Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

WAYNE ROONEY! A KIEDY LUBAŃSKI CZY BORUC?

Ryszard Czarnecki , 18.10.2022
Facet w dresie z kapturem w ciemnym pomieszczeniu na treningu bokserskim okłada worek. Serie ciosów. Zdejmuje kaptur. Tak, to Wayne Rooney. Tak zaczyna się 106-minutowy dokument o jednym z największych piłkarzy Anglii w historii. Filmik z dzieciństwa: mały Wayne kiwa, strzela, odbiera puchar. Rozmowa w samochodzie: Wayne już po zakończeniu kariery prowadzi auto i rozmawia z dziennikarzem, kamera pracuje. Ślub w Portofino w Italii, Wayne tańczy i… śpiewa. Żona o nim: „romantyczny!”. Dzieciństwo w biednej, „zapomnianej" dzielnicy. Wypowiedź mamy Wayne'a: „Tylko piłka była dla niego ważna”. Mówi menadżer Evertonu w latach 2002-2013 David Moyes – u niego Wayne zadebiutował w wieku 17 lat w Premiership: „Był wielkim talentem”. Inna legenda Gary Neville licytuje: „Nieprawdopodobny talent”. 19 października 2002 roku mecz z Arsenalem: Rooney wchodził w 80-minucie, zmieniając naszego rodaka z Kanady Tomasza Radzińskiego i strzela decydującego gola na 2:1 z 20 metrów. Słynny trener Arsenalu Francuz Arsene Wenger mówi po tym meczu: „Rooney zrobił różnicę”. Wayne najpierw strzelił gola Arsenalowi, a dopiero po trzech miesiącach miał swoją pierwszą konferencję prasową. Wayne’a wspomina nad jeziorem Fryken trener reprezentacji Anglii Szwed Sven Eriksson: „Od razu mówił, że jest gotowy do gry”. Potem wypowiedź Davida Beckhama, kapitana Anglików w latach 2000-2006. Pierwszy mecz Wayne'a w reprezentacji Anglii – z Turcją (2:0). Pierwszy gol – z Macedonią (2:1). 19-letni chłopak jedzie na mistrzostwa Europy do Portugalii w 2004 i wychodzi w pierwszym składzie na mecz z Francją na Estadio da Luz w Lizbonie i strzela gola na 1:0. Ostatecznie Anglicy przegrywają 1:2 po karnym Henry'ego. Kulisy zgrupowania: Wayne i inni wskakują do specjalnej wanny napełnionej lodowatą wodą. Potem mecz ze Szwajcarią i Rooney strzela decydującego gola na 1:0. Albion w następnym meczu wygrywa z Chorwacją 4:2, a Wayne strzela swojego trzeciego gola na tych ME.
W dokumencie Matta Smitha z muzyką Waltera Maira o Rooneyu, dziennikarz pyta Erikssona, czy Wayne był „białym Pele”. Eriksson, odpowiada, że miał 10 lat, jak w jego kraju odbywały się mistrzostwa świata, na których Brazylia zdobyła swój pierwszy tytuł, ale był tak mały, że Pelego nie pamięta…
Ćwierćfinał ME 2004 z gospodarzami, czyli Portugalią. Rooney doznaje kontuzji, zabierają go do szpitala i tam ogląda rzuty karne wygrane przez późniejszych wicemistrzów Europy z Półwyspu Iberyjskiego.
Po powrocie z Portugalii Rooney zmienia klub na Manchester United Alexa Fergusona. Dotychczas wielbiący go kibice Evertonu wywieszają transparenty z napisami „Judasz”, „Zdrajca”. Cóż, Everton to klub dla „zwykłych ludzi”, „People Club”, a MU to elita. Debiut w Lidze Mistrzów z tureckim Fenerbahce. MU wygrywa 6:2, a Wayne strzela hattricka. 29 kwietnia 2005 klub Rooney’a gra z Chelsea Mourinho. Wayne najpierw ostro fauluje kolegę z reprezentacji Johna Terry, a następnie sam jest faulowany i znoszą go z boiska.
Na Mundial w 2006 Rooney jedzie, chociaż jest kontuzjowany, Eriksson po latach mówi szczerze: „Kibice zabiliby mnie,gdybym nie wziął go, chociażby na jeden mecz”. Anglicy stacjonują w Baden-Baden (byłem, polecam termy!), o którym Eriksson powie szczerze: „śpiące, niemieckie miasto”. Do angielskich piłkarzy przyjeżdżają ich zony i narzeczone. Rooney ze Szwecją gra w pierwszym składzie,ale nie kończy meczu, potem Anglia wygrywa z Ekwadorem 1:0 po golu Beckhama z wolnego. Znów ćwierćfinał z Portugalią, choć tym razem to MŚ, a nie ME. Ronaldo prowokuje Rooneya, ten go fauluje i wylatuje z boiska po czerwonej kartcę. Eriksson na konferencji prasowej: „Nie zabijajcie go, bo to złote dziecko angielskiego futbolu. Potrzebujemy go!” Dwaj wielcy rywale z dwóch różnych reprezentacji grają jednak razem w jednym klubie – Manchesterze United. W kolejnym sezonie po Mundialu razem z nim wygrywają Ligę Mistrzów, a Rooney zostaje Piłkarzem Roku.
Kolejny Mundial – RPA 2010. Anglia bezbramkowo remisuje w Cape Town, kibice buczą, a Rooney schodząc z boiska, gniewnie im odpowiada. Zaraz po afrykańskich mistrzostwach awantura z Fergusonem i Rooney omal nie odchodzi z MU…
Dawno nie oglądałem tak dobrego – i prawdziwego dokumentu – o wielkim piłkarzu. Chciałbym, aby takie filmy kręcono o legendach polskiego futbolu.
*tekst ukazał się w „Polska Times” (17.10.2022)
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 238
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 995
Liczba wyświetleń: 8,139,244
Liczba komentarzy: 11,169

Ostatnie wpisy blogera

  • MALI LUDZIE,WIELCY IDIOCI.
  • BRZYDSZA TWARZ MUNDIALU
  • MIAŁEM RACJĘ CZYLI TERAZ WSZYSCY MĄDRZY

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • u2, "Niemcy tłuką Polaków'Z tego co widziałem na krótkich filmikach na X to niemiecka Polizei nie utworzyła kordonu wokół głazu i była wolna amerykanka, czyli tłuczenie pojedynczych Polaków stawiających…
  • Mrówka, Bez urazy... Ktoś ogląda to żenujące widowisko?
  • u2, "uczestniczy w nim aż 48 państw co stanowi… 25 procent wszystkich państw należących do ONZ" Czyli wielki sukces organizacyjny. Ale dlaczego nie ma na tym Mundialito Polski? Spoczęli na laurach…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności