Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

W złym towarzystwie

Teresa Bochwic, 29.07.2014
Rozmyślałam właśnie przy porannym goleniu, jak ugryźć temat głośnej a rzekomej[i] „odmowy” SDP podpisania oświadczenia, wysmażonego przez kilka organizacji, obecnych na dyskusji o podsłuchach w Fundacji Helsińskiej. A tu świetne podsumowanie. Kolega dziennikarz, Marek Palczewski tak napisał o problemach dziennikarzy, zapraszających do programu Korwina-Mikke(http://sdp.pl/felietony/…): „Są ludzie, którym nie warto podawać ręki, bo albo nam ją zmiażdżą, albo nas spoliczkują.” Takich się nie zaprasza do programu, nawet, jeżeli są europosłami. I tu wielka rola mediów publicznych – one powinny zapraszać nawet takich, ale mają od tego specjalne programy o Europarlamencie i tam jest miejsce, by mogły się wyjęzyczyć persony o „odmiennych poglądach”. I zwyczajach typu pięścią w nos, dodajmy. Do takich, trzeba to sobie jasno powiedzieć, nie chodzi się również na dyskusje, bo co wyssą z palca, tym naplują.
W końcu czerwca dostałam zaproszenie z Fundacji Helsińskiej na ciekawie zapowiadającą się debatę o podsłuchach w pracy dziennikarskiej (wbrew temu, co napisały wirtualnemedia.pl, nie miało to być o „publikacji tygodnika "Wprost" i wydarzeniach w tej redakcji”). Oczywiście, ja – tylko jako publiczność. Dyskutanci byli z różnych towarzystw, plus Agnieszka Romaszewska z SDP.
Uczestnicy rozmaicie podchodzili do problemu, w dużej mierze nie do przyjęcia dla SDP, i w toku dłuższej dyskusji każdy zostawał przy swoim zdaniu. Pominę tony wygadywanych przy okazji bulwersujących bredni o zwiększaniu w przyrodzie ilości „cierpienia” podsłuchiwanych polityków, o tym, że czym innym jest nagrywanie Rywina przez „Agorę” a czym innym Sienkiewicza z Belką przez redakcję „Wprost”, i innych bredni całkiem zwyczajnych. Pod koniec spotkania doktor psychologii z Czerskiej zaproponował, żeby sformułować wspólne oświadczenie. Romaszewska odmówiła, podkreślając, że celem jej wizyty jest zgodnie z zaproszeniem debata, a nie formułowanie czegokolwiek na piśmie. Nie mówiła o ewentualnej treści, o rozkładaniu akcentów w oświadczeniu, tylko o tym, że dyskusja na zamkniętym spotkaniu to dyskusja, a nie oświadczenie. 
Wyszłam stamtąd z poczuciem zmarnowanego czasu.
Kilka dni później część dyskutantów ogłosiło swoje oświadczenie, w pakiecie z informacją, że Romaszewska choć na spotkaniu była, to ona, a tym samym SDP, nie podpisała oświadczenia. Chcą, to niech sobie oświadczają co chcą. Romaszewska w pierwszej reakcji postąpiła słusznie i właściwie, niepotrzebnie jednak potem moim zdaniem wkręciła się w publiczne rozważania na temat przyczyn swej odmowy.
Natomiast ci co zawsze, pokazali, że nie mogą żyć bez manipulacji.  Nie mogą zresztą w żadnej sprawie. Zawsze są do załatwienia jakieś interesy, jakaś pedagogika wstydu, lansowanie „modernizacji” czy nauczanie maluczkich. Napisali np. na portalu wyborcza.pl: „Lekarze nie bronią klauzuli sumienia”. A potem w treści: „Na zniesienie klauzuli sumienia zgodziłoby się 42 proc. ginekologów i co trzeci lekarz innej specjalizacji.” Ach, więc godzi się tylko co trzeci? Czyli że jednak dwie trzecie są za utrzymaniem klauzuli sumienia? I skąd w tekście wzięły się 24 tygodnie ciąży jako graniczny termin legalnej aborcji? Z wypowiedzi dr Dębskiego, bo przecież w ustawie nic o tym nie ma?
Ech! O czym tu gadać...
Felieton ukazal się na portalu sdp.pl
----------------------------------------------------
[i] Rzekomo = podobno tak jest, ale ja wiem, że tak nie jest.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 3138
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

30.07.2014 05:11

Kolega Palczewski przypomniał sobie, że istnieje taki mechanizm regulowania zachowań ludzkich jak bojkot czy ostracyzm towarzyski. Niech się pospieszy. Wkrótce bojkot też będzie zakazany. Za dezaprobatę wobec dokonań pewnej pani o finansowym nazwisku został już skazany ksiądz. Ale odmówić podania  ręki - to przecież też obraza. Może się okazać, że nie podanie ręki też będzie objęte kodeksem karnym jako "mowa nienawiści". Lepiej - "nienawiści mowa ciała".
Teresa Bochwic

Teresa Bochwic

30.07.2014 07:38

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Kolega Palczewski przypomniał

Dobry pomysł - nienawiści mowa ciała. "Przecież widzę, że ona mnie nie lubi! Ma za mały uśmiech!"
Teresa Bochwic
Nazwa bloga:
Blog Teresy Bochwic
Zawód:
Sokole Oko
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 592
Liczba wyświetleń: 2,333,301
Liczba komentarzy: 2,824

Ostatnie wpisy blogera

  • I znowu Niemcy. Wspomnienie cz. 2
  • Naloty sowieckie pod Warszawą. 16-17 stycznia 1945
  • Niemcy, Niemcy… i Zachód

Moje ostatnie komentarze

  • Dziękuję za tak miłą opinię o moich tekstach. Prowadzę także drugi blog na niepoprawni.pl, tam umieszczam ostatnio to samo co tu, ale tam jest też dużo dawnych, sprzed 2012 roku,  może Pana…
  • Hasło brzmi "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy"
  • Błagam, popraw tego "Trupa" w pierwszym zdaniu bloga.Bardzo ciekawy tekst. Pozdrawiam 

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Chcieli Europy, wybrali polski los
  • Poradnik męża zaufania wybory samorządowe 2014
  • Gdzie było nieproporcjonalnie dużo nieważnych,wysokie ryzyko

Ostatnio komentowane

  • Teresa Bochwic, Dziękuję za tak miłą opinię o moich tekstach. Prowadzę także drugi blog na niepoprawni.pl, tam umieszczam ostatnio to samo co tu, ale tam jest też dużo dawnych, sprzed 2012 roku,  może Pana…
  • u2, „komuniści chcieli, żeby Polacy odebrali od Niemców reparacje wojenne w postaci zakupów w tanich niemieckich sklepach żywnościowych i tekstylnych” A co gdyby jednak zrezygnować z tych reparacji…
  • , Kłaniam się. Zgadzam się z Panem w kwestii promowania wspomnień, ale pod warunkiem, że nie mijają się one z prawdą. Ostrzeganie Polaków przez panią K. czy ucieczka Żydów na początku wojny to,…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności