Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Polska polityka zagraniczna 2018-2028

Ryszard Czarnecki , 05.04.2018
O polityce międzynarodowej w kontekście interesów Polski warto myśleć w perspektywie dłuższej niż rok czy nawet jedna kadencja parlamentarna. Stąd te rozważania.
Rzeczpospolita będąc jednym z pięciu największych państw w politycznej Europie – jaką jest Unia Europejska – musi prowadzić politykę godną kraju blisko 40-milionowego (plus 20-milionowa diaspora). Przy całej mojej sympatii i szacunku dla mniejszych czy wręcz małych państw naszego regionu, rząd RP powinien sobie wyznaczać aspiracje i cele, które są na poziomie Niemiec, Francji czy Włoch lub Hiszpanii, a nie Estonii czy Chorwacji. Kwestią fundamentalną jest nasze działanie w strukturach międzynarodowych, jak NATO i UE. Nie jesteśmy w nich „aby być żeby być”. W naszym interesie jest zwiększenie sprawności funkcjonowania Paktu Północnoatlantyckiego, jego poszerzanie o kraje z naszej strefy wpływów lub znajdujące się w naszym sąsiedztwie: z jednej strony państwa, które stowarzyszyły się z Unią Europejską, jak Ukraina, Mołdawia i Gruzja ‒ a z drugiej państwa wciąż neutralne, jak Finlandia i Szwecja.
Wykorzystać koniunkturę!
Strategicznym sojusznikiem Polski są Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Powinniśmy te więzy utrzymać i je pogłębić. Mocna i lojalna współpraca w ramach NATO, geopolityczny wymiar zwiększającej się obecności żołnierzy amerykańskich na terytorium RP – rotacyjnej, choć w praktyce stałej, rola Waszyngtonu w dywersyfikacji energetycznej naszego kraju, amerykański eksport gazu do Polski, ale też broni na dużą skalę – to ramy naszej współpracy. Nic tak nie łączy, jak wspólne interesy – geopolityczne, militarne i gospodarcze. Tak właśnie można by podsumować relacje polsko-amerykańskie po zmianie władzy w Warszawie i Waszyngtonie. Państwo Polskie wykorzystało niespodziewaną koniunkturę, która zaistniała po Brexicie, gdy Wielka Brytania zdecydowała się opuścić UE, a Biały Dom rozważał jakie państwo członkowskie Unii może zając miejsce Zjednoczonego Królestwa jako strategicznego partnera USA w Unii. Tym krajem stała się Polska. Oczywiście zdecydowały interesy, ale dla Donalda Trumpa atakowanego w sposób szczególnie brutalny we własnej ojczyźnie i poza nią, niesłychanie ważne było entuzjastyczne powitanie zgotowane mu przez Polaków w czasie jego pierwszej bilateralnej wizyty w Europie – w Warszawie w lipcu 2017. W sceptycznej wobec Trumpa ‒ i szerzej: USA ‒ Europie, Polska stała się sojusznikiem „numer jeden” Stanów Zjednoczonych, czyniąc z siebie punkt odniesienia dla wszystkich „proamerykańskich” krajów UE – zwłaszcza dla państw tzw. „nowej Unii” czyli naszego regionu Europy. Obiektywnie biorąc, Rzeczpospolita zwiększyła swój „ciężar gatunkowy” na politycznej mapie Europy – nawet w relacjach z państwami sceptycznymi wobec Waszyngtonu – dzięki specjalnym relacjom z USA.
Uzyskaliśmy też, dzięki fenomenalnemu wynikowi głosowania na Zgromadzeniu Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych (192 „za”, 2 wstrzymujące – najlepszy wynik w historii ONZ), miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. To instrument ważny, choć okresowy, na dwa lata. Zwiększa on nasze możliwości oddziaływania i wagę Polski przy rozwiązywaniu różnych problemów międzynarodowych, „zaprogramowujac się” na zwiększona aktywność w różnych częściach świata.
Europa Ojczyzn, Narodów i Obywateli zamiast eurofederalizmu
Jesteśmy integralną częścią Unii Europejskiej. Muszą nas jednak niepokoić tendencje, szczególnie objawiane w ostatnim czasie w w Parlamencie Europejskim , a także w propozycjach prezydenta Francji Emmanuella Macrona podjęcia kolejnych kroków w kierunku uczynienia w przyszłości z UE federalistycznego superpaństwa. Pomysły przekazywania kolejnych kompetencji z poziomów państw narodowych do Brukseli są właśnie stopniowym budowaniem projektu będącego zaprzeczeniem Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, a potem Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, których to projektów integracji europejskiej ojcami byli katoliccy politycy i kandydaci na ołtarze Kościoła ‒ Włoch Alcide de Gasperi i Francuz Robert Schuman. Polska nie tylko musi się sprzeciwiać koncepcjom „Europy dwóch prędkości” oraz „Europy wielu prędkości”, ale też bardzo zdecydowanie organizować opór tych krajów, zwłaszcza z naszego regionu, które nie odnajdują się i odnaleźć nie chcą w takiej – faktycznie dzielącej polityczną Europę – formule. Stąd  Rzeczpospolita dalej twardo powinna forsować koncepcję Europy Ojczyzn, Europy Narodów, Europy Obywateli. Polskim dogmatem powinno być uznanie, iż kompetencje Unii Europejskiej, sprecyzowane w unijnych traktatach, bądź co bądź przyjętych przez państwa członkowskie UE, nie mogą być rozszerzane bez traktatowej zgody członków Unii. Dziś niemała część pary polskiej polityki zagranicznej idzie – i słusznie – w gwizdek unijnego budżetu na lata 2021-2027. Trzeba jednak myśleć dalej, bo bardzo prawdopodobne, że będzie to ostatnia tzw. siedmioletnia perspektywa budżetowa UE, gdzie przez cały okres jej trwania Polska będzie jej beneficjentem czyli więcej będziemy brać z Brukseli niż dawać w formie składki członkowskiej. Tym bardziej dzisiaj należy myśleć o kolejnym budżecie Unii na lata 2028-2034, gdy ‒ w perspektywie poszerzenia Unii Europejskiej właśnie w tym czasie o Czarnogórę, Serbię i prawdopodobnie Albanię (sic!), przy wyraźnie obniżonej unijnej średniej PKB ‒ nasz kraj stanie się płatnikiem netto do kasy w Brukseli, nie będąc wcale wśród parunastu najbogatszych krajów Wspólnot Europejskich.
Nie dla „asymetrii”
Współpraca największego kraju UE jakim są Niemcy i największego państwa „nowej Unii”, jakim jest Polska wydaje się być naturalna. W wielu sprawach należy blisko współpracować, nie ukrywając jednocześnie różnicy interesów w kwestiach takich jak Gazociąg Północny, brak formalnego uznania polskiej mniejszości w RFN przy uznaniu mniejszości niemieckiej w Polsce (asymetria!), reparacje niemieckie dla Polski. Trzeba też zwracać uwagę, aby podkreślając to, co może łączyć: unijna polityka obronna – wiedzieć, że „tak samo” nie oznacza „to samo”. Jednym słowem: ta unijna polityka w zakresie obronności bezpieczeństwa musi przynosić realne owoce nie tylko niemieckim czy francuskim fabrykom broni i sprzętu wojskowego, ale także polskim !
Mamy specjalne relacje z Wielką Brytanią z racji NATO oraz 1,5 miliona Polaków mieszkających na terytorium Zjednoczonego Królestwa (oficjalnie niespełna milion) oraz podobnego widzenia wielu zagadnień w polityce zagranicznej, na przykład polityki wobec Rosji. Te specjalne relacje należy utrzymać mimo Brexitu, podkreślając jednak kwestię obustronnych interesów: Rzeczpospolita nie może tu być dla Londynu lewarem wobec innych dużych krajów UE uczynienia Brexitu znośniejszym dla Wielkiej Brytanii bez zadbania o prawa naszych rodaków mieszkających tam, czasowo czy na stałe .
Kluczowa jednak dla naszego znaczenia nie tylko w Europie, ale i na świecie jest współpraca regionalna. Polska musi utrzymać rolę „spinacza” krajów bałtyckich, Grupy Wyszehradzkiej oraz państw bałkańskich. Jako lider Europy Środkowo-Wschodniej zyskujemy status regionalnego a nawet ponadregionalnego „playmakera”.
*pełna wersja tekstu, który ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (03.04.2018)
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2395
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 998
Liczba wyświetleń: 8,140,665
Liczba komentarzy: 11,177

Ostatnie wpisy blogera

  • UKRAINSKIE DRONY NAD POLSKĄ ?
  • Polska ,Ukraina, konflikt czyli Kijów ante portas ...
  • ANI SŁOWA O MUNDIALU !

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, LEGION św. EKSPEDYTA: "Stało się! Pierwszy polityk Konfederacji Mentzena stawia Polskę na pierwszym miejscu" Tekst ciekawy, chociaż pomija fakt, że od dawna  to Grzegorz Braun postawił…
  • sake2020, Do listy hańbiących zachowań trzeba dołączyć  wspólne oświadczenie kardynałów Polski i Ukrainy Wymownie milczą o UPA i nad przyszłą gloryfikacją zbrodniarzy,za to ostrzegają przed ,,negatywną…
  • Mirek Skalski, Tutaj też jest taki cymbał, choć jeszcze nie grozi Polakom ale już aktywnie wybiela banderowców. Od tego się zaczyna, Dla niepoznaki przyjął ksywkę "kaczysta" mimo tego, że kaczyści razem ze swoim…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności