Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Szkoda wpychać Azerbejdżan w rosyjskie łapy

Ryszard Czarnecki 18.04.2018
Poniżej zamieszczam wywiad, jaki udzieliłem redaktorowi Tomaszowi Karpowiczowi dla portalu wPolityce.pl
Dlaczego pojechaliście do Azerbejdżanu?
Ryszard Czarnecki, europoseł Prawa i Sprawiedlwiości: Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy szczególną uwagę przykładają do kontaktów z szeroko rozumianym obszarem postsowieckim. Dowodem na to jest fakt, że w naszej europejskiej partii mamy aż cztery partie z Kaukazu Południowego, dwie partie z Gruzji, jedną partię z Armenii i również partię z Azerbejdżanu, która w wyborach prezydenckich wystawiła swojego kandydata Gudrata Gasangulijewa. Aby uprzytomnić jak ważna dla Polaków w ECR i dla samego ECR jest sprawa kontaktów z krajami postsowieckimi, co jest kontynuacją polityki Lecha Kaczyńskiego, jest fakt, że zeszłoroczny szczyt naszej partii odbył się w stolicy Armenii, a tegoroczny odbędzie się właśnie w Azerbejdżanie. Uważamy, że nie należy się odwracać do krajów Kaukazu Południowego i Azji Centralnej. Oznacza to wpychanie tych krajów w łapy Rosji.
To była oficjalna delegacja?
Była to oficjalna delegacja frakcji ECR, przewodniczącym był Kosma Złotowski, który jest członkiem specjalnej delegacji Unia-Gruzja-Armenia-Azerbejdżan. Był też z nami David Campbell Bannerman.
Byliście jednak ostrzegani, by nie jechać do Azerbejdżanu, bo poniesiecie konsekwencje.
Nic takiego nie miało miejsca, nie było żadnej oficjalnej informacji, żadnego maila do władz naszej frakcji. To widoczna hipokryzja Europy Zachodniej. Kiedy Donald Tusk tuż po wyborach gratuluje prezydentowi Alijewowi zwycięstwa, to nie ma żadnego problemu. Z tym politykiem spotkały się też Merkel i Mogherini oraz Renzi i Juncker. Dopiero gdy polscy politycy spotkają się z Alijewem to pojawiają się pretensje. W ten sposób kontynuujemy politykę śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który bywał w Azerbejdżanie i podnosił kwestię współpracy polsko-azerosko-gruzińsko-ukraińskiej. Krytyka naszej wizyty to przykład skrajnej hipokryzji.
Mimo wszystko, ponieśliście konsekwencje swojej decyzji. Było warto? Wykluczenie z misji obserwacyjnych będzie trwało do końca kadencji PE.
Kontynuowanie polityki prezydenta Kaczyńskiego jest rzeczą kluczową nie tylko dla Polski, ale i dla całej Unii Europejskiej. W ten sposób ograniczamy wpływy rosyjskie na tamtym terenie. Natura nie znosi próżni, jeżeli nas tam nie będzie, to będą Rosjanie. Odwracanie się plecami oznacza wpychanie Baku, Tbilisi, Erywania czy Astany w łapy Rosji.
Planujecie odwołać się od tej decyzji?
Decyzja zapadnie jutro. Uważam, że jest to siłowe załatwianie spraw. Oświadczenie, które nas dotyczy jest skrajnie nieprofesjonalne. Pojawił się m.in. zarzut, że byłem w Uzbekistanie. To kompletna nieprawda. Byłem w Kazachstanie, Kirgistanie, Mongolii, Tadżykistanie, ale Uzbekistanu nigdy nie odwiedziłem. Odwołują się też do mojej rzekomej wypowiedzi w Azerbejdżanie, której nigdy nie udzieliłem. To zwykłe polowanie z nagonką, które przypomina mi czas, gdy odwoływano z funkcji wiceszefa europarlamentu. Traktuję to jako atak na mnie, atak na próbę walki o polskie interesy poprzez Parlament Europejski. A z tym regionem musimy współpracować.
Dlaczego pojechaliście do Azerbejdżanu?
Ryszard Czarnecki, europoseł Prawa i Sprawiedlwiości: Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy szczególną uwagę przykładają do kontaktów z szeroko rozumianym obszarem postsowieckim. Dowodem na to jest fakt, że w naszej europejskiej partii mamy aż cztery partie z Kaukazu Południowego, dwie partie z Gruzji, jedną partię z Armenii i również partię z Azerbejdżanu, która w wyborach prezydenckich wystawiła swojego kandydata Gudrata Gasangulijewa. Aby uprzytomnić jak ważna dla Polaków w ECR i dla samego ECR jest sprawa kontaktów z krajami postsowieckimi, co jest kontynuacją polityki Lecha Kaczyńskiego, jest fakt, że zeszłoroczny szczyt naszej partii odbył się w stolicy Armenii, a tegoroczny odbędzie się właśnie w Azerbejdżanie. Uważamy, że nie należy się odwracać do krajów Kaukazu Południowego i Azji Centralnej. Oznacza to wpychanie tych krajów w łapy Rosji.
To była oficjalna delegacja?
Była to oficjalna delegacja frakcji ECR, przewodniczącym był Kosma Złotowski, który jest członkiem specjalnej delegacji Unia-Gruzja-Armenia-Azerbejdżan. Był też z nami David Campbell Bannerman.
Byliście jednak ostrzegani, by nie jechać do Azerbejdżanu,bo poniesiecie konsekwencje.
Nic takiego nie miało miejsca, nie było żadnej oficjalnej informacji, żadnego maila do władz naszej frakcji. To widoczna hipokryzja Europy Zachodniej. Kiedy Donald Tusk tuż po wyborach gratuluje prezydentowi Alijewowi zwycięstwa, to nie ma żadnego problemu. Z tym politykiem spotkały się też Merkel i Mogherini oraz Renzi i Juncker. Dopiero gdy polscy politycy spotkają się z Alijewem to pojawiają się pretensje. W ten sposób kontynuujemy politykę śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który bywał w Azerbejdżanie i podnosił kwestię współpracy polsko-azerosko-gruzińsko-ukraińskiej. Krytyka naszej wizyty to przykład skrajnej hipokryzji.
Mimo wszystko, ponieśliście konsekwencje swojej decyzji. Było warto? Wykluczenie z misji obserwacyjnych będzie trwało do końca kadencji PE.
Kontynuowanie polityki prezydenta Kaczyńskiego jest rzeczą kluczową nie tylko dla Polski, ale i dla całej Unii Europejskiej. W ten sposób ograniczamy wpływy rosyjskie na tamtym terenie. Natura nie znosi próżni, jeżeli nas tam nie będzie, to będą Rosjanie. Odwracanie się plecami oznacza wpychanie Baku, Tbilisi, Erywania czy Astany w łapy Rosji.
Planujecie odwołać się od tej decyzji?
Decyzja zapadnie jutro. Uważam, że jest to siłowe załatwianie spraw. Oświadczenie, które nas dotyczy jest skrajnie nieprofesjonalne. Pojawił się m.in. zarzut, że byłem w Uzbekistanie. To kompletna nieprawda. Byłem w Kazachstanie, Kirgistanie, Mongolii, Tadżykistanie, ale Uzbekistanu nigdy nie odwiedziłem. Odwołują się też do mojej rzekomej wypowiedzi w Azerbejdżanie, której nigdy nie udzieliłem. To zwykłe polowanie z nagonką, które przypomina mi czas, gdy odwoływano z funkcji wiceszefa europarlamentu. Traktuję to jako atak na mnie, atak na próbę walki o polskie interesy poprzez Parlament Europejski. A z tym regionem musimy współpracować.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1470
Domyślny avatar

