PiS się już skończył! Ta partia jest w stagnacji i jest niereformowalna. Czas na powstanie czegoś nowego.

Marek1taki

Anonymous

24.07.2026 19:36

Dodane przez Chatar Leon w odpowiedzi na I znowu kolejne komunały…

Toż właśnie ta nowa jakoś powstaje.

Chyba nie chce Pan powiedzieć, że Prezes wyrzucił Mateusza Morawieckiego o wiele lat za późno, bo przecież nawet go porządnie nie wyrzucił...

sake3

sake2020

24.07.2026 22:26

Dodane przez Chatar Leon w odpowiedzi na I znowu kolejne komunały…

@Chatar Leon...Niech pan wykorzysta ten czas i założy partię antyszczepionkowców i antymaseczkowców. Będzie okazja do rozliczeń i wieszania o co tak żeście często i gorąco apelowali na NB.

Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

24.07.2026 20:12

Może to nie jest najsmutniejszy dzień, lecz wręcz przeciwnie? Koniec układów i szansa dla tych co jeszcze nie rządzili? Dla tych, którzy chcą prowadzić POLSKĄ gospodarkę, a nie wykonywać rozkazy zagranicznych mafii i rządów: 

"BRAUN WYJECHAŁ Z GRUBEJ RURY! ODWAŻNA INICJATYWA, KTÓRA WŁADZY NIE MIEŚCI SIĘ W GŁOWACH!" - posłowie mówią o problemach energetycznych i coraz większych cenach. 

Siedzimy na rurociągu "Przyjaźń", którym ruska ropa płynie na Zachód, a sami kupujemy arabską ropę, która musi przypłynąć pokonawszy cieśninę Ormuz, i która kosztuje coraz drożej. W tym samym czasie nawet USA utrzymują stosunki z Putinem! 

Węgiel importujemy z całego świata zamiast zgazowywać własny węgiel! 

Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

24.07.2026 21:36

Dodane przez Alina@Warszawa w odpowiedzi na Może to nie najsmutniejszy…

Braun mówi wprost: 

"Polacy, sprzedani przez zdrajców i durniów w Warszawie w niewolę eurokołchozową – płacą i płacą..." - lektura obowiązkowa! 

jazgdyni

jazgdyni

24.07.2026 20:14

@mjk1

A nie sądzisz, że to gra chytrego Prezesa JK?

Właśnie przed chwilą usłyszałem Morawieckiego, że NIGDY nie odejdą od jednej spójnej prawicy. Może narobili szumu byśmy odetchnęli z radością, a lewacy znowu wyjdą na idiotów.

Pozdrawiam

mjk1

mjk1

24.07.2026 21:11

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @mjk1A nie sądzisz, że to…

@ jazgdyni.

Taki scenariusz oczywiście jest możliwy i polityka zna wiele zaskakujących zwrotów, więc całkowicie go nie wykluczam. Na razie jednak widzę więcej faktów przemawiających za tym, że konflikt jest realny a nie starannie wyreżyserowany spektakl. Najbliższe tygodnie pokażą, kto miał rację.

Na razie dostrzegam wyraźną różnicę w sposobie prowadzenia tej sytuacji. Mateusz Morawiecki konsekwentnie mówi o jedności prawicy, nie atakuje personalnie Jarosława Kaczyńskiego i podkreśla, że jego celem jest poszerzenie elektoratu, a nie rozbijanie obozu. Z kolei środowisko, nazwijmy je umownie „grupą Sasina”, rozpoczęło od podważania wiarygodności Morawieckiego i przypisywania mu najgorszych intencji. Taka strategia zwykle bardziej pogłębia konflikt, niż go rozwiązuje. Jeżeli Morawiecki utrzyma obecny kurs - spokojny, merytoryczny i nastawiony na jedność, to moim zdaniem będzie zyskiwał. Jeżeli natomiast druga strona będzie odpowiadała głównie kolejnymi personalnymi atakami, to z czasem może na tym więcej stracić niż zyskać.

Dlatego, zamiast przesądzać wynik już dziś, proponuję obserwować fakty. Polityka ma to do siebie, że emocje szybko opadają, a zostają czyny. To one pokażą, czy był to przemyślany plan, czy rzeczywiście początek głębokiej zmiany na prawicy.

spike

spike

24.07.2026 21:12

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na @mjk1A nie sądzisz, że to…

Jak mówił pewien "mędrzec ojropy" - - jest to całkiem możliwe, choć niewykluczone". Morawiecki tylko z Prezesem może się dogadać.
Siberian Husky Dog

Siberian Dog Husky

24.07.2026 20:38

Musimy odróżniać fake od prawdy:
1. Donek niemiecki namiestnik- fake
2. PJK ruska onuca- prawda
3. Donek milioner-fake
4. Prezes krezus-prawda
5. Donek fiut- fake
6. Kaczor kutas- prawda
7. tvn24- prawda
8. tv Republika i wPolsce24- fake
Mam nadzieję, że pomogłem

Siberian Husky Dog

Siberian Dog Husky

24.07.2026 20:40

Konfederacja z Braunem maksymalnie 14-15%
Po rozwodzie obie partie mają łącznie 25%

Siberian Husky Dog

Siberian Dog Husky

24.07.2026 20:45

 Rozłam w PiS oznacza, że Tuskowi na 100% nie uda się zdefiniować najbliższych wyborów jako walki z PiSem, a to oznacza pogłębienie już głębokiej demobilizacji jego elektoratu.

Tusk przegra sromotnie najbliższe wybory.

tricolour

tricolour

24.07.2026 22:57

Dodane przez Siberian Husky Dog w odpowiedzi na  Rozłam w PiS oznacza, że…

Ostatnie wybory Tusk przecież przegrał.  A rządzi do dziś.

Naprawdę chcesz, by znów przegrał?

Chatar Leon

chatar Leon

24.07.2026 20:52

O, bardzo podoba mi się wypowiedź Cejrowskiego: Tusk i Morawiecki to dwie nerki wypełnione tym samym moczem.

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 231
Liczba wyświetleń: 294,169
Liczba komentarzy: 4,333

Ostatnie wpisy blogera

  • Prawica przegrywa nie z Tuskiem. Prawica przegrywa sama ze sobą.
  • Jarosław Kaczyński właśnie podarował Tuskowi drugą kadencję.
  • Apel do libertarianina.

Moje ostatnie komentarze

  • Ty z uporem maniaka cały czas odpowiadasz na tezy, których nie postawiłem Droga Sake. Nigdzie nie napisałem, że wszystkie sukcesy rządów PiS są wyłączną zasługą Mateusza Morawieckiego. Byłoby to…
  • @ jazgdyni.Taki scenariusz oczywiście jest możliwy i polityka zna wiele zaskakujących zwrotów, więc całkowicie go nie wykluczam. Na razie jednak widzę więcej faktów przemawiających za tym, że…
  • Znowu opisujesz inną sytuację niż ta, o której dyskutujemy. Nikt nie kwestionuje, że Jarosław Kaczyński miał trudne doświadczenia z Lepperem, Giertychem, Gowinem czy Ziobrą. Tyle że tamte konflikty…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • mjk1, Ty z uporem maniaka cały czas odpowiadasz na tezy, których nie postawiłem Droga Sake. Nigdzie nie napisałem, że wszystkie sukcesy rządów PiS są wyłączną zasługą Mateusza Morawieckiego. Byłoby to…
  • tricolour, Ostatnie wybory Tusk przecież przegrał.  A rządzi do dziś.Naprawdę chcesz, by znów przegrał?
  • tricolour, Tak, partia moze stawiać warunki i wymagać ich przestrzegania. I jeśli  ktoś tych warunków nie przestrzega, to po ultimatum trzeba powiedzieć jasno, że zostal usunięty na skutek…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności