Zimowe Igrzyska tuż, tuż, ale ja dziś przekornie , jak to Polak o dyscyplinie, której reprezentanci od listopada nie startują- przynajmniej w Europie- a która oficjalnie sezon rozpocznie za ponad dwa miesiące. Mowa o moim ukochanym żużlu. Wiem, że sport ten cieszy się znacznie większą popularnością we Wrocławiu, Lublinie, Toruniu, Bydgoszczy, Zielonej Górze, Gorzowie, Częstochowie czy Lesznie niż Olsztynie, Elblągu lub Warszawie, ale przecież także na Mazowszu czy na Warmii i Mazurach gdzie klubów żużlowych nie uświadczysz kibice sportu ściskają kciuki za naszego sześciokrotnego mistrza świata Bartosza Zmarzlika. Skądinąd świadczy o sile tego nieolimpijskiego sportu "numer jeden" w Polsce fakt, że Zmarzlik, wychowanek Gorzowa, obecnie jeżdżący w Lublinie, a za rok prawdopodobnie we Wrocławiu ma większą konkurencje u siebie w kraju niż w skali globu ! Skoro był indywidualnym mistrzem Polski tylko trzy razy, a Grand Prix, które zastąpiło IMŚ (Indywidualne Mistrzostwa Świata) wygrywał dwa razy więcej... To przypomina trochę sytuację sprzed pięciu czy sześciu dekad , gdy mówiono, że trudniej jest zdobyć, zwłaszcza w sportach walki, medal na czempionacie ZSRR niż później olimpijski krążek.
Nasza Ekstraliga jest najsilniejszą ligą świata. Tylko w jeszcze jednej dyscyplinie jest w miarę podobnie, bo PlusLiga czyli najwyższa klasa rozgrywkowa w siatkówce mężczyzn jest jedną z dwóch najsilniejszych lig ( obok włoskiej )na Starym Kontynencie, ale i globie. Ekstraliga płaci tez najlepiej na świecie ,w związku z tym wszyscy najlepsi jeźdźcy jeżdżą w polskich klubach. Jednak inaczej niż w innych dyscyplinach można w speedwayu bronić barw nie tylko jednego klubu ! Na przykład w Polsce, ale równocześnie także w Anglii czy Szwecji ,rzadziej Danii. Nawet specjalnie rozgrywki ligowe w różnych krajach mają tak ustawiony kalendarz, aby nie kolidować z polska Ekstraligą. Dzięki temu czołowi żużlowcy świata mogą zarabiać nad Wisłą, Odrą, Wartą i Sanem ,a już tylko "dorobić" w Skandynawii czy na Wyspach Brytyjskich.
A ponieważ Polacy są w speedwayu ( angielska nazwa żużla) są najmocniejsi na świecie to FIM (Międzynarodowa Federacja Motorowa) specjalnie zmieniła przepisy rozgrywania drużynowych mistrzostw świata, gdzie musiało startować po czterech reprezentantów każdego kraju na formułę zawodów o nazwę Speedway od Nations , gdzie potrzeba już tylko dwóch jeźdźców, Po prostu władzom światowego sportu motorowego i żużla znudziły się, odgrywane praktycznie co roku na koniec finałów rywalizacji drużynowej, "Mazurki Dąbrowskiego".
Tak, jesteśmy i pozostaniemy żużlowym mocarstwem. Jaka szkoda tylko, że żużla nie ma w programie Igrzysk Olimpijskich....
*Artykuł ukazał się w tygodniku "Gazeta Olsztyńska"