To nie ukłon wobec dam. To stwierdzenie faktu. No,prawie. Ale żadna to propaganda. Świadczą o tym wyniki Biało -Czerwonych w 2025 roku. Nasze damy zdobywały medale i tytuły mistrzostw świata i Europy, dla nich grano najpiękniejsza melodię na globie czyli "Mazurek Dąbrowskiego". Podbijały stadiony,korty,ringi. Polscy huzarzy polskim damom mogą tylko solidnie zazdrościć .
A oto dowody,oto konkrety. Zacznijmy od tzw.białego sportu.Iga Świątek po raz pierwszy wygrała Wimbledon ,a na koniec sezonu była druga. Należy to bardzo docenić.
Skoro jesteśmy przy kobietach. Globalna dominatorka w kajakarstwie górskim AD 2025 to nasza rodaczka, wicemistrzyni olimpijska Klaudia Zwolińska. Na mistrzostwach świata zdobyła dwa złote I jeden brązowy medal.
Tak,w tym roku polski sport rzeczywiscie ponownie w wielkiej mierze był kobietą. Oto mistrzyni olimpijska z Paryża(jedyne złoto dla Polski...) Aleksandra Mirosław wysłuchała "Mazurka Dąbrowskiego" za złoto mistrzostw globu i ponownie pobiła rekord świata. To juz jej trzeci tytuł mistrzyni globu (ma jeszcze trzy "brązy").
W naszym ,w tym roku wyjątkowo medalodajnym, pięściarstwie znów "potęgą były -i basta!" , trawestując Wyspiańskiego. Złoty medal Anety Kaczmarskiej ,srebra Anity Rygielskiej i Julii Szeremety dały nam 5 miejsce w klasyfikacji generalnej (obie płci) ,choć panowie nie wywalczyli żadnego medalu ! W tabeli medalowej kobiet nasze dziewczyny były na miejscu trzecim. A gdyby nie niesprawiedliwe werdykty to tylko dzięki samym damom Polska byłaby na trzecim miejscu w koedukacyjnej tabeli ! Na dodatek jesienią Polki wygrały klasyfikację medalową młodzieżowych mistrzostw Europy.
Wreszcie jedyny dla Bialo -Czerwonych medal lekkoatletycznych mistrzostw świata zdobyła też dama,nasza rodaczka z Białorusi Maria Żodzik. To srebro smakowało chyba jeszcze lepiej niż drugie miejsce Polski w Drużynowych Mistrzostw Europy i sporo medali (2 złote,1 srebrny i 1 brązowy) w halowym czempioniacie Starego Kontynentu (skończyliśmy je na piątym miejscu).
A na deser jedna z najlepszych futbolistek świata Ewą Pajor,która podbija hiszpańską żeńska La Ligę ( tak naprawdę nazywa się "Liga F") . W tym roku do pięciu tytułów mistrza Niemiec w barwach Wolfsburga dołożyła mistrzostwo Hiszpanii w koszulce FC Barcelona i finał Ligi Mistrzyn-pierwszy z klubem z Katalonii,ale dla niej już...piąty. No i ta mistrzyni Europy do lat 17 z reprezentacją Polski (12 lat temu) została Królową Strzelczyn w hiszpańskiej lidze-jednej z dwóch najmocniejszych na Starym Kontynencie. "Lewy" w spódnicy? I mało jej,mało,mało...
Polski sport kobietami stoi -i basta!
*Artykuł ukazał się w tygodniku "Sieci"
Według wielu źródeł to Cilia Flores zza pleców Chaveza i Maduro pociągała ... za wszystkie sznurki i faktycznie rządziła Wenezuelą, obsadzając kluczowe stanowiska swoją rodziną, kubańskimi najemnikami oraz swoimi niewolnikami, tfu zwolennikami.
Ta tajemnicza kobieta właśnie została porwana! Czy grozi nam II Wojna trojańska?
Może dobrze poinformowany poseł globtroter o tym napisze ;-)
Jakoś Trump nie przypomina mi Parysa. Nawet wątpię sądząc z charakteru czy przyznałby złote jabłko akurat Afrodycie a nie Herze.