Dziś przypada rocznica wyzwolenia, jak go eufemistycznie nazywa duża część mediów polskojęzycznych „obozu koncentracyjnego” w Auschwitz, który był po prostu niemieckim obozem śmierci. Skądinąd jego pierwszymi więźniami byli Polacy i przez pierwsze pół roku jego istnienia w 1940 roku przywożono tam niemal wyłącznie naszych rodaków. Zresztą przez pierwsze dwa i pół roku Polacy stanowili większość tego niemieckiego obozu zagłady (de facto więc jest to ponad połowa czasu jego funkcjonowania ! ). Podkreślam to, bo nie tylko na arenie międzynarodowej fakty te są bardzo mało znane , ale także w naszej ojczyźnie są one rzadko , a może i coraz rzadziej, chyba z rozmysłem, pomijane.
Jednak 27 stycznia w historii Polski działy się także inne bardzo ważne wydarzenia. I tak dokładnie 520 lat temu w Krakowie, a dokładnie w drukarni Jana Hallera został wydrukowano tak zwany „Statut Łaskiego”. Była to historyczna, bo pierwsza w Rzeczypospolitej urzędowa publikacja wydana drukiem. W mniej więcej 150 egzemplarzach wydano spis wszelkich przywilejów i statutów, które obowiązywały wówczas w Królestwie Polskim.
27 stycznia ,ale za rok minie co do dnia pięć wieków wielkiej wiktorii księcia Konstantego Ostrogskiego pod Olszanicą (Mój Boże, była to wieś ...pod Kijowem ! ). Przeciwnikiem nie była ani Ruś ani Kozacy ,tylko jedyny wtedy realny wróg Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na wschodzie czyli Tatarzy. To było cos więcej niż zwycięstwo: to był pogrom ! Nasi uśmiercili 40 tysięcy Tatarów, a co ważniejsze uwolnili 80 tysięcy naszych rodaków wziętych wcześniej w jasyr. Dodajmy, że obok księcia hetmana Ostrogskiego w bitwie tej dowódcami byli Andrzej Niemirowicz i Eustachy Daszkiewicz. Zaś Tatarów gromił w tej bitwie także ojciec polskiej królowej Barbary Radziwiłłówny - Jerzy I Radziwiłł. Byliśmy pod Kijowem, zwyciężaliśmy pod Kijowem jako żywo nie tylko w pierwszym okresie XI wieku za Bolesława Chrobrego. Tenże polski książę,a później pierwszy polski król swój miecz „Szczerbcem” potem zwany wyszczerbił właśnie o kijowską „Złotą Bramę”.
Co łączy „Statut Łaskiego” ze „Szczerbcem”? Jeden i drugi padł łupem wrogów Polski. Pierwszy, „Statut Jana Łaskiego” (a dokładnie jeden z jego egzemplarzy) w XVII wieku zrabowali i dotąd nie oddali Szwedzi. Znajduje się w bibliotece uniwersytetu w Uppsala. Drugi, „Szczerbiec” skradziony został przez Prusaków w roku III rozbioru Polski w 1795 roku i do Polski wrócił z Niemiec dopiero w okresie II RP, a dokładnie w 1928 roku. Niestety ,reszty insygniów koronacyjnych zrabowanych przez Teutonów razem ze „Szczerbcem” w końcu XVIII wieku Polska nigdy nie odzyskała. Na rozkaz króla Prus Fryderyka Wilhelma III w 1809 roku złoto i srebro z koron,berła i jabłka królewskiego przetopiono na monety ,a kamienie szlachetne sprzedano.
Doprawdy historia Polski się nie przedawnia. Żądania rewindykacji zrabowanych Polsce dóbr kultury też nie...
*Artykuł ukazał się na portalu "DoRzeczy.pl"