Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Rządzący światem potrzebują niewolników

Marek Sikorski, 18.02.2026


Struktura ekonomiczna świata, którą można nazwać Wielkim Kapitałem – globalnym systemem finansowym, korporacyjnym i bankowym – trwa wyłącznie dzięki istnieniu człowieka zredukowanego do funkcji użytkowej. Innymi słowy, potrzebuje niewolnika. Nie w sensie antycznym, lecz nowoczesnym: pozbawionego realnej własności, zakorzenienia, tożsamości i transcendencji.
Żyjemy w świecie, w którym proces ograniczania ludzkiej autonomii nie ma charakteru przypadkowego. Jego mechanizmy są ekonomiczne i polityczne, a zarazem kulturowe. Aby jednostkę uczynić zależną, należy podkopać materialne podstawy jej niezależności. Kluczowe jest zniszczenie lub przejęcie środków produkcji – fabryk, kopalń, stoczni, warsztatów – wszystkiego, co umożliwia samodzielne wytwarzanie dóbr. Człowiek, który nie produkuje, lecz wyłącznie konsumuje, staje się podatny na kontrolę.
Drugim krokiem jest uzależnienie społeczeństwa od scentralizowanych źródeł żywności i dóbr pierwszej potrzeby. Gdy produkcja zostaje "skorporatyzowana", a handel zawłaszczony przez wielkie sieci, jednostka traci możliwość wyboru opartego na lokalności i samowystarczalności. W konsekwencji wspólnota ekonomiczna zostaje rozbita, a jej miejsce zajmuje relacja klient–korporacja.
Kolejny etap to ograniczenie własności. Własność prywatna – rozumiana nie jako abstrakcyjny tytuł prawny, lecz jako realne dysponowanie zasobami – jest fundamentem wolności. Człowiek posiadający ziemię, warsztat czy choćby oszczędności w gotówce nie jest całkowicie zależny od systemu. Nadmierne opodatkowanie, reglamentacja, inflacyjne osłabianie pieniądza czy eliminacja gotówki prowadzą do sytuacji, w której kontrola nad zasobami przechodzi w ręce scentralizowanych instytucji finansowych. Wirtualizacja pieniądza oznacza pełną transparentność obywatela wobec systemu, przy jednoczesnej nieprzejrzystości systemu wobec obywatela.
Jednak ekonomia to tylko połowa procesu. Niewolnik doskonały nie posiada silnych więzi. Dlatego osłabieniu ulega tradycyjna rodzina jako podstawowa wspólnota solidarności i przekazu wartości. Rodzina tworzy sieć wsparcia, która ogranicza zależność od państwa i rynku. Jej erozja zwiększa atomizację jednostek, a atomizacja sprzyja sterowalności.
Podobny los spotyka kulturę i religię. Kultura wysoka, zakorzeniona w tradycji, buduje tożsamość i wprowadza hierarchię wartości. Religia natomiast wskazuje na porządek wyższy niż ekonomiczny. Jeżeli człowiek uznaje, że istnieje autorytet przekraczający władzę pieniądza, staje się wobec niej krytyczny. Z tego powodu sekularyzacja, relatywizm i redukcja kultury do rozrywki nie są zjawiskami neutralnymi. W miejsce transcendencji pojawia się konsumpcja, a w miejsce wspólnoty – spektakl medialny.
Demoralizacja nie musi oznaczać jawnej deprawacji; wystarczy przesunięcie akcentów. Jeśli prokreacja staje się anachronizmem, a odpowiedzialność długofalowa zostaje zastąpiona natychmiastową przyjemnością, społeczeństwo traci orientację przyszłościową. Człowiek skupiony wyłącznie na teraźniejszości nie buduje trwałych struktur – ani rodzinnych, ani narodowych. Staje się mobilnym, wymiennym elementem rynku pracy.
W tym kontekście warto przywołać analizę kapitalizmu przedstawioną w „Kapitał” Karola Marksa. Marks dostrzegał, że kapitał istnieje wyłącznie poprzez wyzysk pracy najemnej. Różnica między jego diagnozą a omawianą tu tezą polega na rozszerzeniu pola eksploatacji: nie chodzi już tylko o wartość dodatkową wytwarzaną w fabryce, lecz o całokształt życia człowieka – jego czas wolny, dane, uwagę, relacje społeczne. Współczesny system finansowy nie ogranicza się do produkcji; kolonizuje sferę kultury i świadomości.
Dlaczego zniewolenie jest warunkiem trwania Wielkiego Kapitału? Ponieważ kapitał, aby się pomnażać, potrzebuje przewidywalności i kontroli. Wolny człowiek – posiadający własność, rodzinę, kulturę, religię i ojczyznę – jest bytem zakorzenionym. Ma poczucie lojalności z powodu własnych wartości, które nie podlegają rachunkowi zysków i strat. Może odmówić, może wycofać się, może tworzyć alternatywne struktury. Niewolnik natomiast nie ma dokąd wrócić ani czego bronić. Jego tożsamość jest płynna, a zależność – całkowita.
Doskonały niewolnik nie posiada więc rodziny, bo rodzina daje oparcie. Nie ma własności, bo własność daje niezależność. Nie ma kultury ani religii, bo one dają sens wykraczający poza konsumpcję. Nie ma ojczyzny, bo ojczyzna rodzi solidarność i gotowość do sprzeciwu wobec zewnętrznej dominacji.
Jeżeli przyjmiemy tę perspektywę, to obserwowane przemiany – ekonomiczne, obyczajowe i technologiczne – można interpretować jako etapy przekształcania obywatela w zarządzany zasób. Nie chodzi o pojedyncze decyzje polityczne, lecz o systemową logikę: koncentracja kapitału wymaga koncentracji władzy, a koncentracja władzy wymaga redukcji podmiotowości.
W tym sensie pytanie nie brzmi, czy Wielki Kapitał potrzebuje niewolników, lecz czy społeczeństwa są gotowe zrezygnować z fundamentów swojej wolności w imię wygody, bezpieczeństwa i pozornej stabilności. Filozoficzny spór dotyczy więc nie tylko ekonomii, ale antropologii: kim jest człowiek – autonomicznym podmiotem czy funkcją systemu? Odpowiedź na to pytanie zdecyduje, czy pozostanie obywatelem, czy stanie się zasobem.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 84
Marek Sikorski
Nazwa bloga:
Ars alit artificiem
Zawód:
historyk sztuki
Miasto:
Otmuchów

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 5
Liczba wyświetleń: 514
Liczba komentarzy: 4

Ostatnie wpisy blogera

  • Zapomnij o Bogu, bo śmierci już nie ma!
  • Nasz wspaniały świat
  • Zmartwychwstanie Patriotyzmu

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Nasz wspaniały świat
  • Zmartwychwstanie Patriotyzmu
  • Rządzący światem potrzebują niewolników

Ostatnio komentowane

  • spike, Carpe diem, memento mori.
  • u2, "nikt od pokoleń nie widział słońca. Światło uznano za symbol nierówności." Słońce to dawca darmowej energii, źródło wszelkiego życia na planecie Ziemia. Rodzaj ludzki często jest zniewalany…
  • Jarosław Banaś, Odczytałem, wysłuchałem, zgoda, tak to jest.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności