Nie oglądam kopaczy chyba juz ze 20 lat, a i wcześniej tez tak nie za bardzo. Ale to co Wielki Wodz zdaje sie uwazac za football dla :prawdziwych mężczyzn", gdzie glowną zasada jest przywalic ze łba w inny łeb, lub po kryjomu zdeptac korkami czyjes kolano, to "zabawa" neandertalczyków. To ja juz wolę MMA i jego " cywilizowane" reguły.
Słusznie...
Nie oglądam kopaczy chyba juz ze 20 lat, a i wcześniej tez tak nie za bardzo. Ale to co Wielki Wodz zdaje sie uwazac za football dla :prawdziwych mężczyzn", gdzie glowną zasada jest przywalic ze łba w inny łeb, lub po kryjomu zdeptac korkami czyjes kolano, to "zabawa" neandertalczyków. To ja juz wolę MMA i jego " cywilizowane" reguły.