O Cimoszewiczu wzywającym na pomoc Timmermansa i ...

"O Cimoszewiczu wzywającym na pomoc Timmermansa i niemieckim słoniu w składzie porcelany..."

Odezwała się we mnie żyłka historyka-archiwisty i poprosiłem o spisanie wywiadu, którego udzieliłem dla VOD „Gazety Polskiej”, uwaga,niemal 1,5 miesiąca przed wyborami do europarlamentu. Rozmowę przeprowadził red. Jacek Liziniewicz . Oto jej autoryzowana już treść: 
Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie, „Rozmowa niezależna”, Jacek Liziniewicz , a dzisiaj moim i Państwa gościem jest Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego i kandydat do europarlamentu z drugiego miejsca listy warszawskiej, oczywiście listy PiS-u.  
Ryszard Czarnecki: Z listy warszawskiej, ale także okołowarszawskie powiaty od Wołomina i Pruszkowa poczynając po Nowy Dwór Mazowiecki, Grodzisk Mazowiecki, Piaseczno, Otwock… 
 Czy wszystkie powiaty już objechane? 
Wszystkie objechane już nawet parę razy, znowu dzisiaj zawitam do Ursusa, tak na marginesie…     
 Tak, potwierdzam.  
- Pan Cimoszewicz też kandyduje z Warszawy … 
 Pan Cimoszewicz miał ostatnio kłopoty. Wzywał Pan go do tego, by wyjaśnił czy uciekał z  miejsca wypadku 
- Przeczytałem na pierwszej stronie znanej gazety, że uciekł z miejsca wypadku, więc chciałem dowiedzieć się jak jest i tak mu doradzić życzliwie, żeby to wyjaśnił jak najszybciej, żeby przeciął wątpliwości. Ponieważ inaczej zamiast dyskutować z nim o miejscu Polski w Unii, o przyszłości Polski w Unii Europejskiej , to siłą rzeczy ja osobiście czy inni jego konkurenci będziemy musieli o to zapytać, więc w jego interesie jest, żeby to przeciął. Ale jakoś nie słyszę, żeby się wypowiadał w tej kwestii… 
No, ja też nie. A czy Włodzimierz Cimoszewicz nie umawiał się z Wami na debatę? 
- Z tego, co wiem, to Włodzimierz Cimoszewicz nie chce żadnej debaty z nami. Zresztą ciekawe, bo zobaczyłem ogłoszenie, że jedzie -ale do Lublina popierać Joannę Muchę , która startuje do PE... 
Ale debatował z Timmermansem i Aleksandrem Kwaśniewskim… 
- Tak, wzywał na pomoc Timmermansa, ale tę pomoc przekazuje też Joannie Musze. Popiera osobę, która startuje z drugiego miejsca w Lublinie, popiera osobę, która może wyprzedzić pana Hetmana z PSL-u. Takie ciekawostki wewnątrzkoalicyjne w ramach Koalicji Europejskiej. Natomiast pan Timmermans poparł wcześniej jego, potem „Wiosnę” – to się tak chyba „zeruje”, bo to jednak bądź co bądź dwa różne ugrupowania. To też ciekawa rzecz, bo Koalicja Europejska to też kandydaci, którzy  jeśli wejdą do europarlamentu, to będą w czterech innych frakcjach: chadecja (czyli EPL, a więc Platforma i PSL), Zieloni, Nowoczesna (liberałowie czyli ALDE), natomiast pan Miller, pan Cimoszewicz, pan Belka - może też pan Liberadzki do socjalistów (lewicy). Zatem , muszę powiedzieć, coś niesamowitego… 
To jest dosyć dziwne. Ja widziałem taką ulotkę na której z jednej strony występował Andrzej Halicki, z  drugiej strony Włodzimierz Cimoszewicz na jednej ulotce, a pośrodku napis: „wielki wybór”… Rzeczywiście, z tej perspektywy patrząc. No i  drugą ulotkę do tego dostałem samego Halickiego – no ,więc chyba on sugeruje, że zaiste jest to wielki zgryz dla wyborców Koalicji. 
Tak, tak, mogą jeszcze Bartoszewskiego wybrać, ale ten Bartoszewski dobrze mówi o PiS-ie na przykład, wzbudzając niechęć innych kolegów z listy warszawskiej Koalicji Europejskiej. Szczerze mówiąc, ja miałem wczoraj spotkanie w Wawrze,siedmioro nas było kandydatów PiS , więc pełna harmonia, oczywiście, że każdy chce by głosować na niego, ale wszyscy mówimy dobrze o innych kolegach. To, co nieoficjalnie mówią kandydaci z Platformy o swoich kolegach z Nowoczesnej czy PSL-u – to uszy więdną, gdy się słucha. 
Pan Poseł będzie miał nowe billboardy w Warszawie i tym razem na koszt Platformy Obywatelskiej? 
- To znaczy będę miał  nowe z Jarosławem Kaczyńskim, ale to nie na koszt Platformy, tylko na mój koszt, ale rzeczywiście, ma Pan rację, rzeczywiście, tutaj Pan nawiązuje do wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w alei Solidarności, który wydał wyrok w pierwszej sprawie w trybie wyborczym w tej kampanii. Pierwsza sprawa w ogóle wytoczona przez Prawo i Sprawiedliwość w trybie wyborczym i pierwsza moje zwycięstwo , mam nadzieję, że to będzie sprawa ostatnia. Odpowiedziałem na te kalumnie, kłamstwa Koalicji Europejskiej, Czarnecki na nich z taką twarzą nienawistnie przekrzywioną (komputery tu musiały pracować) ucieka do Brukseli, w której jestem już trzecią kadencję… Gdyby student prawa wygłosił taka tezę na egzaminie z logiki, to zapewne na każdej uczelni zostałby wyrzucony z egzaminu. 
 …Już by pan poseł doszedł kilkakrotnie piechotą przez ten czas do Brukseli… 
- Natomiast logika, ta której się wymaga od prawników, reprezentantów prawa nie jest logiką Platformy Obywatelskiej. Jednym słowem wytoczyłem proces i wygrałem go. I co mają zrobić? W miejscu tych starych billboardów nakleić nowe. Nie mam ich, nie pokażę, ale może dobrze, bo byłaby mowa o ustawce. Na tych nowych ma być napis  „Koalicja Europejska” (i kto wchodzi w skład: PO, PSL, Nowoczesna, SLD) przepraszają pana Ryszarda Czarneckiego i tu takie moje zdjęcie, z  tych moich billboardów, duże, z dopiskiem „za podanie nieprawdy, iż ucieka do Brukseli”. Więc czekam… Państwo, którzy są w Warszawie i zauważyliby te nowe billbordy, bardzo proszę o informację. 
A ile tamtych było? Ja widziałem dwa. 
 - Ja mam wiedzę o kilkunastu co najmniej w Warszawie i okolicach, ale pewnie nie wszystkie wykryłem, nie wszędzie byłem, w każdym razie proszę za Państwa pośrednictwem o informację, czy tam gdzie był ten Czarnecki uciekający do Brukseli, teraz już wisi ten Czarnecki, który jest przepraszany. Bardzo będę wdzięczny za informację, bo jeżeli na przykład był tamten, ale teraz wisi inny billboard, na przykład Platformy Obywatelskiej, z Polską jako dzieckiem i Unią jako dorosłą osobą, to proszę o informację bo to byłoby złamanie wyroku sądu. 
 Właśnie Niemcy bardzo się zainteresowali kampanią wybroczą w Polsce. Telewizje niemieckie i media maja pretensję, ze TVP transmitowała defiladę na 3 Maja, a  nie przemówienie Donalda Tuska. 
 - A to ciekawe, że w Berlinie mają układać program Telewizji Polskiej… 
Tak, to jest ciekawe… Ale mnie zaintrygowała jeszcze jedna informacja – producenci szparagów w Niemczech narzekają, ze przez 500plus nie mają robotników. To MSZ niemiecki. Jak pan to ocenia? 
- Wie pan, jako historyk pamiętam pojęcie Herrenvolk, „naród  panów”. Jednak dobrze byłoby, gdyby Niemcy się samoograniczali w  tych refleksjach, bo to naprawdę jest obraźliwe i oni chyba może nawet nie zdają sobie sprawy z tego, co mówią. To zresztą nie tyle bezczelna interwencja, ale  taka „przaśna” – bo co to oznacza? Ano to, że źle, iż polskie państwo daje na polskie dzieciaki, bo klapę ze szparagami w Niemczech powoduje. Muszę powiedzieć, ze to niemiecki słoń w składzie porcelany. 
 Ciekawe jaka gałąź niemieckiej gospodarki się zawali, jak to pierwsze dziecko dostanie 500 plus? 
 - Problem polega na tym, że gospodarka niemiecka już spowolniła, więc wtedy to już będzie jakieś … Mój Boże… My się śmiejemy, ale mnie ten sposób myślenia poraża… Co to w ogóle jest? Czy oni naprawdę nie mają poczucia, że mówiąc tym tonem budzą taki odruch sprzeciwu w każdym, kto myśli w kategoriach zdroworozsądkowych, patriotycznych. Co to w ogóle za ton? Co za arogancja? Co za ustawianie? A propos w ogóle tej telewizji niemieckiej, która mówi, że telewizja w Polsce powinna transmitować Tuska, a nie defiladę… Kto to mówi? No ,kto to mówi? Mówi to telewizja, która przemilczała kompletnie gwałty na niemieckich kobietach w Kolonii  czy innych niemieckich miastach w noc sylwestrową. Telewizja, która jest najbardziej „politycznie poprawna” , która jeśli jest jakieś wyjątkowo groźne przestępstwo, to nie podaje jakiego wyznania był sprawca, bo przecież często są to muzułmanie. 
Dziękuję Państwu bardzo serdecznie, moim i państwa gościem był Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Dziękuję bardzo.