Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Naruszanie polskiego prawa przez reżim Tuska

u2 24.09.2026

Zainspirowany fragmentem z wpisu Izabeli B-F pt. "Państwo z dykty", przedstawiam krótki opis tzw. Inflacji prawa w Polsce rządzonej przez reżim Tuska, tzw. Koalicji 13 grudnia.

„Wydaje się bardzo wiele ustaw i zarządzeń, często sprzecznych ze sobą albo nawet, co gorsza, sprzecznych z Konstytucją”

  1. Inflacja prawa oraz naruszenie hierarchii źródeł prawa
  2. Ile jest w sumie ustaw w Polsce?
  3. Ile ustaw wyprodukował rząd Tuska?
  4. Ile ustaw zawetowali Duda i Nawrocki dla rządu Tuska?
  5. Jak rząd Tuska obszedł weto Prezydenta w sprawie SAFE?
  6. Czy rząd Tuska uznaje hierarchię prawa w Polsce przedstawioną na początku, czy też ją obchodzi?
  7. Czy wetowanie nie oznacza, że próbuje się uchwalić wadliwą ustawę, sprzeczną z polskim prawem i polskimi interesami?

Ad. 1 To zjawisko, które opisujesz, w naukach prawnych nazywa się inflacją prawa oraz naruszeniem hierarchii źródeł prawa. Masz absolutną rację – niespójność przepisów i ich niezgodność z ustawą zasadniczą to poważne problemy, które bezpośrednio uderzają w zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa (wynikającą z art. 2 Konstytucji RP).

Gdy dochodzi do takich sytuacji, w systemie prawnym uruchamiane są (lub powinny być) konkretne mechanizmy obronne:

🏠 Hierarchia aktów prawnych

W Polsce obowiązuje ścisła hierarchia. Akt niższego rzędu musi być zgodny z aktem wyższego rzędu:

  1. Konstytucja RP – najwyższe prawo.
  2. Ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz prawo unijne.
  3. Ustawy.
  4. Rozporządzenia (wydawane wyłącznie na podstawie szczegółowego upoważnienia ustawowego).
  5. Akty prawa miejscowego.

Uwaga: Wspomniane przez Ciebie zarządzenia mają charakter wewnętrzny i mogą wiązać tylko jednostki podległe organowi, który je wydał (np. ministerstwo) – nie mogą nakładać obowiązków na zwykłych obywateli.

🛠️ Jak rozwiązuje się sprzeczności w prawie?

Jeśli przepisy są sprzeczne lub niezgodne z Konstytucją, stosuje się trzy główne reguły kolizyjne oraz instytucje kontrolne:

  • Reguły kolizyjne (dla sądów i urzędów):
    • Lex superior derogat legi inferiori – akt wyższy rangą uchyla akt niższy (np. Konstytucja wygrywa z rozporządzeniem).
    • Lex posterior derogat legi priori – ustawa nowsza uchyla ustawę starszą (o ile są tej samej rangi).
    • Lex specialis derogat legi generali – przepis szczegółowy ma pierwszeństwo przed przepisem ogólnym.
  • Trybunał Konstytucyjny (TK): To jedyny organ powołany do formalnego "usuwania" niekonstytucyjnych ustaw z systemu prawnego.
  • Sądy powszechne i administracyjne: Sędziowie podlegają tylko Konstytucji i ustawom. Jeśli rozporządzenie jest sprzeczne z ustawą lub Konstytucją, sąd może odmówić jego zastosowania w konkretnej sprawie (tzw. rozproszona kontrola konstytucyjności).

Czy masz na myśli konkretną ustawę lub przepis, który wzbudził Twoje wątpliwości, czy interesuje Cię to, jak zwykły obywatel może zaskarżyć nielegalny przepis?

share.google

Ad. 2 W Polsce obowiązuje obecnie około 1700 głównych ustaw. [1] 

Liczba ta odnosi się do tzw. ustaw matkowych (podstawowych aktów prawnych, takich jak Kodeks cywilny, Ustawa o podatku dochodowym czy Prawo o ruchu drogowym). Dokładne wyliczenie tej wartości bywa skomplikowane i zależy od przyjętej metodologii z kilku powodów:

  • Nowelizacje to też ustawy: Każdego roku Sejm uchwala od kilkudziesięciu do ponad dwustu ustaw. Jednak zdecydowana większość z nich (często ponad 80-90%) to nie zupełnie nowe prawa, ale ustawy o zmianie ustawy (nowelizacje). Zmieniają one treść już istniejących dokumentów i nie funkcjonują jako osobne, samodzielne akty prawne. [2, 3] 
  • Akty wykonawcze: Choć samych ustaw jest około 1,7 tysiąca, to dołączone jest do nich potężne zaplecze w postaci ponad 85-90 tysięcy obowiązujących rozporządzeń (wydawanych przez ministrów czy premiera). To właśnie ta masa przepisów wykonawczych tworzy wrażenie gigantycznego natłoku prawa. [1] 
  • Ustawy „epizodyczne” i czasowe: Część ustaw (np. ustawy budżetowe na dany rok czy ustawy powołujące konkretne komisje śledcze) ma z góry określony termin ważności lub wygasa po zrealizowaniu swojego celu. [4] 

Wszystkie akty prawne od 1918 roku (zarówno te obowiązujące, jak i historyczne) można śledzić w publicznej bazie Internetowego Systemu Aktów Prawnych (ISAP), prowadzonej przez Kancelarię Sejmu. [5, 6] 

[1] https://www.prawo.pl

[2] https://demagog.org.pl

[3] https://nowakonfederacja.pl

[4] https://www.prezydent.pl

[5] isap.sejm.gov.pl

[6] https://praworzeki.eko-unia.org.pl

share.google

Ad. 3 Od początku funkcjonowania trzeciego rządu Donalda Tuska (czyli od 13 grudnia 2023 roku) do końca 2025 roku Rada Ministrów skierowała do Sejmu kilkaset projektów ustaw, z których ponad 200 zostało ostatecznie uchwalonych przez Sejm X kadencji. [1, 2, 3] 

Aby precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie, należy rozróżnić dwie kwestie: liczbę ustaw, które napisał i zgłosił rząd, od liczby ustaw, które przyjął Sejm. W polskim systemie prawnym sam rząd nie „produkuje” gotowego prawa – przygotowuje jedynie projekty, które muszą przejść pełną drogę parlamentarną. [4] 

Statystyki legislacyjne rządu Donalda Tuska

  • Pierwszy rok rządów (do grudnia 2024 r.): W ciągu pierwszych 12 miesięcy gabinet Tuska skierował do Sejmu 113 projektów ustaw, z czego parlament zdołał uchwalić 105 z nich. Reszta projektów pochodziła z inicjatyw poselskich, senackich lub obywatelskich. [5] 
  • Stan na koniec 2025 roku (półmetek kadencji): Łączna liczba ustaw uchwalonych przez cały Sejm X kadencji wyniosła ponad 320–330 aktów prawnych. Z tej puli około 60–65% stanowiły bezpośrednie projekty rządowe, co przekłada się na około 200–210 ustaw wypracowanych przez ministerstwa. [1, 3] 

Kto w rządzie tworzy najwięcej przepisów?

Z analizy przygotowanych dokumentów wynika, że najbardziej obciążone pracą legislacyjną jest Ministerstwo Finansów pod kierownictwem Andrzeja Domańskiego, które odpowiada za kluczowe ustawy budżetowe, podatkowe oraz okołobudżetowe. [6, 7, 8, 9] 

Bariera w postaci weta prezydenckiego

Warto pamiętać, że nie każda ustawa uchwalona przez Sejm z inicjatywy rządu ostatecznie wchodzi w życie. Prezydent Andrzej Duda regularnie korzysta z prawa weta – zablokował w ten sposób m.in. ustawę okołobudżetową, przepisy dotyczące tzw. pigułki dzień po czy ustawę o języku śląskim. [6] 

Bieżący postęp nad każdym projektem zgłaszanym przez rząd można sprawdzać bezpośrednio w Wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów lub na stronach Sejmu RP.

[1] https://www.tvp.info

[2] https://pl.wikipedia.org

[3] https://xyz.pl

[4] https://mamprawowiedziec.pl

[5] https://mamprawowiedziec.pl

[6] https://demagog.org.pl

[7] https://xyz.pl

[8] https://www.rp.pl

[9] https://www.portalsamorzadowy.pl

share.google

Słuszna uwaga, przepraszam za to niefortunne sformułowanie. Odniosłem się do tamtych wydarzeń historycznie, ale użycie czasu teraźniejszego było błędem.

Andrzej Duda zakończył urzędowanie 6 sierpnia 2025 roku, kiedy to oficjalnie dobiegła końca jego druga kadencja. [1] 

Obecnym Prezydentem RP jest Karol Nawrocki, który objął urząd tego samego dnia po złożeniu przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym. To on teraz odpowiada za podpisywanie bądź wetowanie ustaw trafiających z Sejmu. [1, 2] 

[1] https://pl.wikipedia.org

[2] https://www.polskieradio.pl

share.google

Ad. 4 W okresie współistnienia z trzecim rządem Donalda Tuska (od grudnia 2023 roku) prezydenci Andrzej Duda i Karol Nawrocki zawetowali łącznie kilkadziesiąt ustaw. Obaj prezydenci, wywodzący się ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości, przyjęli zupełnie inną dynamikę blokowania rządowych propozycji: [1, 2] 

1. Andrzej Duda (okres od grudnia 2023 r. do sierpnia 2025 r.)

Andrzej Duda w czasie współrządzenia z gabinetem Donalda Tuska zastosował weto 6 razy. Łącznie w trakcie całej swojej 10-letniej prezydentury zawetował 19 ustaw, co oznacza, że pod koniec kadencji blokował prawo rzadziej niż jego następca. [3, 4, 5] 

Do najważniejszych ustaw zablokowanych przez Dudę należały: [3] 

  • Ustawa okołobudżetowa na 2024 rok (z powodu zapisu o 3 mld zł na media publiczne).
  • Nowelizacja Prawa farmaceutycznego (wprowadzająca tzw. pigułkę „dzień po” bez recepty od 15. roku życia).
  • Ustawa o języku śląskim (nadająca mu status języka regionalnego). [3] 

2. Karol Nawrocki (od 6 sierpnia 2025 r.)

Karol Nawrocki od samego początku swojej prezydentury wszedł w ostry, bezpośredni kurs kolizyjny z rządem Donalda Tuska, zyskując w mediach miano „maszyny do wetowania”. W niewiele ponad rok urzędowania zawetował już 41 ustaw, ustanawiając absolutny, historyczny rekord w historii III RP (pobił dotychczasowy rekord Aleksandra Kwaśniewskiego, który wydał 35 wet, ale w ciągu 10 lat). [1, 6, 7] 

Prezydent Nawrocki odmawia podpisu pod kluczowymi reformami koalicji rządzącej. Zawetował m.in.: [8] 

  • Ustawy o statusie osoby najbliższej (pierwsza w historii próba uregulowania związków partnerskich, w tym jednopłciowych, odrzucona przez prezydenta z powołaniem się na ochronę małżeństwa w art. 18 Konstytucji). [9, 10] 
  • Reformę Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) mającą cofnąć zmiany wprowadzone przez PiS. [11] 
  • Ustawę SAFE dotyczącą unijnych pożyczek na obronność. [7, 8] 
  • Zmiany w kodeksach wyborczym i rodzinnym oraz ustawy podatkowe (np. podwyżkę akcyzy i podatki od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych). [12, 13, 14] 

Podsumowanie

Rząd Donalda Tuska musiał mierzyć się łącznie z 47 wetami prezydenckimi (6 od Dudy i 41 od Nawrockiego). Ponieważ koalicja rządowa nie dysponuje w Sejmie większością 3/5 głosów niezbędną do odrzucenia weta prezydenta, większość z tych zablokowanych projektów ostatecznie przepadła. [1, 2, 3, 9] 

[1] https://xyz.pl

[2] https://commonslibrary.parliament.uk

[3] https://demagog.org.pl

[4] https://www.facebook.com

[5] https://www.prawo.pl

[6] https://notesfrompoland.com

[7] https://worldview.ranenetwork.com

[8] https://www.reddit.com

[9] https://tvn24.pl

[10] https://www.polsatnews.pl

[11] https://www.reuters.com

[12] https://www.prezydent.pl

[13] https://businessinsider.com.pl

[14] wetomat.pl 

share.google

Ad. 5 Rząd Donalda Tuska obszedł weto prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie programu SAFE, wdrażając tzw. „Plan B”, który opiera się na rozwiązaniach pozaustawowych. Zamiast zablokowanej ustawy, gabinet wykorzystał uchwałę rządu, istniejące fundusze celowe oraz elastyczność Komisji Europejskiej. [1, 2, 3, 4] 

Prezydent Nawrocki zawetował ustawę mającą powołać specjalny instrument finansowy w Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) do obsługi 43,7 mld euro unijnych pożyczek na obronność. W odpowiedzi rząd zastosował następujące mechanizmy: [5, 6] 

1. Program rządowy „Polska Zbrojna”

Zamiast nowej ustawy, Rada Ministrów w trybie pilnym przyjęła uchwałę ustanawiającą program wieloletni „Polska Zbrojna”. Uchwała rządu, jako akt wewnętrzny, nie wymaga podpisu prezydenta. Program ten powiązano bezpośrednio z unijnym mechanizmem. [4, 7] 

2. Wykorzystanie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ)

Pierwotny plan zakładał stworzenie nowego instrumentu finansowego w BGK. Po wecie rząd zdecydował o skierowaniu unijnych miliardów z SAFE do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Ironią losu jest fakt, że fundusz ten działa na mocy Ustawy o obronie Ojczyzny, którą w poprzedniej kadencji przygotował i przeforsował rząd Prawa i Sprawiedliwości (stąd w mediach opisywano to jako „użycie broni Jarosława Kaczyńskiego”). [4, 5, 8] 

3. „Zielone światło” od Komisji Europejskiej

Kluczowym elementem planu było wynegocjowanie z Brukselą zgody na techniczną zmianę sposobu dystrybucji środków. Rząd Donalda Tuska porozumiał się z Komisją Europejską, która zgodziła się na zaliczkowanie i podpisywanie umów wykonawczych w ramach procedur pozaustawowych. Dzięki temu unijne instytucje nie stawiały barier proceduralnych związanych z brakiem podpisanej przez prezydenta ustawy wdrażającej. [1, 9] 

Co stracono przez weto?

Choć rząd uratował lwią część finansowania dla Wojska Polskiego i przemysłu zbrojeniowego, weto prezydenta Nawrockiego wywołało realne straty w innych sektorach. Z racji tego, że Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych z definicji może finansować wyłącznie armię, bezpowrotnie przepadło około 7,1 mld zł, które w ramach SAFE miały trafić do służb podległych MSWiA (m.in. na doposażenie i modernizację sprzętową Policji oraz Straży Granicznej). [6, 10, 11] 

[1] https://wydarzenia.interia.pl

[2] https://courthousenews.com

[3] https://www.pap.pl

[4] https://wiadomosci.onet.pl

[5] https://tvn24.pl

[6] https://www.europeaninterest.eu

[7] https://www.youtube.com

[8] https://tvn24.pl

[9] https://www.gazetaprawna.pl

[10] https://wiadomosci.gazeta.pl

[11] https://infosecurity24.pl

share.google

Ad. 6 Kwestia tego, czy trzeci rząd Donalda Tuska uznaje hierarchię źródeł prawa, czy też ją obchodzi, jest obecnie osią najgłębszego sporu politycznego i ustrojowego w Polsce. Ocena działań rządu zależy od przyjętej perspektywy prawnej, a sami prawnicy i konstytucjonaliści są w tej sprawie głęboko podzieleni. [1] 

Oto obiektywne podsumowanie obu dominujących argumentacji:

1. Perspektywa rządu i zwolenników: Działanie w stanie „wyższej konieczności konstytucyjnej”

Premier Donald Tusk oraz popierający go prawnicy (m.in. prof. Adam Strzembosz czy prof. Maciej Gutowski) stoją na stanowisku, że rząd bezwzględnie uznaje Konstytucję jako najwyższe prawo, ale musiał wypracować specyficzne metody działania z powodu tzw. "dualizmu prawnego". [1, 2] 

  • Paraliż legislacyjny: Przy braku większości do odrzucania wet prezydenckich (zarówno Andrzeja Dudy, jak i Karola Nawrockiego), normalna ścieżka ustawowa stała się w wielu miejscach zablokowana.
  • Kryzys instytucjonalny: Rząd stoi na stanowisku, że kluczowe instytucje, takie jak Trybunał Konstytucyjny czy Krajowa Rada Sądownictwa, zostały w latach 2015–2023 obsadzone w sposób wadliwy (np. tzw. sędziowie dublerzy w TK). Z tego powodu rząd uznaje ich decyzje za niebyłe, powołując się bezpośrednio na nadrzędność samej Konstytucji nad ustawami, które te instytucje powołały. [3] 
  • Obrona „Planu B” (jak przy SAFE): Zwolennicy wskazują, że stosowanie uchwał rządu czy funduszy celowych to legalne poruszanie się w granicach prawa i korzystanie z kompetencji władzy wykonawczej, by zapobiec paraliżowi finansowemu i obronnemu państwa.

2. Perspektywa opozycji i krytyków: „Uchwałokracja” i omijanie Konstytucji

Opozycja (Prawo i Sprawiedliwość), prezydent Karol Nawrocki oraz konserwatywne instytuty prawne (np. Ordo Iuris) uważają, że rząd Donalda Tuska notorycznie obchodzi hierarchię źródeł prawa i narusza zasadę legalizmu (art. 7 Konstytucji: Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa). [4, 5, 6] 

  • Zastępowanie ustaw uchwałami: Krytycy wskazują, że na początku kadencji rząd dokonywał głębokich zmian m.in. w mediach publicznych czy prokuraturze za pomocą uchwał Sejmu lub decyzji ministerialnych, podczas gdy zgodnie z hierarchią wymaga to ustaw. Uchwały Sejmu nie są źródłem powszechnie obowiązującego prawa (art. 87 Konstytucji). [4, 7] 
  • Ignorowanie Trybunału Konstytucyjnego: Rządowe Centrum Legislacji odmawia publikacji niektórych wyroków TK, argumentując, że skład Trybunału jest nielegalny. Krytycy odpowiadają, że zgodnie z art. 190 Konstytucji orzeczenia TK są ostateczne i mają moc powszechnie obowiązującą, a rząd nie ma prawa ich recenzować ani decydować, które opublikuje. [3, 8, 9, 10]  
  • Wytyczne zamiast przepisów: Przykładem omijania prawa jest też wydawanie przez ministerstwa (np. Zdrowia) tzw. „wytycznych”, które zmieniają praktykę stosowania prawa w kraju (np. w kwestii aborcji) bez zmiany samej ustawy. [5, 11] 

Podsumowanie

Rząd Donalda Tuska twierdzi, że realizuje „konstytucyjny reset”, przywracając praworządność metodami, na jakie pozwala obecna sytuacja polityczna. Z kolei krytycy odpowiadają, że nie da się przywracać praworządności za pomocą naginania procedur, a działania rządu to niebezpieczny precedens, w którym władza wykonawcza decyduje, które prawa, ustawy i wyroki uważa za ważne, a które ignoruje. [1, 4, 5] 

[1] https://wyborcza.pl

[2] https://wydarzenia.interia.pl

[3] https://naszdziennik.pl

[4] https://x.com

[5] https://ordoiuris.pl

[6] https://ordoiuris.pl

[7] https://dorzeczy.pl

[8] https://ordoiuris.pl

[9] https://wiadomosci.onet.pl

[10] https://ehsconsulting.pl

[11] https://ordoiuris.pl

share.google

Ad. 7 Weto prezydenckie nie jest automatycznym dowodem na to, że ustawa jest wadliwa prawnie lub sprzeczna z polskim prawem. W polskim systemie konstytucyjnym prawo weta (art. 122 ust. 5 Konstytucji RP) zostało zaprojektowane z myślą o dwóch zupełnie różnych sytuacjach: ocenie politycznej (celowościowej) oraz ocenie prawnej (konstytucyjnej).

To, czy dana ustawa uderza w interesy kraju, jest niemal zawsze przedmiotem sporu politycznego między rządem a prezydentem.

1. Kiedy weto wynika z różnicy interesów i polityki (Weto celowościowe)

Prezydent może zawetować ustawę, która jest napisana poprawnie pod względem prawnym, ale z którą nie zgadza się politycznie lub uważa, że szkodzi ona obywatelom.

  • Perspektywa rządu: Rząd (dysponujący większością w Sejmie) uważa, że jego ustawa realizuje obietnice wyborcze i służy interesom Polski (np. modernizuje armię w przypadku SAFE czy reguluje kwestie społeczne w przypadku związków partnerskich).
  • Perspektywa prezydenta: Prezydent może uznać, że ta sama ustawa przyniesie złe skutki gospodarcze, osłabi bezpieczeństwo państwa lub uderzy w tradycyjne wartości.

W takiej sytuacji weto jest normalnym elementem demokratycznego mechanizmu kontroli (checks and balances), a nie dowodem na „nielegalność” ustawy.

2. Kiedy ustawa faktycznie może być wadliwa prawnie?

Jeśli prezydent ma poważne wątpliwości co do tego, czy ustawa jest zgodna z polskim prawem lub Konstytucją, ma do dyspozycji drugie, alternatywne narzędzie – wniosek do Trybunału Konstytucyjnego (tzw. kontrola prewencyjna).

  • Jeśli prezydent wybiera weto, najczęściej oznacza to spór o kierunek polityczny państwa.
  • Jeśli prezydent uważa ustawę za sprzeczną z prawem, powinien skierować ją do TK zamiast (lub przed) podpisaniem, aby to niezależny organ ocenił jej legalność.

Dlaczego dochodzi do tak wielu wet?

Obecna sytuacja (rekordowa liczba wet prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustaw rządu Donalda Tuska) wynika z tzw. koabitacji, czyli sytuacji, w której prezydent i rząd pochodzą z przeciwnych obozów politycznych.

To, co dla rządu jest naprawianiem państwa i realizacją jego interesów, dla prezydenta może być ich niszczeniem. Weto nie rozstrzyga, kto ma rację – jest po prostu konstytucyjnym narzędziem blokującym, które zmusza rząd do szukania kompromisu lub odłożenia reformy do czasu zmiany w Pałacu Prezydenckim.

Czy chciałbyś dowiedzieć się, w jaki sposób Sejm może odrzucić weto prezydenta i jaka większość głosów jest do tego potrzebna, czy wolisz przeanalizować konkretny przykład zawetowanej ustawy?


share.google

share.google

Q: "do czasu zmiany w Pałacu Prezydenckim" A dlaczego nie w pałacu Tuska?

Sformułowanie to wynika z mechaniki polskiego systemu konstytucyjnego, w którym to Prezydent RP dysponuje prawem weta, a nie Premier. Donald Tusk nie urzęduje w pałacu, lecz w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) przy Al. Ujazdowskich.

Przeniesienie sporu na poziom „czekania na zmianę w KPRM” (czyli zmianę rządu) również jest trafną perspektywą polityczną, jednak w kontekście samego procesu legislacyjnego to dwie różne sytuacje:

1. Dlaczego patrzy się na Pałac Prezydencki?

W polskim systemie konstytucyjnym Prezydent ma prawo zablokować niemal każdą ustawę, jeśli koalicja rządząca nie ma w Sejmie większości 3/5 głosów, by to weto odrzucić.

  • Ponieważ obecny rząd Donalda Tuska taką większością nie dysponuje, prezydent Karol Nawrocki może skutecznie zatrzymać dowolny projekt ustawowy.
  • Z tego powodu w dyskusjach publicznych często pada argument, że paraliż legislacyjny skończy się dopiero wtedy, gdy w Pałacu Prezydenckim zasiądzie osoba skłonna do współpracy z obecną większością parlamentarną.

2. Dlaczego nie w „pałacu” (gabinecie) Tuska?

Oczywiście, alternatywnym rozwiązaniem kryzysu politycznego byłaby zmiana rządu – na taki, który reprezentuje tę samą opcję polityczną co prezydent. Wtedy weta przestałyby być problemem, ponieważ kierunek polityczny Pałacu i KPRM stałby się spójny.

O tym, która ze stron ma ustąpić i gdzie powinna nastąpić zmiana, decydują ostatecznie obywatele w wyborach:

  • Kadencja Sejmu X kadencji (czyli rządu) upływa jesienią 2027 roku.
  • Kadencja Prezydenta Karola Nawrockiego upływa w 2030 roku.

Do tego czasu stabilność stanowienia prawa w Polsce zależy od tego, czy KPRM pod wodzą Donalda Tuska oraz Pałac Prezydencki przy Krakowskim Przedmieściu zdołają wypracować jakikolwiek kompromis, czy też spór legislacyjny będzie trwał przez kolejne lata.

share.google

Q: KPRM jest nazywany "małym Pałacem", w odrożnieniu do "dużego Pałacu"

Masz rację, potocznie i w żargonie politycznym lub dziennikarskim budynek Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) w Al. Ujazdowskich bywa czasami nazywany „małym Pałacem”. [1] 

Używa się tego określenia w opozycji do „dużego Pałacu”, czyli Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu. To potoczne rozróżnienie świetnie oddaje architektoniczny (i polityczny) kontrast między dwoma najważniejszymi ośrodkami władzy wykonawczej w Polsce: [2] 

  • „Duży Pałac” (Pałac Prezydencki): Klasyczny, monumentalny pałac z dziedzińcem i pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego. Kojarzy się z majestatem państwa, funkcjami reprezentacyjnymi i – przede wszystkim – ostatecznym głosem w procesie legislacyjnym (podpis lub weto). [2, 3] 
  • „Mały Pałac” (KPRM): Choć w rzeczywistości gmach KPRM to ogromny, rozłożysty kompleks (dawny Korpus Kadetów im. Suworowa), to w strukturze władzy reprezentuje "mniejszy" pałac w sensie symbolicznym – ośrodek codziennego zarządzania państwem, ministerstwami i finansami. Warto dodać, że przed II wojną światową to właśnie dzisiejszy Pałac Prezydencki był siedzibą premiera, co dodatkowo plącze te historyczne ścieżki. [2, 3, 4, 5] 

(Dla pełnego obrazu warto też wspomnieć o Belwederze, który ze względu na swoje gabaryty jest z kolei nazywany „małym pałacykiem” w zasobach prezydenckich i dawniej służył jako główna siedziba głowy państwa). [6, 7] 

To nazewnictwo pokazuje, że niezależnie od tego, jak nazwiemy te budynki, polska polityka od lat kręci się wokół nieustannego przeciągania liny między „małym” a „dużym” pałacem.

[1] https://powiempolsce.pl

[2] https://www.prezydent.pl

[3] https://polskieradio24.pl

[4] https://www.gov.pl

[5] https://dobryslownik.pl

[6] https://www.prezydent.pl

[7] https://warszawa.fandom.com


share.google

PS. W załączeniu filmik z programu "Kulisy Manipulacji" TV Republika o demiurgu łamania polskiego prawa w Polsce, niejakim Klausie Bachmannie.

PS2. Dodaję jeszcze znaną piosnkę Llacha L`estaca czyli Pal, w wykonaniu Jacka Kaczmarskiego. Ku przestrodze. 

Patrzył na równy tłumów marsz, 

Milczał wsłuchany w kroków huk, 

A mury rosły, rosły, rosły 

Łańcuch kołysał się u nóg... 

Jacek Kaczmarski 1978

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 127
u2
Zawód:
inżynier po studiach na Wydziale Telekomunikacji PW w Warszawie
Miasto:
Dowspuda Suwalszczyzna

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 88
Liczba wyświetleń: 113 055
Liczba komentarzy: 486

Ostatnie wpisy blogera

  • "Dieta planetarna" a "Talerz harwardzki"
  • Prof. Binienda o Smoleńsku: „Samolot został zniszczony przez eksplozje”
  • Ranking wywiadów według L`Express

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności