Dziennikarz lokalnego portalu www.naszamlawa.pl Łukasz Masiak został brutalnie zamordowany. Pisał prawdę i nie dawał się zastraszyć. Działał zgodnie z misją dziennikarską. Słynął z bezkompromisowości. Otrzymywał pogróżki. Został wcześniej dotkliwie pobity przez nieznanego sprawcę.
Sam Masiak twierdził, że napad i pogróżki są związane z jego pracą i ukazywaniem prawdy. Dzisiaj Łukasz Masiak nie żyje.
***
W Świętochłowicach dziennikarz Śląskiej Telewizji Miejskiej Grzegorz Mika jest poddawany ogromnej presji „nieznanych” osób, które kierują do niego groźby karalne wyrządzenia mu krzywdy.
W wielu miejscach, na polskiej prowincji, ludzie ujawniający prawdę i opisujący patologię władzy albo biznesu żyją pod presją bezpośredniego zagrożenia ich zdrowia i życia. Wielu z nich po tym jak przebito im wszystkie opony lub rozbito wszystkie szyby w samochodzie wycofali się w poczuciu braku bezpieczeństwa dla siebie i rodziny.
Wielu poddało się i zamilkło po otrzymaniu anonimów lub telefonów z pogróżkami, wiedząc, że ujawnianie prawdy o przekrętach władzy i biznesu może skończyć się dla nich lub dla ich bliskich utratą pracy, kalectwem lub nawet śmiercią.
Nie potępiam tych ludzi. Rozumiem co czują i jak wielkiej presji są poddani. Rozumiem strach o siebie i swoich bliskich. Rozumiem, że stając naprzeciw kłamstw i wielomilionowych przekrętów, muszą sobie odpowiedzieć, czy warto dla ujawnienia prawdy, dla napiętnowania krętaczy i oszustów poświęcić bezpieczeństwo swoich bliskich, swoje zdrowie i swoje życie.
W takim bilansie wielu ludzi wybiera pozór spokoju i bezpieczeństwa. Rozumiem tych ludzi.
Ale wiem. Po prostu ja to wiem, że wielu odważnych i bezkompromisowych ludzi, tak jak Łukasz Masiak czy Grzegorz Mika nie poddają się. Nie dają się zastraszyć, tropią niegodziwości, oszustwa i zwykłe złodziejstwo.
Odkrywając prawdę, stawiając odważne pytania, formułując niewygodne i niebezpieczne wnioski oraz nazywając po imieniu patologię władzy lub biznesu, są solą PRAWDY. Są istotą normalności, bez której nasz kraj stanie się bananową republikę z białoruskimi albo nawet ruskimi patologiami, gdzie bogaci i bezwzględni biznesmeni, albo skorumpowani politycy zawłaszczą sobie nasze państwo.
Tylko prawda może nas wyzwolić. Tylko PRAWDA pomoże nam przynieść pożądane zmiany, abyśmy byli dumni z Polski i abyśmy czuli się u siebie dobrze.
***
Ludzie tacy jak Politkowska, czy Masiak dają mi siłę, zwłaszcza w taki dzień jak dzisiejszy poniedziałek, kiedy muszę zdecydować, czy publikować kolejne niewygodne pytania, czy odkryć kolejne przekręty „Układu Świętych Krów”, które stawiają się ponad prawem, ponad moralnością i ponad etyką biznesu oraz samorządowej polityki.
Muszę kolejny raz odpowiedzieć sobie czy pogróżki, zniszczony samochód i anonimowe telefony zwyciężą? Czy dam się przestraszyć?
Ale jeśli dam się przestraszyć, jeśli zamilknę - oszuści zwyciężą.
A ja? Czy będę umiał popatrzeć sobie w twarz w lustrze?
Dlatego nie chcę się poddać groźbom i naciskom. Nie chcę dać się zastraszyć i nie chcę przerwać dociekania prawdy.
Muszę nadal stawiać pytania. Nadal muszę z mojej prowincji piętnować draństwo, oszustów i złodziejstwo. Przekręty muszą być piętnowane, inaczej ile warte będzie nasze życie pod presją, w strachu i bez perspektywy sprawiedliwego rozliczenia?
***
Jeśli trzeba płacić największą cenę za ujawnienie prawdy, jeśli obrona lokalnych przedsiębiorców oszukanych i okradzionych przez wielki koncern, albo mieszkańców oszukanych przez samorządowych krętaczy opłacanych łapówkami i skorumpowanych wielkimi pieniędzmi, musi być okupiona bólem, cierpieniem, poczuciem niebezpieczeństwa i zagrożeniem zdrowia, a nawet życia, to mimo wszystko, a nawet właśnie dlatego, trzeba w imię pryncypiów, wartości i obrony wolności słowa stawać do walki.
Trzeba pisać i dawać świadectwo prawdzie bez względu na biznesowo-samorządowe mafie, które są zarazą naszego kraju. Które są gangreną niszczącą wszystkie bez wyjątku podstawowe wartości.
Wiem ile kosztuje mnie osobiście odpowiedzenie sobie na dylematy związane z pytaniem, czy przy trudnym i ryzykownym temacie piętnować draństwo? Czy może wygodniej będzie udać, że mnie ono nie obchodzi? Czy pozwolić się oszukać, okraść i poniżyć?
Nie pisać? Nie nagłaśniać? Żyć w mikroświecie względnego poczucia bezpieczeństwa i bezwzględnego dyktatu świństwa pierwszej klasy?
Wybieram drogę trudniejszą, w ślad wielu dziennikarzy i zwykłych obywateli, którzy już idą trudniejszą drogą.
Wybieram ryzyko, bo wolne i uczciwe media, a także wolność słowa i prawo do własnych opinii stanowią wartość, którą musimy chronić marząc o ojczyźnie wolnej od patologii i napawającej nas dumą.
Także, dlatego włączam się w inicjatywę „Uczciwe Media”, o której dzisiaj w Poranku Radia Wnet mówił Maciej Świrski.
PRAWDA zwycięży!!!
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 3474