Gloryfikacja zbrodniarzy z UPA przez ukraińskiego prezydenta nie jest pomyłką ,lapsusem czy feralnym momentem w generalnie dobrych relacjach Warszawy z Kijowem. Nie. Nic bardziej mylnego. To nie przypadek. Przeciwnie . To.element długofalowej strategii. Pokazanie Zachodowi,że Polska nie jest już mostem łączącym Europe Wschodnią z Europą Zachodnią i że powinno się rozmawiać odtąd ws.Ukrainy przede wszystkim z nią samą - to przejście przez Kijów także do następnego etapu relacji z nami. Już nie w charakterze sojusznika w potrzebie ,kraju z długami wdzięczności do Polski jak od Rowu Marianskiego po szczyt Himalajów tylko - uwaga ! - KONKURENTA . Tak,proszę nie regulować odbiorników . Następuje ,na naszych oczach i z naszym udziałem, nowa jakość . Doprawdy jednak można było przewidzieć,że tak się stanie. Autor tych słów ostrzegał juz dawno przed wieloletnia strategią Ukrainy ,która sprowadza się do uznania,że Rosja jest, owszem, wrogiem,ale Rzeczpospolita jest natomiast... przeciwnikiem w regionie. Już wcześniej cytowalem i teraz przypomnę wypowiedz bardzo wpływowego niegdyś doradcę w Kancelarii Prezydenta Zelenskiego ,aktora, jak on sam,ale też oficera wywiadu -Oleksija Arestowycza. Dziś mieszka na emigracji,jest zdecydowanym krytykiem Zełenskiego,ktorego oskarża o zapędy dyktatorskie ,a jednak to co napisał już pod koniec roku 2022,a więc w okresie (dla wielu ) swoistego " miesiąca miodowego" w relacjach Warszawy i Kijowa - dobrze oddaje stan umyslow ,ale i plan strategiczny ukraińskich elit. Aresztowycz był bardzo szczery,jak na polityka/ wysokiego urzędnika państwowego. Stwierdził ni mniej ni więcej, że Ukraina będzie rywalizować z Polską o pozycję lidera regionu- i,uwaga, te walkę wygra !
Cóż ,nic dodać nic ująć. Ja potraktowałem te słowa jako ujawnione strategię Kijowa. Inni jej nie zauważyli albo woleli nie zauważyć albo zapomnieli. A teraz są zdziwieni.
Proszę Państwa, Ukraina jako strategiczny konkurent , bez żadnych długów wdzięczności, za to roszczeniowo- rewindykacyjny ANTE PORTAS...
*Artykuł ukazał się na portalu "Wpolityce.pl"