xena2012

18.04.2018 22:31

Czy nie za dużo zajmujemy się problemami innych krajów?Nie mamy swoich klopotów?
paparazzi

paparazzi

19.04.2018 01:24

W odpowiedzi do: xena2012

Mamy ale trzeba wiedzieć co to polityka międzynarodowa. Pan Czarnecki świetnie opisuje wrażenia z podróży. Nie wiem czemu taka awersja.
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 7 073
Liczba wyświetleń: 8 170 879
Liczba komentarzy: 11 259

Ostatnie wpisy blogera

  • „SOMALIZACJA” SZWECJI
  • Podróż po RFN,podróż po Starym Kontynencie
  • KARMA WRACA

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • u2, "W dodatku płacił im za głosy na siebie" Czyli uczciwie zapracował na wygraną :) PS. Kiedy Szwedzi się kapną, że zapłacił kasą gangstera, z którym mieszka, czyli kasą zajumaną od Szwedów? :)
  • u2, "przetrwał lata banicji" Na której zarobił miliony w amerykańskiej firmie BlackRock. Teraz ma już ponad 70 latek i czas na wypasioną emeryturkę.
  • u2, "Bo inni w USA są dla Polski gorsi,po prostu"Koniec kadencji Prezydenta Trumpa to 20 stycznia 2029 roku. Czy wtedy wybuchnie 3wś? Całkiem możliwe. Ale najpierw powinny zostać podpisane umowy pokojowe…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności