Przed tygodniem pisałem o I turze wyborów prezydenckich w Bułgarii. Przewidywałem ,że w decydującej rozgrywce wygra zwycięzczyni z I tury ,moja koleżanka z Parlamentu Europejskiego Ilijana Jotowa. Tak się stało. Choć trudno to nazwać "zwycięstwem",bo był to nokaut : wygrała ze swoim rywalem(którego wcześniej zaproponowała na premiera) o 20 punktów procentowych. W części naszych mediów pojawiła się,a jakże,informacja , że nowa-stara prezydent jest "prorosyjska") . O tym zaraz ,ale na razie w kontekście wyrażenia,którego użyłem :"stara", to za przeproszeniem, (sic! ),bo wszak nie chodzi o wiek - jest ode mnie o rok młodsza - ale o fakt,że ten urząd dotąd pełniła. Coprawda krótko,bo od stycznia tego roku,a więc raptem dziesięć miesięcy,ale zawsze.
Co zaś do jej rzekomej prorosyjskości to Bułgaria generalnie rzecz biorąc ,co wynika z jej historii i faktu ,że prawosławnych Bulgarów przed muzułmańska Turcja broniła prawosławna Rosja -jest na pewno mniej sceptyczna do Moskwy ,niż np. Polska,kraje bałtyckie czy skandynawskie.
Zatem w Sofii- kontynuacja, tak,jak w Brazylii,inaczej niż w Belgradzie . Tylko o Tel-Avivie trudno powiedzieć czy wyborczy remis przekształci się tam w kontynuację rządów nieśmiertelnego Binjamina "Bibi" Netanyahu czy jego koniec.dzieki egzotycznemu sojuszowi 19 arabskich (palestynskich) posłów z centrolewica.
Wracając na Bałkany to być może bardziej "prososyjski" zwrot będziemy obserwować po sąsiedzku- w Serbii. Propaganda liberalno - lewicowa z dotychczasowego prezydenta Aleksandara Vuczicia czyniła prorosyjski straszak,choc spotkał się ostatnio z Zełeńskim i...sprzedawał broń Ukrainie. Tymczasem nowa formujaca sie ekipa rządowa odzegnuje się od eksportu broni i amunicji do Kijowa. No i tak co powiedzą teraz establishmentowe media nie tylko w Polsce ,ale i w całej Europie Zachodniej? Sorry,Batory, przepraszamy , jednak były premier (przez 3 lata) i ekspeezydent (przez kolejnych lat 9)Vuczić nie był taki prorosyjski,jak go malowaliśmy ? Tak usłyszymy? To kolejny dowód na to,że trzeba uważać na epitety,bo inaczej łatwo zostać "na spalonym" i się ośmieszyć.
Konkluzja ? Jest prosta: uważajmy z epitetami ...
*Artykuł ukazał się na portalu "Wprost"
"prawosławnych Bulgarów przed muzułmańska Turcja broniła prawosławna Rosja"
Jest jednak jeden szkopuł w tym panslawizmie. Bułgarzy podczas 2wś sprzymierzyli się z Niemcami przeciwko Rosji. Jakoś nie chcieli do ruskiej biedy z nędzą, choć finalnie wpadli w łapki Stalina :)