Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

„Iron Lady” - M. H. Roberts

Ryszard Czarnecki , 06.04.2015
Właśnie mija druga rocznica śmierci „Żelaznej Damy” czyli Margaret Hildy Thatcher z domu Roberts. Była najdłużej urzędującym premierem Jej Królewskiej Mości w całym XX wieku. Jako druga po lordzie Liverpool (premier w latach 1812-1827) najdłużej piastowała urząd szefa rządu. Była też autorem słów: „Problem z socjalizmem polega na tym, że ostatecznie kończą ci się cudze pieniądze.”
Chcę o niej dzisiaj napisać, bo w stanie wojennym dla wielu z nas była jednym z dwóch idoli, gdy chodzi o zagranicznych polityków. Tym drugim był oczywiście Ronald Reagan. Ceniliśmy ją, m.in. za te jej słowa: „Muszę powiedzieć, że mamy do czynienia z zastąpieniem rządów prawa przez rządy motłochu.” Hm, to żadna aluzja, a skąd...
Ta córka sklepikarza i pastora kościoła metodystów z hrabstwa Lincoln, wychowana w kulcie pracy, pasję do polityki odziedziczyła po ojcu, miejscowym radnym. Skończyła chemię na Oksfordzie (drugi wynik na roku) ‒ w przeciwieństwie do Francoisa Hollande'a, który w prestiżowej francuskiej ENA był na swoim roczniku ostatni! Ale potrafiła, po kilku latach, zupełnie się przebranżowić i zostać… adwokatem. Zgodnie zresztą ze swoją maksymą „im więcej wkładasz do swojego życia, tym więcej zyskujesz.”
Była uparta: kilkakrotnie startowała w wyborach do parlamentu, poczynając od 1950 roku, aby w końcu zdobyć mandat w 1959 roku w wieku 34 lat. Ciekawostką jest, że w pierwszej kadencji złamała dyscyplinę partyjną: wbrew torysom głosowała za... przywróceniem kary chłosty. W sferze obyczajowej była, o czym dziś mało się mówi, na lewym skrzydle swojej partii: głosowała za dekryminalizacją kontaktów homoseksualnych (choć później, w 1986 roku powiedziała: „dzieci, którym powinno się wpajać tradycyjne wartości są zamiast tego nauczane, że mają niezbywalne prawo do bycia gejem”), chciała także legalizacji tzw. aborcji, ale jednocześnie, o dziwo, była przeciwna... ułatwieniom w procedurze rozwodowej. Była też przeciwnikiem zniesienia kary śmierci.
Opozycja z krajów zdominowanych przez Moskwę szanowała ją za bezkompromisowy stosunek do komunizmu: „system przygotowany przez Mao Tse-tunga oraz jego współtowarzyszy był mimo wszystko najbardziej znaną tyranią na świecie, którą świat poznał” oraz Moskwy: „Rosjanie dążą do osiągnięcia światowej dominacji i szybko zdobywają kolejne środki do tego, aby stać się najpotężniejszym narodem, jakiego świat nie widział. Ludzie z sowieckiego politbiura nie muszą się martwić o takie rzeczy, jak brak społecznego zaufania. Oni stawiają na hasło: armaty zamiast masła, podczas gdy my stawiamy wszystko przed armatami.”
Thatcher była sprawnym partyjnym graczem. Gdy sześć lat po jej wejściu do House of Common konserwatyści stracili władzę i torysi wybierali nowego lidera, poparła późniejszego zwycięzcę i premiera Edwarda Heatha, za co dostała stanowisko rzecznika ds. budownictwa mieszkaniowego, aby po kolejnych pięciu latach być już ministrem edukacji w jego rządzie. Kontrowersyjnym ministrem. Z jednej strony żaden minister przed nią nie otworzył tylu szkół co ona, a z drugiej zlikwidowała dofinansowanie bezpłatnego mleka w szkołach, przez co mówiono: „Mrs Thatcher the milk snatcher” (Pani Thatcher złodziejka mleka). Ale tak, jak 30 lat później w RFN Angela Merkel zdradziła swojego promotora Helmuta Kohla, tak po porażce torysów w 1974 roku Thatcher zdradziła Heatha i wystawiła swoją kandydaturę na szefa partii, niespodziewanie wygrywając.
Brytyjczycy kochali ją za patriotyzm: „Nie mogę znieść widoku upadającej Brytanii. Po prostu nie mogę znieść.” Mówiła też, w kontekście Falklandów, a więc wojny z Argentyną, która przyniosła odrodzenie brytyjskiej dumy narodowej i wywindowała „Żelazną Damę” na szczyty jej popularności: „Pokazują nam, że naród umarł. Ale mimo tego znaleźliśmy nową pewność siebie, urodzoną w gospodarczych bataliach w kraju i przetestowaną i odnalezioną 8 tysięcy mil stąd”.
Spotkałem panią Thatcher dwa razy. Nie była już wtedy premierem. Raz w Warszawie w połowie lat 1990 poświęciła kilku młodym politykom konserwatywnym, w tym mnie około 1,5 godziny. Potem jeszcze na zjeździe torysów jesienią 1997 roku, tuż przed objęciem przeze mnie funkcji ministra do spraw europejskich i tuż po największej klęsce Partii Konserwatywnej ‒ pod wodzą Johna Majora ‒ w wyborach w całym XX wieku.
„Iron Lady” będzie dla mnie i wielu z tych, którzy ją osobiście poznali ważnym punktem odniesienia.
*felieton ukazał się w kwietniowym numerze „Nowego Państwa” (w stałej rubryce „Czarnecko to widzę...”)
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2053
Jabe

Jabe

07.04.2015 18:27

No i jak Pan wygląda, panie Czarnecki, gdy się porówna z tym punktem odniesienia?
Seryjny-Samobójca

Seryjny

08.04.2015 18:27

Pani Thatcher to faktycznie była żelazna babka, z tym, że czy Brytyjczycy ją tak kochali to bym polemizował. Mają do niej skrajne odczucia od uwielbienia po nienawiśc głównie przez byłych górników i klasę najniższą, robotniczą. I tak Panie Ryszardzie nie ocieplałbym się w cieple Pani Thatcher bo to była osoba PRACOWITA o ideałach prawdziwie prawicowych a nie socjalistycznych jak Pańskie poglądy i pańskiej partii.
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 998
Liczba wyświetleń: 8,140,437
Liczba komentarzy: 11,175

Ostatnie wpisy blogera

  • UKRAINSKIE DRONY NAD POLSKĄ ?
  • Polska ,Ukraina, konflikt czyli Kijów ante portas ...
  • ANI SŁOWA O MUNDIALU !

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • Mirek Skalski, Tutaj też jest taki cymbał, choć jeszcze nie grozi Polakom ale już aktywnie wybiela banderowców. Od tego się zaczyna, Dla niepoznaki przyjął ksywkę "kaczysta" mimo tego, że kaczyści razem ze swoim…
  • NASZ_HENRY, Lista HAŃBY - "Od rzemyczka do koniczka" 😡⚫️ ........................................................ do zapamiętania poniżej: dakowski.pl
  • sake2020, Sprawdzianem polskiej polityki wobec Ukrainy jest wniosek w PE o debatę i rezolucję upamiętniającą ofiary ludobójstwa na Wołyniu.Jak będzie reakcja Parlamentu nie wiadomo,może w ogóle nie zechce się…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności