Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Jarosław Kaczyński właśnie podarował Tuskowi drugą kadencję.

mjk1, 19.07.2026

 Przyznam uczciwie - miałem nadzieję. Nie dlatego, że nie widziałem problemów Prawa i Sprawiedliwości. Widziałem je od dawna. Pisałem o nich wielokrotnie. Uważałem i nadal uważam, że politycznie Jarosław Kaczyński po prostu się zużył. To nie przekreśla jego historycznych zasług. Ale historia i przyszłość to dwie różne rzeczy. Każdy polityk ma swój czas. Największą sztuką jest wiedzieć, kiedy należy przekazać pałeczkę następcom.

 Kilka miesięcy temu wydawało mi się, że takim następcą mógłby zostać Zbigniew Bogucki. Nie zdążyłem dobrze napisać o tej możliwości, a już został politycznie "spalony" pomysłem premiera technicznego. W praktyce podobny los spotkał Przemysława Czarnka. Z projektu nowego otwarcia nie zostało praktycznie nic. 

 Później pojawiła się kolejna nadzieja. Mateusz Morawiecki. Nie dlatego, że jest politykiem bez wad. Nie jest. Nie dlatego, że nie ciąży na nim bagaż ośmiu lat rządów. Ciąży, ale dlatego, że spośród wszystkich polityków PiS jest jedynym, który ma jednocześnie doświadczenie państwowe, rozpoznawalność międzynarodową, kompetencje gospodarcze i zdolność komunikowania się z wyborcami spoza najtwardszego elektoratu. Można go lubić albo nie. Można krytykować jego decyzje, ale trudno wskazać dziś w PiS drugiego polityka o podobnym potencjale. Dlatego uznałem, że rozpoczęty przez niego proces budowania własnego środowiska nie musi oznaczać rozłamu. Wręcz przeciwnie - może być początkiem spokojnej zmiany pokoleniowej. Dzisiaj ta nadzieja została brutalnie zgaszona. Prezes postawił ultimatum. Albo likwidacja stowarzyszeń i pełne podporządkowanie, albo wyjście z partii. To nie wygląda na próbę budowania jedności. To wygląda na próbę wymuszenia posłuszeństwa.

 I właśnie tutaj pojawia się pytanie najważniejsze. Co jest dziś większą wartością? Osobista kontrola nad partią, czy odsunięcie Donalda Tuska od władzy? Jeśli najważniejsze staje się utrzymanie absolutnej kontroli nad własnym środowiskiem nawet za cenę kolejnego podziału prawicy, to trudno oprzeć się wrażeniu, że priorytety zostały ustawione w bardzo dziwny sposób. Polska ordynacja wyborcza nie premiuje podzielonej prawicy. Premiuje największy blok. Każde kolejne pęknięcie oznacza mniej mandatów. Każdy kolejny konflikt oznacza większą szansę na utrzymanie obecnej większości. To nie jest żadna tajemnica. Wie o tym każdy student pierwszego roku politologii. Tym bardziej powinien to wiedzieć polityk, który od trzydziestu lat uczestniczy w życiu publicznym.

 Najbardziej boli jednak coś innego. PiS od miesięcy ma doskonałe warunki do odzyskania inicjatywy. Rząd popełnia błędy nie robiąc praktycznie nic. Rosną problemy gospodarcze. Przedsiębiorcy narzekają. Zadłużenie państwa dramatycznie rośnie. Inwestycje wyhamowują. Społeczne zmęczenie jest coraz większe. To powinien być moment budowania szerokiej alternatywy. Tymczasem uwaga kierownictwa partii skupia się na wewnętrznej wojnie. Historia zna wiele przykładów wielkich liderów, którzy nie przegrali dlatego, że zabrakło im talentu. Przegrali dlatego, że zbyt długo nie potrafili odejść. Im silniejszy był ich autorytet, tym bardziej byli przekonani, że tylko oni są w stanie utrzymać jedność a właśnie ta wiara prowadziła do rozpadu.

 Nie wiem jeszcze, jak zakończy się konflikt z Mateuszem Morawieckim. Być może dojdzie do porozumienia. Być może nie, ale jedno wiem już dzisiaj. Jeżeli dla zachowania pełnej kontroli nad partią poświęci się możliwość zbudowania szerokiego obozu zdolnego wygrać wybory, to największym beneficjentem tej decyzji nie będzie ani PiS, ani Morawiecki.

Będzie nim Donald Tusk.

A paradoks całej tej sytuacji polega właśnie na tym, że największym zagrożeniem dla przyszłości Prawa i Sprawiedliwości coraz częściej nie okazują się polityczni przeciwnicy. Coraz częściej stają się nim decyzje podejmowane we własnym obozie.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 317
Ijontichy

Ijontichy

19.07.2026 15:17

Ludzie pamiętają M.M. wszystko! 

!Pucz w 2017 odsunięcie Beaty Szydło i całego rzadu.

2.Podpisywanie w UE wszystkiego najgorszego!

3.Ustępstwa w Unii na rzecz czegoś tylko obiecywanego...

4.Potem afera Covidowa...za którą każdy inny premier poszedłby siedzieć!  

5.Polityka wobec Ukrainy...Duda,Morawiecki i Zelenski jedno pochodzenie etniczne...

Myślisz,że "elektorat" PiS- zapomniał? Pewnie tak...ci którzy NIE DARUJĄ PISOWI I MORAWIECKIEMU 

POLITYKI...POSZLI DO KONFY.

Wybory w 2023 to pokazały...Kaczor juz ma 77 lat...reszta jest milczeniem...skąd znam ten cytat? :-))

AŁTORYDET

AŁTORYDET

19.07.2026 17:18

Dodane przez Ijontichy w odpowiedzi na Ludzie pamiętają M.M…

Sprawy poszły dalej niż myślisz , Ijonie. Paręnaście dni temu, sąd belgijski, zablokował konto PAŻP, z paroma miliardami dolarów. Zablokował, bo Morawiecki jednostronnie wypowiedział umowę z Pfizerem. Wydawało się, że to idealna piłka do ataku na Morawieckiego i PiS, zważywszy na tragiczny stan finansów państwa. I g...o. Tusk przykrył skandal, atakiem na Kaczyńskiego, Świrskiego i Kraskowskiego. Dolary przeciwko orzecha, że trwa intensywna praca na linii Tusk - Morawiecki.

mjk1

mjk1

19.07.2026 18:08

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Sprawy poszły dalej niż…

Panowie (Ijon&Ałtorytet), nie twierdzę, że Mateusz Morawiecki jest politykiem bez błędów. Wręcz przeciwnie - ma za sobą decyzje, które do dziś budzą kontrowersje. Można dyskutować o zmianie rządu Beaty Szydło, polityce covidowej, relacjach z UE czy Ukrainą. To wszystko są tematy do poważnej rozmowy. Tylko że ja piszę o czymś innym. Patrzę na sytuację PiS w połowie 2026 roku i zadaję proste pytanie: kto dziś realnie może przejąć odpowiedzialność za tę partię i poprowadzić ją do zwycięstwa?

Bo jeśli nie Morawiecki, to kto?

Czarnek? Został politycznie wyhamowany. Bogucki? Również. Błaszczak się nie nadaje i nie widać, by budował własne zaplecze. Pozostali? Nie mają ani rozpoznawalności, ani doświadczenia premiera. Nie twierdzę, że Morawiecki jest idealny. Twierdzę jedynie, że spośród obecnych polityków PiS ma dziś największy potencjał, aby powalczyć o wyborców spoza twardego elektoratu. Co do rzekomej współpracy Tuska z Morawieckim, mam zupełnie inne wrażenie. Gdyby rzeczywiście istniał taki układ, to dlaczego obecnie największe polityczne ciosy spadają właśnie na Morawieckiego? Dzisiejszy konflikt wybuchł przecież wewnątrz PiS, a nie między PiS a KO. Jeżeli już gdzieś widzę polityczny paradoks, to raczej w tym, że działania obecnego kierownictwa PiS prowadzą do osłabiania własnego środowiska, a każda kolejna wojna wewnętrzna oznacza jedno - większą szansę na utrzymanie władzy przez Donalda Tuska.

Dlatego ponawiam pytanie, bo ono jest najważniejsze: jeśli odrzucamy Morawieckiego, to kogo w jego miejsce proponujecie? Nie za pięć lat, tylko dziś, bo sama krytyka nie jest jeszcze programem politycznym.

Ijontichy

Ijontichy

19.07.2026 18:50

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Panowie (Ijon&Ałtorytet),…

"Bo jeśli nie Morawiecki, to kto?"---koniec cytatu.

Dobre pytanie..gdybym chciał sobie zakpić,to bym zaproponował @sake2000 aby ci odpowiedziala.:-))

Sam od czasów smoka wawelskiego TU piszę,ze szpital geriatryczny im.PiS  już ledwo dycha.

Każdy "gość" w mediach..to siwiuteńki jak gołąbek i duka teksty sprzed 20 lat.

Była okazja po wyborach prezydenckich...Tusk i reszta byli w szoku trzęśli pośladkami...było wtedy 

zaatakować!!! 

Zamknąć sejm na zamek,senat tez i ogłosić nowe  wybory! Że co? UE? Srać na ten gejowski grajdoł! 

Ktoś tu pisze o "poznaniu po czynach"...ale lepiej brac pieniądze NASZE i nic nie robić...BYĆ SE W OPOZYCJI.

Jak czytam Kuźmiuka,to dostaję choroby morskiej...NIC!!! Człowiek z 10 partii ...żadnej myśli...tylko NIC! 

Twoje pytanie KTO?

Nikt,NIKT...lepiej im w opozycji..."dieta leci,nie cza sie męczyć,pisac ustawy i COŚ ROBIĆ"

Pewnie sam Kaczyński na premiera...żartowałem..:-)))

mjk1

mjk1

19.07.2026 21:35

Dodane przez Ijontichy w odpowiedzi na "Bo jeśli nie Morawiecki, to…

Właściwie w jednej sprawie się z Tobą zgadzam Ijon - PiS rzeczywiście ma dziś poważny problem kadrowy i od dawna o tym piszę. Tylko że nadal nie odpowiedziałe na moje pytanie.

Jeżeli nie Morawiecki, to kto?

Bo krytyków jest wielu, natomiast nazwisk jakoś nikt nie podaje. Co do rozwiązania Sejmu po wyborach prezydenckich - nie było to takie proste. Prezydent nie może według własnego uznania rozwiązać parlamentu, bo ma na to konstytucyjne ograniczenia. Można oczywiście dyskutować o różnych scenariuszach politycznych, ale nie przedstawiajmy ich tak, jakby wszystko zależało wyłącznie od jednej decyzji Nawrockiego.

Z czym się natomiast zgadzam, to z tym, że po zwycięstwie w wyborach prezydenckich PiS nie wykorzystał politycznego momentu. Rząd był wyraźnie osłabiony, a opozycja zamiast narzucić własną narrację zaczęła zajmować się głównie sobą. I właśnie dlatego wracam do sedna mojego wpisu. Nie twierdzę, że Morawiecki jest idealny. Twierdzę jedynie, że spośród obecnych polityków PiS nie widzę dziś nikogo z większym potencjałem do przejęcia odpowiedzialności za partię. Jeżeli ktoś takiego widzi, to naprawdę chętnie poznam nazwisko i argumenty. Na razie słyszę głównie, dlaczego nie Morawiecki, ale wciąż nie słyszę, kto w jego miejsce.

tricolour

tricolour

19.07.2026 15:23

Moze jeszcze nie podarował,  ale ciężko pracuje nad prezentem.

Kaczyński uważa, ze wybory można wygrywać tą samą metodą przez kilka dekad: wyeliminować wewnętrzną konkurencję,  a potem wyjąć z kapelusza jakąś osobę,  na którą zagłosują głosowacze. Wstawi się manekin w telewizor, powie się, że to dobry manekin, a głosowacze oddadzą głos, jak mocz. To działało.

Teraz przestaje. Jest jeszcze inercja, może nawet na przyszłe wybory, ale energia się kończy. Morawiecki nie odpuści, to dobrze.

AŁTORYDET

AŁTORYDET

19.07.2026 16:36

Kaczyński tak samo podarował Tuskowi drugą kadencję, jak Nawrocki zrobił z "braci" Ukraińców - banderowców. Po prostu testuje lojalność Morawieckiego. Morawiecki chce odejść  PiS-u, utworzyć klub w Sejmie i obsadzić stanowisko v-ce marszałka. No i clou programu: mając blisko czterdziestu posłów, stworzy perspektywę odrzucania prezydenckich vet.

Ciekawe, że najbardziej znani frondyści pochodzą z Breslau. Naiwniacy z konfy i korony, liczą, że będą beneficjentami manewru Morawieckiego. Oj naiwni, naiwni...

mjk1

mjk1

19.07.2026 18:40

Dodane przez AŁTORYDET w odpowiedzi na Kaczyński tak samo podarował…

Moim zdaniem to właśnie jest zasadnicza różnica między nami Ałtorytecie. Ty zakładasz, że wszystko jest elementem misternie przygotowanego planu. Ja patrzę przede wszystkim na fakty. Nie widziałem dotąd żadnej wypowiedzi Mateusza Morawieckiego, z której wynikałoby, że chce rozbijać PiS, zakładać własny klub czy budować konkurencyjną partię. Wręcz przeciwnie - od wielu miesięcy podkreśla, że chce działać w ramach Prawa i Sprawiedliwości.

Natomiast faktem jest coś innego. To Jarosław Kaczyński postawił ultimatum. To on powiedział: albo pełne podporządkowanie, albo rozstanie. Jeżeli więc dojdzie do pęknięcia, to trudno będzie twierdzić, że nastąpiło ono wyłącznie z inicjatywy Morawieckiego. Od wielu lat słyszymy również zapowiedzi przekazania sterów młodszemu pokoleniu. Sam prezes mówił o tym wielokrotnie. Tymczasem za każdym razem, gdy pojawia się ktoś z realnym potencjałem przywódczym, okazuje się, że jeszcze nie teraz. Problem polega na tym, że polityka nie zatrzymuje się dlatego, że ktoś nie chce odejść. Czas płynie niezależnie od naszych planów. Jeżeli dziś dla zachowania pełnej kontroli nad partią ryzykuje się osłabienie własnego obozu, to największym beneficjentem nie będzie ani Morawiecki, ani Konfederacja, ani Korona.

Będzie nim Donald Tusk.

I właśnie to najbardziej mnie niepokoi, bo można wygrać każdą wewnętrzną walkę o władzę w partii, a jednocześnie przegrać walkę o władzę w państwie. A z punktu widzenia wyborcy to ta druga jest przecież najważniejsza.

Ijontichy

Ijontichy

19.07.2026 18:54

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Moim zdaniem to właśnie jest…

". Nie widziałem dotąd żadnej wypowiedzi Mateusza Morawieckiego, z której wynikałoby, że chce rozbijać PiS, zakładać własny klub czy budować konkurencyjną partię."--koniec cytatu.

Chyba se jaja robisz!!! MA POPEŁNIĆ SAMOBÓJSTWO??? 

Miałem cie za powaznego blogera...

Ciao.

mjk1

mjk1

19.07.2026 22:05

Dodane przez Ijontichy w odpowiedzi na ". Nie widziałem dotąd…

Nie robię sobie jaj, tylko oddzielam fakty od domysłów Ijon. To, że ktoś może mieć ambicje polityczne, nie oznacza automatycznie, że chce rozbić własną partię. Dla Mateusza Morawieckiego wyjście z PiS i budowanie nowego ugrupowania byłoby dziś politycznie bardzo ryzykowne. Historia polskiej prawicy pokazuje, że takie rozłamy zwykle kończyły się osłabieniem obu stron i w efekcie wzmacniały przeciwników. Dlatego uważam, że jeśli Morawiecki rzeczywiście o coś walczy, to raczej o wpływ na przyszłość PiS niż o stworzenie konkurencyjnej partii. Przejęcie przywództwa w dużej, istniejącej formacji daje znacznie większe możliwości niż zaczynanie wszystkiego od zera.

Oczywiście mogę się mylić. Ale na razie nie widziałem żadnej publicznej deklaracji Morawieckiego, że odchodzi z PiS i zakłada własny projekt. Jeżeli taka deklaracja padnie, bez problemu zmienię zdanie. Natomiast jedno już dziś jest faktem. To nie Morawiecki postawił ultimatum. To Jarosław Kaczyński powiedział: pełne podporządkowanie albo rozstanie. I właśnie dlatego napisałem ten felieton, bo niezależnie od tego, kto ma rację w tym sporze, największym wygranym wewnętrznej wojny na prawicy może okazać się Donald Tusk.

mada

mada

19.07.2026 21:14

POwiedzcie wszyscy mądrzy 

Kogo chcecie na premiera.

W głowie tylko maseczki.

tricolour

tricolour

19.07.2026 21:34

Jeżeli inna strona sceny politycznej jest dla Kaczyńskiego wrogiem ("wróg jest gdzie indziej"), a jednocześnie jest sugestia, że "rozłamowcy" są wrogiem, to... w sumie dobrze.

Czas na nowe.

J z L

JzL

19.07.2026 22:23

Można się z nim zgadzać albo nie. Można go lubić albo krytykować. Ale jednego Jarosławowi Kaczyńskiemu odmówić nie można — charakteru, konsekwencji i politycznej odporności. Wiatry historii wieją coraz mocniej. Fale uderzają z każdej strony. Jedni wyskakują za burtę, inni próbują przejąć ster, a jeszcze inni patrzą wyłącznie na własny interes. 

A on? 

On nadal stoi na pokładzie i pcha tę łajbę do przodu. Mimo presji, ataków, zdrad i kolejnych politycznych burz. Pełen szacunek za to, że kiedy inni kalkulują, gdzie bardziej im się opłaci, on wciąż walczy o swoją wizję Polski. 

spike

spike

19.07.2026 23:48

O czym kolego piszesz, jakiś zamordyzm etc.? 
Co jakiś czas jest wybór prezesa partii, Prezes jest legalistą, jakby ktokolwiek chciał zmiany, to by najnormalniej zgodnie z prawem, zmienili prezesa partii.
Kaczyński kieruje się zasadami, wystarczy przeanalizować jego decyzje względem partii, ktoś coś przekręci, to od razu jest zawieszony, albo usunięty. 
Pamiętacie głośną sprawę z dziadkiem Tuska? 
Co się okazało, Tusk, się dziadka wyparł, Kurski został oskarżony o oszczerstwo, nawet grożono sądem w trybie wyborczym, a co się okazało, że Tusk to wyjątkowy łajdak,  jednak jego dziadek służył w niemieckim wojsku, nawet mówiła to jego nieletnia siostrzenica, co ciekawe, to TVN ujawnił niemiecki dokument tego faktu.
Jeszcze jak Lis brylował w TVN, był program o tej sprawie, gośćmi był Kurski, Żakowski, Najsztub i ktoś jeszcze. Na tym spotkaniu Kurski dowiódł kłamstw Tuska, jak też próbę zwalenia tego łajna na niego, pokazał prasę z Pomorza, w której dużo wcześniej pisano o dziadku Tuska, w TV nie Kurski poleciał do mediów z tą "nowiną", a został zaczepiony przez dziennikarza, chyba z TVNu, o tym co piszą o Tusku, Kurski tylko odpowiedział, że tak piszą w pomorskiej prasie, a szmaciarze jemu przypisali, że to on tak twierdzi, pomawiając Tuska.

Podobnie jest z Morawieckim, antypolskie media grilują Kaczyńskiego, Morawieckiego, szczególnie Czarnka za rzekome odebranie pomocy "biednej" Ukrainie.
Co się okazuje, z pomocą zarówno Czarnkowi, jak i Prezydentowi przychodzi nie kto inny jak sam były premier, komuch Miller, Bielecki o mało nie chciał się na niego rzucić, widać było w jego pijackich ślepiach nienawiść, aż podskakiwał na krześle, był też ćmok Pawliak, zaczął coś dukać, stękać, nędza i rozpacz, ktoś powinien go sprawdzić po pieniądzach, ten kontrakt gazowy, musiał mieć grubą kopertę.
 

Co ty kolego tu opowiadasz, zapominasz, że to nie partia decyduje o wygranej, to tylko Tusk tak robi już od wielu lat, z pomocą usłużnych sądów, dlatego tak niszczy sędziów i prawo w Polsce, spłaca długi, całą władzę  sądowniczą po TK chce przejąć Iustitia, nawet sięz tym nie kryją.

Jestem przekonany, że sprawa Morawieckiego skończy się dla niego jak dla Gowina, Pisowi nie zaszkodzi, a kto wie, może go wzmocnić, wyborcy PiSu są w większość konserwatystami, a ci nie znoszą fałszu i zdrady, jaka była wcześniej u Marcinkiewicza (też marnie skończył), Lepper też był zdrajcą, podobnie Giertych.
Mam nadzieję, że Morawiecki się opamięta, jego kanapowa grupka bez Kaczyńskiego zniknie, Tusk z pewnością go nie przyjmie, bo jemu nie chodzi o Polskę, nie widać tego? wierzę, że Morawieckiemu jeszcze na Polsce zależy.

Jeżeli my wyborcy, nawet ci co nie przepadają za Kaczyńskim, ale zależy im na Polsce, widząc i czując do czego łajdak Tusk doprowadził Polskę, zagłosują na PiS, tylko i wyłącznie oni mogą odbudować naszą Ojczyznę - Polskę.

u2

u2

20.07.2026 00:09

Dodane przez spike w odpowiedzi na O czym kolego piszesz, jakiś…

"sprawa Morawieckiego skończy się dla niego jak dla Gowina" Nie sądzę. Na kanale ZERO wprost mówią, że to ustawka Prezesa z Premierem. I bardzo dobrze. Wolę rozłam, aby pokonać hydrę niemiecko-rosyjską, a nie trwanie w ciągłym marazmie niemożności :)

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 229
Liczba wyświetleń: 293,058
Liczba komentarzy: 4,274

Ostatnie wpisy blogera

  • Apel do libertarianina.
  • Bydło czy mieszkańcy dobrze prowadzonego ogrodu zoologicznego?
  • Grochem o ścianę (część III). Państwo jest narzędziem. Nie religią.

Moje ostatnie komentarze

  • Nie robię sobie jaj, tylko oddzielam fakty od domysłów Ijon. To, że ktoś może mieć ambicje polityczne, nie oznacza automatycznie, że chce rozbić własną partię. Dla Mateusza Morawieckiego wyjście z…
  • Właściwie w jednej sprawie się z Tobą zgadzam Ijon - PiS rzeczywiście ma dziś poważny problem kadrowy i od dawna o tym piszę. Tylko że nadal nie odpowiedziałe na moje pytanie.Jeżeli nie Morawiecki,…
  • Moim zdaniem to właśnie jest zasadnicza różnica między nami Ałtorytecie. Ty zakładasz, że wszystko jest elementem misternie przygotowanego planu. Ja patrzę przede wszystkim na fakty. Nie widziałem…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • u2, "sprawa Morawieckiego skończy się dla niego jak dla Gowina" Nie sądzę. Na kanale ZERO wprost mówią, że to ustawka Prezesa z Premierem. I bardzo dobrze. Wolę rozłam, aby pokonać hydrę niemiecko…
  • spike, O czym kolego piszesz, jakiś zamordyzm etc.? Co jakiś czas jest wybór prezesa partii, Prezes jest legalistą, jakby ktokolwiek chciał zmiany, to by najnormalniej zgodnie z prawem, zmienili…
  • JzL, Można się z nim zgadzać albo nie. Można go lubić albo krytykować. Ale jednego Jarosławowi Kaczyńskiemu odmówić nie można — charakteru, konsekwencji i politycznej odporności. Wiatry historii wieją…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności