Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

W Szamotułach czyli nigdzie - O gloryfikacji próżniactwa

Krzysztof Wojakowski, 17.07.2013
Niniejszy tekst nie jest mojego autorstwa. Napisała go człowiek, który zna i kocha Szamotuły. Z pewnych względów pragnie jednak pozostać anonimowy... Nim przystąpimy do zanalizowania szczególnego wątku korupcyjnego rozkwitającego na Ziemi Szamotulskiej przyjrzyjmy się kilku klasycznym definicjom korupcji i przełóżmy je na działalność wybitnego szamotulskiego samorządowca Pawła Kowzana. Analizie poddaliśmy tylko niewielką część zagadnienia. Co to zatem jest za zwierz ? Korupcja ma miejsce wówczas gdy ktoś chce osiągnąć dla siebie jakiś cel i obiecuje, proponuje lub wręcza korzyść majątkową, osobistą lub inną osobie, która piastuje funkcje publiczne lub gospodarcze po to by cel ten uzyskać. Nie jest ważne czy proceder ten odbywa się osobiście, czy z pomocą pośredników. Tak więc osoba sprzedajna przyjmuje jakiś przedmiot, dokument, gratyfikację. Albo oczekuje na drogocenny prezent. Może też zażądać takiej korzyści. Daje do zrozumienia, że osoba zajmie się naszą sprawę (lub jej zaniecha - jeśli spełnimy jej żądanie). Za każdym razem zobowiązana jest - ze względu na swoją funkcję publiczną lub stanowisko świadczyć tę czynność bezpłatnie. Prawo wymienia jeszcze jedno, szczególne, przestępstwo korupcyjne. To korupcja wyborcza. Szczególność tego procederu polega na tym, że to funkcjonariusz publiczny oferuje korzyści w zamian za poparcie dla siebie, a "zwykły człowiek" z tych korzyści korzysta. Mogą to być przeróżne sytuacje. Od najbardziej prymitywnych: zdobywania przychylności wyborców dzięki suto zastawionym stołom, aż do szczególnych obietnic pracy, awansu, załatwienia sprawy. Osoba, która oddaje głos wyborczy "przehandlowuje" swoje poparcie w zamian za określone korzyści. Mam nadzieję, że niektórzy złotouści radni powiatowi choć lekko się zasmucą. Tu szczególny ukłon w stronę Pana Ludwika „Narząd” Błajeta i Józefa „Myśl” Kwaśniewicza. Szcze [...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 16703
Freiherr

Freiherr

18.07.2013 10:20

Przebrniecie przez napuszony tekst to prawdziwa katorga. Widać autor, niespełniony i niedoceniony powiatowy intelektualista, absolwent Wyższej Szkoły Ekonomicznej/Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, postanowił zarobić na nagrodę Nike. Jak mawiał mój licealny polonista: "Dużo słów, mało treści". Widać,że autor prowadzi swoja prywatną wojenkę, a przecież korupcja na powiatowym szczeblu to temat rzeka godny lepszego opisu. Zmarnowana przez autora okazja i zmarnowany czas czytelnika.
Domyślny avatar

Basia

18.07.2013 17:18

Krótkich, siłą rzeczy jedynie sygnalizujących problem tekstów mamy morze. Tutaj opisano studium przestępstwa. Takich lokalnych kacyków i sitw mamy wszędzie pełno. Wniosek nasuwa się jeden: ludzie z jajami już dawno opuścili granice tego państwa!
Freiherr

Freiherr

18.07.2013 20:27

Jeszcze jedno mnie interesuje - a jak w tym układzie znajdują swoje miejsce posłowie Ziemi Szamotulskiej? To byłoby ciekawe.
Krzysztof Wojakowski

Krzysztof Wojakowski

20.07.2013 16:02

Z uwagi na to, że nie będąc autorem tekstu, nie chcę dokonywać w nim zmian, a jednocześnie mam do niego zaufanie i wiem, że przyłożył się do udokumentowania tego tekstu i na wszystkie argumenty, także sądowe, może odpowiedzieć, pozostawiam tekst "tak jak jest".
Z drugiej zaś strony uznając prawo jednego z "bohaterów" jego tekstu do odpowiedzi, zamieszczam tekst jego maila, który został przez niego wysłany do redakcji portalu naszeblogi.pl
Szkoda, że sam nie próbuje on zamieścić sprostowania do tekstu w formie komentarza, ale usiłuje straszyć postępowaniem sądowym. Tym bardziej przykro, że postępuje tak były dziennikarz.
Krzysztof Wojakowski

Krzysztof Wojakowski

20.07.2013 16:06

Dodane przez Krzysztof Wojakowski w odpowiedzi na odpowiedź Pana Marcina Fligera

Szanowni Państwo,
Na waszych stronach, a konkretnie na stronie o po niższym linku: naszeblogi.pl ukazał się obszerny tekst pod tytułem: „W Szamotułach czyli nigdzie - O gloryfikacji próżniactwa”.
Nie wnikając w szczegóły tego tekstu, zawierającego szereg przekłamań, dowolnie interpretowanych cytatów z moich artykułów etc., zwracam Państwa uwagę na obelgi pod moim adresem. Stwierdzenia te narażają mnie, jako osobę pełniącą funkcje publiczne – rzecznika prasowego Starostwa Powiatowego w Szamotułach oraz radnego -  na utratę zaufania publicznego niezbędnego do wypełniania zawodowych i społecznych obowiązków.
W artykule użyto względem mnie wielu obraźliwych i wulgarnych określeń. Ewidentnie nieprawdziwe jest stwierdzenie, że Starosta Paweł Kowzan założył mi za pieniądze publiczne własną gazetę. Kategorycznie oświadczam, że ani ja, ani nikt z moich bliskich, nigdy nie posiadał własnego tytułu prasowego. Ani ja, ani nikt z moich bliskich nie zakładał żadnej działalności gospodarczej przy udziale publicznych pieniędzy – tym bardziej przyznanych decyzją Starosty Szamotulskiego, który od roku 2008 jest moim przełożonym.
Krzysztof Wojakowski

Krzysztof Wojakowski

20.07.2013 16:07

Dodane przez Krzysztof Wojakowski w odpowiedzi na Oto treść wspomnianego maila:

Moje nazwisko jest w artykule wymienione kilkadziesiąt razy w kontekście rzekomego układu zależności z Panem Starostą Pawłem Kowzanem przed rokiem 2008, co również jest bzdurą. W okresie tym jako dziennikarz Tygodnika Gazeta Szamotulska wielokrotnie poddawałem Starostę krytyce na równi z innymi osobami publicznymi, co zresztą do dzisiaj przypomina miejscowa prasa. Przedstawianie mnie jako osoby zależnej wówczas od Pana Pawła Kowzana podważa zaufanie, jakie zdobyłem wówczas jako niezależny dziennikarz.
Proszę o natychmiastowe usunięcie ww. artykułu z Internetu i informuję, że rozważam dalsze kroki w sprawie zaistniałego incydentu. Wobec braku informacji o faktycznym autorze tekstu, mogę być zmuszony do występowania na drogę prawną wobec autora bloga i właściciela strony naszeblogi.pl. Domyślając się, że nie są to osoby bezpośrednio winne obelg i przekłamań, proponuję polubowne załatwienie sprawy poprzez usunięcie spornych treści. Nadmieniam,  że jako były dziennikarz, a obecnie rzecznik prasowy, rozumiem idee wolności słowa i nigdy dotąd nie występowałem do sądu w podobnych sprawach. Mój list nie jest powodowany stwierdzeniem krytyki, powszechnie uznawanej za dopuszczalną, lecz ewidentnych i anonimowych obelg i przekłamań.
 
Z poważaniem
Maciej Fliger
Domyślny avatar

Anka

21.07.2013 15:05

Dodane przez Krzysztof Wojakowski w odpowiedzi na Oto treść wspomnianego maila:

Ta odpowiedź, kupy się nie trzyma. Jak można zarzucić autorowi materiału "szereg przekłamań", "nie wnikając w tekst"? Może warto aby Czytelnicy poznali inny tekst, którego autorem jest dziennikarz Gazety Wyborczej - Marcin Kącki, link do tekstu - wyborcza.pl Uważam, że to nie tekst naraża bohaterów artykułu "na utratę zaufania publicznego niezbędnego do wypełniania zawodowych i społecznych obowiązków", a ich własne czyny... :)
Domyślny avatar

Maciej Fliger

22.07.2013 11:50

Szanowny Panie, nie usiłowałem straszyć. Zgodnie z prawdą napisałem, że nigdy dotąd nie korzystałem z dochodzenia racji w sądzie, co najlepiej świadczy, że uznaję taką metodę za ostateczną. Zwróciłem tylko uwagę, czym skutkuje zamieszczenie anonimu. Podtrzymuję to stwierdzenie i nie uważam go za odkrywcze czy straszące. To, że zaraz po dziennikarzu za treść i formę przekazu oraz wynikające z nich konsekwencje odpowiada wydawca, producent i nadawca, wynika z Karty etycznej mediów. Dziwi się Pan, że nie przysłałem sprostowania, podczas gdy jasno napisałem, z jakim stwierdzeniem się nie zgadzam. Nie wiem, co miałby zmienić nagłówek „sprostowanie”. Inna sprawa, że w opublikowanej treści jest moim zdaniem wiele innych przekłamań. O tym, jak autor „udokumentował” swój tekst, najlepiej świadczy to, że nie kontaktował się z osobami, o których pisał. Tymczasem, zgodnie z zasadą obiektywizmu, wyrażoną w Karcie etycznej mediów, autor rzetelnie relacjonuje różne punkty widzenia. Pisze Pan, że tekst jest solidnie udokumentowany. Moim zdaniem takowy nie potrzebowałby wulgaryzmów i wyrażania subiektywnych odczuć autora, które – zgodnie z kolejną wyrażoną w Karcie etycznej mediów zasadą, winne być oddzielone od informacji. Pozostając przy temacie określeń używanych pod adresem osób opisywanych w tekście, pozwolę sobie przypomnieć o zasadzie szacunku i tolerancji - czyli poszanowania ludzkiej godności i praw osobistych. cd. za moment
Domyślny avatar

Maciej Fliger

22.07.2013 11:51

Pragnę zauważyć, że sprostowanie ma zastosowanie do „nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym”, a nie do obelg. Z powodu samej nieścisłej lub nieprawdziwej informacji w ogóle nie brałbym pod uwagę występowania na drogę prawną. Uważam, co próbuję wyrazić w tym liście, że problem rzeczonego tekstu, do którego więcej nie zamierzam się w tym miejscu odnosić, leży nie tylko w sprzeczności z prawem, lecz także z zasadami etycznymi, i samo to powinno wystarczyć do wycofania się przez Państwa (przez Redakcję Portalu lub przez Pana) z publikowania spornych treści lub ich sprawdzenia. Ubolewa Pan, że ja nie napisałem czegoś pod tytułem „sprostowanie”, więc dodam, że zgodnie z zasadą prawdy, wyrażoną w Karcie etycznej mediów, to dziennikarze, producenci, wydawcy i nadawcy w razie rozpowszechnienia błędnej informacji niezwłocznie dokonują sprostowania. Sprostowanie jest w moim przypadku wyłącznie prawem, z którego mogę, ale nie muszę korzystać, a w Pańskim przypadku, jako osoby publikującej informację – obowiązkiem etycznym. Maciej Fliger
Domyślny avatar

Anka

22.07.2013 14:56

Dodane przez Maciej Fliger w odpowiedzi na cd.

Oj, oj... Powiedzmy sobie uczciwie, że co ta karta etyki do niedawna kolega Maciej nie wiedział i szczerze w to wątpię czy już wie? Pierwszy ferował wyroki i zachęcał do oddawania do sądu innych... Fakt, faktem obelgi są zbędne, jednak nie zmienia to postaci rzeczy, że gdyby nie on i jego doradztwo niejakiemu Pawłowi Kowzanowi, nie moglibyśmy się dziś uśmiać... Takie gadanie, że mogę oddać do sądu, że karta etyki mediów, insynuowanie, że pobiegnę i poskarżę się, jest smutne. Chcesz to oddaj i poczekaj na wyrok.
Krzysztof Wojakowski

Krzysztof Wojakowski

22.07.2013 17:41

Dodane przez Maciej Fliger w odpowiedzi na cd.

Proszę zatem wskazać, gdzie autor się myli, czy może kłamie. To będzie sprostowanie... sam od niego je wydobędę!
Krzysztof Wojakowski
Nazwa bloga:
"Otóż ja, jako chuligan wolności, nie chcę się poddać kontroli." A. Bobkowski
Zawód:
historyk
Miasto:
Kraków

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 31
Liczba wyświetleń: 111,223
Liczba komentarzy: 59

Ostatnie wpisy blogera

  • Olimpijscy bogowie prawa
  • Zaczęło się od Katynia
  • Socjaliści czy liberałowie

Moje ostatnie komentarze

  • Rządzić chcą ci, dla których liczy się kasa (Misiu). Lewacy o dziwo stają się ich sprzymierzeńcami, bo chcą "wyciąć w pień" wartości, które ukształtowały ten świat. Marzy im się władza globalna i…
  • To prawda, tylko, że te argumenty są dla zaKODowanych. Każdy normalny człowiek wie, że gnoje lecą w kulki... Za Piłsudskiego, taki Rzepliński dostałby Berezę, albo kulkę w łeb.
  • Żadnych złudzeń Panowie ... i Panie. Paniska nie lubią, gdy niewolnicy zaczynają odzyskiwać wolność!

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • W Szamotułach czyli nigdzie - O gloryfikacji próżniactwa
  • 7.27 do Smoleńska
  • Obłudnicy z Komisji Weneckiej

Ostatnio komentowane

  • Krzysztof Wojakowski, To prawda, tylko, że te argumenty są dla zaKODowanych. Każdy normalny człowiek wie, że gnoje lecą w kulki... Za Piłsudskiego, taki Rzepliński dostałby Berezę, albo kulkę w łeb.
  • , Ja też nie jestem prawnikiem i nie potrzeba aż tak dokładnych analiz jak Twoja. Wystarczy wejść na "TV Republika - Rzeplinski Burzliwa dyskusja w studio". I wysłuchać samego profesora. Tam wyraźnie…
  • Anonymous, @autor To dowodzi działań pod fałszywymi flagami. Konsekwencją jest pomieszanie pojęć. Przyczyną są działania tajne służb i organizacji politycznych. Politycy i dziennikarze są marionetkami. Bez…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności