Zbliżająca się sesja Parlamentu Europejskiego w Brukseli (11-12 listopada) będzie ostatnim w tym roku posiedzeniem PE w stolicy Królestwa Belgii. Obok niej odbędą się jeszcze dwie sesje we Francji,w Alzacji , w Strasburgu (koniec listopada i połowa grudnia).
Nad czym pochyli się jedyny wybieralny przez obywateli organ Unii Europejskiej ? Pierwszego dnia,kiedy my będziemy obchodzić -także idąc w tradycyjnym marszu - święto naszej niepodległości europarlament pięć godzin poświęci na omówienie prac Komisji Europejskiej w roku przyszłym oraz wystąpienia jednominutowe. Co do pierwszego to warto dodać,że rok 2027 będzie ostatnim w "starej" unijnej perspektywie budżetowej , obejmującej , jak zwykle siedem lat (2021-2027) . Będzie to też rok przygotowania nowej budżetowej "siedmiolatki" (państwa komunistyczne miały swoje pięciolatki, Bruksela jest "lepsza"...) i zapewne instytucje unijne (Komisja Europejska i europarlament) zrobią wszystko,aby uczynić to.rekordowo wcześnie ,w pierwszej połowie przyszłego.roku, aby zdążyć przed wyborami prezydenckimi we Francji ,które mogą być politycznym trzęsieniem ziemi.nie tylko w Paryżu,ale w skali całej Europy.
Co do drugiego punktu : " wystąpienia jednominutowe" to również stary zwyczaj europarlamentarny,polegający na umożliwieniu potencjalnie wszystkim spośród 720 posłów do PE zabrania głosu na dowolny temat bez żadnej cenzury. Brzmi wspaniale,ale rzeczywistość jest ,jak to w Brukseli, zupełnia inna. Kiedyś wystarczyło się zgłosić na sali i otrzymywało się głos. Teraz trzeba wcześniej nie tylko.wysłać emaila ze zgłoszeniem,że chce się przemówić przez sześćdziesiąt sekund,ale koniecznie trzeba podać temat wystapienia. Następnie kierujący obradami w tym punkcie jeden z wiceprzewodniczacych Parlamentu Europejskiego oceni,czy można dopuścić delikwenta do głosu ze względu na osobę i temat na który chce się wypowiedzieć . Pretekstem ,aby nie udzielić komuś głosu jest nie tylko zgłoszony przez niego "kontrowersyjny" -według prowadzącego obrady - temat,ale.też np.fakt ,że dany europoseł ...za często przemawia. Albo , że wystąpienia mają jego koledzy z grupy politycznej czy też tej samej narodowości. Słowem : niby jest w Brukseli I Strasburgu wolność wypowiedzi,ale.w praktyce jest kaganiec i nieformalna,ale faktycznie.cenzura.
Parlament Europejski będzie też głosował m.in.nad "poprawkami do Statusu posła do PE" (pisownia oryginalna), nad "Programem 'Sprawiedliwość' ", "Ustanowieniem 'Globalnego wymiaru Europy' ", "Unowoczesnieniem dokumentów zawierających kluczowe informacje " ,"Planem wieloletnim połowów eksploatujacych stade denne w zachodniej części Morza Śródziemnego, "Aspektami instytucjonalmymi związanymi ze sztuczną inteligencją w kontekście integracji europejskiej". Serio. Nad tymi tematami , rezolucjami, regulacjami zagłosują Państwo Eurodeputowani. Tylko czy na pewno leci z nimi pilot?
*Artykuł ukazał się na portalu "Wgospodarce.pl"