Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Od Gierka do Shenzhenu. Dlaczego Chinom się udało i dlaczego Polsce może się jeszcze udać.

mjk1 01.02.2026

Dlaczego wielu ludzi tęskni za Gierkiem i co wtedy naprawdę poszło nie tak.

 W polskiej pamięci zbiorowej lata 70. mają szczególne miejsce. To czas, który wielu wspomina jako okres oddechu po siermiężnych latach powojennych, moment gdy na półkach pojawiły się towary, budowano mieszkania, drogi, fabryki, a w telewizji mówiono o nowoczesności, rozwoju i doganianiu Zachodu. Edward Gierek stał się symbolem tej nadziei: otwarcia na świat, technologii z Zachodu, kredytów, które miały sfinansować skok cywilizacyjny.

I rzeczywiście - na papierze plan wyglądał rozsądnie:

- import nowoczesnych linii technologicznych,

- budowa przemysłu,

- wzrost produkcji,

- a potem eksport na Zachód, który miał spłacić zaciągnięte długi.

Tyle że ta sekwencja była odwrócona.

 PRL najpierw się zadłużył w dolarach, a dopiero potem próbował stać się konkurencyjnym eksporterem. Problem polegał na tym, że polskie produkty nie były ani jakościowo, ani kosztowo atrakcyjne dla rynków zachodnich. Brakowało marek, kanałów dystrybucji, marketingu, doświadczenia w handlu międzynarodowym. Polska produkowała głównie na własny rynek i dla krajów RWPG, gdzie rozliczano się w rublu transferowym - walucie, która nie miała realnej wartości poza tym systemem.

 Efekt był nieunikniony: długi rosły, dolarów brakowało, a system ratował się reglamentacją, kartkami, Pewexami. Złotówka była zamknięta nie dlatego, że dawało to przewagę, ale dlatego, że nikt na świecie nie chciał jej mieć. PRL miał więc walutę niewymienialną, kontrolę kapitału i państwowe sterowanie gospodarką, tak jak dzisiejsze Chiny. Tyle że w zupełnie innym kontekście ekonomicznym.

Dlaczego Chinom się udało tam, gdzie PRL przegrał.

 Gdy Deng Xiaoping pod koniec lat 70. otwierał Chiny na świat, sytuacja startowa była równie trudna jak w Polsce. Kraj był biedny, technologicznie zacofany, odcięty od globalnej gospodarki. A jednak strategia była zupełnie inna. Chiny zrobiły coś, czego PRL nie zrobił:

Najpierw zaczęły produkować dla świata. Dopiero potem zaczęły się modernizować na wielką skalę.

 Zamiast kupować technologie i próbować samodzielnie wejść na zachodnie rynki, Chiny zaprosiły zachodnie firmy do siebie. „Przyjedźcie, budujcie fabryki, zatrudniajcie Chińczyków, eksportujcie stąd swoje towary” - tak działały pierwsze specjalne strefy ekonomiczne, jak Shenzhen. Wraz z fabrykami przychodziło know-how, organizacja pracy, standardy jakości, łańcuchy dostaw. Chińczycy uczyli się w praktyce, na żywym organizmie globalnego przemysłu.

Równocześnie państwo pilnowało kilku żelaznych zasad:

- transferu technologii,

- powstawania lokalnych dostawców,

- szkolenia chińskich kadr,

- budowania własnych firm obok zagranicznych.

I jeszcze coś kluczowego: Chiny zaczęły zarabiać dolary, zanim zaczęły się na wielką skalę zadłużać.

 To całkowicie odwracało sytuację znaną z PRL. Dolarów nie brakowało, było ich coraz więcej. Juan był zamknięty nie z biedy, lecz z wyboru. Koszty produkcji ponoszono w juanach, a sprzedaż odbywała się w dolarach i euro. To dawało stałą przewagę cenową na rynkach światowych. PRL próbował zbudować przemysł, który dopiero miał stać się konkurencyjny. Chiny stały się konkurencyjne, produkując dla kogoś innego, a dopiero potem zbudowały własny przemysł.

Dlaczego dziś Polska ma większą szansę niż za Gierka.

I tu dochodzimy do teraźniejszości.

Polska znajduje się dziś w sytuacji, która paradoksalnie jest bliższa punktowi startowemu Chin niż PRL:

- mamy zachodnie fabryki i montownie,

- mamy dostęp do największego rynku świata - UE,

- mamy wykwalifikowane kadry,

- mamy stabilne instytucje,

- mamy napływ kapitału i technologii.

A jednak stoimy w miejscu, bo montownia stała się celem, a nie etapem przejściowym. Chiny traktowały montownie jako szkołę. U nas są dowodem sukcesu. To jest różnica fundamentalna.

Aby powtórzyć chińską ścieżkę, Polska nie potrzebuje cudów. Potrzebuje tej samej logiki:

  1. Wokół zagranicznych fabryk muszą powstawać polscy dostawcy, którzy uczą się produkować to samo.
  2. Wybrane branże muszą być chronione i wspierane przez kilkanaście lat, nawet kosztem efektywności na początku.
  3. Zamówienia publiczne powinny budować polskie firmy, nawet jeśli na starcie są gorsze.
  4. Państwo powinno finansować agresywną ekspansję zagraniczną polskich przedsiębiorstw.
  5. Montownia ma być początkiem procesu, a nie jego finałem.

Dziś mamy coś, czego nie miał Gierek i czego nie miały nawet Chiny na początku:

- jednolity rynek bez ceł,

- dostęp do technologii,

- kapitał unijny,

- pozycję w centrum Europy.

Jeśli zastosować chińską logikę do polskich warunków, droga może być krótsza niż ta, którą przeszły Chiny.

Historia Gierka nie jest historią porażki ambicji. Jest historią błędnej kolejności działań.
Historia Chin nie jest historią cudu. Jest historią konsekwencji i cierpliwości.

A Polska dziś stoi dokładnie w tym miejscu, w którym trzeba tylko zmienić sposób myślenia: 

przestać być montownią świata i zacząć uczyć się na montowni, jak stać się jej właścicielem.

To nie wymaga rewolucji. Wymaga strategii na 20 lat.

I właśnie dlatego, paradoksalnie, dzisiaj mamy większą szansę niż miał Gierek.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 277
SilentiumUniversi

Silentium Universi

01.02.2026 13:58

Polityka Gierka wynikała z przymusu błędnych działań. Chiny wybiły się na niepodległość 

mjk1

mjk1

01.02.2026 14:15

W odpowiedzi do: Silentium Universi

Żadnych innych wniosków? Że się nie da i potem litania uzasadnień? Naprawdę nic?

tricolour

tricolour

01.02.2026 19:19

My, Polacy, szansę,  której piszesz,  mamy, ale ją kolejny raz zmarnujemy. Przez prywatę. 

Zrobimy krok i zbudujemy Biedronkę,  to ją zaraz sprzedamy,  żeby do końca życia nic nie musieć robić.  Zrobimy Allegro,  to też sprzedamy,  Żabkę też. Narodowy Bank Polski zamienimy na BZWBK, potem sprzedamy Santanderowi, a na końcu w niemieckie łapy Erste. 

Przykro pisać. 

mjk1

mjk1

01.02.2026 19:55

W odpowiedzi do: tricolour

A ci co mają gęby pełne frazesów o patriotyzmie, też nie maja pomysłu? Naprawdę?

sake3

sake2020

01.02.2026 21:22

W odpowiedzi do: tricolour

@Tricolour.....Mamy szansę ale nie mamy wiary.Zbyt dużo w nas pokory i przekonania,że daleko nam do doskonałości. Dawna sprawa z Torunia- metodę wykorzystania i odwiertu zasobów wód geotermalnych profesorowie i geolodzy przestawiali... w Radio Maryja,bo nikt z rządu ani mediów rządowych nie był zainteresowany a samo radio atakowane za inicjatywę.Powstawały budowy -widmo jak Fabryka Osocza które nigdy nie oddano do użytku i nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności za zmarnowane środki.Ile takich niedokończonych inwestycji powstało?Do tej pory już mozna było realizować projekt rozbudowy portu w Ełku, a nie biadolić i czekać w strachu co powie Unia co powiedzą Niemcy czy Rosjanie.

mjk1

mjk1

01.02.2026 21:40

W odpowiedzi do: sake2020

Oj igrasz z ogniem Danusiu. jeszcze ktoś z tutejszych orłów intelektu spojrzy na mapę i Ci "Bareją" pojedzie, że chcesz  morze do  Ełku przyłączyć.

tricolour

tricolour

02.02.2026 13:36

W odpowiedzi do: sake2020

@Sake

Mjk ma rację z mistrzem Bareją - na niczym nie można tak dobrze zarobić jak na nietrafionych inwestycjach. To jest clou - partykularny zarobek.

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 241
Liczba wyświetleń: 306 222
Liczba komentarzy: 4 708

Ostatnie wpisy blogera

  • Elektoraty na ławie oskarżonych. Dużo wiary, mało rozumu.
  • BRAUN I JEGO WYZNAWCY: DUŻO GNIEWU, MAŁO ODPOWIEDZI
  • Braun chce naprawić Polskę. Tylko jak konkretnie?

Moje ostatnie komentarze

  • Moja Ty Słodka Alinko, po 400 km z Marche do Mediolanu naprawdę nie mam już siły na dyskusje, ale dla Ciebie zrobię wyjątek.  Wsiadam w Mediolanie do autobusu 702, rozglądam się i widzę, że…
  • Mam wrażenie, że nie zrozumiał Pan wpisu i moich odpowiedzi na komentarze pod nim Panie Bartoszu. Ja przecież nie napisałem, że Braun nie ma programu. Napisałem coś znacznie bardziej konkretnego: że…
  • Siejesz defetyzm i mieszasz kilka różnych spraw w jedną historię Droga Sake.Na Campusie wystąpił Tusk i mówił m.in. o zbyt wolnym tempie rozliczeń poprzedniej władzy. Tyle że z tego jeszcze nijak nie…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • Mrówka, W samo sedno.
  • Es, A mógłbys postawic pytanie odwrotnie? Na przykład: Dlaczego problemem nie jest Tusk, Kaczynski, Czarzasty, Morawiecki i inni pomniejsi z zakletego kręgu wlascicieli Polski, a jest nim Braun? Albo:…
  • Alina@Warszawa, @mjk1 Skoro do poczucia własnej wartości potrzebujesz autobusu pełnego ciemnoskórych w Mediolanie, to ten psychiatra jest Ci potrzebny na gwałt!

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności